Zdjęcie w tle

Społeczność

Góry

54

Społeczność dla ludzi chcących dzielić się swoimi trasami, zdjęciami i przemyśleniami dotyczącymi gór i wędrówek po górach.

Cześć, wielkanocna Orła Perć, całkiem udany wypad, owca znaleziona a przełęczy Zawrat, pod słupkiem drogowskazowym, wiecie co to za akcja? W innym miejscu w dolinie pięciu też znalazłem pomalowane kamienie...

#tatry #owcaspam

2a3c0015-0dbe-4e7a-a706-801af9224e39
de372f54-6dbe-4cb1-9833-dd545de5880b
06797a14-298f-4250-a42e-3f68d09bc37f

Wooow, masz kamyczka. Wstawiasz fotkę na grupę na fb, że znalazłeś, a ktoś może się przyzna że to jego dzieło. Fajna inicjatywa terenowa. 😊

Ja bym chciała za rok się pokusić na Orlą, alę czuje że za cienka w nogach jestem. Podzielisz się jeszcze jakimiś zdjęciami?

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Zapraszam do #piechurwedruje na kolejne wyjście bez fajerwerków, ale z potencjałem na fajne popołudnie przy ognisku.

---------

Szczyty: Babica Zachodnia, Krowia Góra (Beskid Makowski)

Data: 18/19 lutego 2025 (wtorek/środa)

Staty: 12km, 2h25, 570m przewyższeń


Trasa dla zainteresowanych.


Dalsza część lizania pagórków Beskidu Makowskiego i szlaków w nim dostępnych.


Informacje praktyczne:


  • Nie wiem czy można, ale ja zostawiłem samochód przy Obelisku na Przełęczy Sanguszki - upamiętnia inicjatorów budowy drogi w kierunku Babiej Góry (ostatnie zdjęcie).

  • Na Krowiej Górze znajduje się przestronna i w miarę nowa altana z wieloma ławkami i miejscem na ognisko.

  • Zszedłem do Bieńkówki, z której też można wejść niebieskim szlakiem na Babicę Zachodnią, żeby sprawdzić, czy jest jakieś miejsce parkingowe, ale żadnego nie znalazłem. Może ktoś z okolic wie, gdzie tam można zostawić auto?


Co było fajne:


  • Miejscówka na ognisko na Krowiej Górze wyglądała obiecująco, przetestuję ją w tym roku. Można wejść z Przełęczy Sanguszki nie idąc dokładnie niebieskim szlakiem, ale kierując się oznaczeniami, które widoczne są po drodze - dzięki temu szybko daje się nura w las, a nie idzie asfaltem. Droga jest bardzo krótka, dla małych dzieci w sam raz.

  • Bardziej w kategorii "meh", ale po drodze na Babicę Zachodnią, wzdłuż czarnego szlaku, znajduje się pomnik przyrody - Cisy Raciborskiego. Mają około 700 lat, jedne z najstarszych drzew w Polsce.


Co było mniej fajne:


  • Znowu mało atrakcyjna wizualnie trasa ze stanowczo zbyt dużą ilością asfaltu i mało klimatycznych miejsc.

  • Na Babicy Zachodniej nie ma w sumie nic ciekawego, poza widokiem na sąsiadujące pasmo.


I to w sumie tyle. Pagórki, przez które można przejść, ale na główny cel średnio się nadają.


#gory #wycieczka #wedrujzhejto #beskidmakowski

98f7cdcb-e006-4b39-a598-3ca5300fd938
9af3bf31-8427-432b-83a3-9b41dacac5fe
2c96e2d1-e237-499f-8fb1-144d67a38eb6
10079c94-22b3-47fe-befc-34f923bb25c4

Może ktoś z okolic wie, gdzie tam można zostawić auto?


Najpopularniejsze miejsce parkingowe minąłeś o 200m, na samym szczycie: https://maps.app.goo.gl/BD8zeZFAQhAoSnij8


Babica to najnudniejszy, najbardziej rozjeżdżony szczyt w całych beskidach. Czasami wchodzę tam zjeść śniadanie we wiacie na szlaku, w tej na Krowiej, albo w drugą stronę od pomnika w Grobach

Zaloguj się aby komentować

Siema,

W #piechurwedruje kolejna pierdotrasa, którą przeszedłem, żebyście Wy nie musieli.

