
Społeczność

Społeczność
Zaloguj się aby komentować
Wiele osób pisze, jak trafiły do nich zwierzaki to i ja podzielę się historią
Mój kociak trafił do mnie pod koniec zeszłego roku. To kot fundacyjny, który pojawił się w fundacji w jednym z najgorszych możliwych momentów - tuż przed świętami bożego narodzenia. Kitek chorował na panleukopenie (koci tyfus), bardzo zaraźliwie i wyniszczające organizm dziadostwo. Do tego na początku, w mieście, z którego pochodził, był źle leczony. Dopiero, jak trafił pod opiekę fundacji, zaczęło się jego prawidłowe leczenie. Nie mógł mieć kontaktu z innymi kotami, dlatego nie można go było zatrzymać w kocińcu. Nie mógł też trafić do żadnego domu, w którym były inne koty. A to dość mocno zawęziło grono wolontariuszy
Najpierw trafił na kilka dni do jednej wolontariuszki, a w drugi dzień świąt do mnie. Mój facet zgodził się na chwilowe przechowanie (Byłam z nim dogadana, że możemy wziąć kota, ale dopiero za kilka miesięcy). Kociak miał zostać u mnie do końca leczenia, na około 2 tygodnie.
Gdy do mnie trafił był w kiepskim stanie. Wychudzony, ledwo ciepły, prawie nie miał siły chodzić. Mimo to już pierwszej nocy wbił mi się do łóżka
Z każdym dniem z jedzeniem było co raz gorzej. W okresie świąteczno - sylwestrowym fundacji ciężko było umówić go do sensownego weterynarza, a kot był na tyle słaby, że wszyscy bali się robić inwazyjne zabiegi.
W końcu sytuacja stała się bardzo poważna, kitek już tak się dławił, że zaczynał pluć pianą i się dusić. Skończyło się na szybkim biegnięciu do weta z dyżurami 24 i ściąganiu na cito weterynarza (była 5 rano), który potrafił zrobić endoskopię. Na szczęście zabieg się udał, kitek został jeszcze w szpitaliku na obserwacji na kolejny dzień. Jeden dzień wystarczył, żeby stał się ulubieniem wszystkich pielęgniarek
Po szpitaliku wrócił do mnie i zaczęła się przemiana
W końcu kot był już na tyle silny, że można mu było szukać nowy dom. I tu pojawiło się kluczowe pytanie - czy szukamy innego domu tymczasowego, żeby go jak naszybciej oddać, czy kot może zostać dłużej i szukamy domu stałego. Mój facet oczywiście, że szukać, ale też, że nie trzeba się z tym jakoś przesadnie spieszyć.
Po kolejnych dwóch tygodniach zapadła decyzja, że zostaje kiteł u nas;)
I w ten sposób Ori jest u nas już pół roku i jest takim małym cudakiem, że serce się rozpływa. Wszędzie go pełno, wszystko musi wiedzieć. Uwielbia przy mnie spać na krześle gdy pracuję. Obowiązkowo przyłazi na porcję miziania. Nieważne, że jestem zajęta lub mam spotkanie w pracy. Ładuje się na ręce, ma być miziany i kropka. Nie przepuści też żadnego wyjścia do kuchni, bycie wiecznie głodnym zostało mu do tej pory. Gamoń nauczył się też wymuszać wszystko miauczeniem patrząc perfidnie w oczy.
Po panleukopenii jest lekkim kiwaczkiem, ale to dodaje mu tylko uroku.
#koty #zwierzaki #pokazkota #kocizakatek




Zaloguj się aby komentować
#mistrzostwaswiata #ai #heheszki
Ale zeście ekipę zmontowali

Zaloguj się aby komentować
Za⁎⁎⁎⁎ste
#heheszki #motoryzacja #ekologia

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
https://www.youtube.com/watch?v=Ix1z7KlEAV8&list=RDIx1z7KlEAV8&start_radio=1
#goregrind #grindcore
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
118 997 980 - 150 = 118 997 830
#pletwalztwarogu
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
I taki początek dnia, to ja rozumiem 🤑 #hazard #mistrzostwaswiata2026 #hazardzhejto

Zaloguj się aby komentować
Szybki wypad do Gdyni się kończy, czas wracać do domu. #gdynia #podrozojzhejto #pkp


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Ehh 2 rano 30 stopni na kwadracie, jak zyc, jak zyc?
#gownowpis #nocnazmiana #niespiebo50valiumtojestnic


Zaloguj się aby komentować
Lepsze mam jeszcze https://ogloszenia.trojmiasto.pl/Koszt-remontu-malej-lazienki-w-bloku-Te-stawki-w-2026-roku-po-prostu-zwalaja-z-nog-n221690.html
Zwróćcie uwagę na montera łazienki
#heheszki
Zaloguj się aby komentować
Dzisiaj włączając się do ruchu, na pas przeciwległy, zostałem wpuszczony przez kierowców jadących z obu kierunków. Zatrzymał się ten z prawej i natychmiast ten z lewej. Niestety, kierowca na pasie, na ktory wjechałem nie myślał podciągnąć o 50cm do przodu ( w warunkach dość intensywnego ruchu miał dość dużo miejsca przed sobą, więc nic by tym manewrem nie ryzykował) W skutek tego, tyl mojego pojazdu wystawal na lewy pas. Nie blokowałem ruchu ale ciut go utrudniałem. Kierowcy bez spiny, na luzaku, wszak sami mnie wpuścili i w tym momencie najlepsze. Podchodzi starszy pan od strony pasażera, puka w szybę i mówi: “Pański samochód jest za duży na te drogi, z tym to trzeba do USA” -ale on jest z USA “A no widać” Kompletnie z d⁎⁎y akcja ale wszystko z uśmiechem, w żartobliwym tonie. Takie akcje w UK cieszą człowieka, spontaniczne żarty w przyjaznej atmosferze. Żona do tej pory się śmieje z tego. #uk
Zaloguj się aby komentować
Wiem że późno #reklama taka mi się wyświetla
Zacne nazwiska i czy tak można - czy nie...

Zaloguj się aby komentować
Poczyniłem kolejną inwestycję do kiły.
Tym razem był to wydatek o wartości 200zł. Chińskie Android Auto.
Kupione trochę dla jaj, żeby poczuć powiew tabletozy xD
Jak oceniam budżetowy monitor? W sumie, dobrze.
Włącza się w jakieś 5 sekund i bezpośrednio łączy z komórką w następne około 10 sekund. Czy to dużo, czy mało? Na cuda nie liczyłem, mi wystarcza.
Dużym plusem w tym modelu (nie wiem czy jest tak wszędzie, ale chyba nie) jest brak dodatkowych aplikacji na komie. Jednorazowe połączenie przez bluetooth i tyle.
Całość jest połączona z radiem/głośnikami przez kabel AUX i jakość jest dla mnie w porządku. Monitor ma też własny głośnik, ale tu jakość padaka 1/10 i nie wiem po co ktoś by miał go używać.
Testowałem rozmowy i tutaj również nie mam wielkich zastrzeżeń. Rozmówca słyszy dobrze a im bardziej nasza mordka przybliża się do monitora tym lepiej. Wbudowany mikrofon do zastosowań typu "NO ELO BĘDĘ ZA 20 MINUT W DOMU" jest w zupełności wystarczający. Komórka może leżeć gdziekolwiek w samochodzie, bo jej mikrofon nie jest używany.
Z faktycznych minusów to typowe główne menu typu "kali jeść, kali pić" i brak pomocnej instrukcji. W tej kwocie niczego innego się nie spodziewałem.
Co do samego kabla AUX to trochę przesadziłem z przedłużaczem xD
W skrócie: Podczas jazdy i dodawania obrotów było słychać cichy pisk/szum, zależny od samych obrotów. Najpierw myślałem, że samochód się zdupcył i turbo zaczęło głośniej chodzić xD po chwili ogarnąłem, że to jednak dźwięk z głośnika
Bez przedłużacza AUX jest ok, ale sam efekt był dosyć zabawny. Przypominało to trochę efekty dźwiękowe elektryków z głośników, które chcą "brzmieć" np. jak z silnikami spalinowymi.
Mapy googla działają dobrze i nie ma opóźnień/lagów. Ostatnio robiłem trasę nowym Tucsonem ze śląska na mazury i z powrotem i w sumie działa prawie tak samo płynnie. Sam ekran ma za to dużo gorszą jakość, w nowych samochodach nie ma (najczęściej) pikselozy a tutaj jest.
Zresztą, mi najwygodniej używa się nawigacji na komie kiedy ekran jest bezpośrednio za albo nad kierownicą i nie muszę za każdym razem patrzeć w bok (albo jeszcze gorzej, w bok i w dół). Raczej do tabletowego rozwiązania pod tym względem się nie przekonam, chyba, że nawigacja by była wyświetlana centralnie przed kierownicą (gdzieniegdzie taka opcja występuje, szkoda, że nie we wszystkich nowych samochodach).
Ciekawe czy prędko gadżet się popsuje. Gdyby się nie popsuł i działał OK to chyba zostawię dla różowej, żeby podczas dłuższych podróży z siedzenia pasażera bawiła się w DJa
#zawszegruzem #samochody

Zaloguj się aby komentować
w sumie sam się proszę o #stalking ale niech będzie - co więcej mam do stracenia ¯\_(ツ)_/¯ #muzyka #muzykaeklektyczna https://youtu.be/ImKY6TZEyrI kocham, całuję, tęsknię

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować