Biorę kilka woreczków naprzód na warzywa i owoce.

Okazuje się, że jabłka są ciulowe więc nie biorę.

Przy kasie pani się pyta czy doliczyć te woreczki co to są w wózku.

Mówię, że za dużo wziąłem.

"No to 25 groszy za sztukę bo takie zarządzenie unijne, albo mogę zabrać."

"Nie no, nie potrzebuję."

Kasjerka bierze woreczki i wypierdala do kosza.

Środowisko uratowane.


#heheszki

ec2be95e-761b-417d-810c-024d0ae2f166

Komentarze (83)

@EerieAlligator nie muszą być racyklingowane. Chodzi o to by się nie walały z wiatrem i nie wchodzily w glebę czy w wodę bezwiednie


Tutaj akurat świetny przykład. Wziął za dużo woreczkow i olal

@EerieAlligator nie jest recyklingowalny z twardymi plastikami, ale ogólnie już jest, w UK są już punkty zbiórek w marketach

@Paciu06 Nie znam się na właściwościach materiałów sztucznych, ale jak za studenta pracowałem w supermarkecie to te jednorazówki na owoce, warzywa czy pieczywo wszyscy wyrzucali do zwykłych śmieci, które trafiały potem na wysypisko śmieci ( ͠° ͟ʖ ͡°) Segregacja śmieci oczywiście była na pewnym poziomie - folie w magazynie szły do folii, kartony na makulaturę, ale drobnicę i zepsutą spożywkę wyrzucano do mieszanych. Tylko że te jednorazówki to tylko przesmak tego, jak dużo produkujemy śmieci.


Z jednym z państw w Afryce, w Kenii zdaje się, zakazano tych jednorazówek, bo mieli tam problem ze śmieciami. Coś takiego powinno być również w Polsce na poziomie klienta. Pieczywo niech będzie od razu zapakowane przez producenta (jak chleb) lub niech pakują ekspedientki na stoiskach z pieczywem. Nie dosyć, że będzie mniej śmieci to jeszcze bułka nie będzie wymacana przez brudną starą babę. Pakowanie owoców i warzyw to istnie kuriozum. Pełno ludzi bezmyślnie pakuje banany, pomarańcze czy ogórki szklarniowe w jednorazówki myśląc, że tak będzie czyściej. No kurwa i tak w domu musisz umyć owoce i warzywa, a część z nich jeszcze obierzesz przed spożyciem. Jakieś problematyczne produkty jak ziemniaki czy fasola szparagowa może być pakowana przez producentów. Nie wyobrażam sobie totalnego zakazu, ale jakieś ograniczenia w produkcji tych śmieci można zastosować tu i teraz.


A to powinien być tylko początek. Wszystkie opakowania powinny być ujednolicone do konkretnych objętości (1 kg, 2 kg, pół litra, litra itd.). Butelki z piwem - tylko półlitrowe i bez żadnych ozdób, by wszystkie można było oddać jako zwrotki. Butelki z napojami - tylko z jednego rodzaju plastiku i o tych samych wymiarach, by można było je oddać do automatu jak w Niemczech. Butelki o objętości litra lub mniej tylko w szklanych butelkach lub puszkach. Alkohol tylko w butelkach od pół litra, zakazać małpek, bo i tak fleje nie nauczą się sprzątać po sobie. Po cholerę sprzedawać drewniane łyżki w zestawie do jogurtu czy też pakować oddzielnie posypkę lub drażę, nie można sprzedać jogurtu, gdzie te dodatki już są w jogurcie? Torba na zakupy? Proszę bardzo, najtańsze za 10 zł. Za drogo? Może jutro przyjdzie ci do łba wziąć własną torbę z domu. Tłuc ludziom do tych pustych łbów, że plastik rozkłada się i osadza w ich łbach. Ograniczenie śmieci, a zwłaszcza plastiku powinno być jednym z priorytetów u mądrego polityka, który zdaje sobie sprawę, czym jest mikroplastik.

Kasjerka bierze woreczki i wypierdala do kosza.

Środowisko uratowane.


@Rimfire To, że coś nie daje efektu w jednym szczególnym przypadku, nie oznacza, że nie daje realnego efektu w większej skali. Trzeba by po prostu zobaczyć statystyki zużycia tych woreczków.


Subiektywnie, mniej tego się wala po ulicach.

@Michumi Na 100% mają je producenci opakowań. Na szybko nawet zerknąłem, i widziałem jakieś dane do 2021, pewnie jeszcze nikt nie opracował nowszych, a samemu nie chce mi się spędzać 3h na grzebaniu w źródłach do napisania jednego komentarza w internecie.

