Linux Mint Live USB

hejto.pl

Jeśli masz komputer z systemem Windows i chcesz spróbować Linuksa ale bez pozbywania się Windowsa - mam dla Ciebie proste rozwiązanie - zrób sobie bootowalnego pendrajwa z Linux Mint!


Wymagania

  • Pendrajw o rozmiarze nie mniejszym niż 4 GB

  • Komputer z systemem Windows

Przygotowanie

Tworzenie bootowalnego pendrajwa

Wykonanie poniższych kroków usunie wszystkie dane z nośnika - upewnij się, że nie masz na pendrajwie ważnych plików!
  • Uruchom Program Rufus

  • Kliknij przycisk WYBIERZ - następnie wskaż pobrany wcześniej obraz ISO z Linux Mint

  • Pozostaw wszystkie opcje domyślne i klikaj START, OK, TAK

Bootowanie z USB

Aby uruchomić system Linux Mint z pendrajwa, upewnij się, że ustawienia BIOS/UEFI pozwalają na rozruch z USB. Ustaw port USB jako pierwsze urządzenie w sekwencji bootowania, co pozwoli komputerowi automatycznie uruchomić system Linux Mint z pendrajwa podczas startu.
  • Uruchom ponownie komputer

  • Naciśnij klawisz odpowiadający za wejście do BIOS/UEFI (najczęściej F2, F12, DEL lub ESC – zależy od producenta płyty głównej)

  • Przejdź do zakładki Boot i ustaw USB jako pierwszy nośnik rozruchowy

Co dalej?

Linux Mint z pendrajwa domyślnie uruchamia się w trybie Live - czyli z pamięci komputera.

Tryb Live nie modyfikuje niczego na komputerze - no chyba, że samemu ręcznie zacznie się usuwać pliki z dysków podłączonych do komputera 

Gdy się już zapoznasz z systemem, po prostu wyłącz komputer i wyjmij pendrajw z portu USB (po ponownym uruchomieniu komputera uruchomi się Windows tak jak normalnie).

W razie chęci ponownego testowania, włóż pendrajw do portu USB, uruchom komputer i zabootuj Linux Mint z USB ponownie.


#linux #linuxmint #komputery #windows

hejto.pl

Komentarze (120)

@30ohm - jakoś nie ufam chińskim bootloaderom - więc Ventoy jest u mnie na czarnej liście.

A to, że jesteś hejterem Minta i innych Debiano/Ubunto podobnych to wiemy - Ty sobie używaj czego tam dusza zapragnie bo jesteś obcykany - a ten poradnik jest dla desktopowych noobów dla których Mint jest bardzo przystępny.

@koszotorobur hejterem minta owszem jestem, ale debian i ubuntu nie tak bardzo. Po prostu rozwój tych dwóch systemów zależnych od siebie zdechł 3 lata temu i nic się nie dzieje.

@koszotorobur jeszcze bo zapomniałem, opisujesz coś co większość i tak nie zrobi. Jak się udzielałem jeszcze lata temu po forach o linux czy ogólnie pojętych komputerach. Duża część nowych użytkowników odpalało system z płyty czy pendrive poklikało, sprawdzało czy im pasuje czy im wszystko działa. Od jakiś 10 lat jak większość for zdechło i są grupy na fb czy inne discordy, takiego podejścia nie ma. Oni te systemy instalują na pałę. Czyszcząc sobie często całe dyski, bez sprawdzenia czy działa. Dla beki czytam te ich wywody, bo coś nie działa, bo nie sprawdził bo po co. Ba nawet wczoraj widziałem pytanie o kartę wifi, dostał odpowiedź co trzeba zrobić. Oczywiście skończyło się błędem, bo po co czytać do końca lepiej klepać na pałę. Na kolejne pytania odpisał autor, że poczeka aż się samo naprawi. W windows przecież tak działało, samo się naprawiało.

Dlatego uważam, że wciskanie systemu obecnie trochę na siłę nie ma sensu, bo duża część użytkowników to ma problem z obsługą komputera bez różnicy na system operacyjny na nim.

@30ohm - wciskam to wciskam - na chuj drążysz

A tak na poważnie to może trafi to do kogoś kto by chciał spróbować - na przykład taki @AdelbertVonBimberstein już się przekonwertował ale taka @Umypaszka jeszcze się waha.

