Chłop się do szpitala wybrał, operować mi zatoki będą, śmiechu warte
#ehhhhh dajcie plusa na odwagę, ostatnio w szpitalu byłem w 1987, jeszcze za poprzedniego ustroju xd No ale przynajmniej sobie odpocznę, książek poczytam
#szpital




bookcrossing i postcrossing fan (I JESTEM GRUBOM RYBOM, BUL BUL BUL)
Chłop się do szpitala wybrał, operować mi zatoki będą, śmiechu warte
#ehhhhh dajcie plusa na odwagę, ostatnio w szpitalu byłem w 1987, jeszcze za poprzedniego ustroju xd No ale przynajmniej sobie odpocznę, książek poczytam
#szpital


Zaloguj się aby komentować
1582 + 1 = 1583
prywatny licznik: 55/52
Tytuł: Odkrywanie Ameryki
Autor: Mariusz Max Kolonko
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Media 2000 Communications
Format: książka papierowa
Liczba stron: 333
Ocena: 5/10
Czołowy szur kraju, człowiek-ze-schowka na miotły, prezydent Polski ad interim w jednym. The one and only Max Kolonkooo, facet który mówi jak jest.
Na szczęście tu mamy dopiero początek XXI wieku, Maxowi jeszcze peron nie odjechał i w książce stroni od polityki opisując swoje podróże po USA oraz miejsca jakie odwiedził kręcąc tytułowy program.
Książka bardzo nierówna. Początkowe rozdziały są strasznie chaotyczne. Autor skacze po tematach jak pchły po śmietnikowym kitku. Pisze o nowym typie odrzutowca żeby za chwilę dosłownie wtrącić parę słów o tym jak wyglądała podróż do USA w XIX wieku, co z kolei nasuwa mu temat niewolnictwa i tak dalej. Miesza historię z teraźniejszością, wspomnienia z przemyśleniami - chaos, chaos, chaos.
Są jednak dobre momenty; nie da się ukryć że dotarł z kamerą do miejsc trudno dostępnych (NASA, Cape Canaveral, Guantanamo, kompleks NORAD w górach Cheyenne...) i zrobił z tego solidną reportaż. Bardzo dobra też jest też relacja z ataku na WTC. Książka niezła, trzeba tylko przyzwyczaić się do specyficznego stylu autora, wtrącania co chwilę amerykanizmów, a coś tam można wynieść ciekawego. A że relacje z US of A u mnie zawsze na propsie to przeczytałem nawet z zaciekawieniem.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter


@trixx.420 to w tej ksiazce byly wstawki sugerujace ze Max moze miec ciagoty pedofilskie?
Zaloguj się aby komentować
#nocnazmiana #listaobecnosci
jest tam kto, czy sam mam dzisiaj nockę?
wpisujcie miasta, ide na 3h drzemki, nie psujcie nic na łączach

Zaloguj się aby komentować
c⁎⁎ja pograsz makaroniarzu xD
#zawszesmieszy #heheszki #memy #humorobrazkowy #nocnememy


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#postcrossing
Pocztówka numer: 103
Chengdu, Chiny (5. z tego kraju)
25 dni, 6980 km
21 dni. Tyle czasu upłynęło od otrzymania ostatniej pocztówki z postcrossing i wreszcie coś drgnęło. Dzisiaj ze skrzynki wyłowiłem kartkę z Chin, a na niej latarnia morska będąca częścią Wielkiego Muru. Ładne znaczki i urocza pieczątka od pary nadawców.




