Jutro chyba wyjde z piwnicy i pojde do kina na Backroomsy, niby kino to normicki scam ale bardzo lubie Kane Pixela i chce zeby mu sie zgadzaly €.
#gownowpis


Społeczność
Jutro chyba wyjde z piwnicy i pojde do kina na Backroomsy, niby kino to normicki scam ale bardzo lubie Kane Pixela i chce zeby mu sie zgadzaly €.
#gownowpis

@onlystat na podstawie internetowej pasty renderowal on filmiki o backroomsach w formie szarpanej narracji, wszystko renderowal sam majac 16 lat, ten film to po prostu pierwszy projekt peltnometrazowy i wypuszczony w kinach https://youtube.com/playlist?list=PLVAh-MgDVqvDUEq6qDXqORBioE4Yhol_z&si=GTfnn1mlkEKAiuWj
Zaloguj się aby komentować
1045 + 1 = 1046
Tytuł: Inferno
Autor: Dan Brown
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Sonia Draga
Format: ebook
ISBN: 9788375088526
Liczba stron: 514
Ocena: 8/10
Miałem dość długą przerwę od Roberta Langdona, który no trochę mi się przejadł. Kilka lat temu próbowałem sięgnąć po Zaginiony Symbol i trochę się od niego odbiłem bo Dan Brown mimo świetnego warsztatu zaczął jak dla mnie trochę zjadać własny ogon i tłuc tę Langdonową serię według tego samego schematu. Tajemnicze symbole, śmiertelne niebezpieczeństwo, kumata ale oczywiście piękna pomagierka i rajd po ciekawych lokacjach po całym świecie w poszukiwaniu prawdy.
Nie inaczej jest i tym razem xD Mimo wszystko daję temu popcorniakowki trochę naciągane 8, chociaż tak do połowy książki myślałem że wyżej 6 się nie wzbije. Im dalej w las jednak tym jest coraz lepiej bo intryga którą tym razem wymyślił Brown jest naprawdę dobra i ciągnie całą książkę całkiem nieźle.
Oto najbardziej Bondowy z wszystkich profesorów historii sztuki Robert Langdon budzi się w szpitalu z postzałem głowy i amnezją sprawiającą że nie pamięta kilku ostatnich dni. Co więcej szpital znajduje się we Włoszech, a ostatnie co Langdon pamięta to wykład na swoim kampusie w Harvardzie. Dalej jest dosyć klasycznie, pościgi, strzelaniny, tajemnicze symbole tym razem kręcące się wokół Boskiej Komedii Dantego i kumata ale oczywiście piękna pomagierka. Brnąłem w to dalej w sumie tylko dlatego że akcja rozgrywała się we Florencji którą nie tak dawno temu odwiedziłem i niektóre lokacje kojarzyłem dość dobrze.
Fabuła przez większą część książki była trochę koślawa i w sumie byłem ciekawy jak Brown z tego wybrnie. Wyczekiwany plot twist zdumił mnie jednak do takiego stopnia że aż cofałem się do niektórych rozdziałów żeby sprawdzić czy to się na pewno klei, no i rzeczywiście - wszystko siedzi. Nawet mój największy zarzut czyli to że główny psychol z jakiegoś niewiadomego powodu zostawia po sobie wskazówki jest w miarę sensownie choć w dość nieoczywisty sposób wytłumaczony. Ostatnie oczko dodałem za ciekawe zakończenie odbiegające nieco od standardowych happy endów. Ogólnie jak ktoś jeszcze nie jest zmęczony Langdonem to polecam, ale ja teraz znowu chyba potrzebuję kilkuletniej przerwy zanim sięgnę po następny tom z serii.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki

Zaloguj się aby komentować
Ankieta dotycząca przestrzegania przepisów ograniczeń prędkości. Zapraszam
#ankieta #badaniaspoleczne #ruchdrogowy
Zaloguj się aby komentować
#walaszek #kapitanbomba #heheszki #seriale
Ale sie podjaralem! Szybko! Dorota Weltmaister,
Dorota Weltmaister....
Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Zaloguj się aby komentować
Myślałem, że ta seria się nie rozwinie, ale dostarczają taką ilość materiałów na wpisy więc pisze kolejny.
Mieszkam wśród debili część kolejna pt. Dorosłe dzieci
Użyje na początku refrenu piosenki zespołu Turbo o tym samym tytule:
Dorosłe dzieci mają żal,
Za kiepski przepis na ten świat.
Dorosłe dzieci mają żal,
Że ktoś im tyle z życia skradł.
Mieszkam wśród dorosłych dzieci, które nie potrafią wziąć odpowiedzialności za swoje zachowania i mają żal do wszystkich wokół, że się wydało. Odrzucają się błotem i zachowują jakby ktoś im zabawki zabrał z piaskownicy.
W nowoczesnym świecie nawet osiedla mają różne formy komunikacji np. grupy na fb / messengerze / whatsapp itd. Doszło do takiego poziomu spierdolenia, że obecnie to istnieją różne grupki które nadają między sobą na siebie. Żyją w jednej wspólnocie i napierdalają nawzajem na siebie. Mentalność jak na wioskach w regionie, ale pewnie stamtąd przyjechali więc zachowanie nie dziwi. Mi się to w głowie nie mieści.
Nawet mnie do takich grupek nie zaprosili lub usunęli, bo będąc w prezydium wspólnoty przekazuje to co zarządca, firma sprzątająca wysyłają. Dlaczego to zrobili? Bo według nich się czepiam, że jest syf i bydło niszczy wszystko wokół. Inni sąsiedzi podobnie. Jak zarządca ma dość sprzątania chlewu i wszyscy to widzą, to jak się nie czepiać. Na jednego to policje nawet nasłali. Jak dzieci w podstawówce.
Wychodzisz z klatki i wchodzisz w psie gówno, bo jakiś debil nie posprzątał. Najwyraźniej w Polsce C to normalne, że pies im sra przed chałupą.
Zapłacenie 20 tysięcy za naprawę uszkodzone bramy wjazdowej do garażu jako wspólnota, bo kolejny debil w nią wjechał i ściganie z OC to też czepianie się. Trafili się bogole z tym problemu nie ma jak trzeba wydać cudze pieniądze, ale jak koszt wody skoczył o 10 gr to był ból d⁎⁎y.
To wszystko w mieście wojewódzkim na wschodzie kraju.
Obecnie to jestem na etapie szukanie innego miejsca do życia, bo się tak nie da. Z deweloperem były jaja, sprawa pójdzie do sądu jak wolne sądy się obudzą. To z mieszkańcami jeszcze większe przygody. Tematów na wpisy mam na chwilę obecną 3.
#gownowpis #mieszkamwsroddebili #patologiazmiasta #zalesie

