Tere hommikust. Lähen reisile Balti riikidesse. Leedu, Läti, Eesti – need on nii ilusad! Trzymajcie kciuki za szczęśliwy powrót. #dziendobry #nivaznegdziedroga #podrozujzhejto


Społeczność
Tere hommikust. Lähen reisile Balti riikidesse. Leedu, Läti, Eesti – need on nii ilusad! Trzymajcie kciuki za szczęśliwy powrót. #dziendobry #nivaznegdziedroga #podrozujzhejto

Zaloguj się aby komentować

TLDR: Jakiś anonimowy „Noah Doe” pozywa w Nowym Jorku o prawa do ok. 3.8 mln BTC z 39 069 starych, nieruszanych portfeli, w tym adresów przypisywanych Satoshiemu. Nie ma kluczy prywatnych, więc nie może ruszyć coinów, ale próbuje użyć nowojorskiego prawa o „znalezionym mieniu”. Jego trik: skopiował...
Zaloguj się aby komentować
Po 2 w nocy, a człowiek siedzi i znów tworzy
Na szczęście to już przedostatnia postać do gry.
Do edytowania jeszcze 90 takich grafik, a potem można robić dalej.
Po nim została jedna postać jako przeciwnik.
O S T A T N I A
Po jakiś 2 miesiącach programowania tych piernioństw w końcu to kończę.
#rhr #nocnazmiana #programowanie

Zaloguj się aby komentować
Dzisiaj zamówiłem zakupy z Biedronki i dostałem zamówienie od kogoś innego.
Moja wina, że się nie zorientowałem, ale byłem zajęty, zaraz po postawieniu toreb obok drzwi wróciłem do swoich zajęć i zorientowałem się dopiero kwadrans później.
Więc jakby ktoś się zastanawiał, jacy między innymi są nabywcy lunchboxów składających się z kaszy, słonecznika i warzyw, dań lekkich i niskokalorycznych, ale pożywnych?
A więc między innymi są to osoby, na które po takim lekkim lunchu czeka DZIESIĘĆ grześków, a do nich 400g jakiegoś smarowidła do herbatników, nawet już mi się nie chce iść sprawdzać, ile takie combo ma kalorii, no na pewno tyle, ile wynosi różnica pomiędzy zwykłym obiadem, a takim lunchboxem, więc wychodzi się na zero, tylko ta różnica to razy dwadzieścia może lekko licząc.
Ale wiadomo, że jakby pozostał cień niepewności, czy wystarczy, to jeszcze cała paczka jakichś Cremollo, które w sumie przyznaję są całkiem niezłe.
Jakby ktoś się zastanawiał co na to dostawca, czyli Uber Eats, no to na razie nic (trzeci obrazek).
Kiedyś jak ich dostawca pomylił zamówienia, wtedy jedzenia z knajpy, a zorientowałem się dopiero odpakowując, to Uber zwrócił mi całość od razu na konto. Mnie było łyso, bo w sumie ten ktoś też zamówił obiad i go zjadłem, więc żeby jakoś się mimo wszystko dostawcy odwdzięczyć, to dałem mu maksymalny napiwek, kilkanaście złotych wtedy to było.
Teraz pewnie też dostanę zwrot za swoje zakupy, chociaż chętnie za nie zapłacę, jeśli się uda, bo tych wafli z tym smarowidłem to spróbuję z ciekawości, a też nie było w tych zakupach nic, czego bym nie lubił, jeszcze jakieś bułki, pomidor, ser, szynka, soki.
Ta osoba na oko dostała zakupy moje o 100% więcej kosztujące, za to kalorii mające nie za dużo. Ja też święty nie jestem, ale dałem radę zamówić sobie tylko pojedynczy batonik, jeden deser i 1L soku świeżego - to wszystko z rzeczy, na które sobie pozwoliłem, reszta to piersi, warzywa na patelnię, wody mineralne, obiady, ale takie bez żółtego sera, smażonych rzeczy czy makaronu - nie postne, ale po prostu nie bardzo kaloryczne, mandarynki, jabłka no i trochę gotowych musów i owsianek w tubkach, zupy - zero fastfoodu, serów, przekąsek czy większych słodyczy - a piszę o tym bo też nie mam wagi idealnej, ale wziąłem się za siebie. A gdy tyłem, to przynajmniej nie oszukiwałem sam siebie jakimiś lunchami w towarzystwie dziesięciu wafelków i słoika cukru do nich.
Oczywiście lepiej, że ta osoba mimo wszystko wzięła tego lunchboxa zamiast pizzy czy hamburgerów, ale z tymi słodkimi to jest pojechane kompletnie bez umiaru.
Szkoda babki, która dostarczyła, bo to ona pewnie zapłaci za te zakupy z własnej kieszeni. No ale też trzeba naprawdę się postarać, żeby pomylić tak zakupy - nie było ani jednej rzeczy, która znajdowałaby się w obu zamówieniach, wystarczyło spojrzeć ze zrozumieniem na jeden produkt. Po dostawie Uber nie umożliwia kontaktu z dostawcą i vice versa, dostawcy z klientem, gdyby było inaczej, to dałoby się to odkręcić. Pozostaje support, który kuleje pomimo tego, że akurat dobrze wdrożone AI w supporcie potrafi być autentycznie pomocne i mieć skuteczność dobrych odpowiedzi na poziomie powyżej 90%.
#dieta #ubereats



