Zdjęcie w tle

trixx.420

Gruba ryba
  • 547wpisów
  • 2480komentarzy
trixx.420 userbar

bookcrossing i postcrossing fan (I JESTEM GRUBOM RYBOM, BUL BUL BUL)

Chłop się do szpitala wybrał, operować mi zatoki będą, śmiechu warte

#ehhhhh dajcie plusa na odwagę, ostatnio w szpitalu byłem w 1987, jeszcze za poprzedniego ustroju xd No ale przynajmniej sobie odpocznę, książek poczytam

#szpital

d04ebd49-8e49-4fe6-a63e-e429fcffc117
trixx.420 userbar

Zaloguj się aby komentować

1582 + 1 = 1583

prywatny licznik: 55/52


Tytuł: Odkrywanie Ameryki

Autor: Mariusz Max Kolonko

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Media 2000 Communications

Format: książka papierowa

Liczba stron: 333

Ocena: 5/10


Czołowy szur kraju, człowiek-ze-schowka na miotły, prezydent Polski ad interim w jednym. The one and only Max Kolonkooo, facet który mówi jak jest.

Na szczęście tu mamy dopiero początek XXI wieku, Maxowi jeszcze peron nie odjechał i w książce stroni od polityki opisując swoje podróże po USA oraz miejsca jakie odwiedził kręcąc tytułowy program.


Książka bardzo nierówna. Początkowe rozdziały są strasznie chaotyczne. Autor skacze po tematach jak pchły po śmietnikowym kitku. Pisze o nowym typie odrzutowca żeby za chwilę dosłownie wtrącić parę słów o tym jak wyglądała podróż do USA w XIX wieku, co z kolei nasuwa mu temat niewolnictwa i tak dalej. Miesza historię z teraźniejszością, wspomnienia z przemyśleniami - chaos, chaos, chaos.

Są jednak dobre momenty; nie da się ukryć że dotarł z kamerą do miejsc trudno dostępnych (NASA, Cape Canaveral, Guantanamo, kompleks NORAD w górach Cheyenne...) i zrobił z tego solidną reportaż. Bardzo dobra też jest też relacja z ataku na WTC. Książka niezła, trzeba tylko przyzwyczaić się do specyficznego stylu autora, wtrącania co chwilę amerykanizmów, a coś tam można wynieść ciekawego. A że relacje z US of A u mnie zawsze na propsie to przeczytałem nawet z zaciekawieniem.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

5b9b5b00-ebe4-4e12-9733-f5e9b4df5bbf
trixx.420 userbar

@aerthevist może o ten fragment chodzi? Jest też rozdział o tym jak Maksiu podrywał młoda sprzedawczynię w sklepie z pamiątkami, ale jej wieku nie podał

5f9ba1cf-c122-4f9b-9ad1-f4720a62dfba

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#postcrossing


Pocztówka numer: 103

Chengdu, Chiny (5. z tego kraju)

25 dni, 6980 km


21 dni. Tyle czasu upłynęło od otrzymania ostatniej pocztówki z postcrossing i wreszcie coś drgnęło. Dzisiaj ze skrzynki wyłowiłem kartkę z Chin, a na niej latarnia morska będąca częścią Wielkiego Muru. Ładne znaczki i urocza pieczątka od pary nadawców.

9b91b6b7-74b8-4ec6-8ab4-0527fb5b1a7a
f17e229e-5d00-461a-b322-44a54071854b
5f7025d2-f3ff-4b12-a638-c7bdb43b3d87
trixx.420 userbar

@trixx.420 Joseph ciekawe czy to Chińczyk? Ile jest Józefów w Chinach, zaintrygowało.


Kartka ciekawa, no i znaczki

Zaloguj się aby komentować

1573 + 1 = 1574

prywatny licznik: 54/52


Tytuł: Zorro, załóż okulary!

