Goku i Piccolo rozpoczynają walkę. Nie ma tu za wiele co opisywać, chłopaki wymieniają kilka strzałów i testują się nawzajem, jak to w Dragon Ballu
#codziennydragonball (183/194)

Goku i Piccolo rozpoczynają walkę. Nie ma tu za wiele co opisywać, chłopaki wymieniają kilka strzałów i testują się nawzajem, jak to w Dragon Ballu
#codziennydragonball (183/194)

Zaloguj się aby komentować
Finały 23 edycji Tenkaichi Budokai. Nieświadoma publiczność nie zdaje sobie sprawy że oto jest świadkiem walki o losy świata jaki znają czyli Son Goku vs Piccolo po raz drugi.
Ogólnie chapter mocno przegadany gdzie Goku wyjaśnia ekipie co się ojaniepawliło w ostatniej walce i jak bardzo mają przesrane
#codziennydragonball (182/194)

Zaloguj się aby komentować
Piccolo szybko orientuje się że jego prawdziwym przeciwnikiem jest Kami sama i nie bardzo wie co o tym myśleć. Kami jednak ma sprytny plan. Podpatrując poczyniania ludzi podczas poprzedniego starcia z demonem zamierza użyć Mafuby aby zapieczętować go w butelce. Piccolo jednak nie jest głupi i przygotował się na taką ewentualność eliminującą jego jedyny słaby punkt. Nauczył się bowiem kontrować Mafubę
I tak oto zamiast Piccolo do butelki zostaje zamknięty Kami sama który tuż przed zapieczętowaniem uwalnia ciało Shena ze swojego władania. Co więcej Piccolo aby zabezpieczyć się przed próbami uwolnienia Kami Samy połyka butelkę, tak że no... lipa
#codziennydragonball (182/194)

Zaloguj się aby komentować
Druga walka półfinałowa to dwaj alter ego tej samej osoby. Mr Shen, czyli Kami Sama w przebraniu człowieka oraz Piccolo (junior). Przed walką Kami wyjaśnia Goku że powodem dla którego zdecydował się wziąć udział w turnieju jest fakt, że Goku znając prawdę i wiedząc że śmierć Piccolo oznaczać będzie również śmierć Kami samy nie byłby w stanie tego zrobić.
Starcie od pierwszych sekund nabiera tempa a umiejętności dziwnego dziadka łapią Piccolo z zaskoczenia.
#codziennydragonball (180/194)

Zaloguj się aby komentować
Pierwsza półfinałowa walka kończy się jak można się było spodziewać zwycięstwem Goku. Okazuje się bowiem że technika Ten Shin Hana pozwalająca podzielić jego ciało na 4 osoby sprawia że każda postać ma tylko 1/4 siły i szybkości "oryginału".
Zdając sobie z tego sprawę Goku przechodzi do ofensywy i bez problemu wyrzuca wszystkie persony poza ring wygrywając walkę.
#codziennydragonball (179/194)

Zaloguj się aby komentować
Ten Shin dwoi się i troi (dosłownie!) aby nadążyć za Goku. Skoro nie jest w stanie dorównać mu szybkością, postanawia użyć swojego nowego magnum opus - techniki podziału. Lekko obija swojego przeciwnika ale po raz kolejny nie wydaje się to robić na Goku większego wrażenia który już po pierwszym ataku stwierdza że znalazł dwa słabe punkty w jego technice.
#codziennydragonball (178/194)

Zaloguj się aby komentować
Walka pomiędzy mistrzem i wicemistrzem poprzedniej edycji turnieju trwa. Goku wydaje się nie nadążać za Ten Shinem w kwestii szybkości z czego łysol mocno zaciesza. Okazuje się jednak że Goku walczył pod dość dużym obciążeniem. Jego koszulka, buty i opaski na nadgarstki ważą razem ponad 100kg a noszenie ich było częścią treningu Kami Samy. Po zrzuceniu tych ciężarów starcie zaczyna nabierać rumieńców.
#codziennydragonball (177/194)

Zaloguj się aby komentować
Kolejny chapter, kolejna walka. Tym razem naprzeciw siebie stają finaliści poprzedniego turnieju czyli Ten Shin oraz Goku. Obaj chcą pochwalić się rezultatami wytężonych treningów więc walka jest dośc widowiskowa co bardzo podoba się publiczności.
#codziennydragonball (176/194)

Zaloguj się aby komentować
Yamcha mimo wykorzystania swojej nowej techniki która pozwala na sterowanie kulą energii przegrywa z kretesem. Jednocześnie Shen wyjawia że tak naprawdę jest on całkowicie kimś innym a to ciało jest jedynie "wypożyczone" na potrzeby turnieju. To wystarczy Goku aby domyślić się że tajemniczym wojownikiem jest sam Kami sama, czyli alter ego Piccolo.
#codziennydragonball (175/194)