---------

Szczyt: Lubomir (Beskid Makowski)

Data: 5 lutego 2025 (środa)

Staty: 9.5km, 1h50, 440m przewyższeń


Trasa dla zainteresowanych.


Informacje praktyczne:


  • Samochód można zostawić w Węglówce w okolicach tamtejszego kościoła i cmentarza (jeśli ktoś chce robić taką samą trasę jak ja, czego nie polecam).

  • Inną opcją jest podjechanie na parking do Lubomira.

  • Na Lubomirze jest obserwatorium - polecam zaznajomić się z sekcją FAQ tym, którzy chcieliby do niego wejść.


Co było ok:


  • Przeszedłem się.

Co było mniej fajne:


  • Asfalt, asfalt, asfalt. Poza tym utwardzona leśna droga. Klimatycznych leśnych ścieżek było w ilościach homeopatycznych.

I to tyle. Do chodzenia ta pętla zupełnie bez sensu, myślę, że bardziej się nadawała na rower.


#gory #wycieczka #wedrujzhejto #beskidmakowski

ed96cf67-1c41-466b-b387-a87ead109248
83abbd33-c265-4149-9e1e-34696b813fb6
c36772bf-d42b-481a-94ba-4f74198bc553

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Zapraszam do #piechurwedruje na trasy z 2025 - będzie raczej sporo drobnicy i chodzenia asfaltem, ale tego niestety wymaga mój cel.

---------

Miejsce: Schronisko PTTK na Kudłaczach (Beskid Makowski)

Data: 29 stycznia 2025 (środa)

Staty: 15km, 2h50, 515m przewyższeń


Trasa dla zainteresowanych.


Pierwszy wypad po prawie miesiącu chorowania. Chciałem zobaczyć jak wygląda czarny szlak na Kudłacze, którym jeszcze nie miałem okazji iść.


Informacje praktyczne:


  • Sporo miejsc parkingowych przy parku nad Rabą w Pcimiu, zaraz obok żółtego i czarnego szlaku.

  • Dla leniuszków płatny parking praktycznie przy schronisku na Kudłaczach (jest ich tam kilka).


Co było ok:


  • Krótkie fragmenty szlaków żółtego, czerwonego i czarnego, które prowadziły leśną ścieżką.

  • Wielki Kamień - czyli duża skała, do której można odbić z żółtego szlaku, zawsze to jakaś atrakcja, choć niezbyt szczególna.


Co było mniej fajne:


  • Stanowczo za dużo asfaltu, zwłaszcza jeśli chodzi o czarny szlak (ponad 60% trasy), ale żółty i czerwony też nie zachwycały.

  • Turbo gnój i błoto, no ale taki sezon.


Krótko mówiąc: czarny szlak na Kudłacze z Pcimia zupełnie bez sensu. Cała trasa bez szału. Tyle dobrego, że się coś pochodziło.


#gory #wycieczka #wedrujzhejto #beskidmakowski

121a7e8b-e4aa-4053-9d50-f32b001e2d66
363fbb54-284d-492f-8804-d77a5a26b27e
0f8b87ba-bbda-46ee-92a3-2e28d76e4afb

Stanowczo za dużo asfaltu


@Piechur wstyd się przyznać, ale mieszkam niedaleko, a nigdy nie byłem. właśnie dlatego że to bardzo popularne miejsce i można tam po prostu wjechać. niewiem jak obecnie, ale kiedyś dodatkowo całe okoliczne tereny były rozjeżdżone przez crossy, a później quady.

687e7b97-9ed3-4edc-b30f-3610220c9ace

@Piechur no niestety. tutaj w soboty i niedziele w ogóle nie ma sensu się ruszać na jakikolwiek szlak, chyba że ktoś lubi dźwięk pałowanych crossów. dramat. zdjęcie jest z tego czerwonego, tylko na zachód od Myślenic praktycznie cały taki. no i od jakigoś czasu "remontują" te szlaki co jest dla mnie jeszcze większym koszmarem. a wczoraj skończyli ciągnąć asfalt do mojego ukochanego rezerwatu, któy szprzątałem przez 3 lata i robią tam teraz duży parking. jeszcze niech go tujami obsadzą


eh, sam się nakręcam, a wystarczy stąd wyjechać w pizdu...