@Rimfire po co bierzesz kilka naprzód, skoro stojaki z workami są rozlokowane w odstępach od siebie, a nie jeden na cały sklep?

@moll bo to głupie odkładać wałek z woreczkami pięć razy i wracać po kolejne skoro mogę sobie pourywać pięć w przeciągu dwóch sekund.

@moll podam Ci matematykę:

odłożenie worko-wałeczka trwa 2 sekundy

podejście do worko-wałeczka trwa 2 sekundy

czynność wzięcia sobie 5 woreczków naraz trwa 4 sekundy

czynność wzięcia sobie 5 razy po jednym woreczku to z kolei 10 sekund

6 sekund zaoszczędzone


A teraz sobie pomyśl, że tak dziesięć razy byłaś na zakupach. Cała minuta do przodu. Można sobie przeznaczyć na dłubanie w nosie, podrapać się po plecach porządnie i jeszcze dużo zostanie.

@Rimfire ok, to teraz jak często ich nie wykorzystujesz i ile Twoja oszczędność czasu generuje śmieci, przez które tracisz czas przy kasie - pytanie czy za nie płacisz, oddawanie kasjerce, która je wyrzuca, zamiast w tym czasie kasować Ci zakupy

@Rimfire równie dobrze mógłbyś zerwany, nie "rozdmuchany" woreczek zostawić w skrzynce z jabłkami, z takiego może ktoś by jeszcze skorzystał. Sam stwarzasz problem, przez pozorną oszczędność czasu

@moll teoretycznie mogłem sobie rozdzielić inne warzywa/owoce tak żeby każde miało swój woreczek bo kilka było pakowanych w jedną zrywkę i wtedy kasjerka by się nie dowaliła o te dodatkowe szekle za puste woreczki ani ich nie wyrzuciła do kosza.

@moll nie no, tych warzyw było więcej niż woreczków. Gdybym zapakował każde w osobny woreczek to bym zużył więcej woreczków i by się nikt nie przyczepił. No ale zużyłem mniej i sobie odłożyłem te dwa co już urwałem bo sobie do czegoś tam bym wykorzystał. Kasjerka się dojebała do tego, że woreczki są puste i musi doliczyć albo wyrzucić. No to jej oddałem a ona wyrzuciła, nie ja.

@moll po co jak bym mógł sobie podzielić te owocki z innego woreczka na kilka jakby mi zależało? Chodzi mi o to, że kasjerka wywaliła te woreczki do kosza zamiast np. powiedzieć "normalnie to 25 groszy za dodatkowe zrywki ale pan kupił kilo ogórków to dołożę te dwie do tamtego woreczka" albo odłożyć jak sama napisałaś powyżej do skrzynki z jabłkami zamiast wywalać

@Rimfire dlaczego ma Ci je dawać za darmo? To jest towar

Dlaczego ma odkladać woreczki, które w tym stanie, wymemlane po przejechaniu sklepu są nie do użytku.

I dlaczego ona ma tracić swój czas? Jej czasu w pracy już nie szanujesz

@moll no żeby dbać o środowisko, nie? Sama pisałaś, że ja takie woreczki powinienem zostawiać przy skrzynce z jabłkami. Po to jest ta dyrektywa, żeby było mniej plastiku w śmietnikach.

@moll no ale nic nie stałoby na przeszkodzie żebym sobie każdego ziemniaka z osobna zapakował w dziesięć różnych woreczków albo każdą gruszkę osobno i by się nie przyczepiła.

@moll powinienem mieć gwarancję jakości jabłek co jest moim konstytucyjnym prawem jako obywatela RP i posiadacza karty Biedronki.

@Rimfire to ja powiem lepiej, w związku z tym że zrywki są płatne, cenę naklejamn a warzywo i owoce. Do woreczków wkładam tylko w przypadku gdy cenę nie da się się nakleic albo jest niemozliwe. Nie miałem jeszcze problemów z tym by kasjerka kilku owoców mi nie zeskanowała. Dokładam jej tylko roboty przy przerzucaniu warzyw i owoców, zamiast jednej siatki. UE zlikwiduje płatne zrywki wrócimy do starych zasad z woreczkami. I tak mam woreczki z domu,ale zdarza się zapomnieć.

Podpowiem niezłą sztuczkę. W większości przypadków warzywa i owoce nie ucierpią jak ich nie zapakujesz do zrywek. Więc nie musisz ich brać.


Mnie to nieźle irytuje jak np. widzę jak ktoś pakuje jedną pomarańczę do zrywki i idzie dalej...

