Komentarze (63)
@nobodys na podstawie zawartości wózka/koszyka i kolejek podejmuje decyzję, do której się udam i gdzie będzie szybciej. W trakcie kasowania obserwuje innych klientów sklepu, którzy w podobnym momencie wybrali kasę. Jak ktoś załatwi sprawę szybciej niż ja to mam ochotę pogratulować lepszej decyzji. Wybór kasy samoobsługowej jako szybszej opcji jest często nietrafiony.
@nobodys samo, ale jakby biedrze chciało się tam kwa postawić jedna osobę do obsługi tych kas.
Serio nie rozumiem potolstwa zarządów/kierownictwa biedry. Sam łażę po sklepie, sam sobie towar ładuję, sam go ciągnę do kas, sam się podliczam i sam chcę zapłacić tylko potrzebuję by ktoś zatwierdził mi to piwko albo skorygował błąd tej zastanej wagi... I to jest za wiele dla biedry! Muszę czekać 10 minut zanim ktoś się przytłapie by mi "ok" nacisnąć!
Ręce opadają!
Ja samoobsługowe ale są chwilę gdy też mam dość. Tam powinien być cały czas pracownik do obsługi bo jak go nie ma to czasami 5 z 6 jest poblokowanych bo ktoś nie umie, ktoś ma alkohol, ktoś coś źle wybrał itp...
Ja to bym chciał takie rozwiązanie, że na wejściu biorę sobie skaner z terminalem i sobie na bieżąco skanuję i płacę przed wyjściem.
@Gustawff w carrefourze jest tak. podczas zapelniania koszyka skanujesz kody w aplikacji, a przy wyjsciu podchodzisz do specjalnej kasy gdzie jest weryfikacja na dwoch produktach i placisz i wychodzisz. fenomalne rozwiazanie przy duzych zakupach, lepsze od samoobslugowej, bo nie musisz wszystkiego wyjmowac i wkladac z powrotem
@nobodys kasa tradycyjna - dbam o miejsca pracy w sklepie do którego chodzę. Ponadto nie rozumiem, dlaczego miałbym nieodpłatnie wykonywać pracę za kasjera.
Automatyzacja to nic innego jak ograniczenie wydatków dla korporacji a tym samym większy zysk.
PS. Dodam, że mam w poblizu Aldi, Lidla, Edekę, Netto, DM, Rossmanna - nie ma ANI JEDNEJ kasy samoobsługowej w żadnym w tych sklepów… ciekawe dlaczego? Północne Niemcy.
Pewnie dlatego że Niemcy w wielu kwestiach są zacofane np. z płatnościami kartą albo blikiem.
@Enzo blik to polski wynalazek, płatność kartą jest prawie wszędzie. Nie ma po prostu obowiązku posiadania terminalu jak w Polsce. Poza tym „zacofane” to złe słowo, wolałbym „inne”. Oni po prostu nie chcą innych rozwiązań.
muszą ściągać migrantów do prostych prac
Praca w sklepie dla Niemców nie mieści się w kategorii „prosta praca”. Szukają do prac których sami nie chcą wykonywać. Albo w okolicy brak odpowiednio wykwalifikowanej kadry. Sklep to takie miejsce gdzie każdy Niemiec może pracować.
@Wyrocznia No blik jest polskim pomysłem ale oni nie mają chyba nawet nic podobnego czy innowacyjnego w płatnościach. Byłem w kilku lokalnych fast foodach i żaden nie posiadał terminala. Widać po nich że nie lubią nowych rozwiązań, pewnie stąd też brak samoobsługowych kas.
To co zauważyłem w większych sklepach to że pracownicy tam tak nie ganiają jak u nas tylko jakby spokojniej pracują.
To co zauważyłem w większych sklepach to że pracownicy tam tak nie ganiają jak u nas tylko jakby spokojniej pracują.
