Istnieje kilka rodzajów planimetrów, ale wszystkie działają w podobny sposób. Dokładna konstrukcja różni się w zależności od typu, a główne rodzaje mechanicznych planimetrów to planimetry biegunowe, liniowe oraz planimetry Prytza, zwane też „siekierkowymi”. Szwajcarski matematyk Jakob Amsler-Laffon zbudował pierwszy nowoczesny planimetr w 1854 roku, a koncepcję zapoczątkował Johann Martin Hermann w 1818 roku. Po słynnym planimetrze Amslera pojawiło się wiele kolejnych rozwiązań, w tym wersje elektroniczne.
Za pierwszy uchodzi przyrząd J.M. Hermanna (1814), który jednak wkrótce przewyższony został wynalazkiem polskiego kartografa Juliusza Kolberga, opisanym 1820 w czasopiśmie Sylwan: „Opisanie składu i użycia planimetru nowo wynalezionego mierniczego narzędzia do dochodzenia powierzchni płaskich” (Feliks Kucharzewski 1902)[1].
Nie klikam w filmik, no ale widać że z różowego da się stworzyć kwadrat o boku r a z niebieskiego kwadrat o przekątnej r, więc duży kwadrat ma bok r+2^0.5 r
U mnie na studiach doktor na wykładzie z analizy matematycznej stwierdził, że żadne oznaczenie nie powinno się powtarzać w obrębie jednego wykładu i na drugiej godzinie stawiał jakieś gotyckie literki XD
Zlikwidujmy maturę, problem się rozwiąże. Następnie zlikwidujmy studia, dyplomy od razu po liceum, bo tam też jest coś wymagane. A jak już tak idziemy, to po co liceum, człowiek się tak stresuje i też ma matematykę i w ogóle. A podstawówka to tak tylko dla zabawy, jak ktoś chce to niech chodzi. Później dajmy ludziom po 20k/mc za nic nierobienie i wszyscy będą szczęśliwi. Proste.
Ustawa o liczbie pi z Indiany była projektem ustawy nr 246 z posiedzenia Zgromadzenia Ogólnego stanu Indiana w 1897 roku i jest jednym z najbardziej znanych przykładów prób ustanowienia prawdy matematycznej na drodze ustawodawczej. Pomimo swojej nazwy, głównym celem projektu była prezentacja metody kwadratury koła. Ustawa sugerowała niepoprawne wartości stałej matematycznej π, czyli stosunku obwodu koła do jego średnicy. Projekt ustawy został napisany przez lekarza i amatorskiego matematyka, jednak nigdy nie stał się prawem dzięki interwencji C. A. Waldo, profesora Uniwersytetu Purdue, który przypadkowo znajdował się w budynku legislatury w dniu głosowania.
[...]
Przybliżenie liczby π
Choć ustawa stała się znana jako „ustawa o liczbie pi”, jej treść w ogóle nie zawiera słowa „pi”. Goodwin najwyraźniej uważał stosunek obwodu koła do jego średnicy za sprawę drugorzędną wobec głównego celu, jakim było dokonanie kwadratury koła. Pod koniec sekcji 2 znajduje się następujący fragment:
"Ponadto ujawniony został stosunek cięciwy i łuku kąta dziewięćdziesięciu stopni, który wynosi siedem do ośmiu, a także stosunek przekątnej i jednego boku kwadratu, który wynosi dziesięć do siedmiu, co prowadzi do czwartego ważnego wniosku, że stosunek średnicy do obwodu wynosi pięć czwartych do czterech."
Innymi słowy: π = 4 ÷ 1,25 = 3,2
oraz √2 = 10 ÷ 7 ≈ 1,429.
[...]
Model koła Goodwina, opisany w sekcji 2 projektu ustawy, ma średnicę równą 10 i podany obwód wynoszący „32” (zamiast rzeczywistego ~31,4159); cięciwa kąta 90° ma według niego długość „7” (zamiast ~7,0710).
@Deykun Najgorsza jest inna rzecz. Nie ten idiota od kwadratury koła. Tylko to, że musiał interweniować profesor z Purdue, bo ten akt prawny trafił pod obrady. Czyli, że nie siedział tam jeden idiota, ale bardzo wielu.
Myślę, że czas na obywatelski projekt zakazu sprzedaży i posiadania monotlenku diwodoru i chlorku sodu .