A jak ktoś sobie Linuksem robi krzywdę - to jak to mówią "chcącemu nie dzieje się krzywda"

@30ohm gdybyś chciał zachęcić kogoś do spróbowania innego systemu niż Windows i zaczął opowiadać że jest 2137 dystrybucji i poczytaj sobie i sam wybierz, to taka osoba by stwierdziła, że to pierdoli i zostaje przy Windowsie i tak jest od zawsze, chyba że w grupach Linuksiarzy czy innych geeków komputerowych xD


Poradnik jest super bo pokazuje jak łatwo można spróbować czegoś innego. Prosty poradnik z odpowiedziami na wszystko, nawet system do wypróbowania. Mint jest jak najbardziej dobrym wyborem na początek. Ten poradnik byłby zły gdyby zamiast Minta tam był goły Arch. Bardzo dobrym wyborem jest również Cinnamon, bo jest bardzo przystępny dla użytkowników Windowsa. IMO przypierdolki na siłę, co z tego że jest dobrze, jak może być lepiej? Użyj geekowego narzędzia zamiast tego co wszyscy używają, weź system inny niż ten, który jest popularny. Po co? Lepsze jest wrogiem dobrego.

@ZohanTSW ja nienawidzę cinnamona, bo jest dla mnie zbyt skompilowany. Używam linux ponad 20 lat i przerabiałem różne wynalazki, ale to środowisko mnie po prostu przerasta. Znaleźć pierdoły do ustawienia to droga przez mękę. Jeszcze bardziej skompilowane jak panel sterowania w windows 11. Uważam, że kde jest bardziej przyjazne dla początkujących. Ale jak to się mówi różne som.


@koszotorobur to jedyny soft z chin który używam i wiem czym on śmierdzi. Resztę omijam. Dlatego też hejtuje flatpaki, snapy i inne "rozwiązania" uniwersalne. Szczególnie wciskanie ich na siłę.

@30ohm - a mi cynamonek pasuje najbardziej - dla każdego zatwardziałego linuksiarza co innego

A jak Ci chińskie binarne bloby w bootloderze nie przeszkadzają to już Toja spawa i Twoje ryzyko

@koszotorobur dużej części społeczeństwa nie przeszkadza używanie chińskich telefonów i aplikacji na nich. To czy binarne bloby w bootloaderze na komputerach które ma dostęp do internetu nie mają jest jakimś problemem? Przecież nie dorzuci nic do efi co nie będzie widoczne.

@30ohm - to, że inni dają się szpiegować chińczykom albo z powodu własnej ignorancji albo, że im to nie przeszkadza - nie znaczy, że Ty też musisz

Poza tym nawet o potencjalne szpiegowanie nie musi chodzić - ktoś możne sobie nie mieć ochoty bezpośrednio wspierać chińskiej gospodarki (bo to, że całkowicie zaprzestać jej pośredniego wspierania się wręcz nie da to rzecz oczywista).

Ja Ci nie zabraniam Ventoja używać - robisz co chcesz - ale inni mogą nie chcieć

Najważniejsze, że podejmujesz doinformowane i świadome decyzje

@30ohm - mystery solved:

This is the Linux Mint "apt" command.

This commands acts as a wrapper for the APT package manager and many other useful tools such as apt-get, apt-cache, apt-mark, dpkg, aptitude...etc.

It is installed in /usr/local/bin/apt. To use the upstream apt command directly type /usr/bin/apt.

Plik /usr/local/bin/apt to jest skrypt Pythona - wrapper na apt - a nie żadna binarka.

Widzę, że starasz się mnie ugryźć - zapraszam do próbowania dalej

@koszotorobur owszem żadna binarka, tylko liczba plików w tym katalogu powinna wynosić 0. Widzę w tym kodzie trochę błędów i korci mnie ich sprawdzenie. Będzie wieczorem nowy wpis o tym.

@koszotorobur NBo to mnie trochę podłamałeś - gdzieś tak od dwóch lat korzystam z ventoy - no po prostu świetne narzędzie. A tu nagle się o takich hockach-klockach dowiaduję. Jak teraz żyć? Jak botować wygodnie?

@30ohm Zawsze korzystałem z YUMI albo Rufusa, ostatnio stwierdziłem, że spróbuje tego Ventoya dla wygody no i żadne iso które tam wgrywam nie chce mi startować idk xD.