@Enzo bo mają liczniejszą załogę na sklepie. W DE częściej usłyszysz „rób wolniej” od „rób szybciej”. Z resztą też się zgodzę. Niemcy mają swój „styl życia” którego bronią jak niepodległości.
@Wyrocznia niemcy naprawdę sa zacofane jesli chodzi o bankowosc wzgledem Polski (albo to Polska jest nowoczesniejsza wzgledem europy)
uwazam ze ludzie mogliby fajniejsze rzeczy w zyciu robic niz przesuwac towary na tasmie
@mitsue ciekawe co będzie robiła ciekawszego pani Beata lat 50, kiedy całe życie przepracowała w sklepie? Przekwafilikuje się na programistę?
Prezentujesz bardzo ograniczony tok myślenia… a te wszystkie niemieckie sklepy z radością będą instalowały kasy samoobsługowe w Polsce redukując tym samym koszty prowadzenia działalności w tym kraju jednocześnie utrzymując wszystkie miejsca pracy u siebie w Niemczech w identycznych sklepach.
Polak będzie się cieszył, że może sam się obsłużyć płacąc tyle samo za towar, Niemiec się cieszy ze miejsc pracy jest tyle, że nie musi się uczyć i wystarczy jak pójdzie na kasę do Lidla i się utrzyma:)
PS. Pani Beata będzie żyła do emerytury z zasiłków wszelkiej maści, które ty i inni wypracujecie:)
Z reszta, ludzie wcale nie lubia tej pracy i jesli tylko moga to ja zmieniaja.
Nie w DE:)
@mitsue ciekawe co będzie robiła ciekawszego pani Beata lat 50, kiedy całe życie przepracowała w sklepie? Przekwafilikuje się na programistę?
@Wyrocznia wiesz, mam inne zdanie ale nie trzeba od razu mowic, ze mam ograniczony tok myslenia. bo moze akurat sie mylisz i to ty masz ograniczone myslenie? Takie, bardzo konserwatywne w mojej ocenie. Świat się zmienia nieustannie.Wiele zawodow odchodzilo przez setki lat i tak bedzie z kasjerami, innymi nudnymi żmudnymi zawodami. Tak działa postęp. Co do Pani Beaty, lat 50, mysle, ze jest juz ich wiele, ja znam taka która sprzedeje domowy chleb na zakwasie, jest tez taka, ktora piecze przepiękne torty. Inna ukończyła kurs i pracuje w kwiaciarni, gdzie układa wspaniałe bukiety. Jest naprawde wiele roznych mozliwosci zmiany zawodu i to zależy od preferencji. Oczywiscie w miarę postępu i automatyzacji coraz wiecej prostych zawodow bedzie zanikała, a duzo ludzi straci mozliwosc pracy, nie kazdy jest w stanie się dostosowac i te osoby beda pewnie miały dochód podstawowy. Mysle ze mimo wszystko lepiej, niz wpadac w depresję przez nudną, niedocenianią pracę w której ludzie myślą, żeby jak najszybciej ją skonczyc i przejsc na emeryturę. Ps: to ze ktos sie usmiecha na kasie, nie znaczy ze lubi tą pracę. Wie, ze musi bo ma kontakt z klientem.. Ale czy jesliby ta osoba moglaby miec ciekawsza prace, to sadzisz, ze by jej nie wybrała? Na kasę idą ludzie albo na krotki czas albo bo nie widzą innego wyjscia.
Świat się zmienia nieustannie.
@mitsue koronny argument na wszystko. Szkoda, że Niemcy się nie chcą zmieniać a są tak bardzo zacofani (co już ustaliliśmy), że są 4 gospodarką świata i pierwszą Europy. Dziwne, nie?
Sprawa jest bardzo prosta. Zachodnie korporacje redukują miejsca pracy zastępując je robotami tym samym zwiększając zyski i przynosząc większy majątek swoim macierzystym krajom. W tym czasie wzrasta w Polsce bezrobocie a ludzi bez pracy utrzymuje polski podatnik.