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Podsumowanie #piechurwedruje w ramach #poradnikpiechura


---------

109. Wpis: Jamna, Rezerwat Diable Skały

Wnioski:


  • Jeśli przy wyprawie dzieciaki marudzą, to jest duże prawdopodobieństwo, że są głodne, ale do pewnego wieku o tym nie powiedzą, tylko będą robić fochy. Trzeba mieć to na uwadze, żeby wycieczka minęła w dobrej atmosferze.

110. Wpis: Korbania

Wnioski:


  • Jeśli ktoś jeszcze nie był, to warto wybrać się jesienią w Bieszczady - klimat jest nie do podrobienia.

  • Przed wycieczką dobrze jest sprawdzić, czy na trasie nie są prowadzone prace leśne - takie informacje są dostępne np. na portalu mapa-turystyczna .


111. Wpis: Uklejna

Wnioski:


  • Część szczytów leżących poza szlakami i nie będących oznaczonych w żaden konkretny sposób może pozytywnie zaskoczyć tym, co się na nich znajduje.

112. Wpis: Zębolowa

Wnioski:


  • Przed planowaną wycieczką, poza samą górską trasą, dobrze jest prześledzić jak wygląda dojazd i czy przy panujących warunkach atmosferycznych nie będzie z nim problemu (np. zimą).

113. Wpis: Barania Góra, Skrzyczne, Klimczok

Wnioski:


  • Planując nocne wycieczki, jeśli na trasie chce się zahaczyć o schronisko, warto do niego wcześniej zadzwonić i upewnić się, czy jest otwarte, a także na co można liczyć w środku (toaleta, czajnik, prąd).

  • Zimą, a także późną jesienią czy wczesną wiosną, trasa może zająć dłużej, niż się planuje - warunki na szlaku potrafią skutecznie spowolnić (np. śnieg, błoto).

  • Przy długich trasach konieczne jest zaplanowanie punktów, w których można odpocząć i ewentualnie zjeść coś ciepłego.


114. Wpis: Koziarz, Radziejowa

Wnioski:


  • Przy planowaniu wspólnych wycieczek ze znajomymi czy też rodziną dobrze jest zorientować się jaka jest ich kondycja, żeby nie przesadzić z poziomem trudności.

  • Noclegi w schroniskach warto rezerwować przynajmniej miesiąc przed planowaną wycieczką. To samo dotyczy przejazdów autokarem czy pociągiem, jeśli się takie uwzględnia. Warto mieć to na uwadze zwłaszcza w okresach świątecznych.

  • Warto zorientować się, jakie są godziny pracy recepcji w schronisku, w którym planuje się nocleg, a także jakie są pory wydawania posiłków.

  • Niektóre schroniska mają suszarki do butów, co może być bardzo pomocne zwłaszcza zimą czy też podczas gorszych warunków atmosferycznych - dobrze wcześniej przedzwonić i dowiedzieć się, czy takowe są na wyposażeniu.


-------

Kolejną częścią wpisów otwieram rok 2025 i będzie już bardziej na bieżąco.


#gory #wycieczka #wedrujzhejto #pasja

683c1c1e-5475-4f97-84c7-86db85496996

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Nareszcie, po ponad 2 latach, udało nam się z żoną wyrwać solo w góry Jest bajecznie


#piechurnatrasie


#gory #wycieczka #gorce

5b2d4897-a881-47ef-bbff-c129c5ea606a

Jest bajecznie ale tylko gdy w góry zawierasz od czasu do czasu. Życie tutaj już akie nie jest, zima przychodzi wcześniej, wiosna później, do tego gdzie nie pojedziesz to podjazdy i zjazdy. Ehh

Zaloguj się aby komentować

Siema,

W #piechurwedruje ostatnia trasa z 2024. Zapraszam

---------

Szczyty: Koziarz, Radziejowa (Beskid Sądecki)

Data: 28/29 grudnia 2024 (sobota/niedziela)

Staty: 1 dzień: 24.5km, 7h40, 1,520m przewyższeń,

2 dzień: 16km, 4h30, 300m przewyższeń


Trasa dla zainteresowanych (1 dzień).

Trasa dla zainteresowanych (2 dzień).


Dwudniowa wycieczka połączona z noclegiem w schronisku z trójką moich kolegów na zakończenie roku.


Informacje praktyczne:


  • Planując nocleg w schronisku warto zarezerwować miejsce przynajmniej miesiąc wcześniej oraz dopytać o to, do kiedy są wydawane ostatnie posiłki. Schronisko PTTK na Przehybie oferuje np. rezerwację przez internet (niestety brak zniżek dla krwiodawców).

  • Poza noclegiem dobrze zarezerwować sobie również miejsce w pociągu bądź busie, jeśli planuje się te środki lokomocji. W okresach świątecznych z miejscem może być ciężko (np. pociąg, którym wracaliśmy z Piwnicznej, był już zarezerwowany w jakichś 50% pojemności na 1.5 miesiąca przed terminem powrotu).

  • W schronisku na Przyhybie jest suszarka do butów! Bardzo na tym skorzystałem, bo okazało się, że moje obuwie już nie jest wodoodporne.

  • Na zimową wyprawę, zwłaszcza długą, koniecznie trzeba zabrać stuptuty, termos z gorącą herbatą, raczki i kijki.


Co było fajne:


  • Od Koziarza trasa była w porządku i leżało sporo śniegu. Przejrzystość była świetna, Tatry leżały na wyciągnięcie ręki.

  • Trasa (jak dla mnie) była odpowiednia jeśli chodzi o długość i ilość przewyższeń - dało się zmęczyć, co potem nagrodził pobyt w schronisku.

  • Wieczorny chillout po wysiłku był świetny - jedzenie na stołówce, pacek, Jagermeister, gra w blefa i do spania o 21.


Co było mniej fajne:



Co było trudne:


  • Podejścia, przede wszystkim ostatnie, dawały w kość, zwłaszcza dwóm znajomym, którzy jakoś często po górach nie chodzą (trzeba zaznaczyć, że na każdym przystanku musieli zajarać, co raczej nie pomagało).

Ja z wycieczki byłem bardzo zadowolony, moi koledzy również, chociaż dwóch z nich chciało mnie pierwszego dnia zamordować, gdy już po zachodzie dotarliśmy do schroniska - liczyli chyba na krótszą i mniej wymagającą trasę (była ona rzecz jasna wszystkim znana od tygodni, ale co innego widzieć na mapie, a co innego przejść). W związku z tym raczej nie polecam osobom nierozruszanym i bez kondycji.


#gory #wycieczka #wedrujzhejto #fotografia #beskidsadecki

f7164cd1-3f1e-4647-b9f5-348ed6f6dc68
683292bb-955c-4246-93f4-264f4724f864
4cdffcb7-b0b3-445d-9d1e-a34a650f090e
11ab4eb1-ff9f-460d-9cfe-8dcc05a49620
5e92d40e-6079-4e80-8583-19d95145766d

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Najdłuższy spacer z 2024 - więcej zdjęć w komentarzach. Zapraszam na #piechurwedruje

---------

Szczyty: Barania Góra, Skrzyczne, Klimczok (Beskid Śląski)

Data: 20/21 grudnia 2024 (piątek/sobota)

Staty: 57km, 19h, 2,240m przewyższeń


Trasa dla zainteresowanych.


Wyprawa, na którą miałem iść sam, ale tata miał wolne, więc wybraliśmy się razem. Tempo średnie z czterema dłuższymi przerwami.


Informacje praktyczne:


  • Przy wybieraniu się na nocne wyprawy warto wcześniej zadzwonić do schronisk znajdujących się na trasie, żeby mieć pewność, że będą otwarte (można doprecyzować na co można liczyć, np. czy są gniazdka, czy jest dostępna toaleta, czy jest czajnik).

Co było fajne:


  • Brak pętelki - pojechaliśmy busem i busem wracaliśmy, więc mieliśmy dużą swobodę jeśli chodzi o zaplanowanie trasy.

  • Od Baraniej Góry do Skrzycznego piękna zimowa sceneria i dużo śniegu.

  • Ciekawie wyglądająca wychodnia skalna przy Malinowskiej Skale.

  • Schronisko PTTK Przysłop pod Baranią Górą - zadzwoniłem dzień wcześniej z pytaniem, czy będzie gdzie się schować i czy mogą zostawić gdzieś pieczątki. Do schroniska doszliśmy o 1:45 i zastaliśmy otwarte pomieszczenie z zapalonym światłem, dostępem do toalet, nagrzane, z przygotowanym dla nas czajnikiem z wodą oraz pieczątkami. Piękna sprawa.


Co było mniej fajne:


  • Odcinek Wisła Uzdrowisko - Wisła Groń to sam asfalt. Mieliśmy podjechać pociągiem, ale spóźniliśmy się kilka minut na ostatnie połączenie.