@Catharsis @30ohm na dwóch pendrive mam jakąś wersję z przed bodajże pół roku - wszystkie iso: debiany, arche, antixy, instalki win10, win11, jak i również np. WinPE Strelec (tak, tak wiem że to ryzykowne, ale mam to gdzieś - tak jak mają to gdzieś te wszystkie serwisy co np. odzyskują dane za kasę (-;) pięknie mi działają.

@30ohm właśnie, słowo klucz 20 lat. Sam z linuksami mam do czynienia od 2008 i rozumiem twoje problemy z mintem ale dla początkującego to dystrybucja praktycznie najlepsza na start. Sam początkującym polecam właśnie 3 distro: Mint, Debian Testing i Endeavor OS.

@30ohm

Dlaczego mint tragiczny? Jaka alternatywa na start?

Pytam bo używam od lat na 2 kompach i jestem bardzo zadowolony. Wszytko działa, prosty w obsłudze. Xfce przyjazny, lekki, podobny do windows.

@Nexus6 mint ma kompletnie dziwny cykl wydawniczy. Robią bezsensowne zmiany i to głównie chyba tylko wersji cinnamon. Pozostałe dwie kompletnie nie ruszają, więc nie wiem po co je w ogóle robią.

Aby się bardzo nie wkurzać i jak chcesz xfce, to nie wiem czy samo xubuntu nie wystarczy. Tylko trzeba się pozbyć paczek snap. Są jeszcze mxlinux z xfce bazujący na debianie. Ja na starszym laptopie do testowania różnych rzeczy mam fedorę z xfce.

@30ohm

Nie wiem jak teraz ale źle wspominam Fedorę. Żeby cokolwiek kiedyś zrobić trzeba było repozytoria dodawać, ręcznie instalować sterowniki i pluginy do przeglądarki... ogólnie to była maskara.

Na mint to kilka kliknięć i działa wszystko, kodeki, sterowniki, etc.


Jak teraz wygląda kwestia tych rzeczy w Fedorze?

@ZohanTSW - czasem nawet nie trzeba grzebać w BIOSie w ogóle bo część komputerów pod osobnym przyciskiem ma Boot Menu z którego można ad-hoc wybrać bootowanie z USB podczas uruchamiania komputera

e33c46cc-4966-42e0-a5ae-c507a30ce5e1

@koszotorobur w niektórych mobo to nie jest widoczne jak masz powłączane te tryby dzięki którym Windows wstaje w 3 sekundy ale nie można bootować z pendrive, a te tryby zwykle są ustawione domyślnie. Wtedy jedyną opcją jest delete i zmiana tego w biosach. Ale to może tylko w tych starszych XD

@ZohanTSW a żebyś wiedział. Kiedyś zrobiłem taki pendrive i zatrzymałem się na biosie. Nie mogłem tego przejść, a ustawiałem wszystko na milion sposobów. Dałem se spokój.

@koszotorobur u mnie wszystko działa a instalacja obok Windowsa banalnie prosta. Nawet mi partycję sam podzielił i wszystko zaproponował. Tylko tam mi Gemini podpowiedział bo w jedyny momencie trzeba hasło ustawiic i raz je wpisać (taki niebieski ekran) i to mogłoby być mylące.

Generalnie z AI ustawienie wszystkiego jest proste.

Live boot fajna rzecz. Wiele razy mnie ratował, gdy się Windows zjebał xD. Linuksy fajną drogę przeszły przez ostatnią dekadę. Obecnie są znacznie przyjaźniejsze i mniej grymaśne dla randoma, który wkurzył się na Microsoft i chce miec inny system.

@koszotorobur stałem się już dawno. Dual boot gości u mnie już prawie zaraz rok a to tylko ze względu na niektóre gry reszta desktopa to Mint i to na laptopie i stacjonarnym

@DungeonFighter - można tez użyć BalenaEtcher - tylko, że waży 191 MB...

Niemniej zaletą tego programu jest to, że jest multiplatformowy...

Ale nie zmienia to faktu, że i tak go osobiście nie lubię

No ale czemu nie Ubuntu? Imho najbardziej przypomina Windowsa niż Mint. Powszechny, popularny, zoom, teams, outlook działa... Pokrywa 99% potrzeb typowego użyszkodnika

@Poldek0000 - to zrób swój wpis polecający Ubuntu - ja proponuję Minta, który na nim bazuje ale nie pcha gównianych Snapów i ma interfejs graficzny Cinnamon, który osobiście najbardziej mi pasuje

@Poldek0000 Mint moim zdaniem jest bardziej user friendly a w użytkowaniu przypomina mix Windowsa i Maca biorąc dobre rozwiązania obu i to działa

@Poldek0000 Czemu Ubuntu ssie?