Prościej sie nie da.
Oczywiscie w miarę postępu i automatyzacji coraz wiecej prostych zawodow bedzie zanikała, a duzo ludzi straci mozliwosc pracy, nie kazdy jest w stanie się dostosowac i te osoby beda pewnie miały dochód podstawowy.
A ja myślałem, że prowadzimy poważną dyskusję:/
@Wyrocznia Niemcy sa starzy, trudniej im sie dostosowac do zmian
Co do dochodu podstawowego, to faktycznie juz inny temat;) powiem tylko, ze wg mnie to narazie piesn przyszlosci:)
Niemcy sa starzy, trudniej im sie dostosowac do zmian
@mitsue co ty pie*dolisz człowieku? XD sprawdź sobie może jak wygląda populacja Niemiec, z podziałami na grupy wiekowe i narodowości
niemcy sa pod wieloma aspektami zacofani, chociaz oczywiscie sa bogaci.
zapomniałeś dopisać, że wzbogacili się na wojnie XD
@Wyrocznia no sluchaj, opieram sie na swoich doswiadczeniach, taka mam opinie. Chodzi mi tutaj o podejscie do zmian, do unowoczesniania sie - sa mentalnie dziadersami
Ogolnie jestes mocno agresywny jesli ktos ma inne zdanie, zauwazyles? Spokojnie, wypij herbatki wyluzuj, wymianiamy sobie tutaj poglady tylko.
@conradowl wiem, to nie tak, że jakoś strasznie martwię się czasem innych, po prostu przeważnie czuję na plecach oddech i wzrok wkurwionych ludzi (bo przecież stara baba nie może poczekać tych 10 sekund aż zapakuję 2 makarony, już musi wchodzić za mnie i zabijać wzrokiem i mnie i kasjerkę czemu ta jeszcze nie kasuje);
później automatycznie ta negatywna energia przenosi się na mnie i psuje mi kolejne minuty dnia zanim o tym zapomnę.
Jak już się przeprowadzę na kanary, gdzie nikomu się nie spieszy i będę mógł zająć kolejkę na 20 minut, a ludzie będą szczęśliwi, bo sobie przynajmniej pogadają, to wtedy zupełnie inaczej będę do tego podchodził xD
W Lidlu u mnie tylko kasjerki lub kasjerzy, w Tesco różnie ale najczęściej samoobsługowa, bo zwykle jest przy każdej czynnej przynajmniej jedna osoba. W innych sklepach podobnie. I zależy co kupuję i ile przedmiotów, czy mam koszyk, czy wózek. Jak pieczywo np bułki, bagietka, drożdżówka i do tego owoce/warzywa na wagę to w każdym sklepie wolę do kasy z pracownikiem (w UK nie spotkałem się z ważeniem i naklejkami na produkty samodzielnie, zawsze przy kasie)
Samoobsługowa, chyba, że wiem, że będzie problem (alkohol, kwiaty (one mają mocno różny ciężar w zależności czy podlane), dużo bułek w Biedronce, bo robi się rozjazd po 10g na sztuce i przy kilku sztukach kasa się popłacze, bo razem wyjdzie 60g rozjazdu).
W Auchan przy pełnym wózku też samoobsługa, bo tamte kasy nie ważą towaru i można z godnością się obsłużyć samemu (godności ubyło, gdy dodali bramki, co każą skanować paragon, nie wiem w jakim celu do dziś)
Samoobsługowa, ale tylko ze względu na mniejszy czas oczekiwania. Mam wrażenie, że obecnie specjalnie opóźnia się kasy obsługowe i nie zwraca uwagi na nich przepustowość. Kiedyś niemal każdy sklep miał wytyczne, że klient nie może stać przy kasie dłużej niż 5 minut / czy kolejka maks 5 osób, a teraz w obsługowej stoi się w ogromnych kolejkach, a nikt nie otwiera innych kas.
Zaloguj się aby komentować