@hellgihad to jest ten moment https://media.tenor.com/It6WN9CY4HMAAAAM/wow-oh-my-god.gif
Zaloguj się aby komentować
Kilka dodatkowych słów o Jujutsu Kaisen
Jujutsu Kaisen to jednak nie tylko sama manga, ale i anime, liczne fanarty, memy i sama społeczność fanów dzieła Gege. Nie zacząłbym czytać mangi gdyby nie świetnie zrealizowany, pierwszy sezon anime. Głupio się teraz do tego przyznawać, ale naprawdę zakochałem się początkowo w tym tytule. Szczególnie sporą sympatią darzyłem postać Gojo i na wykopie wstawiłem sporo znalezionych fanartów z nim. Później gdy czytałem już mangę i historia stawała się coraz gorsza to wciąż czerpałem radość z memów i interakcji z innymi fanami. Nie będę więc ukrywać, że JJK jest dla mnie tytułem dość wyjątkowym. Dlatego też czuje naprawdę duże rozczarowanie z tego jak się to wszystko zakończyło. Ciesze się jednak, że mimo wszystko mam ten rozdział życia za sobą.
#anime #manga #animedyskusja #jujutsukaisen

Zaloguj się aby komentować
Kilka słów o Jujutsu Kaisen
Wydaje mi się, że seria zasługuje na jakieś ostateczne podsumowanie. Z pewnością ta manga miała ogromny potencjał, który ostatecznie nie został wykorzystany. Jujutsu Kaisen było reklamowane jako najlepszy shounen nowej generacji, który miał łamać schematy i stawiać bardziej na realistyczną i mroczną fabułę. Jak też pisałem, autor skutecznie potrafił łączyć elementy akcji i horroru. Przez długi czas fabuła faktycznie potrafiła zaskakiwać. Autor też zdawał się od czasu do czasu zahaczać o głębsze wątki. Nadal uważam, że manga ta świetnie nadaje do analizy z perspektywy filozofii nietzscheańskiej i psychoanalizy jungowskiej. Są też liczne odniesienia do buddyzmu.
Czemu więc ta seria zawiodła? Z pewnością sporym problemem jest brak głębiej zarysowanych relacji. Autor bardziej skupia się na pisaniu pojedynków gdy kwestie wspólnego spędzania czasu między bohaterami i budowaniu przez nich więzi schodzą na dalszy plan. Nie znaczy to, że relacje miedzy postaciami nie występują lecz są one pokazane w dość powierzchowny sposób. Same postacie też często nie przechodzą większego rozwoju fabularnego. Szczególnie dotyczy to Megumiego który przecież jest jednym z najważniejszych bohaterów. Jeśli chodzi o samą historie to autor lubi popadać w pewien schemat. Najpierw robi coś fabularnie szokującego co mocno zaskakuje czytelnika. Jednak nie umie on tego sensownie rozwinąć i końcowo często nic z takich wydarzeń nie wynika. Czytelnik dostaje moment szoku dla samego szoku. W innych przypadkach buduje aurę tajemnicy by wzbudzić w czytelnikowi oczekiwanie, że wkrótce wydarzyć się coś wielkiego tylko po to by się ostatecznie rozczarował.
Najgorsze jest oczywiście to, że samo zakończenie pozostawia bardzo wiele wątków fabularnych zwyczajnie nierozwiązanych. Do tego tonalnie zupełnie nie pasuje do całości. Jujutsu Kaisen z mrocznej mangi przeistoczyło się dosłownie w Disney Kaisen. Określenie potencjalna manga pasuje więc tu idealnie. Mimo wszystko skłamałbym gdybym powiedział, że będę wspominał JJK wyłącznie w negatywny sposób. Ciągle mam w pamięci te elementy które mi się podobały. Szczególnie pierwszą połowę tej historii uważam za naprawdę dobrą. Będę też miał w pamięci moją ulubioną postać czyli Gojo. Jujutsu Kaisen więc może i nie spełniło moich oczekiwać, ale i tak było zabawnie zapoznać się z tym dziełem. Jednak jeśli Gege stworzy kolejną mangę to będę już co do niej dużo bardziej ostrożny.
#anime #animedyskusja #manga #jujutsukaisen

