@koszotorobur Kolego, ja nie mam do 40. daleko, a gratis, to przeszedłem w życiu chorobę tak ciężką, że nie ma szans, żebym przez to nie "zyskał" paru lat. Wywalenie części cukru + alkoholu (ale to akurat z uwagi na fakt, że mam wadliwą wątrobę i po prostu nie zamierzam ryzykować, całe życie miałem kiepskie wyniki + wcześniej mało piłem i tak) zdziałało cuda. Nie mówię, że u każdego wystarczy.
Ale polecam też rower (choć u mnie w sumie się pojawił "po fakcie").
Tylko bez nastawienia na "wyniki". Po prostu jedziesz sobie w jakieś FAJNE miejsce by popatrzeć/pooddychać/pozwiedzać/znaleźć nową miejscówkę na ryby Mega relaksujące zajęcie.