Mam takie trochę głupie pytanie dla osób, które mocno schudły.
Jestem ciekawy czy po zrzucenie kilogramów wpływa jakoś mocno na wypróżnianie? W sensie na częstotliwość czy regularność. Pomijając jakieś tam problemy związane ze źle dobranym białkiem itp.
Hej, może mi ktoś wytłumaczyć jak to jest z tym cardio? Czy to prawda że w miarę postępów w ćwiczeniach, kondycji, nabieraniu masy mięśniowej dana ilość cardio działa na nas słabiej? W którymś filmiku Jeremy Ethier tłumaczył że trzeba zwiększać czas cardio albo jego intensywność, bo polepsza się nasza kondycja i układ sercowy lepiej radzi sobie z daną objętością treningu, więc należy zwiększać poziom trudności bo inaczej będziemy stać w miejscu z postępami jeśli interesuje nas redukcja. Prawda to?
@BettyLou no na pewno spada średnie tętno, czyli praca wykonywana przez układ krwionośny jest mniejsza, jest też mniejszy wydatek energetyczny. To nie tyle, że działa słabiej, tylko organizm mniej wydaje na uzyskanie tego samego efektu.
Na początku włączałem sobie bieżnię 3.6 km/h na maksymalnym incline i miałem tętno ok. 135-145, po 4 miesiącach cardio 3-5 x w tygodniu od 30 do 60 minut, latam teraz 4.4 km/h z tętnem 130-135, po treningu siłowym i zależy czy brałem kofeinę. Bez stymulantów to i pod 130. Jak chcę pocisnąć, to teraz 4.6 km/h wrzuca mnie na ok. 140.
Ostatnio przeglądając youtubeshorts często widze ze trenerzy/dietycy mówią żeby masło zastapic margaryna. Od kiedy pamietam to zawsze było ze margaryna to największy syf dla organizmu. Coś się zmieniło w produkcji? Czy jakieś badania wykazały ze faktycznie masło jest ble i lepiej jeść margarynę? Ciekawi mnie to.
@Neetowiec Nie słuchaj pseudo guru z YT/shortsów/tiktoka którzy często pieprzą bzdury tylko opieraj się na rzetelnych badaniach i szukaj niezależnych źródeł samodzielnie. Margaryna to przewaga tłuszczy omega 6 które mają działanie prozapalne. Masło to tłuszcze nasycone które wcale nie są złe dla organizmu, twierdzenie jakoby tłuszcze nasycone przyczyniały sie do chorób sercowo-naczyniowych zostało już obalone. Masło (najlepiej klarowane) to zawsze będzie lepszy wybór niż margaryna.
@BettyLou Wysokie spożycie tłuszczy nasyconych jest mocno powiązane z chorobami układu krążenia, więc pod względem zdrowotnym margaryna będzie lepsza bo zawiera mniej tłuszczy na 100g produktu w tym mniej tłuszczy trans i nasyconych.
Pokaż rzetelne źródła które twierdzą że tłuszcze nasycone nie są powiązane z chorobami układu krążenia.
Dobra postępy małe ale jakieś są, chociaż przyznam się że myślałem że dużo więcej zrzucę.
Waga 107 ⇨ 105 ( W 18 dni 2 kg)
Drążek 0 ⇨ 2 ( W 18 dni z 0 do 2)
1km 7:20 ( tutaj będzie najciężej się poprawić)
Mój trening siłowy opiera się w sumie wyłącznie na bicepsie, przednim aktonie barku i plecach i chyba tak to pozostanie.
Jeśli chodzi o bieganie to spacery + bieganie/rowerek. W tym miesiącu chce dołączyć do tego basen min. 1 raz w tygodniu. Co do diety to wygląda tak że w dni pracujące jem posiłki pracownicze ( w c⁎⁎j się opłaca za obiad ziemniaki + sos + mięso 3zł płace xD) i tak to raczej zostawię. Jeśli chodzi o posiłki w dni kiedy nie jestem w pracy to myślę czy nie przerzucić się wyłącznie na surowe warzywa i owoce (jakieś jabłka i marchewki czy coś) w celu ograniczenia tłuszczy do minimum. A i ważna wiadomość: możliwe że dostane fajną umowę w pracy i wole się skupić na tym w obecnym roku, ale w sumie ciekawe wyzwanie sobie ustaliłem i lecę z tym dalej. xD
Na razie to chyba tyle, za miesiąc dam znać jak poszło.
A i wołam @Zielczan bo miałem go informować o postępach to nawet zawołam xD
@general_syfilis zerknij chociaż na ich stronę, w różnych artykułach podają przykładowe rozpiski na kilka dni oraz jak policzyć swoje zapotrzebowanie kaloryczne jeśli chce się schudnąć. Będziesz mógł sobie wtedy mniej więcej wyobrazić ile i czego taki człowiek jak Ty powinien jeść. Mysle że to dobry początek i nie trzeba nic liczyć oprócz tego dziennego zapotrzebowania. To już Ci da jakąś świadomość.
Pytanie może głupie, ale liczę, że mnie ktoś oświeci. Z grubsza, czy da się schudnąć nie licząc kalorii?
Mam w pracy darmowe obiady w kantynie, gdzie serwują różne rzeczy. Czasem zdarzy się jakaś pieczeń wołowa i wtedy łatwo w miarę stwierdzić, że to co nałożę na talerz, ma jakąś sensowną ilość białka i nie tapla się w tłuszczu, ale czasem się zdarzy jakaś rybna lasagne, gdzie ocieka beszamelem i wtedy ciężko to jakkolwiek kontrolować. Do tego mam w robocie na śniadanie darmowe muesli i skyr.
Sprawa wygląda tak, że mieszkam w Danii i takie śniadania i obiady zapewnione przez pracodawcę, to spora oszczędność w budżecie, dlatego nie chciałbym z tego zrezygnować.
Co mogę zrobić, żeby mimo takiej sytuacji schudnąć? Nie wiem, np. za⁎⁎⁎ać codziennie na kolację 300g kurczaka? Czy komuś się udało zrzucić sadło nie licząc kcal?
@cweliat Odpowiem tak, kalorii liczyć nie trzeba ale kalorie się liczą Jak będziesz w deficycie to będziesz chudnąc, czy będziesz liczyć czy nie, nawet stołując się w mcdonalds.
Ten pomysł z kurczakiem to idiotyzm, musisz mniej więcej wiedzieć ile co ma kalorii, wiadome że najlepiej napychać się skyrem, warzywami gotowanymi i chudym mięsem bo wtedy da się chodzić sytym i tracić na wadzę. Ale jesli masz np. niski neat itd i musiałbyś jeść np 2k kcal żeby redukować to taka głupia lasagne sama w sobie może spokojnie pod 1k podchodzić.
@cweliat u mnie też kolejność żarcia zadziałała. Zawsze było musli skyr owoc sniadanie, jakiś obiad losowy i najczęściej kanapki na wieczór. Od jakiegoś czasu zamieniłem i zacząłem na sniadanie jeść kanapki, jajoche, kiełbaski itp a na kolację jogurt nat/skyr z musli i owocem . Jak zmieniłem tak szybciej zaczęło ze mnie schodzić. Oczywiście siłka do tego 2-3x w tygodniu.
Jeszcze 6kg i w koncu koniec deficytu najchetniej to bym j⁎⁎⁎al dwa tygodnie glodowki, tak juz tym rzygam. Ale po raz pierwszy widzę jakiś slad chociaz skosnych brzucha xD. #odchudzanie #silownia #hejtokoksy
@naziduP problem jest inny - od kwietnia zaczynam sezon na kite, i jak wywalę 10k na latawce, to troche glupio jak schudne jeszcze kilka kilo i beda do wymiany, bo za duze xD a kajt ma u mnie aktualnie zdecydowanie wyzszy priorytet niz krata na brzuchu
@pasta_o_serwerowni A to nie miałem pojęcia, że tak to działa. Sądziłem, że to coś jak narty, gdzie wystarczy pokręcić śrubokrętem przy zadanej wadze wypięcia nart i cyk, pora na CS-a xD
Jak wiesz co robisz to spoko. Za⁎⁎⁎⁎sta przemiana - ile kg/cm(wzrostu #pdk) było na starcie redukcji?
@naziduP na starcie jakies 116/183, jesli dobrze pamiętam. Obecnie 86.
A z latawcami dużo ciężej niz z nartami, bo jak jest za duzy, to po prostu bedzie Cie wyrywac nad wode/wyciagac w otwarte morze, w kazdym razie nie da rady go kontrolować. Po⁎⁎⁎⁎ny sport xD
Siemanko, dostałem propozycję udziału w pokazie ze studia pole dance w pokazach jako sekcja #kalistenika i #streetworkout
Czasu jest niewiele, a ja tak naprawdę do dyspozycji będę miał... nic, no może poza rurkami do pole dance, ale za dużo na tym nie zdziałam xD
Przypomniało mi się na szczęście, że mam w domu mobilne poręcze do dipów.
Zabrałem je na #silownia coś tam pokminić i taka wersja alpha układu mi wyszła wstępnie (z tym, że victoriana muszę przytrzymać, ale to in porogress xD)
Cześć Hejto koksy. Chciałem wcześniej się udzielać, ale 80 % czasu nie działał mi serwis xD ( w sensie udzielać w tematach innych); no a teraz coś ode mnie, test maksów
- Waga 106.9 kg (5 kg mniej lub trochę więcej niż na ostatnich maksach)
- Przysiad na filmie próby 210 / 225 / 240 / 255 / 270 / 285 / 300 kg. Był zapas na głębokość większą lub dołożenia do 10 kg (jak oglądam jakiś chyba początku z ciezarów nie ma nagrania)
- Wyciskanie na filmie próby 150 / 160 / 170 kg, był zapas na 2,5 kg myśle lub pauzę sensowną
- Martwy ciąg na filmie próby 250 / 270 / 280 kg, niestety największa tragedia, czułem się już trochę zmęczony, 270 kg mnie prawie zmiotło, gdzie robiłem to bez większych problemów wcześniej treningowo, mam mieszane uczucia czy zostać przy sumo, bo jednak klasykiem wynik lepszy
Co sądzę? Że nie jest ani dobrze, ani źle patrząc na to jaki kryzys mialem 2 ostatnie miesiące - spadek wagi i ciągle niekończące się przeziębienia i przed chwilą 230-240 kg na siadzie na strzała mnie zabijało. Na pewno dziś tu i teraz byłem za słaby aby zrobić więcej; czas dalej pracować
@potenznybonczureq Problem jest z tym ze nie mogłem ich z nóg wybić do pozycji na press. Ale to dlatego ze zajechalem się przez ostatnie 3 miesiące chyba i musi wlecieć jakiś odpoczynek i regeneracja
@zoinks Moim zdaniem jest git, a te nogi już powinny być troszkę większe kolejnym razem na scenie.
@uxie Laski które same mocno trenują i bikiniary najbardziej takie coś doceniają bo same chcą mieć kogoś ze środowiska, a tak to raczej kwestia gustu, są takie co powiedzą ble, a są takie co powiedzą że git. Na powodzenie nie mam co narzekać.