  • Odcinek Szarcula - Stecówka to był taki gnój, że szkoda gadać. Niby nie ma się czemu dziwić, ale chodzenie tam było mało przyjemne i nas mocno spowolniło - istne bagno, które ciężko było w jakikolwiek sposób obejść.

  • Schronisko PTTK Skrzyczne - byliśmy tam o 7, zmęczeni i głodni. Weszliśmy do siebie, która jak sądzę była przewidziana dla nocnych wędrowców, ale nie było w niej ani ogrzewania, ani nawet kontaktu. W środku krzątała się pani, do której stukaliśmy przez drzwi, bo chcieliśmy poprosić o chwilę schronienia w cieple, ale zupełnie nas zignorowała (widziała nas bardzo dobrze, w pewnym momencie zaczęła w ogóle czyścić szybę). Rozsierdziło mnie to trochę.


Co było trudne:


  • Dystans i ilość przewyższeń jednak z tych bardziej wymagających, następnego dnia czuć było zmęczenie.

  • Od Babiej Góry do Skrzycznego prawie cały czas wiało i dostawaliśmy po twarzach drobinkami lodu, co utrudniało marsz.

  • Topniejący śnieg połączony z lodem trochę nas spowalniał.


Wrażenia z wycieczki mam bardzo pozytywne. Udało się zrealizować plan maksimum, mimo że byliśmy przygotowani też na skrócenie trasy. Fajnie, że kondycja dopisała i warunki na trasie nie dały się aż tak we znaki.


#gory #wycieczka #wedrujzhejto #beskidslaski

74b09805-39a1-48d9-936f-14c0a3059fa2
b8852f3a-46c9-4272-bc0b-5c5abf9089c0
51e1e348-c2ad-43bc-b977-815c24781d3c
f2d333ef-e285-429b-8da1-4e353d6cd19f
e9415bc2-1bb7-4e4e-8425-22eeebc02b70

Następnego dnia czuć było zmęczenie? Większość ludzi leżałaby kolejnego dnia obsrana 😅

Zazdroszczę Ci że z ojcem robisz takie wypady, gratulacje pięknej wycieczki!

Zaloguj się aby komentować

@Piechur Też mam i też korzystam. Chodziłem z młodym po Bieszczadach dwa lata temu, jutro córa będzie "spacerować" po Kampinosie. Wczoraj zrobiłem przymiarkę i poszliśmy do Lidla na zakupy. Hitem był tekst jakiejś Kobiety "o boże, dziecko do plecaka wsadził"

@Yes_Man Te nosidła są genialne, jeden z najlepszych zakupów, jakie zrobiłem. Przed kupnem zastanawiałem się, czy warto wydawać hajs, bo można wypożyczyć niby i tak dalej, ale jak już jest na stałe w domu, to się aż szuka okazji, żeby wykorzystać

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Kolejny pagórek w #piechurwedruje

---------

Szczyt: Zębolowa (Beskid Wyspowy)

Data: 22/23 listopada 2024 (piątek/sobota)

Staty: 8km, 2h25, 340m przewyższeń


Trasa dla zainteresowanych.


Mały szczyt, który na który kiedyś wchodziłem od Tokarni, tym razem zdobyty z drugiej strony.


Informacje praktyczne:


  • Samochód można zostawić na parkingu w Krzeczowie, który znajduje się niedaleko dużego, charakterystycznego krzyża, będącego wizytówką miejscowości (powinni kojarzyć go kierowcy korzystający z Zakopianki).

  • Dojazd do Krzeczowa był dość stromy. Gdyby śniegu i lodu było więcej, raczej bym nie wyjechał z moim napędem na przednie koła.

  • Wierzchołek Zębolowej nie znajduje się na szlaku, trzeba do niego odbić - są odpowiednie oznaczenia. Na szczycie jest tabliczka z nazwą.


Co było fajne:


  • Poszliśmy tam, aby zaliczyć pierwszy śnieg sezonu 2024/2025, i na szczęście było go wystarczająco dużo, żeby sprawić radość. Bez śniegu ta trasa raczej nie porywa.

Co było mniej fajne:


  • Stanowczo za dużo asfaltu jak na tak krótki spacer - jakieś 38% drogi.

Gdybym miał tam wchodzić ponownie, to raczej wybrałbym podejście z Tokarni - odcinek asfaltowy podobny, ale spacer w lesie dłuższy, a na początku można zobaczyć figury stanowiące część Kalwarii Tokarskiej.


