Dzisiejszy 19 kilometrowy long run z akcentem w postaci startu w Biegu Urodzinowym Gdyni. Trasa fajnie przygotowana, poza bulwarem nadmorskim - myślałem że przez ostatnie 2 km nadrobię trochę czasowo ale okazało się że bulwar nieodśnieżony xd bieg jak po piasku. Tak czy siak spoko bieganko.
FAJNIE. 😎
#sztafeta
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Ostatnio rozkminialem czy bieganie w gołych nogach przy temperaturze ok zera może długofalowo negatywnie wpływać np. na stawy. Widzę kolega moze być nieco doświadczony, wiesz coś w tym temacie?
Nocne dziadowanie w lesie z ukochaną @Trypsyna 🥰😍 Tym razem, w ramach festiwalu Ultra Way w Gdyni przy edycji zimowej, o pierwszej w nocy rozpoczęliśmy bieg. Celem było pokonanie dystansu 76km+. Warunki trafiły nam się ciężkie: mróz, skuty lodem śnieg, przez większą część trasy wąskie dróżki w których ciężko było stawiać normalnie kroki. Serio warunki wysysały z człowieka wszelkie siły. Mieliśmy dwa przepaki, ja w każdym zmieniałem buty na inną parę bo nie posiadam butów z gore texem xd tak więc przez całą noc miałem przemarznięte, mokre stopy. Niefajnie.
Cóż tu więcej powiedzieć, organizacja biegu jak zawsze na wysokim poziomie, pomoc przy punktach odżywczych - pełna kultura: mili, pozytywni, kochani ludzie.
@Trypsyna przez ostatnie kilkanaście kilometrów walczyła jak lwica, mi zaczęły niestety siadać powoli nogi - zaczęło się od czworogłowych, potem doszły łydki i stopy. Nie śpię również już od prawie 48h, dosłownie zdrzemnąłem się na 30 minut przed wyjazdem na bieg. Czuje się kompletnie wyzuty z życia xd ale warto było, bo często się zastanawiałem jak to jest biegać po lesie w nocy. No to już wiem - całkiem fajnie. Ale nie w zimie, tegoroczne warunki chyba skutecznie mnie odciągną od biegania ultra w warunkach zimowych - max do 27km się można pościgać ale więcej to już sadomaso. Co innego w lecie, bo w tym roku szykują mi się biegi: na 120km w maju i 160km w czerwcu, właśnie tutaj w Gdyni w ramach letniej edycji ultra way. Nie mogę się doczekać!
A tak poza tym to @Trypsyna jest the best, kocham jom. Harpagan 🤌😻
@scorp nadal mi się to w głowie nie mieści, że w jedną nockę zrobiliście więcej niż ja za............ 2 miesiące xD
Po prostu szaleńcy. Będą miłe wspominki. Gratki
Dzisiaj aktywny dzień boży. Medytacja przy dzieleniu 10kg piersi z kurczaka na 240 gramowe porcje, potem lekko ponad godzina treningu siłowego zakończonego biegankiem na bieżni. Są proteiny, będą wzrosty.
Wczoraj wpadł trening jakościowy 3,2km BS + 10x(2 min biegu trudnego / 1 min przerwy w truchcie) + 3,2km BS
Warunki pogodowe niezbyt przyjemne, całkiem mocny wiatr prosto w pysk. Mimo to trening wszedł całkiem nieźle ze średnim tempem powtórzeń ~3:36/km. W pewnym momencie tętno prawie wyskoczyło do maxa osiągając wartość 195bpm.
Pierwsza połowa treningu zdecydowanie słabiej, chyba za mało zjadłem przed treningiem. Po przyjęciu żelu zaczęło mi się biec zdecydowanie lepiej. Założony trening zakończyłem na 19,6km - grzechem więc byłoby go nie przedłużyć do dystansu papieskiego.
@Lemon_ ja jem chudy dlatego że nie ma w ogóle tłuszczu i to jedyny powód. Mam bardzo mały dzienny limit tłuszczy a dwa klinki półtłuste zjadałyby mi połowę limitu.
@Lemon_ Chudy raczej nie jest smaczniejszy, bo on ma bardzo mało tłuszczu. Ja go jednak najczęściej jem ze względu na kalorykę. Najczęściej do chudego dodaję jakieś skyry żeby dodać mu jakikolwiek smak. Półtłusty jem w zasadzie tylko i wyłącznie przy właśnie kluskach z serem bo ma już odrobinę więcej tłuszczu, jest już lekko kremowy przez co się dobrze łączy z dodatkami. No i jakkolwiek smakuje xd. Tłustego w zasadzie nigdy nie jem z uwagi na to że jest najbardziej kaloryczny.