Na zdjęciu widać soczewkowane grawitacyjne spowodowane masą NGC 6505 (również PGC 60995 lub UGC 11026). Jest to galaktyka eliptyczna (E-S0), znajdująca się w gwiazdozbiorze Smoka. Odkrył ją Lewis A. Swift 27 czerwca 1884 roku. Wrzucam także schemat ukazujący istotę tego zjawiska.
Zestawienie dwóch zdjęć z teleskopu Hubble`a oraz JWST przedstawiające Galaktykę Sombrero - M104 oddalonej od nas o ok. 30 mln lat świetlnych. Różnica w obrazie wynika z tego, że Hubble obserwuje w świetle widzialnym, a JWST w podczerwieni co pozwala niejako zagadnąć do wnętrza galaktyki.
Już za 5 dni na niebie będzie można obserwować ciekawe zjawisko.
Będzie można zobaczyć wszystkie siedem światów w Układzie Słonecznym. Merkury, Wenus, Mars, Jowisz, Saturn, Uran i Neptun znajdą się wtedy na ziemskim niebie w niemal jednej linii. Z pewnością będzie na co popatrzeć.
Parada planet to bardzo rzadkie zjawisko, podczas którego na niebie można obserwować pozostałe światy Układu Słonecznego. W styczniu mogliśmy dostrzec sześć planet z naszego systemu. Już wkrótce dołączy do nich także Merkury, który znajduje się najbliżej Słońca
Mars, Wenus czy Jowisz to planety, które znajdują się na orbitach stosunkowo bliskich Ziemi, a więc można je dostrzec na nocnym niebie gołym okiem. Zwłaszcza naszą piekielną sąsiadkę, która jest obecnie jednym z najjaśniejszych punktów.
Pamiętajmy jednak, że Uran i Neptun to odległe światy, które znajdują się najdalej w Układzie Słonecznym. Ich jasność jest zbyt mała, aby cieszyły oko. Dlatego trzeba zaopatrzyć się w bardzo dobrą lornetkę lub prosty teleskop. Wtedy będzie można je dostrzec.
Merkury oraz Saturn również powinny być widoczne gołym okiem, choć oczywiście wtedy obserwacje zakończą się na dostrzeżeniu jedynie dwóch jaśniejszych punktów. Zwłaszcza w przypadku drugiej z tych planet, której magnitudo wyniesie 1,1. W przypadku Urana i Neptuna będzie to już tylko 5.8 oraz 7.8.
@Pawel45030 wrzucił dziś Saturna, to ja atakuje Uranem. Zdjęcie wykonany z pomocą JWST, a widać na nim oprócz planety jego satelity. W sumie Uran ma 28 księżyców a ich nazwy pochodzą od imion postaci ze sztuk Williama Szekspira i Aleksandra Pope’a. Warto zwrócić uwagę także na urzekający dugi plan.
Początkiem lutego Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba wykonał bardzo ciekawe oraz piękne zdjęcie przedstawiające młodą gwiazdę otoczoną dyskiem protoplanetarnym, czyli strukturą z gazu i pyłu, z której mogą powstawać planety. Na obrazie oprócz dżetów widzimy ciemny pas na środku - to dysk pyłowy widziany z boku, tak gęsty, że zasłania światło gwiazdy w środku.
Gdy emocje opadły wziąłem co tam było na dysku i obrobiłem tak jak trzeba.
Oto Księżyc w towarzystwie Marsa w dużej skali, oczywiście podczas koniunkcji z 9 lutego. Chociaż na niebie wydawały się bardzo blisko to ciała niebieskie dzieli odległość około 110 milionów kilometrów.
Otóż NASA pochwaliło się wczoraj (a dokładniej chyba 7 godzin temu, ale wiadomo że u nich jest wcześniej) zdjęciem wykonanym w kolaboracji z Europejską Agencją Kosmiczną, przy wykorzystaniu teleskopu Euclid, czy chyba poprawniej - Euklidesa.
A co przedstawia to zdjęcie?
Ano wspominany Pierścień Einsteina w centrum galaktyki NGC 6505
Pierścień Einsteina to bardzo rzadkie zjawisko, powstałe w wyniku soczewkowania grawitacyjnego, kiedy w jednej linii mamy obserwatora, obiekt o dużej grawitacji i źródło światła, w tej kolejności. Wtedy światło odległego obiektu jest załamywane przez pole grawitacyjne obiektu "w środku" (czyli galaktyki) i dociera do obserwatora rozciągnięte w postaci pierścienia. Więcej na wikipedii: https://pl.wikipedia.org/wiki/Pier%C5%9Bcie%C5%84_Einsteina
Sprawa o tyle ciekawa, że galaktyka znana od dawna, bo już od 1884 roku, nie jest specjalnie duża ale nawet w zasięgu obserwacji amatorskich, a dopiero w 2023 pan Bruno Altieri odkrył, że z tym jej centrum jest coś nie tak Niestety, na tamten moment dane które zebrał teleskop były nieostre, więc potrzeba było kolejny raz skierować teleskop w tamte rejony. No i proces ponownej akwizycji i procesowania danych został właśnie zakończony, efekt widoczny na zdjęciach poniżej. Chodzi o ten pierścień w samym centrum galaktyki. Zaś na drugim zdjęciu mamy zbliżenie.
Odkrycie zostało zwyczajowo nazwane od nazwiska odkrywcy (albo szefa zespołu odkrywców), Soczewką Altieri'ego
Jak dla mnie jeszcze bardzo ciekawe jest to, że pierścień powstał nie w okół całej galaktyki, a jedynie wokół jej centrum, takiego przypadku jeszcze nie spotkałem - może dlatego że jestem amatorem w temacie, ale wszystkie zdjęcia przedstawiające pierścienie Einsteina zawierają się wokół całych galaktyk - pewnie z powodu większych odległości. Albo w NGC 6505 mamy baaardzo masywną czarną dziurę
@binarna_mlockarnia Robiłem jeszcze oddzielne zdjęcia Marsa i Księżyca, później się tym pobawię. Stack 2 ciał niebieskich jednocześnie nigdy mi nie wychodził, bo przesuwają się względem siebie i finałowe zdjęcie nie wychodzi.
Jutro (9 lutego) między godziną 20, a 21 nastąpi bliska koniunkcja Księżyca z Marsem. Kto jeszcze nie widział nigdy Czerwonej Planety na niebie będzie mógł w łatwy sposób ją zlokalizować.
Poza tym na zachodnim niebie będzie zwracała na siebie uwagę jaśniejąca Wenus, a gdzieś w połowie drogi między Księżycem, a nią znajdzie się nieco mniej jasny, ale wciąż rzucający się w oczy Jowisz.
Pogoda na niedzielny wieczór zapowiada się całkiem nieźle, więc z dużym prawdopodobieństwem spotkacie mnie jutro na Placu Litewskim. Będzie to okazja, aby spojrzeć przez teleskop na wszystkie wymienione wyżej ciała niebieskie.
Zamierzam pojawić się w godzinach 17-19, a jeśli komuś zależy na spojrzeniu na Wenus to radzę przyjść wcześniej, bo zachodząca planeta może dość szybko schować się za budynkami.
Poznajcie Rima Hadley, rów na powierzchni Księżyca w rejonie Palus Putredinis, o długości około 80km. Jest to pęknięcie na skorupie naszego satelity - możliwe, że kiedyś płynęła nim lawa, na powierzchni lub pod nią, a kiedy przepływ ustał, podziemny tunel się zapadł.
Przyznam że słaby jestem z geografii i historii księżyca, więc istnienie takich struktur to dla mnie porcja zupełnie nowej wiedzy