#gory #wycieczka #wedrujzhejto #fotografia #beskidwyspowy

3c8eddf8-c9f2-4c98-8db7-8672d117ea2b
26dbaa94-5e2e-4017-8796-8f1fbd143c5e
a147b9fb-b7e5-4874-acce-65f662d63d25
372b7c08-acc7-4dd1-aec8-8603f80b7227
52454910-dea8-483c-a045-fdf54244c2a6

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Dziś nocne łażenie po mało ciekawym szlaku z dwoma ciekawymi atrakcjami. Oto #piechurwedruje

---------

Szczyt: Uklejna (Beskid Makowski)

Data: 5 listopada 2024 (wtorek)

Staty: 9km, 2h40, 400m przewyższeń


Trasa dla zainteresowanych.


Kolejny raz z tatą, kolejny raz w nocy, kolejny raz krótka trasa w bliskiej odległości, tym razem w Myślenicach.


Informacje praktyczne:


  • Duży, bezpłatny parking w Myślenicach - w sezonie prawdopodobnie ciężko z miejscem.

  • Część trasy - z Młaki Źródliskowej na Uklejną - prowadzi nieoficjalnym żółtym szlakiem, którego nie ma na mapach, ale z inicjatywy (zakładam) mieszkańców został dość gęsto wymalowany na drzewach. Początkowe podejście jest dość strome, ale krótkie.


Co było fajne:


  • Pierwszą atrakcją jest usypany kamienny kopiec na Uklejnej, który widać na pierwszym zdjęciu. Na oko miał ok. 2,5 metra wysokości i w nocy wyglądał dość ciekawie. Dodatkowo na drzewie przy szlaku przybita drewniana tabliczka z historią Ukleja (w komentarzu).

  • Drugą atrakcją są ruiny Zamku znajdujące się w rezerwacie przyrody Zamczysko nad Rabą. Leżą przy czerwonym szlaku, praktycznie przy wyjściu z lasu - widać je na dwóch ostatnich zdjęciach.


Co było mniej fajne:


  • Niebieski szlak to porażka - totalnie nieciekawy, nic więcej nie mam do napisania.

Gdybym miał iść tam drugi raz, to chyba wybrałbym podejście i zejście czerwonym szlakiem.


#gory #wycieczka #wedrujzhejto #beskidmakowski #fotografia

16bf935f-e042-41ac-9f2c-80b05f53cadc
41e30a62-2126-4506-9311-4623eadcaec1
59bb7d66-a215-418d-836d-4b23237390b8
b0be1f56-1b28-4dff-b14d-1641d2485838
ff159536-f338-4865-a118-5341caef41f0

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Jesień w Bieszczadach to jest to Zapraszam na #piechurwedruje

---------

Szczyt: Korbania (Bieszczady)

Data: 12 października 2024 (sobota)

Staty: 12km, 4h, 490m przewyższeń


Trasa dla zainteresowanych.


Krótka trasa zrobiona podczas corocznego wyjazdu z kolegami celem wyleczenia kaca.


Informacje praktyczne:


  • Auto można zostawić na przykościelnym parkingu w Bukowcu (my akurat szliśmy bezpośrednio z wynajętego domku, który znajdował się przy szlaku).

  • Ze względu na prace leśne część szlaków/tras może być zamknięta.


Co było fajne:


  • Jesień w pełnej krasie. W momencie wyjazdu w Małopolsce drzewa były jeszcze zielone, ale w Bieszczadach zabarwione już były w większości pomarańczami, żółciami, brązami i rudzizną.

  • Trasa była lekka i niewymagająca, na kaca w sam raz.

  • Na szczycie była mała wieża służąca jako punkt widokowy. Poza tym było kilka ław, w tym zadaszonych, a także mały, zadaszony szałas na nocleg.


Co było mniej fajne:


  • Błoto błoto błoto. To cud, że żaden z nas się nie wywrócił i nie wykąpał. Nie będę ukrywać - zignorowaliśmy tabliczkę z zakazem wejścia w związku z wycinką, także w drodze na szczyt mijaly nas kilka razy traktory ciągnące ścięte drzewa.

Ogólnie wycieczka na duży plus. Jeśli ktoś planuje wypad nad Solinę, to może rozważyć wyjście na tę górkę, która znajduje się w stosunkowo bliskiej odległości.


