Hejto.pl

i pyk

ten numer to nie kłopoty

schudłem 30kg w rok nie będąc ani sekundy na siłowni

dużo chodzę i robię pompki ( no i wiadomo deficyt i twarożenie)

czuje się lekko i dobrze


no nic, koniec tej masturbacji, czas nakurwiać dali


#raportzchwilibiezacej

842c7148-56c2-4dd4-9ea6-3a02aed03166

Komentarze (60)

@Half_NEET_Half_Amazing chętnie wezmę od Pana jakieś 10 kg od ponad roku próbuję przybrać. Na razie udało się 10 kg i jestem przeszczęśliwy z tego powodu.

@rith nie jest źle. Budowę szczypiora nadal mam, ale genetyki nie przeskoczę. Natomiast jest o tyle dobrze, że wyglądam jak zdrowy człowiek, a nie jak szkielet.

@WatluszPierwszy zjedz codziennie blachę smacznego ciasta (sernik, makowiec, szarlotka), przegryzaj to jeszcze chipsami i ciasteczkami – w kilka tygodni zyskasz 10

Ja się pochwalę, -20kg w 2 lata, ale realnie 15kg w rok, 5kg w drugi, ograniczyłem spożycie cukru (nie wyeliminowałem, zmniejszyłem może o 40%) i poza tym nie zrobiłem totalnie nic. Fakt, że wcześniej już nie jadłem dużo. Zabawne, ile się męczył człowiek przez taką bzdurę.

@koszotorobur Kolego, ja nie mam do 40. daleko, a gratis, to przeszedłem w życiu chorobę tak ciężką, że nie ma szans, żebym przez to nie "zyskał" paru lat. Wywalenie części cukru + alkoholu (ale to akurat z uwagi na fakt, że mam wadliwą wątrobę i po prostu nie zamierzam ryzykować, całe życie miałem kiepskie wyniki + wcześniej mało piłem i tak) zdziałało cuda. Nie mówię, że u każdego wystarczy.
Ale polecam też rower (choć u mnie w sumie się pojawił "po fakcie").
Tylko bez nastawienia na "wyniki". Po prostu jedziesz sobie w jakieś FAJNE miejsce by popatrzeć/pooddychać/pozwiedzać/znaleźć nową miejscówkę na ryby Mega relaksujące zajęcie.

@koszotorobur Hmmm, to ciekawy temat. Jak widzisz u mnie, nic nie działo się bez powodu, a też mi jeden lekarz mówił, że "to może wiek" i okazało się, że w praktyce był to zestaw polączonych ze sobą problemów - których poniekąd jeszcze nie rozwiązałem do końca, ale jesteśmy na dobrej drodze. Trzymam kciuki, że też istnieje dla ciebie "wygodna ścieżka ku utracie kilogramów". Pozdrawiam!

@Pantokrator - ścieżka utraty kilogramów dla mnie jest znana - mniej żreć i więcej się ruszać

W praktyce odstawiłem kawę latte (czyli z 250ml mleka 3.2% i dwie łyżeczki cukru dziennie) i ograniczyłem tłuszcze na rzecz białek i błonnika - słodycze dalej jem ale w małych ilościach. Do tego power walking minimum 3 razy w tygodniu na 4 kilometrowej trasie. A jeszcze jak robiłem prosty trening siłowy to waga zamiast spadać się trzymała ale w zamian urósły mi mięśnie

@koszotorobur Ja tłuszczu nie ruszam, bo długo dzięki niemu czuję się najedzony :P Power walking w sumie tez mam - to jedyny sposób by udawać, że mój pies nie ciągnie na smyczy.

Zaloguj się aby komentować