  1. Jeżeli masz Nvidię, nie licz że ten jebany instalator zainstaluje sterowniki prawidłowo. XD

W sumie to tyle. Temu systemowi nie można po prostu ufać. Daje ci narzędzia, które obiecują łatwy proces a mogą uceglić system bo "coś im nie zabangla w automacie". ( ͠° ͟ʖ ͡°)

@koszotorobur właśnie - dzięki za przypomnienie. Miałem sprawdzić czy już popOs będzie u mnie działał xD

@rith - wiadomo, że zaproponuję Ci spróbowanie instalacji innej dystrybucji - wiadomo, że spróbujesz lub nie - Linux w końcu nie jest dla każdego

@koszotorobur chyba nie tej osobie odpowiadałeś.

ja już z pół roku temu wyjebałem totalnie windę xD

Obecnie siedzę na Bazite, choć chyba nie do końca mi leży. Chciałem sprawdzić popOsa, niestety dziad się nie chce instalować. Zarówno starsza jak i ta obecna wersja (po kliknięciu 'try' instant blackscreen, nawala wiatrakami na maxa i elo).

Ubuntu, z tego co pamiętam też nie wchodzi.

Chyba trzeba albo wjechać normalnie, w Fedorkę.

@koszotorobur heh, siedziałem kilka godzin wczoraj i żadnego distro opartego na ubuntu nie udało mi się uruchomić do stanu akceptowalnego ( ͠° ͟ʖ ͡°). Tzn odpala mi w terminalu, ale to nie po to jest to całe ćwiczenie xD pewnie sterowniki do grafy (mam 5080).

Co ciekawe Fedora, Omarchy czy Manjaro bez problemu, od pierwszego strzała.

Ciekawe, ciekawe ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Jak tylko będę miał więcej luzu w robocie to pewnie wszystko zaoram i od zera porobię xD

I to właśnie, z wami linuksiarzami, jest największy problem. Nie wiadomo ile dystrybucji, do tego jakieś KDE UDE USB, początkujący użytkownik już jest zgubiony na początku wątku a jeszcze mieszacie jakbyście bigos gotowali, mocno i od spodu! i dlatego ja w pupie mam następne podejście do linuxa bo ja później o coś zapytam (a wiadomo że na początku są najgłupsze pytania) to będzie 15001900 odpowiedzi zainstaluj mint a nie na Ubuntu siedzisz, jakie ubuntu tylko Fedora! A mnie to wali :) ja tylko o coś pytałem :)

Z fartem i cierpliwością bo wiadomo że wszystko tylko nie Windows (tego dziadostwa nie lubię najbardziej).

@koszotorobur jestem na tyle szczęśliwy z mac na ile można być (to też nie jest system idealny). Na codzień pracuje z klientami na Windowsie. Niemniej na obecną chwilę przygodę z linuxami zakończyłem i raczej nie wypije na tyle żeby zrobić następne podejście. Ale innym kibicuje bardzo :)

@Astro - ważne, że kiedyś próbowałeś - wiec jest nadzieja, że spróbujesz raz jeszcze

A za kibicowanie serdecznie dzięki - częściej w innych częściach internetu wylewał się hejt niż cokolwiek miłego kiedy człowiek zachęcał do spróbowania Linuksa

@koszotorobur nie spróbuję. Życie jest za krótkie na linuxa :) Wystarczy że mnie podkusiło i mam router od mikrotika. I muszę się wszystkiego uczyć od nowa ponieważ przerasta on moją wiedzę i nawet proste przekierowanie portów nie jest proste :) Za to stabilny i nawet w połączeniu z play (dawny UPC) internet nie wariuje.

@Astro - Linux płaci moje rachunki - więc dla mnie jest to podstawowe narzędzie.