#gory #wycieczka #wedrujzhejto #fotografia #bieszczady

91e8d44b-3d62-40e5-a349-221236316510
6d226fec-de34-484f-8db6-952eb89c527a
753277d7-faca-4ad5-bb30-627df803bd6e
060463c4-bda3-4877-baa9-3f9a5421e1e4
e0867a6c-f052-4260-9fe5-8391b969e50b

Kij i ściema ! Teraz jest zimno i może nawet biało. Jak możesz szczuć taki pięknymi spacerowymi szlakami kiedy jest zimo i nie fajnie.

Zaloguj się aby komentować

Siema,

#piechurwedruje zaprasza do fajnego miejsca na rodzinny wypad.

---------

Miejsce: Jamna, Rezerwat Diable Skały (Pogórze Rożnowskie)

Data: 21 września 2024 (sobota)

Staty: 10km, 4h, 275m przewyższeń


Trasa dla zainteresowanych.


W wycieczce brała udział cała moja rodzinka, a więc najmłodszy szkrab w nosidle i czterolatka na nogach, stąd dłuższy czas przejścia. Myślę, że spokojnym tempem dorosłemu ta trasa zajęłaby 2h30.


Informacje praktyczne:


  • Samochód można zostawić na przykościelnym parkingu w Jamnej. Droga prowadząca do miejscowości jest dość nachylona, nie wiem jak z jazdą w zimowych warunkach.

  • Jeśli chce się zwiedzić tylko rezerwat Diable Skały, to zaraz przy nim również jest parking. Przejście samej ścieżki dydaktycznej to jakieś 30-40 minut.

  • W Jamnej znajduje się bacówka, w której jest też mała wieża widokowa. Wejście na nią jest płatne, chyba, że jest się gościem bacówki. Nas nikt nie sprawdzał, nie wiem jak to wygląda w sezonie. Jedzenie ok, ale jakiegoś szału nie ma.


Co było fajne:


  • Skały w rezerwacie wyglądają fajnie, a ścieżka jest przyjemna. W Diablej Dziurze urzędują nietoperze, które od czasu do czasu podlatują pod pręty blokujące wejście.

  • Zielony szlak łączący Jamną i Diable Skały był ok: bez szału, bez tragedii, dla dzieciaków w sam raz, a najważniejsze, że szło się w głównej mierze lasem.

  • Pogoda, mimo, że był wrzesień, siadła idealnie.


Co było mniej fajne:


  • Pierwszą część drogi Myszor robił fochy i narzekał, co było wkurzające. Ostatecznie okazało się, że była głodna, czego oczywiście nie powiedziała, i po zjedzeniu dużej buły odzyskała humor.

Fajne miejsce, polecam na spacer. Według mnie trochę bez sensu jechać tylko do rezerwatu, bo spacer tam jest bardzo krótki, ale co kto lubi.


#gory #wycieczka #wedrujzhejto #fotografia #pogorzeroznowskie

44f2ef90-d9da-4251-89c6-6e57ba54d728
1f0d955a-e529-4519-9802-538c478c5402
9d47bf45-0392-43d4-92c5-56142d1af8a2
be27ea9a-d10f-4be9-9203-bd479bb508ea
d19aad1b-7a10-4177-833c-f929b2fdfb81

@Piechur


Ostatecznie okazało się, że była głodna, czego oczywiście nie powiedziała

za

każdym

j#$@&ym

razem


A tak na marginesie, Mysza jest niezła zawodniczka, 9km w nierównym terenie... Myśmy z dzieciakami zrobili 8km kilka dni temu, i wracając narzekały że "im nogi w d⁎⁎ę weszły", a trochę starsze są.

Gadałem o tym z innymi rodzicami wracając, może musimy częściej wycieczki robić.


Na ich obronę mogę powiedzieć tylko że latały z siekierami jak wariaty, chciały cały las wyrąbać, więc może trochę więcej tych km nabiły.

@Opornik taaa standardowo, na spacerze "tatooooo nogi mnie bola", a po powrocie do domu skakanie po kanapie, gonitwy z psem i w ogole huragan

Idziesz spokojnie pozbierać grzyby, a tu zza drzewa wylatują dzieciaki @Opornik z siekierami xD "Żelki" to słowo klucz, które jest najczęściej odmieniane przez wszystkie przypadki podczas moich wycieczek z Myszą i stoi za każdym przebytym kilometrem

Zaloguj się aby komentować