Zdjęcie w tle

splash545

Lider
  • 3439wpisów
  • 20207komentarzy

Nieszczęście ludzi pochodzi stąd, że boją się rzeczy, których nie ma się co bać, i że pragną rzeczy, których pragnąć koniecznie nie trzeba i które im się wymykają. Tak to trawią życie na niepokoju wywołanym bezpodstawnymi obawami i niezaspokojonymi pragnieniami.

Są zatem pozbawieni jedynej prawdziwej przyjemności, przyjemności istnienia.


Pierre Hadot, Filozofia jako ćwiczenie duchowe

#stoicyzm

1bb3376b-7dbe-470a-ba6c-da8dad365047
975900d0-a9b3-4b97-be9f-7e4ab407676f

Trafnie.

Wczoraj zdałem sobie sprawę, że bez sprawczości i wyzwań w pracy w pracy czuję się zbędny i łatwo zastępowalny. To powoduje, że denerwuję się (to wiem przez somatyzację) i odnoszę się do innych z niechęcią. To z kolei może łatwo ziścić i potwierdzić przekonanie, czym utrwali schemat.

@macgajster czyli wyzwaniami w pracy fundujesz sobie ułudę niezbędności i bycia niezastąpionym? Fajnie i miło jest czuć się potrzebnym, ale nie oszukujmy się, że jesteśmy niezastępowalni, szczególnie w dłuższej perspektywie.


Co do cytatu - trafny, póki to, co ci się wymyka nie zaczyna być potrzebami, a nie pragnieniami. Wówczas mówienie o przyjemności istnienia jest nie na miejscu.

@RogerThat raczej wyczuwam, że jeśli robię głupią robotę, to nastąpiła degradacja i jestem do odstrzału.

W obecnej pracy robię tylko głupią robotę, więc mechanizm ma używanie. Nie umiałem się odprężyć i mieć to w dupie, bo od 1,5 roku, właściwie bezskutecznie, szukam porządnej pracy. Czyli obecnej stracić nie mogę, ale nie jestem zadowolony z tego co robię i nie mam perspektywy na inną.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Wielu tedy zatapia się w rozkoszach, a gdy przemienia je w przyzwyczajenia, nie mogą się bez nich obejść. Zasługują oni na najwyższe politowanie, ponieważ doszli do tego, że to, co było im niegdyś zbyteczne, stało się teraz potrzebne. Nie korzystają więc z rozkoszy, lecz jej służą i miłują swoje przywary, co spośród wszystkich przywar jest przecież najgorszą.

Owóż nieszczęście dopełnia się wtedy, gdy ohyda nie tylko bawi, lecz także się podoba; i nie ma możności zastosowania lekarstwa tam, gdzie to, co było występkiem, staje się obyczajem.


Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

#stoicyzm

ac36b668-86c4-4074-b6e3-eccc2f8193f6

Zaloguj się aby komentować

1585 + 1 = 1586


Tytuł: Egipcjanin Sinuhe

Autor: Mika Waltari

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Książnica

Format: e-book

ISBN: 978-83-271-6247-2

Liczba stron: 863

Ocena: 6/10


Prywatny licznik: 30/30


Tłem powieści jest XIV wiek p.n.e. będący burzliwym okresem przewrotu religijnego w Egipcie, wywołanym przez faraona Amenhotepa IV. Tytułowy bohater to egipski lekarz - królewski trepanator i wraz z nim wyruszymy w podróż po Egipcie i innych krajach basenu Morza Śródziemnego, podróż pełną przygód, miłości, wojen i cierpienia.

Spora książka, w której dużo się dzieje. Opis historii, przewrotów, wojen i dawnych egipskich zwyczajów na duży plus. Niestety książka wymęczyła mnie przez teatralny sposób przedstawienia dialogów, które po prostu są drętwe i mało wciągające. Jej bohaterowie są bardzo płascy i przewidywalni. Nikt nigdy nie zmienia swoich poglądów, nie następuje żadna przemiana, a jedynie z biegiem czasu każda zaleta jak i wada każdej z postaci się pogłębia. Nie polubiłem też głównego bohatera, który często zachowywał się jak ostatni kretyn. Odniosłem wrażenie, że kilkukrotnie motywacje jego działań były bardzo powierzchowne i mało zrozumiałe byle tylko pchnąć akcję do przodu.


Wygenerowano za pomocą

https://bookmeter.xyz

#bookmeter #dwanascieksiazek

ddfc16fb-377f-453a-a8e7-23d857a97fb9

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

To ćwiczenie medytacji pozwoli być gotowym na chwilę, gdy wyłoni się okoliczność nieoczekiwana, może dramatyczna. Wyobraźmy sobie z góry (będzie to praemeditatio malorum) trudności życia: biedę, cierpienie, śmierć; spojrzymy im w twarz, pamiętając, że nie są złem, bo nie zależą od nas. Zachowajmy w pamięci najcelniejsze maksymy — gdy przyjdzie pora, pomogą nam zaakceptować te wydarzenia, które są częścią biegu natury. Będziemy więc mieć te maksymy i sentencje „pod ręką”, w postaci formuł czy przekonującej argumentacji, na własny użytek w trudnych chwilach, gdy trzeba będzie powściągnąć poryw gniewu, falę smutku czy odruch strachu. Rano sprawdzimy najpierw, co trzeba zrobić w ciągu dnia, i z góry ustalimy zasady, które zainspirują nasze działania i będą nimi kierować. Wieczorem rozliczymy się ze sobą ponownie, żeby sobie uświadomić popełnione błędy lub osiągnięte postępy. Prześledzimy też swoje sny.

