Komentarze (58)
@nobodys no oprócz tego to co wymianę zima/lato sprawdzam czy na ciśnienie :)
Ale ja mam pod samochodem, nie w bagażniku
@dotevo polecam kupić sobie klucz teleskopowy, żeby się nie męczyć na poboczu z popuszczaniem śrub. Jak się dużo jeździ, to można jak mój kumpel kupić sobie do kompletu małą żabę w skrzynce, dużo miejsca nie zajmuje a nie trzeba nic kręcić. Coś w tym stylu:
@Odczuwam_Dysonans masz ty recht, mała żaba to jest złoto. Raz już zmieniałem koło, 5 pompnięć i gruz w górze
@nobodys mam run flaty + kompresor i zestaw samouszczelniający w zapasie, reszta domowników wozi kółka.
@TheLikatesy Jak wlejesz to śmierdzące mleko w oponę, a potem do mnie przyjedziesz, to nic nie powiem, ale będą znaki... :p
@TheLikatesy Tu nie chodzi o hajs. Te uszczelniacze nigdy nie działają, potem mimo wszystko jedziesz do wulkanizatora, ja ściągam oponę, to gówno się wszędzie wylewa, muszę wyczyścić oponę, felgę, maszynę, podłogę... Jebię amoniakiem tak, że łzy lecą, generalnie humoru tym mi nie poprawisz delikatnie mówiąc xd
@Giban Właśnie zastanawiałem się jaka jest skuteczność tego uszczelniacza/ mleczka, czy może to zastąpić koło zapasowe w większości przypadków?
@wojteksg Z mojego doświadczenia wynika, że żadna :p masz potem po prostu kałuże w oponie, która na pewno nie pomaga w wyważeniu, ciało obce nadal siedzi w oponie. Juz lepszym rozwiązaniem są te sznurki, większą szansa, że uszczelni na tyle, na tyle, że dojedziesz gdzie trzeba. Czasem nawet na stałe ludzie zostawiają
@sireplama nic te szpraje nie dają... Potem tylko mam robotę, żeby wszystko umyć, a kuhwi to amoniakiem tak, że w oczy szczypie :p
@nobodys mam AC (które co prawda nie obejmuje uszkodzeń opon :) ). Ale uszkodził mi się mechanizm mocowania koła zapasowego (j⁎⁎⁎ny peugot) więc nie wożę.
W drugim samochodzie mamy zapas.
@Astro inżynier który to wymyślił, nie wziął pod uwagę faktu, że autem jeździ się gdzies poza salonem :p
@Headenden nie można. Po prostu zastanawiam się, dlaczego ktoś tnie opony akurat tobie, a nie innym. To naprawdę nie jest na tyle typowa sytuacja, żeby uważać zapas za niezbędny dla każdego przyjezdnego w Warszawie
Zestaw naprawczy. A auto już 10 lat strzeli. Szkoda mi bagażnika, ostatnio miałem flaka to „nowa" z eBay z 6mm bieżnika wyszła taniej niż zapas. Ale drugi komplet w ogródku. Jak jadę gdzieś dalej to pakuję kółko do bagażnika
@Felonious_Gru Fajny bajer, jeden klient zostawił go u nas, bo nie dało mu się wytłumaczyć, że to nie jest jednorazówka
@Felonious_Gru miałem taką w touaregu i z ciekawości sam pompowałem żeby zobaczyć jak to działa.
Z ciekawostek to w bagażniku był wężyk który podpinało się pod fotelem pasażera i można było napompować koła. Pracował wtedy kompresor od zawieszenia pneumatycznego. Fajny bajer, często używałem go do pompowania kół w rowerach.
Tak, brak w nowych autach to według mnie błąd. Niektórzy mówią że nigdy im się nie przydało ale mi akurat kilkukrotnie, więc lubię mieć. Obecnie pełnowymiarowe bo takie jest przewidziane, w poprzednim miałem przewidziane miejsce tylko na dojazdówke (rocznik 1999 co mnie zaskoczyło bo myślałem że w tamtych czasach pełen wymiar był standardem )
@M4G33k w Hondzie z bodajże 91 roku miałem już dojazdówkę, ale fakt że w europejczykach pojawiły się później.
@nobodys kiedyś woziłem na 14 lat jazdy przydało mi się koło dokładnie raz w życiu. Od jakichś 5 lat nie wożę. Jakby policzyć ilość spalonego paliwa na wożenie tych dodatkowych kilogramów to bym pewnie kilka lawet w tej cenie zamówił.
@Goldie mi się przydało chyba raz. A raz miałem zapas ale na dziurze rozprułem dwie opony i kolega musiał mnie ratować drugim
Tak, mam we wszystkich 3 autach. We dwóch było fabrycznie, w trzecim był zestaw naprawczy, ale zostawiłem z niego tylko kompresor i dokupiłem koło z wkładką.Musiałem też wykładzinę zmienić, ale było warto bo koło się już przydało.
Jakiś czas temu przy okazji OC zadałem sobię sprawę, że przy okazji OC za coś typu 9 zł dają rocznie do przejechania do 100km darmowo lawetą. A przecież wcale nie muszą wiedzieć, czy ten samochód jest na prawdę niesprawny i można to traktować jako darmowa taksówka do domu.
@Zuorion Nawet nie zdajesz sobie sprawy jak dużo aut do mnie przyjeżdża lawetami, tylko dlatego, że im powietrze z opony zeszło :p
@nobodys ani w moim obecnym, ani w poprzednim aucie producent nie przewidział możliwości przewożenia koła zapasowego.
Może mam też szczęście, ale w ciągu ostatnich 15lat ani razu go nie potrzebowałem. Raz złapałem wkręta, ale powietrze wolno schodziło, więc tylko dopompowałem koło na stacji i dojechałem do wulkanizacji. W moim przypadku zapasówka to zbędny balast. Za to już w rowerze wożę 2 dętki w zapasie ^^
Polecam wozić. Po montażu podtlenku gazotu przestałem wozić i oczywiście zemściło sie to na mnie w trasie. Doturlałem sie do najbliższego wulkanizatora na kapciu. Opona śmietnik, musiałem kupić od niego coś tymczasowego, oraz finalnie koszt dwóch nowych opon. Na szczęście felga cała. Dowiedziałem się też, ze spraye do uszczelniania opon nie działają przy 17”
Zaloguj się aby komentować