A jak to mówią "nigdy nie mów nigdy" - bo czym bardziej się opierasz tym bardziej chcesz

@Astro no kurwa dokładnie tak jest. Cokolwiek byś nie zrobił zawsze znajdzie się urażony linuksiarz płaczący że nie piszesz o jego ulubionym distro i zawsze znajdzie się taki który jest obrażony bo piszesz o distro którego on nienawidzi. Dlatego ja jestem zdania "bierz co jest, a jak ci się spodoba idea linuksa to kombinuj z innymi distro"

Super! Mint akurat całkiem przyjemny do spróbowania, może akurat ktoś się przekona 😉 Moje pierwsze próby to były jeszcze z Mandrake bez live CD, dokładnie metodą prób i błędów.

Ale na Hejto leci ostatnio propaganda Linuxowa xD. Codziennie jakieś posty czy poradniki zachęcające do spróbowania. Jako linuxiarz nie narzekam, ale coś czuje, że na tagu zacznie się pojawiać więcej postów proszących o pomoc techniczną bo znowu coś na tym Linuxie nie działa xD.

827bf162-00e9-40a1-9ed3-c73f70bf7e1b

Ja wrzuciłem sobie Zorina zamiast w11. Miałem sporo przejść bo za każdym razem po instalacji wyskakiwał komunikat „OS not found”. Próbowałem różnych pochodnych Ubuntu i za każdym razem to samo. Okazało się, że stary Dell XPS ma biedny BIOS i nie można włączyć uefi. Znalazłem modowany BIOS i po sflashowaniu pojawiło się kilkadziesiąt nowych opcji, w tym opcja włączenia uefi. Po tym poszło jak z płatka. Jak na razie Zorin wygląda ładnie i nie widzę wielkiej różnicy z Windows 11.

@koszotorobur Super wpis, dzięki!

Ja już kilka razy próbowałem na stałe się przesiąść, ale tym razem zrobię to porządnie

@koszotorobur tak się zapewne stanie, mam W10 łapek na 10 lat i nie mogę/nie chcę W11

Zasadniczo Micro$hit pomógł mi podjąć decyzję

@NotYetPro - jeśli chodzi Ci o partycję na pendrajwie pod Data Persistence to niestety NTFS nie jest wspierane.

Niemniej możesz na pendrajwie stworzyć trzecią partycję i sformatować ją jako NTFS i tam z systemu Live wgrywać duże pliki.

Fajny ten linux, przetestowałem i kurcze łatwiej się go używa niż windowsa ;D Nawet drukarkę po wifi łatwiej się instaluje niż na windowsie, o programach codziennego użytku nie wspominając (mnogość konfiguracji interfejsu też powala). Jestem w szoku. Jutro produkt microslopu leci do kosza ;D

@koszotorobur nie wytrzymałem do jutra , już siedzę na mincie. Świetny system, tyle razy się od niego odbijałem, bo coś nie działało i był trudny. Obecnie obawy te są nieaktualne.

@NotYetPro - och wow - no to gratulacje

Ja używam od lat na kilku komputerach i ostanie poważniejsze problemy z nim miałem może z 10 lat temu.

U mnie przez ostatnie lata działa bardzo stabilnie i nigdy nie stracił na szybkości - no i updejty do nowszej wersji od lat niczego mi nie zepsuły (niemniej wiadomo, że robiąc update wersji jakieś ryzyko jest - dlatego Mint zawsze proponuje by zrobić backup Timeshiftem).

Życzę Ci owocnego i pozbawionego frustracji użytkowania!

niestety znalazłem coś co nie działa tak jak powinno, pierwszy minus korzystania z linuxa (oczywiście nie mogło być kolorowo). Użytkowanie pendrive'ów to katorga. Mimo, że skończyło kopiować pliki i niby "wysuwa" urządzenie, to i tak wisi "w komputerze" i przedwczesne jego wyjęcie psuje pliki, albo odczyt ponowny pena i nie ważne czy system plików to ext4 czy ntfs

muszę używać

sudo fuser -vm /media/user/Pen

sync

sudo fuser -km /media/user/Pen

żeby to jakoś działało.

widać, to też podczas formatowania pena, niby zakończyło, ale żeby wejść do świeżo sformatowanego pena trzeba z minutę odczekać, bo po prostu nie działa przez tę chwilę.

szkoda, na szczęście rzadko korzystam ze zgrywania czegoś

@NotYetPro - a to dziwne - standardowo "u mnie działa" - ale nigdy nie wyciągam penfrajwa przed jego odmontowaniem (czy jak to chyba jest w Windowsie "wysunięciem") - chętnie bym zrozumiał czego to dokładnie wina .

Ja już zaktualizowałem wszystkie moje Minty do najnowszej wersji i nie zauważyłem jeszcze aby coś się zepsuło. Nowe menu "Start" jest całkiem fajne - oczywiście ustawiłem je pod siebie - jak to tylko na Linuksie jest możliwe.

@koszotorobur już wiem dlaczego:

gui pokazuje fałszywy postęp kopiowania, ale jest to zapis do RAM'u xD

reszta leci w tle (dlatego muszę robić "sync", który trwa niebywale długo i nie widać paska postępu kiedy zgra z RAMu na pendrive. Jedyna opcja, aby wiedzieć kiedy skończył, to instalacja "pv" i komenda:

"pv /mnt/14C248C4B345BB12/hejtorox/wykopssie/1234.avi | sudo dd of=/dev/sdc bs=4M oflag=direct status=progress && sync"

żeby omijało bufor i od razu zapisywało na nośniku

38fe20b9-774b-44ab-b9c5-a8089fda5c2e

@NotYetPro - wydaje mi się, że trochę przekombinowałeś - ale jestem pod wrażeniem do czego doszedłeś


Proste "pv" z opcją "-Y" też pokazuje postęp:

pv -Y [source_file] > [destination_file]


Jak Ci zależy na tym by widzieć dokładny postęp kopiowania każdego pliku to możesz dodać poniższą funkcję na końcu pliku ~/.bashrc i po restarcie terminala używać jak zwykłej komendy:

function pvc() {

if [ -d "${2}" ]; then

FILENAME=$(basename "${1}")

pv -Y "${1}" > "${2}/${FILENAME}"

else

pv -Y "${1}" > "${2}"

fi

}

Przykłady użycia:

pvc ~/Downloads/blender-5.0.1-linux-x64.tar.xz /media/user/ABCD-1234/my-new-blender.tar.xz

Powyższa komenda zmieni nazwę pliku docelowego na my-new-blender.tar.xz.

pvc ~/Downloads/blender-5.0.1-linux-x64.tar.xz /media/user/ABCD-1234

Powyższa komenda zachowa nazwę kopiowanego pliku gdyż jako lokacja docelowa został wskazany folder.


Możesz też zamiast funkcji, utworzyć plik ~/.local/bin/pvc jedynie z jej zawartością:

#! /bin/bash

echo "${1}"

if [ -d "${2}" ]; then

FILENAME=$(basename "${1}")

pv -Y "${1}" > "${2}/${FILENAME}"

else

pv -Y "${1}" > "${2}"

fi

A następnie nadać mu uprawnienia wykonywania się:

chmod +x ~/.local/bin/pvc

To pozwoli Ci używać komendy pvc jako komendy Basha też w bardziej skomplikowanych scenariuszach - poniżej przykład wyszukania wszystkich plików z obecnego folderu (i tylko plików) a następnie kopiowania każdego z nich jeden po drugim do folderu docelowego:

ls -p | grep -v / | xargs -I {} pvc {} /media/user/ABCD-1234

juz sciagniete, wprawdzie nie chce sprobowac bo pingwinem sie bawie gdzies od 15 lat (mam gdzies oryginalne plytki ubuntu jak jeszcze wysylli) ale trzeba stestowac najnowsza wersje..
z jednej strony cieszy wzmozone promowanie linuxa od kiedy uwalili updatey w win10 ale.. ja to zawsze mam na pingwinie jakies mniejsze lub wieksze bledy, ostatnio np zaszyfrowalem dysk vera cryptem i na hindusofcie dziala a na pingwinie wywala bledy i nie zamontuje...

@thuia - można zawsze siedzieć na konfiguracji dual boot

Do do codziennego użytku korzystać z Linuksa - a do rzeczy, które na nim nie działają używać windy i minimalizować szpiegowanie Microsolopu

@koszotorobur robiłam tysięczne podejście ale ja serio nie ogarniam w komputery i boję się że coś popsuję, za dużo rzeczy trudnych po drodze ehh, najłatwiej by było kupić nowy laptop z wgranym linuxikiem od razu ale to nieprędko

@koszotorobur weź umówimy się na którąś godzinę że będziesz na czacie i będę mogła zadawać pytania na bieżąco bo nie ufam swoim decyzjom

Zaloguj się aby komentować