Autor: Marta Tomaszewska

Kategoria: literatura młodzieżowa

Wydawnictwo: Nasza Księgarnia

Format: książka papierowa

Liczba stron: 221

Ocena: 6/10


Sopot, lata 60 ubiegłego wieku. Mieszkańcom nie przelewa się zbytnio, szukają więc zarobku gdzie się da. Większość z mieszkańców pewnego podwórka na uboczu popularnego Monciaka udostępnia swoje pokoje letnikom. Najbardziej poszkodowane są z tego powodu dzieci, bo to najczęściej ich pokoje są wynajmowane na letnie miesiące. Kosma Szczęściarz, Ze-Zorro, Ringo i Skoczek, czwórka chłopców ze wspomnianego podwórka zakłada KPW (Komitet Przeciwko Wczasowiczom) celem zatruwania życia przyjezdnym. Gdy jednak jedna z letniczek zostaje okradziona (ukradziono szlafrok frotte węgierski, gitarę elektryczną czeską, radio tranzystorowe "Juliette" oraz aparat do nurkowania polski!) KPW szybko zostaje przekształcone w BMW - Biuro Młodzieżowych Wywiadowców xD. Bo letników to mogą gnębić swoi, ale taki kryminał w porządnym domu jest nie do pomyślenia! Rozpoczyna się zetem śledztwo... W tle szalone lata 60 - bigbit, "niebieskie ptaki", bikiniarze i tak dalej.


Przyjemna lektura, choć nie jest to moja ulubiona epoka. Autorka ma niestety tendencję do straszliwego gmatwania tego co pisze i stosowania niezliczonej ilości rozmaitych ozdobników. Czasami trzeba się wracać kilka zdań żeby załapać o co chodzi. Fajnie są jednak opisane postacie, mają swoją głębię, przeżywają rozterki, rywalizują ze sobą. Fabuła rozwija się ciekawie, dobrze opisane są realia niebezpiecznego miasta jakim był wtedy Sopot (albo dalej jest, nie wiem nie byłem) - bójki i kradzieże były na porządku dziennym. +1 do oceny za urocze ilustracje Mirosława Pokory.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

21222dea-aa21-4920-9053-5bee28a5a73f
trixx.420 userbar

@trixx.420 ooo, pamiętam, książka mojego dzieciństwa. Ze-Zorro - nie pamiętam, czy był zezowaty, czy nosił po prostu okulary. Pamiętam jedną akcję - któryś z bohaterów wyszedł na molo (ubrany w kwiaciastą koszulę - jak hipis) i zaczął wąchać beczkę ze smołą (bo uwielbiał zapach smoły). Obecni przy tym robotnicy którzy remontowali remontowali molo wzięli go za narkomana

Zaloguj się aby komentować

1569 + 1 = 1570

prywatny licznik: 53/52


Tytuł: Jak zostać arktycznym ninja i inne przygody z Evelem, Oliverem i wiceprezydentem Botswany

Autor: Richard Hammond

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Znak

Format: książka papierowa

Liczba stron: 260

Ocena: 4/10


Wspomnienia z planu Top Gear jednego z prezenterów tego programu, Richarda "Hamster" Hammonda. Z jego perspektywy poznajemy na nowo (jeżeli ktoś oglądał) lub odkrywamy (jeżeli ktoś nie oglądał) kulisy kręcenia trzech odcinków. Najdłuższy (i najlepszy) tekst tyczy wyścigu do magnetycznego bieguna północnego psi - zaprzęg vs samochód. Potem kolejno mamy wyprawę przez Botswanę starymi autami oraz próbę przepłynięcia kanału La Manche amfibiami własnej roboty.

Resztę książki jako wypełniacz zajmują wkładki z fotosami oraz dwa opowiadanka. W pierwszym śledzimy poczynania autora podczas powodzi jaka nawiedziła UK w 2007 roku. W ostatnim towarzyszymy mu podczas wyjazdu do USA w celu nagrania wywiadu z kaskaderem, jego idolem z dzieciństwa Evel'em Knievel.


Jako całość takie se, dla wybitnych fanów Hammonda lub Top Gear / Grand Tour, przesycone tym ich specyficznym humorem. Pierwsze opowiadania są lepsze, choć jeżeli ktoś już widział te przygody w programie to rzecz jasna wtórne. Pozostałe dwa po prostu nijakie, czytałem tylko żeby skończyć książkę.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

63243e36-628a-4798-b565-20958b63f8d9
trixx.420 userbar

Zaloguj się aby komentować

My friend's got a girlfriend, man, he hates that bitch
He tells me every day
He says, "Man, I really gotta lose my chick
In the worst kind of way"


#nietagujebonocna #theoffspring

trixx.420 userbar

Zaloguj się aby komentować

1546 + 1 = 1547

prywatny licznik: 52/52


Tytuł: Tajemnice wydarte zmarłym

Autor: Emily Craig

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Znak

Format: książka papierowa

Liczba stron: 300

Ocena: 7/10


Autorka, doktor Emily Craig jest antropologiem sądowym stanu Kentucky. Jako taka zajmuje się tkankami twardymi (kośćmi i zębami, ze szczególnym uwzględnieniem czaszek) znalezionymi na miejscach zbrodni lub wypadku. Jeżeli zwłoki są w stanie pozwalającym na standardową sekcję (zachowały się mięśnie, narządy wewnętrzne i inne tkanki miękkie) przeprowadza ją anatomopatolog. Jeżeli znaleziono tylko szkielet, fragmenty kości czy zwęglone szczątki - wkracza ona.