Jak widać, ćwiczenie medytacji dąży do zapanowania nad mową wewnętrzną w celu uczynienia jej spójną, uładzenia jej, wychodząc od tej prostej a powszechnej zasady, jaką jest rozróżnienie tego, co zależy, i tego, co nie zależy od nas, wolności i natury. Przez dialog z samym sobą albo z innymi, a także przez pisanie ten, kto chce czynić postępy, stara się „prowadzić myśli po porządku” i osiągnąć w ten sposób całkowite przekształcenie swojego widzenia świata, swojego stanu wewnętrznego, a także swego zewnętrznego zachowania. Te metody ukazują wielką znajomość leczniczej mocy słowa.


Pierre Hadot, Filozofia jako ćwiczenie duchowe

#stoicyzm

d2822fe0-4f24-46d2-afec-0dfbbd6eeb18
67f8bbd9-369a-4763-953e-9fd20a800ec0

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

(...) zwracaj myśli swe, troski i pragnienia do tego, żebyś zadowolił się samym sobą i pochodzącym z siebie dobrem. Jakież szczęście może być dla nas stosowniejsze? Doprowadź siebie do małych wymagań, z powodu których nie mógłbyś już upaść;


Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

#stoicyzm

95171363-bb1e-4d5f-a09f-239c47f9a6cb

Zaloguj się aby komentować

Żyje ten, kto jest przydatny wielu innym; żyje ten, kto korzysta ze siebie samego. Ci natomiast, którzy siedzą w ukryciu i gnuśnieją, zostają w domu tak, jakby się znajdowali w grobie.

Imię ich można przy samym wejściu wyryć na marmurze: wyprzedzili oni własną śmierć.


Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

#stoicyzm

d4ea0ddb-1b42-4e6b-a196-99e907fdadf7

@splash545 przeczytałabym sobie jakieś opracowanie ile w Ewangelii Mateusza jest zgapione ze stoicyzmu - na pewno widać inspiracje, dodatkowo jego Ewangelia jest kierowana do Żydów i ma semicki rodowód (prawdopodobny język opracowania itd.) a przecież na tamtych terenach w I wieku stoicyzm rozkwitał.

Mateusz ma przypowieść o talentach, która ma podobny wydźwięk.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Uwaga to zasadnicza postawa duchowa stoika. To ciągła czujność i obecność ducha, stale rozbudzona samoświadomość, stałe napięcie ducha, Dzięki niej filozof wie i w pełni pragnie tego, co w każdej chwili robi. Dzięki czujności ducha podstawowa reguła życia, czyli rozróżnienie tego, co od nas zależy, i tego, co nie zależy, jest zawsze „pod ręką”. W stoicyzmie (zresztą w epikureizmie też) istotne jest, by adeptów wyposażyć w zasadę podstawową, krańcowo prostą i jasną, zawierającą się w kilku słowach, po to właśnie, by mogła być łatwo w duchu obecna i by dawała się zastosować z niezawodnością i trwałością odruchu (...)

Można również określić ową czujność jako skupienie się na chwili obecnej: „Wszędzie i zawsze jest w twojej mocy z teraźniejszości czuć się bogobojnie zadowolonym, w stosunku do ludzi współczesnych zachowywać nakazy sprawiedliwości i ćwiczyć się w prze­nikaniu spostrzeżeń, by się co rozumem nie sprawdzonego nie wdarło”. Ta uwaga skierowana na chwilę bieżącą jest pewnego rodzaju tajemnicą ćwiczeń duchowych. Uwalnia ona od namiętności, zawsze wywołanej przez przeszłość albo przyszłość, te zaś od nas nie zależą; ułatwia czujność, skupiając ją na chwili obecnej, miniaturowych rozmiarów i w swej miniaturowości zawsze dającej się opanować, zawsze dającej się znieść (...)


Pierre Hadot, Filozofia jako ćwiczenie duchowe

#stoicyzm

6458d537-a489-49dd-b613-8f9d0b0487ed
c20687d4-54c4-40fb-92d8-d331a6320a3f

Zaloguj się aby komentować

@splash545 garść atomów która zaczęła myśleć i posiadła świadomość to największa zagadka ludzkości wcale im się nie dziwię.

@Alembik to zależy jak jesteś poukładany w kwestii pragnień i rzeczy nieuchronnych. Dla mnie jedną z najważniejszych rzeczy w życiu jest czas kiedy zostaję sam na sam z własnymi myślami.

Zaloguj się aby komentować