Przypomniała mi się pewna sytuacja jak zobaczyłem latający tu w gorących screen z wykopu że ziomek nie wie jak ma na imię jego sąsiad i jest git. Kilka lat temu podczas podróży po południu Europy poznałem fajnego gościa, w głowie jakoś mi się zakodowało że imieniem Abdul. Spotkaliśmy się tam jeszcze w kolejnych dniach, a później mieliśmy ze sobą kontakt na WhatsAppie, czasem dzwoniliśmy do siebie. Po 2 latach dał mi znać że przyjeżdża na studia do Polski - super, jak zaczął tu mieszkać to nierzadko spotykaliśmy się. Po jakimś czasie wypadały moje urodziny, więc zaprosiłem go na imprezę. Na miejscu było kilkanaście innych ludzi, wszystkim im przedstawiłem że to jest fajny ziomek Abdul. Kilka godzin później, srogo już pijany Abdul mówi mi bełkoczącym angielskim, że on tak naprawdę ma na imię Khalig. Myślałem że gość sobie jaja robi, bo co to byłby za pomysł żeby po kilku latach dopiero to powiedzieć, ale wyciągnął jakiś dokument ze zdjęciem i faktycznie, jak byk Khalig xD Następnego dnia zapytałem się go czemu nigdy wcześniej mnie nie poprawił, to mi powiedział że Abdul to ładne imię i się przyzwyczaił że tak go nazywałem xD
#heheszki
