Komentarze (29)

@AndzelaBomba kiedyś tak korek na DK objechałem.

Ktoś mi właśnie tak tłumaczył, że "koło piakowni w prawo a potem przez wioskę X jest skrót". No i stałem w korku z 20minut, ślimaczym tempem dojechałem do skrótu i skorzystałem bo akurat jakąś piaskownię mijałem xDDD

Heh, pamiętam jak ze swoim starym zdarzało się przed erą GPS "no pojedziemy tedy, będzie szybciej, ja pamiętam, bo tutaj jechaliśmy z chłopakami do zlecenia w 93', o!, zaraz będzie taki wiadukt i wioska". Kończyło się w 90% na błądzeniu godzinę po jakichś szutrówkach :P

@AndzelaBomba Hehe, dokładnie tak jak mi teściowa tlumaczy jak mam gdzieś jechać sam w jej okolicy. Tylko słucham z politowaniem tych jej wysiłków i biorę telefon.

Tylko warto sprawdzić, czy google nie postanowił np omijać autostrady albo wybierać najkrótsze, zamiast najszybszych tras, lubi sobie czasem sam coś wymyślić

@jaczyliktoo obecnie to najbardziej ekonomiczne (najmniejsze zużycie paliwa), przez co ta niby optymalna trasa może być o kilka minut dłuższa od najkrótszej

@jaczyliktoo @Trismagist @conradowl Zanotować - droga wojewódzka to taka, co przebiega przez więcej niż jedno województwo. Nigdzie natomiast nie jest napisane, że musi być na niej asfalt

@cododiaska Tak, nam się raz udało na taką trafić i przejechać nią ze 20-30 km, w dodatku na oparach paliwa, dookoła głuchy las i zero infrastruktury (dzięki, Google!)


W takich momentach przypominają się wszystkie horrory, gdy pośrodku braknie ci paliwa i się rozdzielacie - mąż bierze kanister, rower z dachu i jedzie żeby dojechać gdzieś do najbliższej stacji po paliwo, a ty zostajesz sama w małym dzieckiem w lesie...

@GazelkaFarelka w lesie to bym się nie bał, gorzej na stacji, która gdzieś na wiosce kursy zwykle miejscowym monopolem, punktem spotkań i jedynym, czynnym sklepem w niedzielę

@jaczyliktoo ja tak zrobiłem 2 lata temu jak wracałem z drugiego końca uk do Bristolu. Zamiast autostrady wyprowadziło mnie naokoło jakimiś wypizdówkami z drogami dwupasmowymi szerokosci jednopasmowej z rowami na 1,5m po obu stronach

@AndzelaBomba generalnie zależy jak bardzo okolica się pozmieniała przez ostatnie 30 lat. Są miejsca, gdzie wszystko jest tak jak było i tras naszych dziadków nie wymyśli żadne google maps a są wcale nie gorsze

@emdet może i tak, nieraz pozwalają ominąć korki gdzie pcha się masówka i jest pełno świateł, tylko weź to zapamiętaj. Mój ojciec to żywy przykład z tego mema, bo zna dobre 80% Polski na pamięć jeśli chodzi o główne drogi i miasta. Tylko problem w tym, że ja nie i za każdym razem się dziwi, że ja nie wiem o co mu chodzi. Ale jak pokazuję mu jak coś zrobić prostego w telefonie (3-4 kliknięcia), to łoooo matko... jakbym go wysyłał do Kirgistanu pieszo z opaską na oczach.

@emdet mój stary powiedzmy zawodowo jeździ po różnych budynkach w mieście wojewódzkim. Te jego dzikie skróty typu tu przez parking, osiedle, przedszkole i cyrk oszczedzilismy 3 minuty bo tam będzie czerwone jak przejechaliśmy na wczesnym zielonym może i jemu są potrzebne, a może z nudów je sobie powymyślał, ale ja poza powiedzeniem „fajnie tato, Ty to dobrze znasz to miasto” mam je użytkowo w dupie - jak jadąc tam raz do roku postoję 15 minut to się nic nie stanie.

@wombatDaiquiri Zależy od miasta. W takim Krakowie, jest sporo w 100% legalnych, ale mocno nieintuicyjnych patentów, które pozwalają oszczędzić kupę czasu w godzinach szczytu.


Tutaj przez jakiś parking, tutaj kółko na rondzie, tutaj przez stację benzynową, i wychodzi czasem 5-10 minut na trasie czterdziestominutowej. Raczej stosuję je, kiedy mi się bardzo spieszy.

@AndzelaBomba moja teściówka za każdym razem jak gdzieś jedziemy w jej rejonach tłumaczy mi gdzie skręcić, potem obraża się że jej nie słucham, narzeka że nie wie gdzie jest i że nikt tak nie jeździ, a potem dziwi się że na miejsce gdzie ona jedzie 30 minut ja dojechałem w 20

uwaga uwaga! korporacje planują uzależnić ludzi od google mapy, a później nagle wyłączą i nastąpi depopulacja bo nikt nie będzie wiedział jak jechać po bułki wędliny i umrzemy z głodu. bo po znakach nikt nie trafi nigdzie bo ludzki mózg nie będzie wiedział co to są znaki! żeby nie było że nikt nie ostrzegał!

@voy.Wu Niedługo tak będzie z ograniczeniami prędkości, nagle wyłączą te wszystkie pikania, Google Maps przestanie pokazywać ograniczenie i zabiorą nam wszystkim prawa jazdy za łamanie przepisów, bo wszyscy będą jeździć za szybko! To jest plan Czaskoskiego na zmniejszenie liczby aut w Warszawie! /s

@AndzelaBomba Kurczę, to ja z moim ojcem zamieniliśmy się rozumem. Jak podaje dojazd to z głowy potrafię podać całą trasę jak w memów, to mój tata tylko skwituje, że nie będzie tego zapamiętywał i włącza sobie nawigację.

Nie śmieszne. Pod mój adres Google Maps źle prowadzi i musze każdego jednego wyprowadzać z pola i tłumaczyć jak dojechać. Wysyłałem debilom aktualizacje już trzy razy, ale albo odrzucają, albo od września oczekuje na akceptacje. Za to jak dodałem numer telefonu do zakładu, to zaakceptowali na drugi dzień.

Wisienka na torcie - mapy.cz, yanosik i inni prowadzą pod moją chatę idealnie, a monopolista wyjebane jajca.

Zaloguj się aby komentować