Tyle teorii, a o czym jest książka? Ano opisuje drogę do zawodu pani doktór, a także towarzyszymy jej przy najciekawszych przypadkach jakie napotkała. Oddając jej głos:


"Każdy dzień przynosił również nowe sprawy. W ciągu pierwszego półrocza pracy na stanowisku stanowego antropologa sądowego zajmowałam się ekshumacją dziecka pochowanego w 1972 roku, co do którego pojawiło się podejrzenie, że zmarło wskutek maltretowania; przywiązanymi do drzewa, częściowo zeszkieletowanymi zwłokami z dziurą po kuli w głowie; zwłokami, które przeleżały rok ukryte w lodówce; znajdującym się w stanie daleko posuniętego rozkładu ciałem wyłowionym z rzeki Cumberland; szkieletem przeciętym na pół przez maszynę rolniczą; zmasakrowanymi zwłokami porzuconymi na poboczu drogi i wreszcie - ludzkimi kośćmi rozwłóczonymi po lesie."


Urocza pozycja pełna soczystych, plastycznych opisów trupów i najróżniejszych szczątków ludzkich oraz przegląd niesamowitej fantazji jaką przejawiają ludzie w krzywdzeniu bliźnich. Jest piękny opis sławetnej "trupiej farmy" w Knoxville; bardzo ciekawe są też wspomnienia z pracy podczas identyfikacji zwłok członków sekty Gałąź Jakubowa którzy zginęli podczas oblężenia Waco. Zwłoki i fragmenty ciał ponad 80 osób zostały wymieszane podczas wybuchu i pożaru kompleksu - i weź tu dojdź kto jest kto. Podobny jest ostatni rozdział o identyfikacji ofiar WTC - oczywiście w dużo większej skali.


Dla zainteresowanych tematem kryminologii, żmudnych śledztw, zbieraniu dowodów i dedukcji. Stanowczo nie dla wrażliwych, dużo opisów jest absolutnie obrzydliwych xD


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

eabbc497-7e2f-405e-aeb1-1adb7bc3226d
trixx.420 userbar

Zaloguj się aby komentować

@trixx.420 zachowujesz co metalowego pudełeczka po długopisie, prawda?


Moja ciotka pracowała w laboratorium używała ich do czyszczenia pipetek.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

1528 + 1 = 1529

prywatny licznik: 51/52


Tytuł: Ojciec chrzestny

Autor: Mario Puzo

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Czytelnik

Format: książka papierowa

Liczba stron: 591

Ocena: 9/10


"Przychodzisz do mojego domu w dzień ślubu mojej córki i prosisz mnie o dokonanie morderstwa i mówisz - tu głos Dona stał się szyderczym przedrzeźnianiem - "zapłacę ile pan zechce". Nie, nie jestem obrażony, ale co ja zrobiłem, że mnie traktujesz tak bez szacunku?"


Tak się złożyło że dotychczas ani nie czytałem, ani nie oglądałem tego filmu. Nigdy też nie byłem fanem filmów czy książek gangsterskich, choć pierwszą Mafię (grę) wspominam bardzo milo. Jakiś czas temu, podczas objazdu półek bookcrosingowych w bibliotekach ujrzałem na okładce twarz Marlona Brando. Uznałem to za znak, że to już ta pora aby nadrobić tą kultową powieść i... wsiąkłem na amen.


Historia rodziny Corleone w Nowym Jorku latach 1940 wciąga jak bagno, od pierwszej do ostatniej strony. To książka, której czytanie dawkuje się po trosze aby na dłużej starczyła, a po zakończeniu czuje się żal że to już. Nic więcej nie mam do dodania, dzieło totalne, jedna z tych pozycji, którą zabrałbym na bezludną wyspę. Kto czytał ten wie, kto nie czytał - lepiej niech to nadrobi. Teraz czas na filmy.


ps. Czy dalszy ciąg trylogii Puzo (Sycylijczyk i Omerta) jest wart uwagi?