Zaloguj się aby komentować
1573 + 1 = 1574
prywatny licznik: 54/52
Tytuł: Zorro, załóż okulary!
Autor: Marta Tomaszewska
Kategoria: literatura młodzieżowa
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Format: książka papierowa
Liczba stron: 221
Ocena: 6/10
Sopot, lata 60 ubiegłego wieku. Mieszkańcom nie przelewa się zbytnio, szukają więc zarobku gdzie się da. Większość z mieszkańców pewnego podwórka na uboczu popularnego Monciaka udostępnia swoje pokoje letnikom. Najbardziej poszkodowane są z tego powodu dzieci, bo to najczęściej ich pokoje są wynajmowane na letnie miesiące. Kosma Szczęściarz, Ze-Zorro, Ringo i Skoczek, czwórka chłopców ze wspomnianego podwórka zakłada KPW (Komitet Przeciwko Wczasowiczom) celem zatruwania życia przyjezdnym. Gdy jednak jedna z letniczek zostaje okradziona (ukradziono szlafrok frotte węgierski, gitarę elektryczną czeską, radio tranzystorowe "Juliette" oraz aparat do nurkowania polski!) KPW szybko zostaje przekształcone w BMW - Biuro Młodzieżowych Wywiadowców xD. Bo letników to mogą gnębić swoi, ale taki kryminał w porządnym domu jest nie do pomyślenia! Rozpoczyna się zetem śledztwo... W tle szalone lata 60 - bigbit, "niebieskie ptaki", bikiniarze i tak dalej.
Przyjemna lektura, choć nie jest to moja ulubiona epoka. Autorka ma niestety tendencję do straszliwego gmatwania tego co pisze i stosowania niezliczonej ilości rozmaitych ozdobników. Czasami trzeba się wracać kilka zdań żeby załapać o co chodzi. Fajnie są jednak opisane postacie, mają swoją głębię, przeżywają rozterki, rywalizują ze sobą. Fabuła rozwija się ciekawie, dobrze opisane są realia niebezpiecznego miasta jakim był wtedy Sopot (albo dalej jest, nie wiem nie byłem) - bójki i kradzieże były na porządku dziennym. +1 do oceny za urocze ilustracje Mirosława Pokory.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter


@trixx.420 ooo, pamiętam, książka mojego dzieciństwa. Ze-Zorro - nie pamiętam, czy był zezowaty, czy nosił po prostu okulary. Pamiętam jedną akcję - któryś z bohaterów wyszedł na molo (ubrany w kwiaciastą koszulę - jak hipis) i zaczął wąchać beczkę ze smołą (bo uwielbiał zapach smoły). Obecni przy tym robotnicy którzy remontowali remontowali molo wzięli go za narkomana
Zaloguj się aby komentować
1569 + 1 = 1570
prywatny licznik: 53/52
Tytuł: Jak zostać arktycznym ninja i inne przygody z Evelem, Oliverem i wiceprezydentem Botswany
Autor: Richard Hammond
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Znak
Format: książka papierowa
Liczba stron: 260
Ocena: 4/10
Wspomnienia z planu Top Gear jednego z prezenterów tego programu, Richarda "Hamster" Hammonda. Z jego perspektywy poznajemy na nowo (jeżeli ktoś oglądał) lub odkrywamy (jeżeli ktoś nie oglądał) kulisy kręcenia trzech odcinków. Najdłuższy (i najlepszy) tekst tyczy wyścigu do magnetycznego bieguna północnego psi - zaprzęg vs samochód. Potem kolejno mamy wyprawę przez Botswanę starymi autami oraz próbę przepłynięcia kanału La Manche amfibiami własnej roboty.
Resztę książki jako wypełniacz zajmują wkładki z fotosami oraz dwa opowiadanka. W pierwszym śledzimy poczynania autora podczas powodzi jaka nawiedziła UK w 2007 roku. W ostatnim towarzyszymy mu podczas wyjazdu do USA w celu nagrania wywiadu z kaskaderem, jego idolem z dzieciństwa Evel'em Knievel.
Jako całość takie se, dla wybitnych fanów Hammonda lub Top Gear / Grand Tour, przesycone tym ich specyficznym humorem. Pierwsze opowiadania są lepsze, choć jeżeli ktoś już widział te przygody w programie to rzecz jasna wtórne. Pozostałe dwa po prostu nijakie, czytałem tylko żeby skończyć książkę.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter


Zaloguj się aby komentować
My friend's got a girlfriend, man, he hates that bitch
He tells me every day
He says, "Man, I really gotta lose my chick
In the worst kind of way"
#nietagujebonocna #theoffspring

Zaloguj się aby komentować
1546 + 1 = 1547
prywatny licznik: 52/52
Tytuł: Tajemnice wydarte zmarłym
Autor: Emily Craig
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Znak
Format: książka papierowa
Liczba stron: 300
Ocena: 7/10
Autorka, doktor Emily Craig jest antropologiem sądowym stanu Kentucky. Jako taka zajmuje się tkankami twardymi (kośćmi i zębami, ze szczególnym uwzględnieniem czaszek) znalezionymi na miejscach zbrodni lub wypadku. Jeżeli zwłoki są w stanie pozwalającym na standardową sekcję (zachowały się mięśnie, narządy wewnętrzne i inne tkanki miękkie) przeprowadza ją anatomopatolog. Jeżeli znaleziono tylko szkielet, fragmenty kości czy zwęglone szczątki - wkracza ona.
Tyle teorii, a o czym jest książka? Ano opisuje drogę do zawodu pani doktór, a także towarzyszymy jej przy najciekawszych przypadkach jakie napotkała. Oddając jej głos:
"Każdy dzień przynosił również nowe sprawy. W ciągu pierwszego półrocza pracy na stanowisku stanowego antropologa sądowego zajmowałam się ekshumacją dziecka pochowanego w 1972 roku, co do którego pojawiło się podejrzenie, że zmarło wskutek maltretowania; przywiązanymi do drzewa, częściowo zeszkieletowanymi zwłokami z dziurą po kuli w głowie; zwłokami, które przeleżały rok ukryte w lodówce; znajdującym się w stanie daleko posuniętego rozkładu ciałem wyłowionym z rzeki Cumberland; szkieletem przeciętym na pół przez maszynę rolniczą; zmasakrowanymi zwłokami porzuconymi na poboczu drogi i wreszcie - ludzkimi kośćmi rozwłóczonymi po lesie."
Urocza pozycja pełna soczystych, plastycznych opisów trupów i najróżniejszych szczątków ludzkich oraz przegląd niesamowitej fantazji jaką przejawiają ludzie w krzywdzeniu bliźnich. Jest piękny opis sławetnej "trupiej farmy" w Knoxville; bardzo ciekawe są też wspomnienia z pracy podczas identyfikacji zwłok członków sekty Gałąź Jakubowa którzy zginęli podczas oblężenia Waco. Zwłoki i fragmenty ciał ponad 80 osób zostały wymieszane podczas wybuchu i pożaru kompleksu - i weź tu dojdź kto jest kto. Podobny jest ostatni rozdział o identyfikacji ofiar WTC - oczywiście w dużo większej skali.
Dla zainteresowanych tematem kryminologii, żmudnych śledztw, zbieraniu dowodów i dedukcji. Stanowczo nie dla wrażliwych, dużo opisów jest absolutnie obrzydliwych xD
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter


Zaloguj się aby komentować
@trixx.420 zachowujesz co metalowego pudełeczka po długopisie, prawda?
Moja ciotka pracowała w laboratorium używała ich do czyszczenia pipetek.
@Opornik zjadłeś połowicznie, z powodu braku odpowiedniego pojemniczka leżą luzem :)

@Opornik też zbierałem, akurat u mojego były czarne
Wibrys, a nie wąs :-D
Ten wons niejedną kotką trząsł
Zaloguj się aby komentować
wojewoda mazowiecki - zakaz używania pirotechniki podczas marszu
polacy - tak? to pa na to xD
#marszniepodleglosci



Zaloguj się aby komentować
1528 + 1 = 1529
prywatny licznik: 51/52
Tytuł: Ojciec chrzestny
Autor: Mario Puzo
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Czytelnik
Format: książka papierowa
Liczba stron: 591
Ocena: 9/10
"Przychodzisz do mojego domu w dzień ślubu mojej córki i prosisz mnie o dokonanie morderstwa i mówisz - tu głos Dona stał się szyderczym przedrzeźnianiem - "zapłacę ile pan zechce". Nie, nie jestem obrażony, ale co ja zrobiłem, że mnie traktujesz tak bez szacunku?"
Tak się złożyło że dotychczas ani nie czytałem, ani nie oglądałem tego filmu. Nigdy też nie byłem fanem filmów czy książek gangsterskich, choć pierwszą Mafię (grę) wspominam bardzo milo. Jakiś czas temu, podczas objazdu półek bookcrosingowych w bibliotekach ujrzałem na okładce twarz Marlona Brando. Uznałem to za znak, że to już ta pora aby nadrobić tą kultową powieść i... wsiąkłem na amen.
Historia rodziny Corleone w Nowym Jorku latach 1940 wciąga jak bagno, od pierwszej do ostatniej strony. To książka, której czytanie dawkuje się po trosze aby na dłużej starczyła, a po zakończeniu czuje się żal że to już. Nic więcej nie mam do dodania, dzieło totalne, jedna z tych pozycji, którą zabrałbym na bezludną wyspę. Kto czytał ten wie, kto nie czytał - lepiej niech to nadrobi. Teraz czas na filmy.
ps. Czy dalszy ciąg trylogii Puzo (Sycylijczyk i Omerta) jest wart uwagi?
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter


Też mam te wydanie 😎
@trixx.420 ps. Czy dalszy ciąg trylogii Puzo (Sycylijczyk i Omerta) jest wart uwagi?
No raczej, wszystko Mario Puzo jest warte uwagi
@trixx.420 dla Mario Puzo Ojciec Chrzestny był dziełem życia, ale Sycylijczyk i Omerta też są za⁎⁎⁎⁎ste, niczego im nie brakuje w stosunku do tego pierwszego.
Zaloguj się aby komentować
#postcrossing
Pocztówka numer: -
Mandaluyong City, Filipiny
21 dni, 9469 km
Bez numeru, bo to prywatna wymiana, poza systemem
Eh, nadawczyni napisała że u niej 26*C a w Polsce? jak w lesie xD





Zaloguj się aby komentować
#postcrossing #anime #studioghibli
Pocztówka numer: 102
Filadelfia / Pensylwania, USA (19. z tego kraju)
31 dni, 7110 km
Aż miesiąc szła kartka z Kotobusem i Totoro. Na szczęście dotarła w stanie idealnym i jest prześliczna


Zaloguj się aby komentować
Prawilnie przypominam o pocztówkowym #rozdajo. Kto jeszcze nie zapiorunowal tamtego wpisu a ma chęć na kartkę to ostatni dzwonek - losowanie za 12h :)
https://www.hejto.pl/wpis/patrzcie-co-welniasty-mi-wylosowal-na-jesiennewyzwania-no-prosciej-sie-juz-chyba

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
1485 + 1 = 1486
prywatny licznik: 50/52
Tytuł: X-1, uwolnij gwiazdy!
Autor: Bohdan Petecki
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Format: książka papierowa
Liczba stron: 313
Ocena: 6/10
Powieść fantastyczno-naukowa dla młodzieży. Oś fabuły kręci się wokół serialu jaki mają nakręcić młodzi aktorzy - Darek, wychowany w bazie naukowej na Ganimedesie, księżycu Jowisza oraz Sonia, blond piękność z Ziemi. Akcja toczy się w jednej z baz w pobliżu pasa planetoid, gdzie przybywają nasi bohaterowie wraz ze swoimi opiekunami i ekipą filmową. Żeby nie było za nudno, to autor dokłada aferę kryminalną - filmowcom giną obiektywy fantomatyczne. Jest to rodzaj urządzenia wpływającego bezpośrednio na fale mózgowe człowieka, dzięki czemu można zaprogramować sobie dowolny "sen" i przeżyć go tak jakby był prawdziwy. Pewni niecni osobnicy (to nie ludzie, to wilki!) używają tego jako zamiennika narkotyków - szmuglują i handlują albo organizują nielegalne pokazy.
Ogółem - takie se, niby czyta się fajnie, lekko, młody czytelnik może jakieś tam wiadomości o astronomii czy ogólnie kosmosie wyciągnąć. Nie przeładowana opisami, z dużą ilością dialogów. Jednocześnie jest taka... no nijaka. Fabuła schematyczna i przewidywalna, momentami razi sztucznością. Była by piątka, ale na plus trzeba uznać ilustracje niezrównanego Bohdana Butenki, oraz pseudo reżysera serialu, Lewisa, którego wszyscy nazywają... Lwizwis (xD), więc naciągane 6.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter




Zaloguj się aby komentować
Patrzcie co Wełniasty mi wylosował na #jesiennewyzwania, no prościej się już chyba nie dało xD
eeeezy
Kartek ci u mnie dostatek, związku z tym ogłaszam #rozdajo. Kto chce otrzymać ode mnie pocztówkę proszony jest o zapiorunowanie tego wpisu. 1 listopada o 4:20 hejtolos zdecyduje - wylosuję trzy zwycięskie osoby.
Zasady:
Wysyłka tradycyjnie pocztą polską, więc musisz mi podać swój adres na PW. Wyślę też za granicę PL, jeżeli tak będzie chciał los. Jeżeli chcesz pozostać (trochę) anonimowy, to w Polsce poczta ma jeszcze taką usługę jak poste restante. Wtedy podajesz mi tylko swoje imię i nazwisko oraz adres dowolnej poczty, skąd po wylegitymowaniu się odbierzesz kartkę. Od razu uprzedzam - poczta nie informuje o nadejściu przesyłki więc trzeba się dowiadywać
Po otrzymaniu kartki prośba o potwierdzenie na tagu #jesiennewyzwania żeby Owcen mógł nadać odznakę.
Prośba o wskazanie 2-3 tematów jakie mają znaleźć się na kartce (np. zwierzęta, góry, bajki, pociągi...), dla ułatwienia listę tego co mam podeślę zwycięzcom (jak ją zrobię). Bo jak nie to wyślę najdziwenniejszą kartkę jaką znajdę, tak mi dopomóż buk!


Hmmm... A wyzwania nie są do końca miesiąca?
A ja trochę z innej beczki, jak te jesienne wyzwania działają? Bo nie mogę znaleźć żadnego posta założycielskiego :(
pocztówki wygrywają: @KatieWee , @tschecov i @Kari28 - gratulacje, proszę o adresiki na PW
https://hejto-los.pl/3f87f9bf-8bc3-44b9-a94f-46e8d7d2a3a4
Zaloguj się aby komentować
1482 + 1 = 1483
prywatny licznik: 49/52
Tytuł: Spotkanie w przestworzach 6 antologia młodych
Autor: Różni autorzy
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Krajowa Agencja Wydawnicza
Format: książka papierowa
Liczba stron: 393
Ocena: 6/10
Drugie spotkanie z tekstami młodych autorów, debiutujących w okresie PRL. "Wąskie gardło wydawnicze" jeszcze się zacisnęło i teksty z roku 1981 wydano w 1989
Pięciu autorów, osiem tekstów, TL;DR - jest lepiej niż w poprzednio opisywanym tomie trzecim. Ocenę podwyższają:
Maciej Makowski (obecnie prezes Prószyński media :)) z tekstem "Obwód". To ciekawe opowiadanie, w którym w trakcie dalekiej podróży kosmicznej, niczym w Odysei Kosmicznej, buntuje się pokładowy komputer, obdarzony samoświadomością. Postanawia zostać człowiekiem i odkrywa sposób na zamianę świadomości swojej i zahibernowanego członka załogi. Niegłupie.
Edmund Wnuk-Lipiński prezentuje trzy teksty, wszystkie dojrzałe a każdy w zupełnie innym stylu. Pierwszy "Dialog przez rzekę" to mało fantastyczne opowiadanie o dezerterze z okrętu wojennego, który dołącza do plemienia gdzieś w Afryce. Szybko sięga po władzę i obala prawowitego władcę, ale widocznie nie wiedział o tym, że rewolucja pożera własne dzieci. "Teatr" to dystopijne, niepokojące opowiadanie o kontrolowanym na każdym kroku społeczeństwie, gdzie ważny jest "social credit". Wreszcie najlepszy tekst tego autora "Transfer jaźni", w którym ludzie, którzy nie mają już nic do stracenia w życiu - śmiertelnie chorzy lub maksymalnie zadłużeni - mogą poddać się procedurze wyizolowania mózgu ze swojego ciała. Mózg ten podłączany jest do potem do centralnego systemu informatycznego gdzie odtąd taki delikwent pracuje...
Reszta opowiadań jest średnia, ani na plus ani na minus, poza tekstem Andrzeja Zimniaka "Pod ochroną", będącym jakimiś kolosalnymi bzdurami o istotach z innego wymiaru, które karmią się emocjami ludzi (?) Ciężko stwierdzić co mianowicie autor miał na myśli. Do tego losowo pojawiające się i znikające postacie oraz niesamowicie sztuczne dialogi. To moje drugie spotkanie z tym autorem i widzę że się nie polubimy.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter


Zaloguj się aby komentować