@Precell mordo, ale to jest victim shaming co robisz. Ja tu jestem ofiarą. Zostały mi odebrane woreczki i wyrzucone a ja bym je wykorzystał.

@EerieAlligator jakby nagle weszło prawo, że w sklepie możesz się tylko poruszać podskakując na prawej nodze (żeby oszczędzić posadzkę w imieniu ochrony środowiska) to też byś tego bronił bo tak jesteś zaprogramowany, ziomeczku.

ba9b6c29-f98f-4b45-a9c2-dd39271a7a34

@Precell zajebisty patent na noszenie ziemniaków pomidorów cebuli winogron super ekologiczna porada jak większość eko umysłów xd

Noś luzem bądź eko dla śfiata

Tymczasem w Gangesie trwają wyścigi pomiędzy zwłokami, śmieciami, a odchodami o to, kto pierwszy dopłynie do ujścia rzeki ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@festiwal_otwartego_parasola No cóż, można na to odpowiedzieć, po co gasić wiaderkami pożar skoro sąsiad lata po podwórku z miotaczem ognia? Jedynym rozwiązaniem jest likwidacja sąsiada a nie latanie z wiaderkiem jak pojebany.

@moderacja_sie_nie_myje3 Jedyne rozwiązanie to ugaszenie pożaru ORAZ likwidacja sąsiada. Nie będziesz gasił pożaru na własnym podwórku, bo za chwilę znowu może się zapalić, a może nie?

@Herrmann Nie mam pojęcia, FaS Fasowi chyba nie równy? W ogóle mam odchył w stronę dziwnie urodziwych panien. Albo wyższe ode mnie albo z kwadratową szczęką... Byłem zbokiem od dzieciaka, bo w przedszkolu już szukałem nietypowych dziewczyn.

@Alembik rozumiem model preferencji- kumpel miał zawsze tak, że jak nie znalazł, jak sam to określił, „wady” (np. krzywy jeden ząb) to mu się laska nie podobała.

nie wiem czy równy, nie znam się wiem tylko, że na jej twarzy można to pokazać „książkowo”. Zaciekawiło mnie czy tylko ona, czy reszta „w typie” też

@Rimfire to nie jest tłumaczenie się, tylko dyskusja. On nie musiał o tym wspominać, ale to zrobił, więc czuje się tu na tyle komfortowo by o tym rozmawiać. Ja poczułem się zainteresowany, więc zadałem pytanie. Alembik nie miał żadnego obowiązku odpowiadać, a ja nie oceniam jego preferencji. I mam nadzieję że reszta portalu też.

@sadamasin A jak musisz sam zważyć warzywa, to będziesz ważył i oklejał pojedyńczo każda marchewkę, jabłko i resztę? Czy może łatwiej zważyć worek marchewek i mieć jedną naklejkę?

@SST82 zawsze ważę dużo marchewek, jabłek, pomidorów, używam na nie jednej naklejki i jeszcze nigdy nikt nie zwrócił mi uwagi, ze powinienem to wrzucać w plastik

@sadamasin I jak masz cały kosz zakupowy to potem przy kasie samoobsługowej wygrzebujesz wszystkie te marchewki żeby je naraz włożyć na kasę? (Bo inaczej kasa piszczy że waga się nie zgadza)


No, że się czepiam. Po prostu odpowiadam na Twoje pytanie:

Po co w ogóle brać zrywki na warzywa

@SST82 po prostu jak przychodzi kolej na warzywa to tak, biorę w ręce warzywa które kupuje i układam je na kasę. Od jakichś 6 lat nie użyłem ani jednej zrywki w sklepie kupując warzywa. Do orzechów, słodyczy - jeszcze rozumiem, to produkty z kategorii „sypkich”, ale do warzyw to tylko głupie produkowanie śmieci, tak uważam.

@SST82 a, dodam ze przychodzę na zakupy z torbami które układam na kasie samoobsługowej przed kasowaniem swoich zakupów, każdy sklep w którym kupuje ma taką możliwość

@sadamasin Ja tam reklamówki używam jako worki na śmieci. A te jak to mówisz zrywki (to określenie z dolnej części polski) używam na np obierki.

@Rimfire chyba nie wiesz jak działa handel. Sklep zarabia na sprzedawaniu. I tak, sklepy nie rozdają za darmo towaru a bardzo często to co się nie sprzedaje idzie do śmieci. Na tym polega handel

dzięki temu prostemu trikowi się ludzie oduczą brać po 10 na zapas

w sumie to już widać że się chyba oduczyli


więc na dłuższą metę będzie mniej tego śmiecia

Zaloguj się aby komentować