Chlopie, znam to zbyt dobrze. Mieszkalem w tzw bloku wojskowym - wszystko kazdy rozumial i bylo git. Polazlem na stacje do spoldzielczego, grupka nadajaca na innych dzialala prężnie. Zaczelismy temat remontu wejscia do klatki - minelo 12 lat i wlasnie zaczeli. Teraz mam kamienice, jeden sasiad na nie ale i tak da sie go we wspolnocie lekko przegłosować. Ale kumpela z pracy mieszka w nowej prestizowej lokalizacji - i jest jak u ciebie. Potrafili z grupki po cichu kogos wyrzucic zeby nie dostal info ze bedzie garaz sprzatany, wiec fura zawalona syfem po dach. Bo smial sie odezwac ze smieci sie nosi do smietnika a nie za drzwi od mieszkania. A mistrzostwa w podpierdalaniu ile osob mieszka vs ile zameldowano (podatek smieciowy) to jest wielopoziomowe spierdolenie XD
Zaloguj się aby komentować
Czy wspominałem, że mógłbym tutaj mieszkać? :)
#wspinaczka #hobby

Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Mateo uszczypnij mnie ja chyba śnię. Albo przyśniło mi się to w pijackim zwidzie.
#kapitanbomba #heheszki #walaszek #gownowpis #ojapierdole

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Srajacy, nie lewitujacy.
Teraz rok rehabilitacji.
#budujzhejto #budowadomu

Zaloguj się aby komentować
Nie ma meczów, więc trza się ucieszyć fajną nutą
https://www.youtube.com/watch?v=LWcZ923RaVg
#muzyka
Zaloguj się aby komentować
1044 + 1 = 1045
Tytuł: Bitwa o prawdę. Historia zmagań o pamięć powstania warszawskiego 1944–1989
Autor: Jacek Zygmunt Sawicki
Kategoria: historia, naukowa
Wydawnictwo: DiG
Format: książka papierowa
ISBN: 9788371813665
Liczba stron: 230
Ocena: 8/10
Krótko, bo tytuł książki zdradza zawartość. „Bitwa o prawdę” stanowi studium o pamięci i zmaganiach społeczeństwa z komunistami o pamięć o powstaniu warszawskim. Opis książki na tylnej okładce wskazuje, że autor jako pierwszy poruszył ten temat. Wierzę na słowo, że jest to faktycznie pierwsze całościowe opracowanie naukowe na ten temat.
Książka jest monografią naukową, ale napisaną sprawnym językiem. Rzecz jasna w tego typu publikacjach pełno będzie szczegółów, ale sam temat książki nie wydaje mi się specjalistyczny, wobec czego mogę polecić ten tytuł wszystkim, interesującym się historią współczesną.
Prywatny licznik: 26/50
#bookmeter #czytajzhejto #historia #powstaniewarszawskie #bapitankombaczyta

Zaloguj się aby komentować
Nie ma dzisiaj meczu. Nie wiem co z sobą zrobić... Może jakiś film razem oglądniemy? XD
#pilkanozna
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Trochę dzisiaj odpuściłem bo korciło mnie na bieg po treningu siłowym ale hamuje się- bo lepiej jutro mocno niż dzisiaj i jutro średnio.
Zrezygnowałem z rozciągania bo chcę iść szybciej spać.
#galaretkanomore
Zjedzone: 4 450 kcal
Spalone: 4 350 kcal
Kroki: 13 000
Rower: 18 km po zakładzie w pracy
Trening: push na siłowni + cable crunch
Książka: była trochę, jutro zaczynam kolejną
#chlopskadyscyplina
#dobrenawyki
Delikatny plusik kaloryczny... ale w sumie kto to wie bo szacuje, że spaliłem 1500 kcal w pracy, a całkiem możliwe, że więcej, bo mniej raczej nie.
Zobaczę na wadze za tydzień w domu.
#adelbertthemighty
Zaloguj się aby komentować
Challenging wank brzmi lepiej niż Wyzwanie masturbatorskie XD
#heheszki
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować