@Fulleks Jakby to ujął Lech Wałęsa: "każdy z tych typów miał plusy dodatnie i plusy ujemne".
Nie chcę się wypowiadać o polityce, zwróćcie jednak uwagę, że za trzema z wymienionych kandydatów stał Jarosław Kaczyński. To Kaczor namówił Wałęsę na "wojnę na górze", kandydowanie w wyborach 1990 i całą brudną kampanię wokół tego. To Kaczor wypchnął brata na prezydenta, a Duda to już sami wiecie - pacynka Kaczyńskiego.
Olek wydaje się najlepszy, bo wtedy Polska rosła po 7% rocznie, ludziom się poprawiało, weszliśmy do Unii. Ale to nie dlatego, że on rządził i miał na to wpływ, tylko akurat był wtedy prezydentem. Gdybyście mieli przeanalizować jego prezydenturę, decyzje jakie podejmował, to nie bylibyście już nim tacy zachwyceni.