Dziś będzie o zaufaniu w pracy.

Zajmuje się tym, czym się zajmuję. Jestem elektrykiem i wykonuję pracę na obiektach elektroenergetycznych.

Wczoraj miałem podłączyć kilka kabli do urządzeń na transformatorze (fukiel nówka urządzenie). Jak wiadomo, każdy kabel ma dwa końce. I normalnie powinno się go podłączać najpierw do urządzeń końcowych a dopiero potem z drugiej strony, gdzie jest zasilanie.

Wczoraj okazało się coś innego - ktoś podłączył ze strony gdzie jest zasilanie a drugi koniec zostawił z zasilaniem. Zacząłem podłączać te kable, i co? Dostałem 230V napięcia stałego.

Zaraz po tym sprawdzenie napiecia (no bo kto normalny podaje napięcie na nie wpięte kable!?), jest 230Vdc. Ja od pracy odstąpilem, czułem się całkiem ok.

Po pewnym czasie zaczęła mnie boleć cała ręka. Pojechałem na SOR, zostałem szybko przyjęty, przebadany.

Koniec z końców nic się nie stało. Skończyło się na strachu. Moglo się skończyć źle.

Dzisiaj będę walczył z kierownikiem budowy o wyjaśnienie.

Nic mi nie jest.

#elektryka #zzyciaelektryka

Edit

Praca była na polecenie pisemne, w warunkach pracy - brak napięcia.

Komentarze (54)

@m_h Jeżeli na SOR nie stwierdzili żadnego urazu to zdarzenie nie będzie klasyfikowane jako wypadek przy pracy, a jedynie jako zdarzenie potencjalnie wypadkowe.

@Soadfan co na to BHP? Ze zdarzenia powinien zostac spisany protokol, nawet jesli nie jest to sklasyfikowane jako wypadek przy pracy

@Statyczny_Stefek tutaj kabel był znany, mało tego już był zarobiony i konfekcjonowany. Jedynie koniec kabla zakryty folia. Innymi słowy, nawet chodząc po transformatorze można było wywołać zwarcie na obwodach dc.

@Soadfan @dzek poprzez "nieznany" mam na myśli taki, który nie został osobiście i przed chwilą sprawdzony. Błędy się zdarzają, jak widać po wpisie, a koszt koszt takiego błędu jest jednak wysoki.

@Soadfan każdy kabel którego się osobiście nie sprawdzi jest nieznany. Czy to naprawdę trzeba tłumaczyć elektrykowi?

Nawet jak pomocnik ci krzyknie, że kabel odłączony to pchasz na niego łapy? Nawet zajmując się elektryką raz na pół roku, już byłbym porażony prądem, gdybym zawsze osobiście nie sprawdzał. Nie można zaufać drugiej osobie, że się nie myli.

Zaufanie niewiele ma tu do rzeczy, przed podjęciem pracy powinno się sprawdzić, czy kabel/urządzanie nie jest pod napięciem. Na samym zaufaniu można się mocno przejechać.

@Soadfan ja elektrykiem nie jestem, ale jak cokolwiek robię w domu na własną rękę, to nawet po wyłączeniu osobiście bezpiecznika, i tak sprawdzam próbówką czy jest napięcie. Aczkolwiek, wiem, że jak się robi to na co dzień to jest inaczej. Ale obstawiam, że teraz też częściej sprawdzisz czy jest napięcie

@Soadfan obaj wiemy że nie zachowałeś procedur


My tak w jednej z największych fabryk w Polsce podlaczalismy urządzenie, kabel do niego leżał na ziemi jakieś 2 miesiące. Chcemy go skrócić a tu jeb, zwarcie. Był pod napięciem.


Skończyło się sporą afera z BHP i niestety nasza wina też była ewidentna.

@Soadfan ja chlopie suszarki podlaczam na vago I dla wlasnego spokoju wypierdalam napiecie z kazdego pietra a jak ktos pyskuje to kaze mu sie serdecznie "walic na morde"

W niektórych firmach dużych korporacjach przy podłączeniu do sieci masz obok siebie osobę nadzorująca oraz na szafie jest zawsze kłódka by nie załączać napięcia w trakcie trwania prac. Tutaj tego zabrakło. Jest upierdliwe,ale nie ma co ufać ludziom,tylko zawsze sprawdzić czy w przewodzie jest zasilanie miernikiem zanim cokolwiek się zacznie robić.

@Rmbajlo system LOTO jest genialny, w tym wypadku nie jak zastosować. Stacja Elektroenergetyczna - tutaj to jest nieznane. Praca na polecenie pisemne. Nadzorujacy był wyznaczony i na miejscu. Też się wystraszył.

Nie jestem nowy w branży i do prądu mam ogromny szacunek. Po prostu moje doświadczenie i brygady nie może pojąć jak można podłączyć kabel z nie podłączona druga strona i podać na niego napięcie gwarantowane.

@Soadfan no niestety kto pracuje w branży przemysłowej ten się w cyrku nie śmieje. Również pracuje po zakładach przemysłowych i również w tej pracy nie ma co za bardzo zakładać sobie rzeczy. Zwykle nie idzie po myśli i trzeba również myśleć za innych. Jak nadzorujący się przestraszył to znaczy że nie skontrolował sytuacji. Ciężko więcej mi powiedzieć ,bo nie byłem na miejscu.

@Soadfan Dopiero niedawno uprzytomniono mi, jaki prąd stały to jest podstępna ku**a... I zalecenie, że po otrzymaniu 230 Vdc bezwzględnie trzeba się udać na SOR, a przy jakichkolwiek wczesnych objawach dzwonić na 112 i powiedzieć że się dostało prądem stałym. Przyjazd gwarantowany.