Spróbowałem tych wafelków z tym kremem, ma to jednowymiarowy smak, dzisiaj rano do kawy wolałem samego wafelka. A ja lubię słodycze, na przykład czekoladę to jem może raz na kwartał, ale od razu całą tabliczkę.
Zmierzam do tego, że te wafelki z kremem są dla osoby mocno uzależnionej od cukru już. Nie mają żadnych wyjątkowych wartości smakowych. Ja byłem w tych miejscach. Jak nie da się inaczej, to Ozempic, bo szkoda zdrowia.
Zaloguj się aby komentować
#kable
Po 3 dniach jestem prawie gotowy. Jeszcze tylko regał na książki i krzesła nowe.
Który wybrać? Teraz mam około 38 cm głębokie i chciałbym dobrać jeszcze jeden.
https://www.ikea.com/nl/nl/p/billy-boekenkastcombinatie-eikenpatroon-s59581817/
Czy ten?
https://www.ikea.com/nl/nl/p/tonstad-boekenkast-eikenfineer-70528461/
A kable wyglądają teraz tak


Zaloguj się aby komentować
119 074 400 - 250 = 119 074 150
#pletwalztwarogu
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
Tajemnicze rzymskie sanktuarium odkryte pod Frankfurtem. Archeolodzy natrafili także na ludzki szkielet
Pod współczesnym Frankfurtem archeolodzy odkryli niezwykłe rzymskie sanktuarium, które może rzucić nowe światło na tajemnicze rytuały praktykowane na granicach Imperium Romanum. Naukowcy nie wykluczają nawet możliwości składania ofiar z ludzi.
Kompleks odkryto na terenie dawnego miasta Nida, znajdującego się w rzymskiej Germanii. Był to jeden z ważniejszych ośrodków administracyjnych i handlowych na północnych rubieżach cesarstwa. Według badaczy odkryte sanktuarium mogło należeć do wielobóstwowego kultu funkcjonującego w III wieku n.e.
(więcej pod linkiem)
#imperiumromanum #ciekawostki #historia #gruparatowaniapoziomu
-----------------------------------------------------------------------------
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/

Zaloguj się aby komentować
W ten weekend będę jak @bartek555 i zostanę wilkiem morskim

