Ciekawostka która poprawiła stabilność połączenia i nie ma tego w oficjalnych ustawieniach gry.
przez ostatnie dwa dni trzy razy zerwało connecta z serwerem ale latency w instacjach mam niższe.
Locate the file: Go to C:\Users\[YourUsername]\Documents\My Games\Path of Exile 2\ (replace [YourUsername] with your Windows username). Look for poe2_production_Config.ini.
Make a backup: Copy the file and rename the copy (e.g., poe2_production_Config_backup.ini) in case you need to revert.
Edit the file: Open poe2_production_Config.ini in Notepad or any text editor. Find the [NETWORKING] section (add it if missing). Look for the line networking_type=auto and change it to:textnetworking_type=predictive
Save and restart: Save the file, then fully close and relaunch Path of Exile 2. The change should take effect immediately.
@Kaligula_Minus noo niby puscilem na tym ultra hardcore poziomie co sie odblokowoje po pierwszym przejsciu ale jakos tak srednio, jak wiesz fabularnie jak sie wszystko potoczy gra sporo traci
Ja mam taki problem z BG3 - dwa razy próbowałem drugiego podejścia po przejściu gry no i nie da się pomimo poinstalowaniu modów żeby było ciekawiej... Ze znacznie bardziej liniowym Wiedźminem zgaduję, że może być jeszcze ciężej.
Gothic 2: Zwiadowca - dosyć nowa modyfikacja (akcja w GD, a dokładniej na początku w Górskiej Fortecy).
Akcja moda dzieje się kilka miesięcy po wypłynięciu Bezimiennego na Dwór Irdorath. Khorinis zostaje najechane i zdobyte przez orków, a garstce mieszkańców, dzięki pomocy magów ognia udaje się ewakuować i opuścić zagrożone tereny. Pod wodzą Pyrokara ocalali wyruszają do Górniczej Doliny, celem osiedlenia się w bezpiecznym miejscu. Ostatecznie rozbijają obóz w Górskiej Fortecy. Ze względów bezpieczeństwa Magowie wywołują trzęsienie ziemi na przełęczy, odcinając dolinę od świata zewnętrznego. By odizolować się od orków wysadzają także most, prowadzący do fortecy. Podczas rozgrywki wcielamy się w Jergana – byłego zwiadowcę Garonda, który zostaje odnaleziony w dolinie i przetransportowany do fortecy. Jego stan jest ciężki, jednak dzięki pomocy magów udaje się wybudzić go ze śpiączki. Po odzyskaniu sił Jergan postanawia opuścić wyspę Khorinis i wrócić do rodziny – na Kontynent.
Pistolet błysnął, padł strzał, a echo zatańczyło między opustoszałymi saloonami. Bandyta runął na piasek, a Joe spojrzał na dym unoszący się z lufy i mruknął: „Dymiący los, mój stary przyjacielu, znów uratowałeś mi skórę.”
Odgarnął kurz z płaszcza i ruszył w stronę zachodzącego Słońca, gdzie czekał na niego nowy koń, nowy burbon i zapewne nowe kłopoty.
Tytuł: Battlefield 6 Developer: Battlefield Studios Wydawca: Electronic Arts Rok wydania: 2025 Gatunek: FPS Użyta platforma: PC Czas do ukończenia: 6 - singleplayer Ocena: 5/10
Skoro dostałem za darmo, to postanowiłem, że przejdę kampanię. Akurat seria „Battlefield” nigdy nie kojarzyła mi się z udanymi singleplayerami - „Bad Company 2” była całkiem przyjemna, „Trójka” też mi się podobała, ale nie miały podjazdu do oryginalnej trylogii „Modern Warfare”. I to świeże doznania, ponieważ pierwsze „MW” przeszedłem w grudniu zeszłego roku. Dlatego nie spodziewałem się niczego wybitnego.
I szkoda, że nie dostałem, ponieważ podwaliny są bardzo dobre. I strzelanie daje radochę, i misje są całkiem zróżnicowane, ale wszystko sprawia wrażenie zrobionego po łebkach, na odwal się.
O fabule nie będę się wypowiadał, ponieważ od początku mnie nie zainteresowała i pod koniec kampanii nawet jej nie śledziłem. Są jakieś zwroty akcji, śmierć ważnych postaci et cetera - nic zapadającego w pamięć.
Najważniejsze jest to, że kampania daje się trochę pobawić zabawkami dostępnymi w multiplayerze, często zmieniając postacie, którymi gramy, a co za tym idzie, także dostępne uzbrojenie.
Zagrałem na najwyższym poziomie trudności. Nie jestem jakimś tam hardcore'owym graczem, ale w „Call of Duty” zawsze lubiłem grać na weteranie, więc tutaj nie mogło być inaczej. Szczerze mówiąc, nie chcę wiedzieć, jak nudne muszą być niższe poziomy trudności. Najwyższy nie sprawiał mi żadnych problemów - przeciwnicy są totalnie głupi i nie potrafią strzelać, do tego potrafią się zespawnić tuż pod celownikiem. Na szczęście nasi sojusznicy nie są tylko tłem i naprawdę coś robią. Pozytywne zaskoczenie.
Ogromnym ułatwieniem są też umiejętności członków zespołu, w szczególności zwiad, który zaznacza przeciwników. Trudno dać się zaskoczyć wrogowi, którego pozycję znasz, ale nawet bez tego zwiadu byłoby bardzo łatwo.
