Komentarze (29)
@GazelkaFarelka
Mało gruntowych DW zostało, ale ciągle dają się znaleźć
https://info-car.pl/infocar/artykuly/gruntowe-drogi-wojewodzkie.html
@cododiaska Tak, nam się raz udało na taką trafić i przejechać nią ze 20-30 km, w dodatku na oparach paliwa, dookoła głuchy las i zero infrastruktury (dzięki, Google!)
W takich momentach przypominają się wszystkie horrory, gdy pośrodku braknie ci paliwa i się rozdzielacie - mąż bierze kanister, rower z dachu i jedzie żeby dojechać gdzieś do najbliższej stacji po paliwo, a ty zostajesz sama w małym dzieckiem w lesie...
@emdet może i tak, nieraz pozwalają ominąć korki gdzie pcha się masówka i jest pełno świateł, tylko weź to zapamiętaj. Mój ojciec to żywy przykład z tego mema, bo zna dobre 80% Polski na pamięć jeśli chodzi o główne drogi i miasta. Tylko problem w tym, że ja nie i za każdym razem się dziwi, że ja nie wiem o co mu chodzi. Ale jak pokazuję mu jak coś zrobić prostego w telefonie (3-4 kliknięcia), to łoooo matko... jakbym go wysyłał do Kirgistanu pieszo z opaską na oczach.
@emdet mój stary powiedzmy zawodowo jeździ po różnych budynkach w mieście wojewódzkim. Te jego dzikie skróty typu tu przez parking, osiedle, przedszkole i cyrk oszczedzilismy 3 minuty bo tam będzie czerwone jak przejechaliśmy na wczesnym zielonym może i jemu są potrzebne, a może z nudów je sobie powymyślał, ale ja poza powiedzeniem „fajnie tato, Ty to dobrze znasz to miasto” mam je użytkowo w dupie - jak jadąc tam raz do roku postoję 15 minut to się nic nie stanie.
@wombatDaiquiri Zależy od miasta. W takim Krakowie, jest sporo w 100% legalnych, ale mocno nieintuicyjnych patentów, które pozwalają oszczędzić kupę czasu w godzinach szczytu.
Tutaj przez jakiś parking, tutaj kółko na rondzie, tutaj przez stację benzynową, i wychodzi czasem 5-10 minut na trasie czterdziestominutowej. Raczej stosuję je, kiedy mi się bardzo spieszy.
uwaga uwaga! korporacje planują uzależnić ludzi od google mapy, a później nagle wyłączą i nastąpi depopulacja bo nikt nie będzie wiedział jak jechać po bułki wędliny i umrzemy z głodu. bo po znakach nikt nie trafi nigdzie bo ludzki mózg nie będzie wiedział co to są znaki! żeby nie było że nikt nie ostrzegał!
Nie śmieszne. Pod mój adres Google Maps źle prowadzi i musze każdego jednego wyprowadzać z pola i tłumaczyć jak dojechać. Wysyłałem debilom aktualizacje już trzy razy, ale albo odrzucają, albo od września oczekuje na akceptacje. Za to jak dodałem numer telefonu do zakładu, to zaakceptowali na drugi dzień.
Wisienka na torcie - mapy.cz, yanosik i inni prowadzą pod moją chatę idealnie, a monopolista wyjebane jajca.
Zaloguj się aby komentować

