
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz chciałaby zrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn. - Dzisiaj kobiety mają dużo mniej dzieci, a różnica między kobietami a mężczyznami to pięć lat. Nie ma drugiego takiego kraju... #wiadomoscipolska #polityka

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz chciałaby zrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn. - Dzisiaj kobiety mają dużo mniej dzieci, a różnica między kobietami a mężczyznami to pięć lat. Nie ma drugiego takiego kraju... #wiadomoscipolska #polityka
@jajkosadzone ja bym chcial isc wczesniej za nizsza emeryture, dolnej granicy wieku emerytaslnego byc nie powinno, kapilal powinien byc przeliczany w dowolnym momencie ;) mmy gigantyczna luke w postaci ludzi, ktorzy czekaja ma bezrobociu na emeryture, a czekaja bo w dojrzalym wieku nie moga znalezc pracy albo nie nadaja sie do pracy choc lekarz orzecznik twierdzi inaczej ;) mam tesciowa, ktora przez 3 lata zyla z oszczednosci pod moim dachem
@100mph
Nie chce Cię martwić, ale zdecydowana większość kobiet po 60. pracuje dalej, bo jak się dowiedziały jaką mają emeryturę to xD
A będąc w wieku przedemerytalnym nie można cię zwolnić( artykuł 39 prawo pracy), więc ratujesz się zwolnieniami lekarskimi- tyle.
Nic nie zastąpi własnych oszczędności, dochodów, ale jako społeczeństwo niestety musimy się dostosować w wielu sprawach do większość i wyższy wiek emerytalny to jedno z wymaganych rozwiązań większych reform.
Spójrz na Danię, kraj dużo bogatszy od Polski: https://www.gazetaprawna.pl/praca/artykuly/9808486,dania-podnosi-wiek-emerytalny-do-70-lat-a-polska.html
@jajkosadzone ale co mnie obchodzi wiekszosc kobiet? ja podaje przyklad, w ktorym ktos albo ma bardzo duzy kapital na koncie i moglby sobie na to pozwolic zyjac skromniej ale dluzej na emeryturze albo kogos, kto nie ma jakichkolwiek srodkow do zycia i woli miec malo niz nic - ja wlasnie pisze o zmianach wiec ten Twoj artykul mi kolo nosa lata bo wlasnie moja propozycja wymagalaby zmiany ;) dlaczego system emerytalny ma byc madrzejszy ode mnie i wymagac ode mnie osiagniecia okreslonego wieku bym mogl skorzystac ze zgromadzonych srodkow? - to jest kluczowe pytanie, na ktorym opieram swoje rozwiazanie, dajmy sobie wolnosc
@jakibytulogin krótkowzroczny naród, cóż poradzisz. W takiej Norwegii, która ma przecież gigantyczne pieniądze w funduszu przyszłych pokoleń wiek emerytalny wynosi 67lat i zmierzają ku 69.
Jak dla mnie to trzeba by wszystkich ustawić na 67lat i polączyć to z demografią. Np. odejmować 2 lata (i kobietom i mężczyznom) za każde wychowane dziecko. Trójka dzieci i oboje idą w wieku 61 lat. Przy okazji jest szansa, że pomogą w opiece nad wnukami, to znowu sprzyjałoby demografii.
@Stashqo to jest jedyne rozsadnie rozwiazanie ;) jednoczesnie nalezaloby odebrac wszelkie przywileje emerytalne sluzb mundurowych czy tancerzy baletowych xD jesli juz jakiekolwiek przywileje stosowac to dla pracownikow pracujacych w szkodliwych warunkach lub jedynie poprzez np bonus do skladki emerytalnej ;) czy Wy wiecie, ze MON wyplaca emerytury wiekszej ilosci zolnierzom niz jest obecnie w czynnej sluzbie? przeciez to jest abstrakcja
@JackDaniels Jezeli masz wystarczajaco duzo kasy i pasywne dochody,ze nie musisz pracowac- super,gratuluje.
A wiek emerytalny musi byc wyzszy- ludzie zyja coraz dluzej i coraz dluzej sa wystarczajaco aprawni fizycznie do pracy.
W Polsce sa az tak gorsze warunki do zycia niz w Danii czy w Niemczech,ze Polski i Polacy przechodza o kilka lat wczesniej na emeryture?
@jajkosadzone warunki życia są może i TERAZ porównywalne ale nadal jeszcze chodzi o opiekę zdrowotną i siłę nabywczą, gdzie w takiej Danii (jak na całym "zachodzie") mogłeś może w ciągu całego swojego życia poświęcić więcej kasy na regenerację, zdrowe odżywianie, i inne rzeczy, które na "stare lata" trzymają cię w dobrej kondycji. Mężczyzna idący w tym roku u nas na emeryturę urodził się w 1961, kobieta w 1966... Jakie to były wtedy czasy? Od zarobków na poziomie 15 USD na miesiąc przez wszystkie burzliwe zmiany lat 80, bandyckie lata 90 aż do teraz... Patrzysz pewnie z perspektywy kogoś kto ma jeszcze do emerytury jakieś minimum 15-20 lat, czyli wychował się już w "cieplarnianych" warunkach...
A może jesteś jednym z tych, co to sądzą, że te tabuny starych ludzi w poczekalniach do lekarzy NFZ w Polsce to są są ci co przychodzą tam pogadać bo im się nudzi w domu? Ludzie może i żyją dłużej, ale ta jakość tego życia po 60 jest już "taka sobie". Akurat mam wśród znajomych kilka osób dobiegających teraz wieku emerytalnego - wszelkiej maści dolegliwości stawów, gdzie na rehabilitację czekasz po rok czy półtora, choroby neurologiczne, gdzie dostać się do neurologa to też tak roczek minimum, nowotwory, cukrzyce itp, o wypaleniu zawodowym i depresji już nie wspominając....
Tak, oni będą żyć statystycznie dłużej niż starsze pokolenia, ale to będzie często wegetacja, walka z bólem fizycznym i nie tylko, a nie jakaś sensowna praca wnoszącą cokolwiek innego niż "wyrobienie lat do emerytury bo PAN (czytaj rząd) tak kazał".
@JackDaniels dodatkowo dochodzi obecna diagnostyka - ludzie sa diagnozowani i leczeni, sumarycznie zyja dluzej ale to zycie jest niskiej jakosci, a kiedys mowilo sie, ze "umarl ze starosci" albo "umarl na bole" :) nie da sie jednak ukryc tego, ze obecni emeryci to glownie sila robotnicza, ktora zostala wyeksploatowana i stad taki ich stan zdrowia na starosc
Taki mamy system, że to raczej nieuniknione. Zwłaszcza że to jest pewien gospodarczo-polityczny paradoks. Starzejące sie spoleczenstwo = większe obciążenie dla młodych = mniej dzieci, no i problem się pogłębienia. Jak odciążysz młodych to poprawiasz sytuację ale przejebniesz wybory bo staryszych wkurwionych będzie więcej.
No to co, imigracja? Imigracja odłoży sprawę bo imigranci będą poddawani tej samej presji, a są badania że w kolejnych pokoleniach wpadają w to samo limbo, co wyżej napisałem.
No można jeszcze bogatych opodatkować mocniej albo koncerny ale tyle to nie xd
@Czokowoko
No można jeszcze bogatych opodatkować mocniej albo koncerny ale tyle to nie xd
Pytanie tylko - co nam to da?
Powinniśmy celować w kompletną reformę systemu emerytalnego, ale to pewnie wywołałoby taką sraczkę u starszej części społeczeństwa, że aż trudno mi to sobie wyobrazić. Nikogo nie obchodzi rzeczywistość, tylko własna wygoda.
@Czokowoko Tak jak to inni wspomnieli, mamy samonapędzającą się karuzelę demokratycznego spierdolenia. Im więcej starych ludzi, tym więcej zyskują partie dbające o interesy starych ludzi. Im więcej takie partie zyskają, tym mniejsza szansa na podniesienie wieku, i tym bardziej dopompowywany jest system emerytalny, kosztem młodych. Im bardziej dojeni są młodzi, tym mniej dzieci, a tym samym tym więcej starych ludzi. I kółeczko się zamyka.
Zdarzy się jedno z dwóch - albo AI i automatyzacja kompletnie wywrócą cały system zatrudnienia, albo młodzi zaczną kompletnie pierdolić system, i wszystko będzie coraz bardziej się rozsypywało, byle tylko utrzymać świadczenia dla starych.
Nie przejdzie. Ludzie nie kumają tego, że emerytura większości z nich zależy od okresu składkowego i potem przewidywanej długości życia na emeryturze. Obecny sześćdziesięcioparolatek jest w dużo lepszej formie niż jego odpowiednik sprzed 40 lat, a same wykonywane zawody często są mniej obciążające fizycznie. Dla większości ludzi najlepszą metodą na podniesienie swojej emerytury będzie przeciągnięcie odejścia na nią o choćby rok czy dwa lata. O inwestowaniu nie mówię, bo dla milionów Polaków inwestowanie kojarzy się tylko z Amber Gold i Zondacrypto.
@30ohm naród bardzo niedoinformowany i politycy, którzy nie chcą/nie potrafią tego zmienić. Na przykład reforma OFE. Stare OFE było gównem, pieniadze trafiły na lepsze subkonto w ZUS, a mnóstwo Polaków wciąż twierdzi, że Tusk im zajebał pieniądze z konta. Minęło kilkanaście lat i wciąż wszyscy mają wyjebane w to, aby walczyć z tym mitem.
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta Nie przejdzie. Ludzie nie kumają tego, że emerytura większości z nich zależy od okresu składkowego i potem przewidywanej długości życia na emeryturze.
Ludzie nie kumają ze ich emerytura przede wszysktim bedzie zalezec od kondycji finansowej panstwa gdy beda z niej korzystać. To dlatego niemieccy emeryci w latach 80/90tych mieli eldorado (bum demograficzny wszedl na rynek + turecka tania sila robocza). Raczej nie dlatego ze od powrotu z frontów 2ws odkladali na emerytury.
@100mph prosty zapis - bazowy wiek emerytalny 65 lat niezależnie od płci;
Każde urodzone dziecko -2 lata (ale nie więcej niż 8 lat i też niezależnie od płci)
To utnie wszelkie dyskusje o wpływie dzieci, będzie prodemograficzne i prorodzinne
Zabrzmi to brutalnie - ale nieużywane macica nie powinna dawać przywilejów emerytalnych, nie taka była intencja tych co to wymyślili
Z jednej strony rozumiem, że obowiązek emerytalny jest nie do przeskoczenia bo mamy mnóstwo debili którzy przebimbali by młodość a na starość z biedy zaczęli by okradać tych bardziej odpowiedzialnych, a strzelać do nich jakoś tak głupio. Z drugiej strony wkurza że sam odkładasz, gdyby mieć dodatkowe 20-40% to można by przejść na emeryturę w wieku 45-50 lat, a tak trzeba czekać ekstra 10 lat do 60 bo dopiero 5 lat później wpada booster z zusu.
Ogólnie jako członek ruchu FIRE jestem w kropce w tym temacie.
Może odpowiedzią jest nie wiek emerytalny, a kwota emerytalna. Pracujesz tak długo aż twoje składki podzielone przez dalsze trwanie życia (tabele zusu) dadzą minimalna pensje, wtedy możesz iść na emeryturę. Ale z drugiej strony mało która emerytura wynosi ta minimalna, ale z drugiej strony każde podwyższenie minimalnej społeczeństwo odczuwałoby jako podwyżkę wieku emerytalnego.
@Xianth obawiam się że ten system zadziała jak aktualnie zbieranie hajsu na dom. Gdy już widzisz światełko w tunelu i masz mieć zdolność i wkład na określony cel, to za rok dwa, progi podnoszą się do góry i znowu jesteś rok dwa do osiągnięcia celu i tak przez 5-10lat. W pewnym momencie ten cel może być już dla Ciebie nie potrzebny (np. dom w wieku 55lat czy wcześniejszą emerytura w wieku 64)
A wystarczyłoby, że każdy sam sobie odkładał na emeryturę i problem by nie istniał. Nie odłożyłeś? Będziesz żebrał na ulicy albo umrzesz z głodu. Umarłeś trochę wcześniej? Przynajmniej rodzina odziedziczy.
No ale tyle to nie, bo "dobry wujek państwo" o nas "zadba".
Tak dba, że musisz osiągnąć jakiś wiek, żeby dostać marne ochłapy z SETEK TYSIĘCY (a u niektórych pęka milion), które ci w podatkach (zwanych dla niepoznaki "składkami") wcześniej odebrali.
A system jest tak skonstrowany jak gwarancja na AGD: pralka psuje się miesiąc po gwarancji, a ty umierasz pół roku po przejściu na emeryturkę, bo tak te sk⁎⁎⁎⁎syny ustalili kluczowe parametry modelu.
Oni dobrze znają tabele przeżywalności.
@100mph ma rację: Nie powinno być żadnego "krytycznego wieku", tylko wolność rozporządzania zgromadzonym kapitałem. A ja od siebie dodam, że ubezpieczenia emerytalne powinny być dobrowolne - powinna być możliwość wypisania się z ZUS, po podpisaniu klauzuli, że nie oczekujesz od państwowego systemu żadnej opieki na starość, ale też system państwowy nie bierze od ciebie ani złotówki. C⁎⁎j im na grób.
@gwintownik jeśli wymówka żeby nie odkładać są dla ciebie skladki ZUS, to znaczy że jesteś w grupie, która sama z siebie nigdy by nie odkładała i tak sobie pieprzy głupoty czysto teoretycznie. Fakty są takie że osoby jak ty, są największym beneficjentem tego systemu, bo jak cię nie stać/nie umiesz nic sam oszczędzić to na starość miałbyś wielkie g.
@ten_kapuczino Po pierwsze: Brak kasy zajebanej z portfela to nie wymówka - to obiektywna przeszkoda.
Po drugie: nie jestem żadnym beneficjentem i NIGDY NIM NIE BĘDĘ, BO UMRĘ zanim doczekam się do emerytury. Osoby takie jak ty nie są w stanie skojarzyć takich prostych faktów (trup nie pobiera emerytury). Może więc daruj sobie analizy gdzie jest więcej niż jedna zmienna?
Zaloguj się aby komentować