Ogółem - nie warto. Nie było to złe doświadczenie, ale nie poleciłbym tej kampanii nikomu. Chyba że ktoś chce zdobyć skiny/emblematy czy inne takie do multi, to może wtedy.
A, jest jeden bardzo duży plus - można strzelać do kobiet. #czarnyhumor
@cyberpunkowy_neuromantyk czyli singiel do pominięcia? Grę i tak raczej kupię tylko se muszę stanowisko zrobić żeby na padzie nie grać, no nie umiem xD
Tytuł: Dave the Diver Developer: Mintrocket Wydawca: Mintrocket Rok wydania: 2023 Gatunek: Przygodowa, Symulacja Użyta platforma: PC Czas do ukończenia: 41h Ocena: 9/10
Co to jest za gra! Dawno tak świetnie się nie bawiłem, a raczej nie zrelaksowałem. Gra prosta, z elementami QTE. Czasami trzeba się posiłować z rybą, czasami dobrze przysmażyć dodatki do dania albo zająć się uprawami. Także jest to gra która posiada w sobie mnóstwo minigierek.
Zarys fabularny jest prosty, jesteśmy nurkiem, który leci do mistycznego Blue Hole. Tam poznajemy Bancho, który prowadzi planuje prowadzić knajpę z Sushi, a my mu pomagamy w roli managera. W tym czasie poznaje masę ludzi (i nie tylko), dla których wykonujemy questy typu znajdź coś, pokonaj coś, sprawdź.
Także, w ciągu dnia pływamy, w nocy pomagamy w knajpie. (choć nocą też można pływać, inne ryby wtedy się pojawiają)
Muzyka to bardzo proste melodie które świetnie wpisują się w klimat podwodny, bądź rajskiej wyspy. Mi niczego więcej nie potrzeba.
Graficzna pixeloza jest przyjemna dla oka, za to przerywniki są świetnie wykonane, wszystkie w świetnym klimacie. Można ich nie przerywać bo za każdym razem dają uśmiech na twarzy.
Dawno nie mogłem tak bardzo polecić, żadnej gry.
Jeszcze teraz został mi endgame z DLC. Także zabawa trwa.
@Tomekku Pograłem w to trochę bo wszyscy zachwalali ale jakoś mnie nie wciągnęło. Gra jest wykonana bardzo dobrze ale to taki typowy roguelite tylko w trochę innym klimacie niż zazwyczaj. Generalnie to uwielbiam roguelity, ale muszę mieć na nie ochotę no i chyba wtedy akurat nie miałem
@hellgihad ewidentnie, ja raczej mało w coś takiego pykałem ostatnimi czasy, ale to był ewidentny strzał w dychę. Dawno się tak nie zrelaksowałem przy jakiejś grze.
Tytuł: Rusty Lake Hotel Developer: Rusty Lake Wydawca: Rusty Lake Rok wydania: 2015 Gatunek: Logiczna Użyta platforma: PC Czas do ukończenia: 4h Ocena: 8/10
Rusty Lake Hotel to gra logiczna, w dosyć nietypowym wydaniu. Wcielamy się w pomocnika Pana Sowy, i jesteśmy odpowiedzialni za przygotowanie obiadu dla gości tytułowego hotelu. Myk polega na tym, że przygotowujemy te obiady właśnie z gości którzy przybyli wraz z nami. Po przygotowaniu uczty dostajemy ocenę zależną od ilości składników, które dostarczyliśmy Panu Ropusze do przygotowania posiłku.
Styl graficzny jest bardzo charakterystyczny dla całej serii tych gier, i bardzo mi się podoba.
Co do samej rozgrywki to logika bywa czasem pokręcona. O ile te podstawowe składniki możemy zdobyć w miarę łatwo, to te dodatkowe, potrzebne do zdobycia wyższej punktacji, mają o wiele bardziej pokrętną logikę. Także trzeba się dokładnie rozglądać i klikać na wszystkim po kilka razy.
Czy wrócę jeszcze do Rusty Lake Hotel? Tak, zostało mi kilka achievementów ;) Czy polecam tę grę innym? Tak, ale raczej dla fanów gatunku.
@BiggusDickus W Rusty Lake grałem od czasu ich pierwszych gierek we flashu jeszcze na Kongregate. Mega mi się podobały ale jak dla mnie to formuła im się już trochę wyczerpała bo cały czas klepią w kółko to samo.
@hellgihad Wcześniej grałem tylko w The Past Within, ale tak, widząc ilość gier przez nich wydanych, podejrzewam że pewna powtarzalność może się tam wkraść.
poniedziałkowo zapraszam do zabawy w #zimowewyzwania, szczegóły i zapisy tutaj: https://www.hejto.pl/wpis/uwaga-konkurs-zimowewyzwania-edycja-2026-piorunujac-wpis-bierzesz-udzial-w-zwiaz Zgłaszać można się do piątku 23.01.2026, do godziny 20:00!
@bojowonastawionaowca Jak znowu dobierzesz mi coś w kuchni, to znajdę Cię i ogolę na łyso, a z wełny zrobię skarpety i rozdam na hejto, aby wszyscy mogli włożyć część ciebie na stopki!