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

f62bbb40-9b35-407c-a394-f8395839824c
trixx.420 userbar

@trixx.420 ps. Czy dalszy ciąg trylogii Puzo (Sycylijczyk i Omerta) jest wart uwagi?

No raczej, wszystko Mario Puzo jest warte uwagi jeden z moich ulubionych autorów. Poza gangsterskimi pozycjami polecam Rodzinę Borgiów i obyczajową Dziesiątą Aleję

@trixx.420 dla Mario Puzo Ojciec Chrzestny był dziełem życia, ale Sycylijczyk i Omerta też są za⁎⁎⁎⁎ste, niczego im nie brakuje w stosunku do tego pierwszego.

Zaloguj się aby komentować

#postcrossing


Pocztówka numer: -

Mandaluyong City, Filipiny

21 dni, 9469 km


Bez numeru, bo to prywatna wymiana, poza systemem Pewnej pani bardzo spodobała się kartka jaką jej kiedyś tam wysłałem i poprosiła o adres aby się odwdzięczyć. Wczoraj dotarła koperta od niej, a wewnątrz - kartka z mapą Filipin i uroczą 3D naklejką z kotem (+ozdóbki z taśmy washi, też z kotami); absolutnie cudnościowa i przewspaniała, czysta pocztówka z muminkami oraz zestaw naklejek z postaciami z Disneya.

Eh, nadawczyni napisała że u niej 26*C a w Polsce? jak w lesie xD

f552780d-eff1-4209-8c45-230be9983689
d40c6e66-e0d0-4917-959d-6804b059a8cb
2e945e95-cd6c-456f-b714-3e1a7841c3d0
501c90ba-1a9b-4ac8-a934-e589ed946483
trixx.420 userbar

Zaloguj się aby komentować

#postcrossing #anime #studioghibli


Pocztówka numer: 102

Filadelfia / Pensylwania, USA (19. z tego kraju)

31 dni, 7110 km


Aż miesiąc szła kartka z Kotobusem i Totoro. Na szczęście dotarła w stanie idealnym i jest prześliczna

2e8cd073-55b3-4a87-b636-697fd1459f3f
trixx.420 userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

1485 + 1 = 1486

prywatny licznik: 50/52


Tytuł: X-1, uwolnij gwiazdy!

Autor: Bohdan Petecki

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Nasza Księgarnia

Format: książka papierowa

Liczba stron: 313

Ocena: 6/10


Powieść fantastyczno-naukowa dla młodzieży. Oś fabuły kręci się wokół serialu jaki mają nakręcić młodzi aktorzy - Darek, wychowany w bazie naukowej na Ganimedesie, księżycu Jowisza oraz Sonia, blond piękność z Ziemi. Akcja toczy się w jednej z baz w pobliżu pasa planetoid, gdzie przybywają nasi bohaterowie wraz ze swoimi opiekunami i ekipą filmową. Żeby nie było za nudno, to autor dokłada aferę kryminalną - filmowcom giną obiektywy fantomatyczne. Jest to rodzaj urządzenia wpływającego bezpośrednio na fale mózgowe człowieka, dzięki czemu można zaprogramować sobie dowolny "sen" i przeżyć go tak jakby był prawdziwy. Pewni niecni osobnicy (to nie ludzie, to wilki!) używają tego jako zamiennika narkotyków - szmuglują i handlują albo organizują nielegalne pokazy.


Ogółem - takie se, niby czyta się fajnie, lekko, młody czytelnik może jakieś tam wiadomości o astronomii czy ogólnie kosmosie wyciągnąć. Nie przeładowana opisami, z dużą ilością dialogów. Jednocześnie jest taka... no nijaka. Fabuła schematyczna i przewidywalna, momentami razi sztucznością. Była by piątka, ale na plus trzeba uznać ilustracje niezrównanego Bohdana Butenki, oraz pseudo reżysera serialu, Lewisa, którego wszyscy nazywają... Lwizwis (xD), więc naciągane 6.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

3f3329f2-f19e-4f23-b07a-8d1675fb496c
cf06679f-1638-48d6-af33-2e10a4313cc4
c7581d5c-bf66-4eaf-9463-731d3a80fa0c
trixx.420 userbar

Zaloguj się aby komentować

Patrzcie co Wełniasty mi wylosował na #jesiennewyzwania, no prościej się już chyba nie dało xD


  • Wyślij pocztówkę bądź paczkę do dowolnego innego użytkownika

eeeezy

Kartek ci u mnie dostatek, związku z tym ogłaszam #rozdajo. Kto chce otrzymać ode mnie pocztówkę proszony jest o zapiorunowanie tego wpisu. 1 listopada o 4:20 hejtolos zdecyduje - wylosuję trzy zwycięskie osoby.


Zasady:

  1. Wysyłka tradycyjnie pocztą polską, więc musisz mi podać swój adres na PW. Wyślę też za granicę PL, jeżeli tak będzie chciał los. Jeżeli chcesz pozostać (trochę) anonimowy, to w Polsce poczta ma jeszcze taką usługę jak poste restante. Wtedy podajesz mi tylko swoje imię i nazwisko oraz adres dowolnej poczty, skąd po wylegitymowaniu się odbierzesz kartkę. Od razu uprzedzam - poczta nie informuje o nadejściu przesyłki więc trzeba się dowiadywać

  2. Po otrzymaniu kartki prośba o potwierdzenie na tagu #jesiennewyzwania żeby Owcen mógł nadać odznakę.

  3. Prośba o wskazanie 2-3 tematów jakie mają znaleźć się na kartce (np. zwierzęta, góry, bajki, pociągi...), dla ułatwienia listę tego co mam podeślę zwycięzcom (jak ją zrobię). Bo jak nie to wyślę najdziwenniejszą kartkę jaką znajdę, tak mi dopomóż buk!

887e274c-8828-4776-8bd4-42b1b1b68a85
trixx.420 userbar

Zaloguj się aby komentować

1482 + 1 = 1483

prywatny licznik: 49/52


Tytuł: Spotkanie w przestworzach 6 antologia młodych

Autor: Różni autorzy

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Krajowa Agencja Wydawnicza

Format: książka papierowa

Liczba stron: 393

Ocena: 6/10


Drugie spotkanie z tekstami młodych autorów, debiutujących w okresie PRL. "Wąskie gardło wydawnicze" jeszcze się zacisnęło i teksty z roku 1981 wydano w 1989

Pięciu autorów, osiem tekstów, TL;DR - jest lepiej niż w poprzednio opisywanym tomie trzecim. Ocenę podwyższają:


Maciej Makowski (obecnie prezes Prószyński media :)) z tekstem "Obwód". To ciekawe opowiadanie, w którym w trakcie dalekiej podróży kosmicznej, niczym w Odysei Kosmicznej, buntuje się pokładowy komputer, obdarzony samoświadomością. Postanawia zostać człowiekiem i odkrywa sposób na zamianę świadomości swojej i zahibernowanego członka załogi. Niegłupie.


Edmund Wnuk-Lipiński prezentuje trzy teksty, wszystkie dojrzałe a każdy w zupełnie innym stylu. Pierwszy "Dialog przez rzekę" to mało fantastyczne opowiadanie o dezerterze z okrętu wojennego, który dołącza do plemienia gdzieś w Afryce. Szybko sięga po władzę i obala prawowitego władcę, ale widocznie nie wiedział o tym, że rewolucja pożera własne dzieci. "Teatr" to dystopijne, niepokojące opowiadanie o kontrolowanym na każdym kroku społeczeństwie, gdzie ważny jest "social credit". Wreszcie najlepszy tekst tego autora "Transfer jaźni", w którym ludzie, którzy nie mają już nic do stracenia w życiu - śmiertelnie chorzy lub maksymalnie zadłużeni - mogą poddać się procedurze wyizolowania mózgu ze swojego ciała. Mózg ten podłączany jest do potem do centralnego systemu informatycznego gdzie odtąd taki delikwent pracuje...


Reszta opowiadań jest średnia, ani na plus ani na minus, poza tekstem Andrzeja Zimniaka "Pod ochroną", będącym jakimiś kolosalnymi bzdurami o istotach z innego wymiaru, które karmią się emocjami ludzi (?) Ciężko stwierdzić co mianowicie autor miał na myśli. Do tego losowo pojawiające się i znikające postacie oraz niesamowicie sztuczne dialogi. To moje drugie spotkanie z tym autorem i widzę że się nie polubimy.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

b8472a08-b246-4e57-a2de-d159bb4dada0
trixx.420 userbar

Zaloguj się aby komentować