Zaloguj się aby komentować
Pamiętam jak obejrzałem pierwszy sezon tego animca. Wtedy faktycznie miałem poczucie, że ta seria to coś wyjątkowego i ma faktyczną szanse na bycie najlepszym shounenem nowej generacji. Bardzo szybko spodobało mi się łączenie motywu akcji z horrorem. Łatwo też przyszło mi polubienie głównych bohaterów. No i zakochałem się w Gojo. Później jednak pokochałem Jujutsu Kaisen za bycie bardziej mroczniejszym i realistycznym niż inne znane mi shouneny. Seria miała moich oczach ogromny potencjał, który został naprawdę zmarnowany. Jednak pomimo mojego rozczarowania to wciąż będę miał z nią zarówno miłe jak i gorsze wspomnienia. Na pewno będę odczuwał za nią pewną nostalgie.
https://www.youtube.com/watch?v=6riDJMI-Y8U
#anime #manga #muzyka #jujutsukaisen
Zaloguj się aby komentować
Nie umiem inaczej podsumować zakończenia Jujutsu Kaisen jak za pomocą tej piosenki.
https://www.youtube.com/watch?v=WNnzw90vxrE
#anime #jujutsukaisen #manga #muzyka
Zaloguj się aby komentować
Ostatnia walka fazy zasadniczej to Yamcha kontra dziwny starszy pan Shen.
Yamcha nieco lekceważy przeciwnika co dość szybko obraca się przeciwko niemu, w dość zabawny momentami sposób. Shen skrywa jednak jakąś tajemnicę a fasada śmiesznego dziadka szybko opada.
#codziennydragonball (174/194)

Zaloguj się aby komentować
Jak można się było spodziewać Kuririn dostaje bęcki, niemniej schodzi z maty o własnych siłach co wprawia Piccolo (w tym odcinku nazywanym Demon Junior...) w lekkie zdumienie.
#codziennydragonball (173/194)

Zaloguj się aby komentować
Jutro wyjdą przecieki z ostatniego rozdziału mangi Jujutsu Kaisen. Manga co do której miałem duże oczekiwania mocno mnie rozczarowała końcowo, ale może Gege jeszcze czymś mnie pozytywnie zaskoczy. W każdym razie JJK dalej zostanie długo w mojej pamięci i planuje nawet zrobić jakieś podsumowanie na jej temat jutro, albo pojutrze.
#anime #art #mangowpis #jujutsukaisen

@Al-3_x Szczerze mówiąc to aż się boję. Zakupy mangowe na razie zakończyłem na 18 tomie i już wpadło we mnie "Jaaaa pi⁎⁎⁎⁎lę... turniej..." Oczywiście przecieków z JJK nie da się ominąć, chyba nie ma drugiej takiej serii tak bardzo tryskającej spoilerami i obawiam się tego, co wiem że się zbliża. Na podstawie tego co wiem że się wydarzyło w przedostatnim(?) rozdziale to tego już się chyba nie da naprostować. Ale hej, jest jeszcze Boku no hero academia, więc wyścig o najchujowsze zakończenie 2024 jeszcze nie jest zamknięty XD
@Al-3_x Dlatego mówię, że najchujowsze zakończenie 2024 już ma kandydata, więc JJK ma z kim walczyć XD
A co do JJK to jest teoria iluzji/snu która by wyjaśniała ostatnie wydarzenia. Dlatego wciąż liczę, że Gege zaskoczy
Czy to naprawdę rozwiązanie? Zastąpić guano sztampą? Przecież zakończenie "to był tylko sen" to też już motyw tak przeruchany, że aż się go spodziewasz... Jak tam się nie wydarzy jakiś przełom pisarski to wiele z tego raczej nie będzie
Zaloguj się aby komentować
W kolejnej walce Kuririn staje naprzeciw Piccolo i co ciekawe radzi sobie całkiem nieźle, sprzedając demonowi kilka strzałów. Nie wydaje się to jednak robić na zielonym zbyt wielkiego wrażenia.
#codziennydragonball (172/194)

Zaloguj się aby komentować
Tajemniczą nieznajomą okazuje się Chi Chi - córka Ox Kinga z którą Goku obiecał wziąć ślub lata temu. Głupio wyszło bo Goku nie bardzo wiedział co to znaczy i myślał że chodzi o jakieś żarcie, no ale skoro słowo się rzekło xD
Chi Chi więc przegrywa walkę ale wygrywa męża
#codziennydragonball (171/194)

Zaloguj się aby komentować
Taopaipai widząc że Ten Shin jest nieco potężniejszym przeciwnikiem niż się spodziewał zaczyna uciekać się do nieczystych sztuczek typu broń biała i miotana za co zostaje natychmiastowo zdyskfalifikowany, czym za bardzo się jednak nie przejmuje. Za to wkurza tym Ten Shin Hana który dość szybko kończy walkę
W kolejnym starciu naprzeciw siebie stają Son Goku i tajemnicza nieznajoma.
#codziennydragonball (170/194)

Zaloguj się aby komentować
Wczoraj była mała przerwa techniczna ale już wróciłem więc lecimy dalej z koksem.
A koks w dzisiejszym odcinku ma postac pierwszej walki trunieju Tenkaichi Budokai w którym naprzeciw siebie staje zrobotyzowany Taopaipai oraz Ten Shin Han. Pewny siebie Taopaipai chce dać Ten Shinowi nauczkę za porzucenie nauk Żurawiego pustelnika którego jest bratem. Łysy jednak podobnie jak reszta ekipy spędził ostatnie trzy lata na morderczych treningach i raczej tanio skóry nie sprzeda
#codziennydragonball (169/194)

Zaloguj się aby komentować