Mam dylemat moralny. Jest sobie duże międzynarodowe korpo, które robi w paru krajach w tym Polsce klientów w bambuko na cenach produktów. Mam możliwość nagłośnienia sprawy. Nie mówimy tutaj o groszach tylko tysiącach euro. Dane są publicznie dostępne tylko nikt ich nie zestawił. Różnice są do 30%. Nie mam żadnego interesu w tym aby to zrobić. Po prostu mnie boli że jesteśmy jako kraj traktowani jak podludzie przez takie firmy.

#gownowpis #korposwiat

co z nimi zrobić?

488 Głosów

Komentarze (49)

@30ohm na zachętę mogę pokazać jak #mcdonalds robi klientów w naszym kraju w bambuko, niedawno z wielkim hukiem wrócił big tasty bekon tylko że już był small, tymczasem w DE jest wciąż taki sam jak kiedyś (i mają shaker fries, których u nas nie ma)

55014485-a5f9-4606-a873-dd0bb547eac2

@jajkosadzone w tym, że dokładnie ten sam produkt w wielu miejscach w naszym kraju po przejechaniu pobliskiej granicy i wejściu do takiego samego sklepu tej samej sieci jest 30% tańszy. Nie mówimy tutaj o kanapce z maka czy innej luksusowej torebce.

@jajkosadzone u nas czy w de mają większą konkurencje i powinni walczyć o klienta, za to w kraju ogarniętym wojną za naszą wschodnią granicą ceny też są niskie. Gdzie dochodzi ryzyko związane z logistyką i dystrybucją.

@30ohm bierz pod uwage,ze na Ukrainie czy Rosji jest bieda i duzo mniejsze mozliwosci finansowe potencjalnych nabywcow Tak samo zalezy jakie maja tez koszty na miejscu,podatki,etc- moze sa zwolnieni z podatkow i maja nadmiarowy zysk?

@jajkosadzone to wszystko da się sprawdzić akurat. Owszem w każdym kraju jest regionalna spółka. Tylko dziwnym trafem konkurencja nawet z tego samego macierzystego kraju ma zbliżone ceny produktów. W wielu przypadkach dochodzi koszt transportu z kraju produkcji (nie Chiny) gdzie ci produkują w Europie. Jakby to był przykład jednego kraju to pomijalny przypadek, ale ja mam takich 6.

A nie ma nic co by wpływało na taka cenę? Np. jakiś składnik z innego miejsca, albo objęty innym podatkiem? Bo czekolada w Polsce też jest dużo droższa niż w DE, ale to kwestia podatków w sporej części

@30ohm zdefiniuj robi w bambuko? Jeśli nie ma żadnych niedozwolonych praktyk, a ludzie dobrowolnie kupują po znanych cenach, to gdzie problem?

@Budo rozumiem, że oferowanie tego samego produktu za 30% wyższą cenę u nas niż u czechów jest ok? Rozumiem że lubisz przepłacać?

które robi w paru krajach w tym Polsce klientów w bambuko na cenach produktów.

Dane są publicznie dostępne tylko nikt ich nie zestawił. Różnice są do 30%.

@30ohm mozesz najpierw wyjasnic co to znaczy w ogole? Roznice 30% w stosunku do czego? W jaki sposob "robią w bambuko"? Podają inne ceny niz oferują? Czy po prostu drozej niz uwazasz, ze powinni sprzedawac. Nie kumam sprawy to i nie wiem co ci doradzic

@FriendGatherArena mam podobne przemyślenia, 30% to może byc po prostu vat dodany do usługi amerykańskiej firmy lub zwyczajne dostosowanie cen do rynku. Bo skoro mamy klientów przy danej cenie to po co obniżać?


O 130% różnicy to już bym sie oburzał, 30% to bardziej ciekawostka.

Jesteśmy jednym z narodów, który oszczędność i weryfikację cen ma za cebulactwo. Idealna przestrzeń dla przepłaconych produktów. Oczywiście generalizuję, ale w oparciu o pracę z kilkoma innymi nacjami.

A do tego pewnie gorszy sklad przy wyższej cenie. Już słyszałem taką historię, że dyskonty obciążając blok europy wschodniej finansują niższe ceny produktów na półkach na zachodzie.

Zaloguj się aby komentować