Zaloguj się aby komentować
Jest taki zakład z kumplami. Kto pierwszy podciągnie się 15 razy z 20kg obciążnikiem. Jest grubo. Już mi się plecy jak lotniskowiec zrobiły ale wchodzi 8 podciągnięć po 12 kg. Dlaeka droga. Dzisiaj dorzuciłem kreatynę. I chyba zacznę jakiś cykl ćwiczeń. Da radę ogarnąć ale w 3 miesiące oni chcą. Boje się kontuzji, wiem że siłowo dał bym radę ale ostatnio jak tak ostro ćwiczyłem to miałem taką kontuzje łokcia że musiałem przestać ćwiczyć. Ale dzisiaj zrobiłem po treningu obwodowym 5 powtórzeń na sztandze z 70 kg to już całkiem spoko. Mój rekord to 90 ale to było 15 lat temu i od tamtej pory nie ćwiczyłem. Ćwiczę od roku kalistenike. Mam świetnego trenera, tutaj zajęcia prowadzą tacy młodzi chłopacy. Bardzo się starają. Jest super atmosfera na sali. Ćwicze już rok i bardzo polubiłem tę grupę. Ci sami ludzie przychodzą w dni w tygodniu na 8. Ja odprowadzam córkę do szkoły i idę na zajęcia. Fajna rzecz. Polecam zajęcia grupowe z gimnastyki, jakieś ćwiczenia obwodowe czy coś. Fajna rzecz. #kalistenika #rozkminy
Zaloguj się aby komentować
#heheszkijezyki #heheszkihistoryczne
Eksperyment rzekomo przeprowadzony przez cesarza Świętego Cesarstwa Rzymskiego Frederick II w XIII wieku polegał na wychowywaniu małych niemowląt bez kontaktu z ludźmi, aby ustalić, czy istnieje naturalny język, który mogłyby ujawnić, gdy ich głosy dojrzeją. Twierdzi się, że chciał odkryć, jakim językiem Bóg obdarzył Adama i Ewę. Eksperymenty zostały opisane przez mnicha Salimbene di Adam w jego „Kronikach”. Był on generalnie bardzo negatywnie nastawiony do Fryderyka II (przedstawiając jego nieszczęścia jako odpowiednik biblijnych plag w dziele „Dwanaście plag cesarza Fryderyka II”) i pisał, że Fryderyk nakazywał „mamkom i piastunkom karmić dzieci piersią, kąpać je i myć, ale pod żadnym pozorem do nich nie gaworzyć ani nie mówić; chciał bowiem dowiedzieć się, czy przemówią po hebrajsku (który uważał za pierwszy język), czy po grecku, łacinie, arabsku, a może językiem swoich rodziców, z których się narodzili. Lecz trudził się na próżno, gdyż dzieci nie mogły żyć bez klaskania w dłonie, gestów, radosnych wyrazów twarzy i czułości.”[5][pełny przypis wymagany]
https://en.wikipedia.org/wiki/Language_deprivation_experiments

Zaloguj się aby komentować
Jakby Ania nie poznała Lewandowskiego, to pracowałaby na kasie w Biedronce! Taka jest prawda, nie kłóćcie się ze mną! #fcbarcelona

Zaloguj się aby komentować
#znalezionewksiazkach Rozowa dostarczyla znajdzkę - małą naklejkę z cziperkow. 2007 rok


Zaloguj się aby komentować
W komentarzu pod wpisem o zbiórkach napisałam o opiniach, z jakimi się spotykałam, dotyczących potencjalnych oszczędności w NFZ. Nie jestem medykiem, zeby to merytorycznie zweryfikować, ale w skrócie - wiele osób z branży postuluje zmniejszenie ilości hospitalizacji na rzecz łatwiej dostępnych porad, badań oraz zabiegów u specjalistów.
Koszt wizyty i zleconych refundowanych badań jest niższy, niż to samo, ale z pobytem w szpitalu. A paradoksem, z którym każdy z nas się chyba spotkał, jest to, że wiele osób jest kierowanych niepotrzebnie do szpitala "bo tam od razu porobią wszystkie badania". Jest to paradoksem, bo nie stać nas na finansowanie wystarczającej ilości wizyt u specjalistów czy refundacji badań, ale "stać nas" na to samo plus jeszcze pobyt w szpitalu, kiedy chory zgłosi się do szpitala pod byle pretekstem, żeby w ten sposób uzyskać szybciej pomoc.
Z osobistych doświadczeń, na przykład podobnie jest z porodami - w Polsce każdy poród to standardowe trzy dni hospitalizacji. W innych krajach jeżeli matka z dzieckiem czują się dobrze, to po paru godzinach wracają od razu do swojego domu, wypoczywać w komfortowej atmosferze. Badania i szczepienia noworodka robi położna srodowiskowa, odwiedzająca dziecko. Jest to dużo tańsze niż pobyt w szpitalu - każda doba w szpitalnym łóżku to koszt ok 1500 zł (mogę mieć stare dane). Nie wiem ile weźmie położna dodatkowo za zaszczepienie dziecka czy obserwację żółtaczki, ale raczej nie 4500 zł.
#medycyna #nfz

