@skorpion Miałem dawno temu kolegę z rodzicami relatywnie wysoko w Policji. W domu nigdy nie brakowało papierosów, alkoholu i zielska xD Gość w kółko chodził zjarany xDDD
Chełm:Tradycyjnie Cyganie wędrowali z taborem od wiosny do jesieni, blisko przyrody, kochając wolność i niezależność. W rzeczywistości nie było ono ani tak swobodne, ani tak wesołe, jak sądzono. W dodatku w maju 1952 r. komunistyczna władza uznała, że cygańskie wędrówki nie służą budowie socjalistycznego społeczeństwa i postanowiła Cyganów osiedlić. Tak zaczęła się ich tragedia.
Zachowało mi się parę zdjęć z 1959 r. kiedy do Chełma od strony Hrubieszowa nadjechał tabor cygański i rozbił obóz na ul. Hrubieszowskiej (naprzeciwko Borku).
A jak chcemy bawić się w feminatywy to chociaż ustalmy je formalnie w słowniku. Bo teraz nie wiadomo czy to ministra czy ministerska powinno być stosowane formalnie, a nie na zasadzie "a tak mi pasuje tutaj".
Wiadomo, że sekretarka kojarzy się z pozycją w typowej pracy przy stanowisku szefa firmy. Więc pewnie nikt nie chce tego używać, choć brzmi najbardziej naturalnie. No bo przecież pozycja "pana sekretarki" sekretarza też jest prawidłowe, tak jak pielęgniarz czy położny.
Bo równie dobrze można zasugerować w takim razie "Sekretarzyni Stanu", a może (ta) "Sekretarza Stanu".
Ale równie dobrze może być "Pani Sekretarz", ale stawiam dolary przeciw orzechom, że niektóre feministki będą grymasić.
Dokładnie tak ekspercie od polszczyzny, w żadnym innym rejonie Polski na każdym jednym urzędowym dokumencie nie spotkasz sformułowania "Ja niżej podpisany". Tylko w moim powiecie.
A co do polemiki to ja nie jestem bolszewikiem żebym miał mówić tak, jak mi jakiś śmieszny urzędnik nakazuje. Język to żywy, ciągle ewoluujący twór.