@Zjedzon Dlatego że zmienny pieści Cię 50 razy na sekundę za każdym razem w innym kierunku między biegunami i głównie przekazuje do ciała energię w postaci ciepła i intensywnych ale krótkotrwałych zaburzeń elektrycznych. Stały za to powoduje wędrówkę anionów i kationów w określonym, niezmiennym kierunku w Twoim ciele zmieniając Cię w takie trochę ogniwo elektryczne. A jak wiemy ludzie mogą żyć będąc prawie wszystkim, np. panią …urwą, złodziejem, alfonsem, oszustem, idiotą, bezczelnym psychopatą, albo po prostu wszystkim naraz, czyli Pisowcem, ale baterią to już nie.

@mannoroth Nam to tłumaczono na studiach - po porażeniu napięciem w okolicach 1 kV i więcej, natychmiast dzwonić / jechac do szpitala, nawet jeśli czujemy się dobrze - słowo klucz: jonizacja krwi. Jeśli do niej dojdzie, to mamy przed soba kilka godzin życia, a uratowac może nas transfuzja krwi.

@Soadfan aha. Bo zmienny to mnie już niejeden raz kopnął, ale poza szokiem i pobudzeniem jak po pierwszej kawie w życiu, nic się nie stało. Dobrze wiedzieć.

@enkamayo Oberwanie "domowym" 230V 50Hz to jest czysta loteria za każdym razem. Mnie takowe sieknęło w życiu dwa razy, za pierwszym prawie nic nie poczułem, a za drugim przez dłuższy czas czułem żyły, którymi prąd sobie przeze mnie popłynął...

Tata kolegi, zawodowy elektryk, miał pecha - wymieniał gniazdko 230V u siebie w domu... Zginął, gdy mieliśmy po 14 lat, chodząc do gimnazjum.

No cóż, kiedy chodzi o twoje życie zawsze powinno się kierować zasadą "ufaj ale sprawdzaj". A ludziom którzy nie myślą o tym, że ktoś może się skrzywdzić przez ich błędy powinno dawać się z liścia w twarz, tak dla ogarnięcia się.

@Soadfan dlaczego nie sprawdzieś kabla mimo wszystko? Ja rozumiem polecenie ale ono było wydane w czasie T, a w momencie kiedy byłes tam T+x mogło się coś zmienić.

Dopuszczam dzień w dzień na polecenia pisemne. Mistrz utrzymania ruchu elektrycznego here. 1. Nikt nie przyłożył się do prawidłowego dopuszczenia na polecenie. Dopuszczający do ukarania. 2. Dlaczego nie zastosowano systemu LOTO? Wszędzie i zawsze da się zabezpieczyć LOTO. Nawet głupia zawieszka na końcu kabla i na zasilaniu! 3. Mimo wszystko powinieneś sprawdzić brak napięcia. Dopuszczający też powinien to zrobić.

Nie widziałem polecenia i jakie były warunki bezpiecznego prowadzenia pracy, ale tutaj poległ system na każdym etapie z powodu rutyny i być może lenistwa dopuszczającego.

I kto dopuścił człowieka i na czyje polecenie do wpięcia kabla 230 DC. Typowy burdel gdzie robi parę ekip.

@Soadfan

No chyba Cię popierdoliło

Ja tam elektryki nie tykam. Denerwujące jest to, że prąd mnie może kopnąć, a ja mu nie mogę odkopnąć.

Regularnie pcham łapy w szyny 600V DC, ale mam jakiś instynktowny opór przed ich dotknięciem, bez uprzedniego pomiaru.


A jak już kompletnie nie mam czym zmierzyć, to najpierw robię "zwarcie" DC+ do PE jednym palcem

@Soadfan Zgadzam się, pierwsze prawo elektryka to: sprawdź co jest na drugim końcu kabla.
Rutyna twoja i dopuszczającego, dobrze że skończyło się na strachu.
Nie wiem jak w tej branży ale w budowlance elektrycy robią rzeczy niebywałe, na naście jak nie dziesiąt ekip z którymi miałem służbowy kontakt, jedna miała porządek, a tak to zdarzyło mi się znaleźć napięcie na kanale wentylacyjnym ucięte i rzucone kable pod napięciem to nagminne rzeczy.
Ja próbników napięcia lepszych czy prostszych mam z tuzin a przy sobie zawsze 2 w razie jakby w jednym padły baterie to jest drugi żeby nie kusiło iść na skróty.

Gx

Słyszałem o przypadku gdzie ktoś stwierdził że rozdzielnice budowlane to durnoty i problemy z przedłużaczami, więc wpiął obwód z rozdzielnicy budowlanej do gniazda w ścianie. Prosty sposób na brak przedłużaczy. Tylko że po drugiej stronie kabla był transformator 15/0,4, a na nim instalator kręcił kabelki, oberwał z SN.

@Soadfan Gdzie się stosuje taką instalację, że miała napięcie stałe 230 V?

Bo że sam kabel był jednak odłączony i miał jakieś napięcie szczątkowe to nie ten przypadek?

@Soadfan 

Dziś będzie o zaufaniu w pracy.


czyli sprawdza się powiedzenie, że kontrola jest najwyższą formą zaufania

@Soadfan właśnie zdałem sobie sprawę że gówno wiem o elektryce. A myslalem że wiem dużo. A czytam fachowca i jednak okazuje się że wcale nie, wiem niewiele xD. Ale na logikę. Nie podłączył bym do prądu przewodu który jest podłączony z jednej strony do zasilania a z drugiej wisi w powietrzu. Nie podpięty? Po co? Prawdę mówiąc... Ktoś zjebał po całości. Nawet chłopski rozum by się tutaj sprawdził. Ale to musiał być brak rozumu

Zaloguj się aby komentować