Z całym szacunkiem, ale przemyślenia niewiele warte.
Szpital jest centrum leczniczym. Tu można na miejscu wdrożyć szereg różnych badań, monitorować stan pacjenta i prowadzić rozbudowana diagnostykę.
Tymczasem pojedyncze badania i wizyty mogą zajmować miesiace. A to czas, którego pacjent może nie mieć.
I jeszcze dwie rzeczy:
Wyliczenie zawiera typowy błąd. Otóż każdy szpital potrzebuje mieć margines wolnych łóżek. Więc tak, będzie sporo wolnych.
Przypadki wymagające różnych specjalności da się zaadresować tylko w szpitalu.
Jeśli chcecie zmniejszyć koszty szpitali, to:
Zrobić kilka większych, zamiast wielu mniejszych
Upewnić się, że transport jest wystarczająco sprawny
PS. A zwolenniczkom rodzenia w domu, życzę porodów przed trzydziestka i bez komplikacji.
@Dzemik_Skrytozerca Przecież nikt nie postuluje likwidacji szpitali, tylko zbędnych i kosztownych hospitalizacji tam, gdzie nie jest to potrzebne - często wynikających tylko z tego, że jest to najszybsza metoda zrobienia wszystkich badań, "bez czekania". Zaoszczędzone na takiej hospitalizacji pieniądze można przeznaczyć na większe ilości badań i wizyt u specjalistów, tak żeby czas oczekiwania był dużo krótszy.
Zaloguj się aby komentować
Bardzo mi się po pracy nie chciało, już miałem wszystko odpuścić. Przeszedłem się do sklepu po butelkę bo zapomniałem z domu wziąć a robię sobie w pracy elektrolity i kreatynę, kusiło mnie na jakąś przekąskę: czekolady nie wziąłem, czipsy za duże paczki. Najbardziej miałem ochotę na migdały w miodzie/karmelu ale były tylko w mieszance z innymi orzechami (mix takich miodowych i bez żadnych dodatków) to wziąłem to i zjadłem pół paczki ~90-100g.
I to była dobra decyzja bo przecież wczoraj był spory deficyt.
Od razu po powrocie do hotelu stwierdziłem "robię trening na siłowni" i pomimo, że nie był to mój top trening to fajnie, że byłem bo nie był też najgorszy, a udowodniłem sobie, że mogę mimo wymówek. Nie straciłem momentum.
#galaretkanomore
Zjedzone: 4 700 kcal
Spalone: 4 450 kcal
Kroki: 16 500
Rower: 12 km po zakładzie w pracy
Spacer: 3.6 km
Trening: pull na siłowni + hanging knee raises
Książka: było trochę Parrego Hottera
Norweski: już robię przed snem
#chlopskadyscyplina
#dobrenawyki
Syndrom sztokholmski- dwa dni mnie nie ma w domu i mi się już tęskno robi.
Spać zaraz idę bo słabo śpię ostatnio i zdecydowanie za mało.
#adelbertthemighty
Zaloguj się aby komentować
Na mObywatelu można już pobierać dane z #pzss. Trzeba mieć aktualną wersję pobraną.
#bron #strzelectwo #mobywatel
Zaloguj się aby komentować
Ładnie się tam w tej Afryce bawią. #lotnictwo #samoloty https://dlapilota.pl/wiadomosci/swiat/dwa-przekierowania-zakonczone-ladowaniem-a320-z-pozostaloscia-420-kg-paliwa-na
Zaloguj się aby komentować
119 074 650 - 250 = 119 074 400
@heheszki jeden gofer ma wymiary 10x15, więc łącznie zjadłem 8,73 metrów kwadratowych gofrów. Według chatagpt w moim mieszkaniu jest około 170 metrów powierzchni płaskich, więc muszę zjeść jeszcze 161 metrów kwadratowych gofrów
#domekzgofrow
#pletwalztwarogu
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
Zakończył się mój kryzys bezdomności. Nie było tak źle, zdążyłem polubić życie na plaży, popaść w alkoholizm i dostać zasiłek. Ale przyjechał Pan Włamywacz i normalnie włamał mi się do mieszkania. I wziął za to 50 ojro w gotówce. I oczywiście porozmawialiśmy o motorkach.
Mam nadzieję, że mi ich nie ukradnie.
#shagwestwhiszpanii #bezdomnosc #fuckup

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować