Filmik z obrony koniecznej wyszedł.

Powiem szczerze, że jak na mnie biegło by trzech uzbrojonych (przynajmniej jeden) w kastet to efekt był by identyczny.


https://x.com/Sluzby_w_akcji/status/2043337063408292273?fbclid=IwdGRzaARKx6pleHRuA2FlbQIxMQBzcnRjBmFwcF9pZAwzNTA2ODU1MzE3MjgAAR70Msy6Hn2NxyAYNF9Zg-N2UF4tyF67HJHRhki9veLFaKbK4cipLVB4q79jmg_aem_H0VJyhw0tRkCGlufJUH4xA&sfnsn=wa


Dodatkowo wcześniej kogoś napadli, mieszkańcy boją się o swoje zdrowie jak wynika z innych artykułów.


No mi nie szkoda.


#bron #samoobrona

Komentarze (111)

@Tomekku stara komusza szkoła, obywatel który potrafi sam się obronić jest większym zagrożeniem dla Władzy niż bandzior, więc trzeba go ujebać.

Tak to jest jak mamy sądy i prokuratury z dziedzicznymi posadami.

@Opornik no nie żartuj, typek wyszedł szukać problemu. Teraz w celi chłopaki mu ten problem znajdą.
Ot po prostu- debil trafił na debila.
Ludzie się uparli że jedna ze stron musi mieć rację i oni też muszą koniecznie zająć dobrą stronę.
A tu nie ma dobrej strony, jest tylko blokowisko w kraju w którym lud napędzany jest lękiem i stresem.

@Tomekku @Opornik jakaś pojebana mentalnosc jest nadal w tym kraju, ze jak jest trup to musi byc morderca. zarzuty niemal automatyczne i dopiero trzeba obrone konieczną udowodnić

@FriendGatherArena 

tym kraju, ze jak jest trup to musi byc morderca.

Tak jak napisałem wcześniej, to mentalność komuszych czynowników pozostałość po PRL.

@keborgan @FriendGatherArena no chuja widać ale tak jak ktoś skomentował, smutne że się więcej z komentarzy na Sadolu dowiesz niż z mediów.

Gdzieś słyszałem, że typ się spiął z nimi, poszedł do domu po broń, a potem wrócił. Jeżeli tak to ciężej będzie mu się bronić.

@keborgan tak, wcześniej z psem na spacerze.

ALE "po spacerze z psem chciałem dobić kroki na stravie/pospacerować, a że byłem wcześniej zaczepiany to wziąłem broń do samoobrony. Przydała się"

Wiem, że to baja, ale jest jak jest.

@LaMo.zord jeszcze jakby wziął ze sobą gaz, nawet pistolet (jeśli miał uprawnienia do przenoszenia gotowego do strzału, w co wątpię), ale kuźwa AR piętnastkę na spacer?!

@nyszom no właśnie to mnie najbardziej dziwi.

Domyślam się, że miał jednak broń krótką w swoim arsenale więc ki ciul wziął karabin?

@LaMo.zord czy on przypadkiem nie poszedł do domu po broń, potem ich szukał, na koniec wpierdzielil strzał w niebo i serie w typków?

@sireplama no to pójdzie w pierdzieć w pasiaki. I nie chcę w żadnym stopniu bronić patoli, ale typ poszedł z premedytacją. Ciężko mu się będzie wybronić. A patoli to się powinno jebać prewencyjnie raz w miesiącu

@zjadacz_cebuli premedytacje też trzeba tutaj udowodnić.

"Poszedłem na spacer, nie miałem zamiaru nikogo ranić, a tym bardziej zabić" ¯\_(ツ)_/¯

@TyGrySSek czyli jak zaczepia cię banda patusów na spacerze to szybciutko do domu i siedzisz w piwnicy?

Już po zmroku na spacer nie wyjdziesz?

Gorzej niż w Afryce...

Sporo mieszkańców mówiło, że boją się wychodzić przez właśnie taki element.


Wrócił do domu, zostawił psa, chciał iść na spacer, a że był wcześniej zaczepiany przez agresywnych, pijanych, UZBROJONYCH patusiarzy to wziął broń.

Wielkie halo jest TYLKO przez to, że jednego zastrzelił zamiast zadźgać lub zmasakrować bejsbolem jak inny prawdziwy patusiarz.

@sireplama czytałem w kilku źródłach że tak było. Najpierw go zaczepiali, odpyskował, szukali go, miał znów gdzieś iść i wziął ze sobą broń i znów się do niego spruli.

@LaMo.zord Ciekawe czy wcześniej zgłosił sprawę na policję ze został zaczepiony przez agresywnych podludzi, czy poszedł w to samo miejsce co wcześniej ich spotkał. No trochę to wygląda na sprowokowaną egzekucję.
Po pierwsze to uważam ze policja dała dupy nie reagując na tych patoli. Takich powinno prewencyjnie się zabierać na komisariat. Odpowiednio przesłuchać. Ewewntualnie czynność powtarzać prewencyjnie.

@LaMo.zord uwaga - trudne: dzwonisz na policję. Jak wychodzisz specjalnie z bronią po takiej akcji, to masz problem.

A jak policja nie zareaguje? No ciężka sprawa, piszesz skargi, eskalujesz, nagłaśniasz. Próbujesz działać w systemie, bo w momencie jak samemu zaczniesz wymierzać sprawiedliwość, to system działa przeciwko tobie.

Na korzyść gościa by świadczyło, gdyby ciągle i zawsze chodził z bronią, bo ma poczucie zagrożenia, pozwolenie itp.


Ale pójść po takiej akcji do domu po broń i wyjść znów?


Debil.

@eloyard nie trudne.

W zdrowym państwie dokładnie tak to powinno wyglądać. Czy policja dostała zgłoszenie? Nie wiem. Czy spisali notatkę? Za dużo roboty.


I właściwie nigdzie nie widziałem czy on realnie wrócił po broń czy psa zostawić. Bo może faktycznie cały czas ze sobą nosił?

@eloyard dokładnie, gdyby się nie wrócił do domu to bym go bronił. A jak jeszcze z domu poszedł prosto w to miejsce do będzie morderstwo z premedytacją. Niestety sąd ma w dupie, że gość odwalił chwasta i tak jak uważam, że w obronie koniecznej nie powinno się zwracać uwagi jak się broniło i czym, tak przy robieniu z siebie szeryfa jest już pójściem w całkiem drugą stronę.

@D21h4d halo, zaraz - "sprowokowana" oznaczałaby, że robił coś niezgodnego z prawem. Spacer nie jest chyba nielegalny, w tym z bronią, na którą ma się pozwolenie? Ktoś kazał patusom ruszyć z kastetami na faceta?


Gość mógł robić kółko w tym samym miejscu nawet 20 raz tej nocy, jak patusom to nie odpowiada to cóż, to teren publiczny, jak mają problem to mogą sobie znaleźć inne miejsce.

@eloyard Ale co dokładnie zrobił nie tak, bo nie rozumiem - nie mógł iść drugi, piąty, setny raz na spacer?

Nawet w to samo miejsce, bo niby czemu nie? Teren publiczny.

Widział wcześniej agresywne małpiszony na osiedlu, ale mógł równie dobrze zobaczyć dziki. Broń wziął, bo czuł niepokój, bez zamiaru użycia. Ktoś kazał patusom go zaatakować?


Jeśli patoli się nie podoba, że ktoś sobie spaceruje to, zgodnie z twoją radą, niech zadzwonią na policję, że facet przeszkadza im w okupacji ławeczki i śmie śmieć korzystać uporczywie z chodnika.

@Wiertaliot Chodzi mi o to ze on już szedł z zamiarem zrobienia z nimi porzadku. Za pierwszym razem to by była samooobrona osobista, za drugim razem już wiedział po co idzie. Mimo że chciał ich tylko może postraszyć to skończyło się trupem. Mimo że patus to jednak z punktu widzenia prawa to człowiek.

@D21h4d właśnie za drugim razem może już bał się oklepu to wziął broń (szkoda, że karabin)?

Skąd wiedza, że szedł z zamiarem odpalenia typów?

Też się skłaniam bardziej ku tej wersji jednak chciałbym wiedzieć skąd pewność?

Skąd wiedza @LaMo.zord z wiedzą bedzie ciężko, ale zamiar ewentualny mogą mu przyklepać, więc niewiele mu to pomoże

@LaMo.zord To będzie ciężko udowodnić. Ale jak bierzesz broń, to nie po to żeby tylko ją pokazać ale bierzesz pod uwage ze będziesz musiał jej użyc. Zwłaszcza że to nie Twoi koledzy, a ludzie których chcesz postraszyć, przegonić. Rozumiem wkurwienie gościa bo pewnie nie pierwszy raz go to dotkneło, może już nie raz zadzwonił na policję, jednak samosąd to nie rozwiązanie. Moim zdaniem nie można unikać odpowiedzialności policji za to się stało.

@Wiertaliot Jak bierzesz klucz to po to żeby odkecić śrubkę, a jak pistolet to żeby strzelić. Takie myślenie przyczynowo skutkowe.

@D21h4d chyba coś ci się pomyliło.

Jeśli wezmę ze sobą gaz to też z PEWNYM zamiarem użycia?

Wiesz, że można ze sobą zabrać jakiś przedmiot i go nie użyć?

@Wiertaliot Ale zapinasz pasy za każdym razem czy tylko wtedy gdy nie chcesz mieć wypadku? To nie jest tak że on zawsze nosił ze soba broń, tylko po nią poszedł.

@LaMo.zord No i jakby miał ta broń za pierwszym razem to by była obrona konieczna, a że wrócił się po karabinek to już nie.

@D21h4d i kolejny...

Chciał wyjść z domu i czuł się zagrożony. Miał na dupie siedzieć bo banda alkusów biega po osiedlu?

Wychodzi na to, że każdy z pozwoleniem oo powinien CAŁY czas broń nosić bo jak nie to go oskarżą o zabójstwo.

@LaMo.zord Ale nie on jest od wymierzania kary. W dodatku ostatecznej jak się okazało. Tak wiem policja zawiodła, ale nie udawajmy że taka ma być norma w tym kraju.

@D21h4d czyli miał się nie bronić i czekać aż ewentualnie jego skatują?

Ja nie twierdzę, że zrobił dobrze, ale bądźmy poważni. Skoro czuł, że jego zdrowie lub życie może być zagrożone to co miał zrobić?

@LaMo.zord Ale przecież nie stali u niego w mieszkaniu. Wrócił do mieszkania i miał czas ochłonąc. Wtedy nie był już bezpośrednio zagrożony, tylko buzowały w nim emocje. Poprostu źle wybrał. Prawdopodobnie za jakiś czas byśmy usłyszeli historię że tych 3 kogoś zakatowało i brutalnie pobiło ze skutkiem śmiertelnym. Wynik tego jest teraz taki że 2 się upiekło i wyrosło na lokalnych bochaterów, a gość któremu puśiły nerwy pujdzie siedzieć na 15 lat za wyrwanie chwasta niedozwoloną metodą.

@D21h4d jakich bohaterów? XD

Chyba coś ci się pomyliło.

Możesz się odnieść do mojego pytania?

"Czy w takim razie nie może wychodzić z domu?"

Bo nadal czekam.

To, że czuł się zagrożony wychodząc chyba nie podlega dyskusji?

@LaMo.zord Sorki zabrakło mi """ do słowa bohaterów bo tak pewnie się teraz czują na kwadracie. Uważam że nie powinien wychodzić drugi raz na osiedle z bronią, tylko zadzwonić na policję a nie grać szeryfa. W domu nie było już zagrożenia.

@D21h4d na tą policję która ignorowała zgłoszenia?

Nadal w mocy pozostaje stwierdzenie, że nikt nie broni jemu, tobie czy mnie wychodzić z domu.

Było zagrożenie to wziął środki które w jego mniemaniu były mu w stanie zapewnić bezpieczeństwo.

@LaMo.zord Jakby tak było jak piszesz to by zawsze chodził z bronią, bo nie masz pewności czy zagrożenie jest czy go nie ma. Zresztą widze że ja Ciebie nie przekonam a Ty mnie, także dajmy to ocenić sądowi.

Gdyby po pierwszym strzale pobiegli w drugą stronę to tematu by nie było, co najwyżej koleś miałby zarzut za strzelanie poza strzelnicą. Zdecydowali że go zaatakują, konsekwencje były natychmiastowe. Gość nie strzelał do przechodniów, którzy go chcieli ominąć.

@dez_ i to jest sedno problemu.

Najebusy biegną na człowieka z bronią, pomimo oddania strzałów ostrzegawczych.

Sami byli uzbrojeni, co miał zrobić?

@LaMo.zord chodzą informacje że był już w mieszkaniu i wrócił do nich z ARem, ta historia jest dla mnie tak abstrakcyjna że nie do końca w to wierzę (mimo że to oficjalna wersja prokuratury) - jeśli tak faktycznie było to koleś już na samym początku sam sobie strzelił w kolano. Jestem bardzo ciekaw jak sprawa się zakończy. Za dużo szumu komunikacyjnego jest póki co, trzeba czekać żeby wyrobić sobie zdanie na ten temat. Faktem natomiast jest że zachowanie "ofiary" istotnie przyczyniło się do rozwoju zdarzeń.

@dez_ zwierzęta od lat robiły chlew i problemy lokalsom, w końcu ktoś nie wytrzymał. Bo głupio zrobił, skopał sobie życie dla dobra innych

@Opornik to by sugerowała reakcja sąsiadów którzy go bronią. Lokalna policja zapewne będzie miała ciepło przez następne kilka tygodni.

@Opornik wewnętrzni będą sprawdzać czy odpowiednio reagowali na tych patusów, a patrząc na filmiki tego drugiego co zwoływał "git ludzi" do reakcji - mam poważne obawy że policjanci nie radzili sobie z lokalną fauną.

ciekawe czy Pierwszy Bokser RP ułaskawi xd
państwo Tuska nie działa, obywatel musiał bronić się sam
vs
dobry chłopak, grypsujący, na pewno kibic, zabity za niewinność

@LaMo.zord filmik słabej jakości, pokazuje okoliczności na korzyść szeryfa - zgoda. Ale ciągle nie wiemy jak wygląda jego wersja. Bo jeśli mówi to co większość tutaj pisze, czyli jakieś pierdoły że to sprawiedliwa kara dla patusow, chwasty itp... to sorry ale chyba nie wiecie co mówicie. Nie sądzę żebyście naprawdę chcieli żyć w miejscu gdzie samosąd jest regułą a nie przestępstwem. Póki co w Pl samosad to przestępstwo i bardzo dobrze - więc weźcie ludzie trochę na wstrzymanie, bo takie gadki niczym się nie różnią od tego co ten debil nawołujący do zemsty wygadywał.

@ten_kapuczino Dziękuję, że ktoś to ładnie napisał. Ja jestem zdruzgotany wypowiedziami tutaj.

Myślę że ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, że sami byliby odjebani przy pierwszej okazji gdyby komuś nie przypasowali. (choćby że w tym momencie nie przypasowali mi, nawet wpisują się w tą patologię o której sami mówią że usprawiedliwia morderstwo).

@ten_kapuczino ja cały czas zakładam, że nie zabił człowieka z premedytacją.

Podtrzymuje swoje zdanie z wcześniejszego komentarza.

Biegnie na ciebie trzech agresywnych ludzi z czego przynajmniej jeden z kastetem.

Co robisz?

Czy poszedł tam specjalnie czy nie już nie mi oceniać ponieważ nie wiemy.

@tomasz-frankowski bez kitu, włos się jeży na głowie. To co się dzieje pod tym wątkiem oraz wczorajszym to jakiś kosmos.

Biegnie na ciebie trzech agresywnych ludzi z czego przynajmniej jeden z kastetem.


@LaMo.zord śmieszna sytuacja bo ja akurat w takiej byłem (ale ich było 2)

Pierwsza część potoczyła się podobnie, szybko biegam więc i do domu udało mi się wrócić bez szkód (identycznie jak temu typkowi).

Różnica jest tutaj: zostałem w domu.

@tomasz-frankowski widzisz ja się potrafię utożsamić z typkiem strzelcem.

Tyle, że dostałem wpierdol od czwórki rozbrykanych kiboli z kijami więc zero współczucia.

@LaMo.zord Co by nie mówić - ciężko wyobrazić mi sobie sytuację, w której ktoś dobiega (nie odwraca z gotowością do walki wręcz na przykład) do typa z wycelowaną w niego bronią cokolwiek by ten strzelec im nie powiedział. Nawet gdyby kazał im czysto teoretycznie dokonywać jakichś uwłaczających czynności w celu zemsty, to oni ruszyli na niego chcąc coś przerwać, ale strzał ostrzegawczy pokazał, że nie żartuje i nie trzyma jakiegoś asg, a ten bieg wciąż nie został przerwany. To inny świat, ale filmy Konfitury ciekawie pokazują jak w ludziach budzi się agresja i gotowość do zrobienia komuś krzywdy tylko z powodu zwrócenia uwagi na łamanie przepisów o parkowaniu. W idealnej sytuacji goście powinni oddalać konfrontację, spróbować odejść i mogą sami wezwać służby, że typ z bronią grasuje po osiedlu, a nie - w drugą stronę sami usiłować samosąd na nim. Nie zdziwię się jeśli system znów zignorował lokalny problem, który teraz urósł do rangi ogólnokrajowego. Mam nadzieję, że strzelec sam też to rejestrował o czym jeszcze nie wiemy, bo głupio by wyszło gdyby chciał coś ukryć i wrócił tam pod wpływem emocji, czego powinien wystrzegać się jako ten praworządny obywatel. Wolałbym nie mieć uzbrojonego sąsiada, bo jego też bym się bał. Kiedyś mieszkałem obok niestety takiej negatywnie stereotypowej rodziny policjanta i cieszę się, że wyniosłem się stamtąd.

@LaMo.zord ale dlaczego zakładasz, że nie zabił z premedytacją, jak poszedł do domu i wrócił do nich z bronią? no i poczytaj co tu ludzie wypisują - że niech szeryf gada, że kroki musiał zrobić i wziął pistolet, żeby czuć się bezpiecznie... to jest ten sam poziom argumentacji, co patusiarnia... kali ukraść krowę dobrze, kalemu ukraść krowę źle

Jak koleś nie miał naprawdę sensownego powodu, żeby wrócić na ten skwerek (a na to szanse są nie wielkie), to fakty są takie, że wychodząc z domu w istotnym stopniu uwzględniał scenariusz, w którym może zastrzelić człowieka i mimo to wyszedł, choć nie musiał. Jeśli nie przedstawi dowodów, że było inaczej, to niezależnie od strzałów ostrzegawczych - dostanie karę i słusznie. To nie jest dziki zachód i to nie są filmy z Clintem Eastwoodem, tylko osiedle w PL gdzie nie ma miejsca na samosądy z udziałem broni palnej.

@LaMo.zord no ale mnie też kiedyś sklepali bez powodu (plusy bycia łodziakiem), no nie o to tu przecież tutaj chodzi.

Bo oczywiście- to jest fatalna, trudna sytuacja. Ale akurat to właśnie instruktor strzelectwa powinien być w tym wybitny– żeby w takiej sytuacji nie przechodzić do ataku. Jak ma uczyć innych ludzi bezpiecznej obsługi broni jeżeli sam się tego nie nauczył? Dlaczego myśliwi to chuje a typek w dresie boss odjebujący innego typka w dresie to już sprawiedliwość i szlachetny czyn?

@tomasz-frankowski czy instruktor się zastrzelił? No nie.

Czy twierdził, że widział dzika? No nie.


BRONIŁ SIĘ.


Czy w momencie jeśli mam możliwość się bronić to mam z niej nie skorzystać?


Ewentualne zastrzeżenia mam do tego, że nie strzelał w nogi/ręce. Tyle.

@ten_kapuczino ale dlaczego zakładasz, że z premedytacją?

Ta samą argumentacja.

Miejsce publiczne to może tam chodzić.

Czy swoim zachowaniem ich sprowokował? Pewnie tak.

Nadal to wina sprowokowanych.

"Mogli iść do domu" przecież?

Ktoś im kazał się na niego rzucać?

@tomasz-frankowski nawet na tym gównianym filmiku widać kto do kogo pierwszy wyskakuje. Jakoś wątpię, że strzelał do niech wcześniej.

Jak najbardziej masz prawo mieć własną opinię tak jak mam prawo do swojej.

@LaMo.zord no ale nie możesz rzucić takim tekstem a potem nie wytłumaczyć swojego punktu widzenia
Nareszcie ktoś rzucił tekstem który postawił moją opinię pod znakiem zapytania, bo teraz mam przed sobą pytanie: rzeczywiście ten filmik pokazuje kto zaatakował, ale pytanie po co on tam wrócił, i czy to było to samo miejsce w którym się spotkali wcześniej. Czyli- czy wrócił tam bo musiał tam być (nie miał innej drogi a musiał np. gdzieś iść) czyli wziął broń do obrony, czy może: wrócił tam z zamiarem sprowokowania ich ataku aby mieć wymówkę do użycia broni.

W tym samym filmie widać że to jest osiedle, ścieżek na około będzie w chuj.

@LaMo.zord nic nie zakładam tylko skladam fakty. Była awantura, kolesie go zaczepili, on się im postawił i potem poszedł do domu. Do tego momentu skala wykroczeń to zakłócenie spokoju. A wtedy koleś bierze broń i do nich wraca. Normalnie broni nie nosi, ale po scysji bierze i wraca wyjaśniać sprawy. Nie idzie na spacer gdzieś indziej tylko wraca do naprutych agresywnych kolesi. Wyciąga broń i strzela. Najpierw ostrzegawczo, a potem żeby trafić i zabija. To są fakty.


Od kiedy bierze broń do ręki w domu do momentu zabicia ma mnóstwo czasu, żeby rozważyć gdzie to prowadzi. Nie dzwoni na policję, nie zostaje w domu, nie idzie gdzieś indziej, nie ucieka od patusów.


Bierze broń, idzie do nich i ją wyciąga. Niech w świetle tych faktów udowodni że to nie było z premedytacją. Bez nowych dowodów nie mam prawa myśleć inaczej.



Edit: nie pistolet, a karabin (ponoć). Jeśli to prawda, to można się rozejść, bo nie ma o czym dyskutować

@tomasz-frankowski to też zasadne pytanie. Czy konkretnie tamtędy musiał iść, ale tego się raczej nie dowiemy.

Gość jest instruktorem strzelectwa więc zakładam, że zna zasady zachowania z bronią i sprawę starał się rozegrać tak żeby nie pójść siedzieć.

@ten_kapuczino a to spotkał ich wcześniej w tym samym miejscu? To fakt który wiadomo skąd?

Broń mógł wziąć bo bał się oklepu, a szedł inną drogą. Tego nie wiemy.

Prawilniaki też mogły zgłosić "pojeba z bronią", a jakoś stwierdzili, ze świetnym pomysłem jest jednak konfrontacja.

Jedyne do czego się przyczepiamy to po co wziął karabin, a nie zwykłą 9. Instruktor raczej ma.

@LaMo.zord twoj argument jest inwalidą.


Hipotetyzowanie na temat tego co mogly zrobić patusy jest o tyle inwalida, że sprawa się będzie toczyć nad strzelcem. Hipotetyzowanie nad jego wyborami jest uzasadnione, bo od takiej analizy zależy kwalifikacja czynu. A hipotetyzowanie nad możliwościami zabitego nie ma żadnego znaczenia. Żaden sąd nie uzna tego, że jak patus biegł na uzbrojonego mężczyznę (choć prawdą jest ze nie musial), to zabójcę można uniewinnić. A w drugą stronę - strzelec nie musiał do nich wracać, szczególnie z uzbrojeniem - to ma ogromne znaczenie. To wskazuje jego intencje, co w świetle tragicznego finału, będzie miało ogromne znaczenie dla oceny i kwalifikacji czynu.

@ten_kapuczino

No jeżeli chodzi o fakty to nie wiadomo czy miał broń wcześniej. Mógł wrócić by iść do sklepu - albo cokolwiek. Nigdzie nie jest powiedziane, że jak podpite sebki chodzą po ulicy, to wszyscy muszą się chować po kątach.


Jak dobrze zeznał to może się jeszcze wybronić.

@ten_kapuczino ale podstawowe pytanie to czy spotkał ich w tym samym miejscu.

Czyli wrócił rozmyślnie w miejsce wcześniejszej prowokacji czy spotkał ich już gdzieś indziej, ale z bronią tym razem.

@LaMo.zord to ma znaczenie, tak jak pisałem - sprawca musi udowodnić że miał powód zeby ponownie wyjść z domu. I to nie błahy jak np. kroki na Stravie, bo wyszedł z domu z karabinem. Ktoś kto bierze karabin raczej nie myśli w danym momencie o krokach na Stravie. To że z tego karabinu, po ktory wszedł do domu, zabił jednego z kolesi, z ktorymi niewiele wcześniej mial spine, sprawia że ciężar uniewinnienia spada na niego.

@ten_kapuczino to od dzisiaj muszę pamiętać, że bez konkretnego powodu nie mogę wychodzić z domu!

Zupełnie jak z jednostki w wojsku XD

Podtrzymuje jedyny mój problem to fakt, że wziął karabin, a nie broń krótką.

@ten_kapuczino chodzi mi ogólnie o wychodzenie z domu.

Cały czas pisze, że JEDYNĄ pomyłką tego gościa było wyjście z karabinem zamiast zwykłej krótkiej.

@LaMo.zord gdybym miał przejść na twój poziom argumentacji, to bym zapytał: "aha czyli jak z krótkiej to mógł zabić?"

odwracasz kota ogonem - bo tu nikt nie mówi o wychodzeniu z domu jako takim, tylko o wychodzeniu z domu z bronią po którym następuje zabicie innego człowieka... jeśli to się wydarzy w twoim życiu, czego nikomu nie życzę, to tak - będziesz musiał mieć dobry powód, żeby powiedzieć dlaczego z tym karabinem wyszedłeś...

@ten_kapuczino tak, jeśli wyszedł by z krótką to nie było by problemu ponieważ mógłby dosyć łatwo udowodnić samoobronę.

W przypadku wyjścia z karabinem ciężko mówić, że nie miał zamysłu zabicia.

Jeszcze tak sobie sam odpiszę.


Problemu by nie było jeśli służby wcześniej by zgarnęły pijanych/naćpanych, agresywnych chłopków.

To nie jest tak, że NIKT NIC nie wiedział i nie widział.

Z tego incydentu wychodzi, że problem był głębszy i trwał dosyć długo.

Skoro nawet mieszkańcy boją się o zdrowie to jak to świadczy o policji?

Tylko dodam, że koleś nie strzelał z pistoletu, tylko z karabinu ! Ar-15


Sorry, ale jak wracasz się na chatę po KARABIN i wracasz szukać konfrontacji to z Tobą też jest coś nie tak i niewiele różnisz się od patusów

af65d408-f6fa-4383-94e3-ffc2c1a718b3

@Gilgamesh co trzeba mieć w głowie aby biec z kastetem na karabin automatyczny xD myślałem, że chłop miał pistolet, a on szedł z prawdziwym karabinem XDDDD

nagroda darwina dla martwego

@Gilgamesh tego nie wiedziałem.

Tym bardziej co gość z kastetem chciał uzyskać? Czemu ONI nie uciekali?

Instruktor też dobry w takim razie...

@Gilgamesh Jeśli to prawda, to można się rozejść, bo nie ma o czym dyskutować. Co najwyżej docenić jak to dobrze, że w Polsce dostęp do broni jest trudny.

@Gilgamesh 

Sorry, ale jak wracasz się na chatę po KARABIN i wracasz szukać konfrontacji to z Tobą też jest coś nie tak i niewiele różnisz się od patusów


A skad zalozenie ze on szukal tej konfrontacji?


Moze zapomnial skoczyc do paczkomatu, odstawil wiec psa ale zanim wyszedl wzial karabin, bo wiedzial ze po osiedlu kraza grozne patusy. Mi sie zdarza zapomniec skoczyc do paczkomatu podczas speceru z psem. Jakbym mial pozwolenie na giwere i wiedzial ze mam na osiedlu takich patusow to przygotowalbym sie jak on. Choc przyznam ze AR16 to malo poreczna bron na wycieczke do paczkomatu - ale moze tylko taka mial w domu? (instruktor nie musi trzymac wszystkiego w domu). Nie wiemy tego


Wszystko zalezy od wielu czynnikow, ktorych na ten moment nie znamy. Wyrokowanie na podstawie tego co wiemy to kompletne gdybanie. Nie znamy jego pobudek - czy byla to konfrontacja czy zabezpieczyl sie, bo szedl gdzies w jakims konkretnym celu.
Prokurator tez chyba nie jest przekonany co do pobudek wiec zdecydowal sie na areszt i najwyzszy zarzut, dmuchajac na zimne i rozpatrujac najczajrniejszy scenariusz. To jakie byly jego pobudki niech oceni wiec sad a nie internetowi specjalisci.

Facet wrócił do domu po broń. Myślał, że patusy się przestraszą a tu klops.


Im jestem starszy tym bardziej uważam, że nasze prawo co do broni jest ok. Gdyby było inaczej to takie bananowe majtczaki zamiast bmkami zabijałyby aerkami albo glockami. Wyciągnąłby klamkę w klubie przez przypadek zastrzelił kogoś a potem wszyscy by udawali, że został zaatakowany.

Zaloguj się aby komentować