Zdjęcie w tle

saradonin_redux

Autorytet
  • 330wpisów
  • 2100komentarzy

Wj 30,34-38

Album: Blackwater Park
Wykonawca: Opeth
Rok wydania: 2001

Youtube: https://www.youtube.com/watch?v=nKpIwX2P118&list=PL_9gWeiShHFHzpU20PyVHiawAuPCJH9qH
Spotify: https://open.spotify.com/album/7cMJfxkJwUAcxHCHQMNYYs

Moja propozycja do #kacikmelomana w kategorii #metal

Moim zdaniem ten album jest Opus Magnum szwedzkiego zespołu. Wszystko zaczęło się od płyty CD załączonej do czasopisma Metal Hammer (kto jest stary i pamięta?) wydanie 01/2001, na której na pierwszej pozycji pojawił się utwór The Drapery Falls. Od tej pory wsiąkłem w ten zespół bez opamiętania i Blackwater Park i Morningrise zawsze będą miały szczególne miejsce.


@saradonin_redux wczoraj mi się przez przypadek włączyło i uświadomiłem sobie, że w ogóle nie pamiętam tego albumu. Nawet w tamtych czasach chyba najsłabiej osłuchany przeze mnie opeth. Teraz też jakoś nie zachęca.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

221 + 1 = 222


Tytuł: Solaris

Autor: Stanisław Lem

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Audioteka

Format: audiobook

Ocena: 10/10


Czas trwania: 7h 56m

Czytali: Robert Więckiewicz, Magdalena Cielecka, Adam Woronowicz i inni


Kontynuując nadrabianie klasycznych dzieł literackich fantastyki naukowej wróciłem na krajowe podwórko, by odnaleźć prawdziwy diament.


Kris Kelvin przybywa z Ziemi na stację badawczą orbitującą wokół pokrytej oceanem planety Solaris. Zachowanie załogi jest dziwne, a sama stacja okazuje się być dotnięta niewytłumaczalnymi fenomenami.


Solaris to inteligentne i nieco filozoficzne hard sci-fi, niezwykła powieść o pierwszym kontakcie z obcą inteligencją, niepojętą i bardzo różną od ludzkiej. To emocjonujący dreszczowiec, w którym niewiele jest akcji, często zwalnia za sprawą obszernych opisów i który nie udziela jasnych odpowiedzi. Najbardziej mi się spodobały rozmowy Krisa i Snauta, szczególnie rozważania tego drugiego. Warto dać się ponieść klaustrofobicznej atmosferze, izolacji, tajemnicy i refleksji. Chapeau bas. Gorąco polecam!


Audiobook również zrealizowany został perfekcyjnie: teatralna gra aktorska na najwyższym poziomie uzupełniona subtelną ambientową oprawą muzyczną.


#czytelniczebingo - książka starsza od ciebie - o ponad dwie dekady


“Nie chcemy zdobywać kosmosu, chcemy tylko rozszerzyć Ziemię do jego granic.” Snaut


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

9f213423-649f-4d0a-92db-112cfb3c4747
258490cf-97af-45f1-a8c5-d9f582ee0447

Zaloguj się aby komentować

214 + 1 = 215


Tytuł: Gniew Tiamat

Autor: James S.A. Corey

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: MAG

Format: książka papierowa

Liczba stron: 530

Ocena: 8/10


Ósmy tom cyklu Expanse stanowi bezpośrednią kontynuację wydarzeń ze Wzlotu Persepolis, ale narracja jest podzielona pomiędzy starych członków załogi Rosynanta na kształt podobny do tego jak to miało miejsce w Grach Nemesis. Wyszło znakomicie. Nieco nostalgiczny początek utrzymany w tonie “kiedyś to było” dość szybko się rozkręca, pojawia się wiele postaci znanych z poprzednich książek serii, a poszczególne wydarzenia mają dramatyczny przebieg. Nie za bardzo da się przybliżyć szczegóły bez spojlerów, ale pojawiają się takie tematy, które zawsze robią wrażenie jak np. czarne dziury, a pewne wątki zakończono bardzo satysfakcjonująco. Jak dla mnie jedna z lepszych książek serii.


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

496aecd8-28ca-4c8c-bd2d-1ac11bc2cd51

Zaloguj się aby komentować

188 + 1 = 189


Tytuł: Wzlot Persepolis

Autor: James S.A. Corey

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: MAG

Format: książka papierowa

Liczba stron: 576

Ocena: 7/10


Siódmy tom cyklu Expanse znienacka przenosi akcję o 30 lat do przodu. Jak łatwo się domyślić nasi bohaterowie są już starzy i część z nich marzy już o emeryturze. Tymczasem role się odwracają i Lakonia, kolonia stworzona przez zbuntowane frakcje marsjańskiej armii na jednym z 1300 nowych światów, wykorzystując nowe technologie bazujące na artefaktach pozostawionych przez twórców protomolekuły, rozpoczyna inwazję na Układ Słoneczny.


Jakby tak tę książkę sprowadzić na ziemię i odrzeć z technologii, to w znacznej mierze przypominałaby jakąś opowieść z czasów II wojny światowej dotyczącą okupacji i działań dywersyjnych podziemia. Natomiast mniej więcej w ⅔ książki akcja zaczyna nabierać tempa jak lokomotywa i pod koniec staje się tak emocjonująca, że chce się już dokończyć za jednym posiedzeniem. Ponadto autorom udało się bardzo fajnie zagrać niektórymi bohaterami, ich słabościami i mocnymi stronami, przez co zyskali na autentyczności. Zakończenie oczywiście pozostaje otwarte, więc bez wahania chwytam za tom 8.


#czytelniczebingo - space opera z prawdziwego zdarzenia - jeszcze jak!


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

e5d21c9b-9ce3-45f0-8628-ba0820e7a2c0
f2a3e140-8886-4130-9a61-88f376e5b038

Niestety od zamknięcia rozdziału z wolną flotą seria zaczęła zmierzać w złym kierunku. Akcja nie wciąga już tak, postacie nie są tak ciekawe i największy grzech - stała się bardziej fiction niż science, co tak bardzo lubiłem w pierwszych arcach

Zaloguj się aby komentować

Dawno nic nie rozbierałem, ale łypię okiem na limitowaną edycję stworzoną przez Filippo Sorcinelliego dla węgierskiej perfumerii 7scents


Enea i Didone - każdy po ok 14,3 zł/ml


Odlewam w parach od 3ml, bo sami widzicie, że flakony są nierozłącznie powiązane łańcuchem np. 2x 5ml 149zł, 2x 3ml 91,8zł i minimum do realizacji zamówienia to 25ml


Będę miał też jeszcze jedną limitkę od Filippo, która siadła mi od pierwszego psika:

Cena con Assenza - 12,7 zł/ml (max 25ml)


Podzielę się również poniższymi "łapkami":

Notre Dame Notte di Natale - 11,8 zł/ml (max 15ml)

Sacristie des Arbres - 11,9 zł/ml (max 15ml)

Chętnym na minimum 2 odlewki proponuję również w cenie szkła kilka mililitrów na próbkę perfum o najdłuższej nazwie wszechczasów, czyli "Chi lo vuole, lo può riscoprire. E chi lo riscopre, lo deve scegliere. E come sempre, chi davvero lo sceglie avrà la sua pace la pace appunto del Natale. San Paolo VI" xd

Wysyłka jak zwykle Inpost, DPD lub własny kod

#perfumy #rozbiorka

ddb8a4c4-f927-424d-a3d2-1a129f6ff0d9
2bf83a8c-9d41-4979-848f-237cda13bc3d
6238b459-e666-4c43-be60-fddf89accda7

@Lodnip @lynx_ niestety wszystko wskazuje, że nic z tego nie będzie, a na fb też nie ma szans, bo ani to chemiczne ulepce ani ku⁎⁎⁎⁎mi zachęcić nie potrafię

Zaloguj się aby komentować

159 + 1 = 160


Tytuł: Spowiedź. Rozważania o sensie życia

Autor: Lew Tołstoj

Kategoria: memoir, esej

Wydawnictwo: Łukasz Tomys Publishing

Format: audiobook

Ocena: 3/10


Czas trwania: 2h 35m

Czytał: Marcin Popczyński


Memoir / esej filozoficzny składający się z przemyśleń i wspomnień autora dotyczących jego życia, myśli samobójczych i przemiany światopoglądowej. Rozpaczliwy rozrachunek sumienia. Proces sądowy, w którym Tołstoj jest oskarżycielem, oskarżonym i sędzią. Z perspektywy czasu i osobistych rozczarowań autor kwestionuje swoje młodzieńcze poglądy dotyczące wiary, wartości moralnych i opowiada o poszukiwaniach odpowiedzi na pytanie o sens egzystencji. W efekcie wyszedł z tego trochę intelektualny wysryw, który zaczyna się logcznie, ale na końcu się zapętla jak Paolo Coelho i w związku z tym nie polecam.


#czytelniczebingo - biografia / autobiografia / memoir


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

1c8361f3-4361-4a0b-ac03-82d63e46c450
91426819-5ed1-42db-9c85-0ab99f84de51

Zaloguj się aby komentować

151 + 1 = 152


Tytuł: Nowy wspaniały świat

Autor: Aldous Huxley

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Muza

Format: książka papierowa

Liczba stron: 256

Ocena: 7/10


Ciąg dalszy nadrabiania klasycznych dzieł literatury sci-fi.


Antyutopia totalna, przedstawia świat w którym wszystko zostało zaprojektowane, a społeczeństwo jest wynikiem genetycznej architektury i warunkowania do predeterminowanej roli społecznej. Realizacja maksymy “Wspólność, identyczność, stabilność” dotyczy wszelkich warstw życia, zarówno zawodowego jak i prywatnego. Wszyscy są użyteczni i szczęśliwi, są perfekcyjnymi konsumentami o przewidywalnych i stabilnych potrzebach. Indywidualizm nie istnieje, a uczucia są korygowane farmakologicznie.


Co ciekawe, mimo, że książka została napisana w 1931 roku, to zestarzała się bardzo wdzięcznie. Ba, obserwując dzisiejszą inżynierię społeczną, śmiem twierdzić, że jej treść stała się nawet bardziej aktualna, że miała być ostrzeżeniem, a stała się podręcznikiem.


Dzieło wybitne, któremu jednak nie dam najwyższej oceny, bo choć doceniam fakt, że wizja świata przedstawiona została perfekcyjnie i ponadczasowo, to strona fabularna jakoś mnie nie porwała i momentami robi się z tego rozprawa o religii i moralności.


I nawet pasuje do #czytelniczebingo - SF, w którym technologia jest moralnym problemem


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

a82eb6fe-372a-4d7f-861a-ab2f0db68820
a3fc7f10-202b-4814-bd21-5ba8e32a3eae

Przeczytałem po raz pierwszy stosunkowo niedawno. Bardzo mi się podobała. Zresztą podobnie jak „Limes Inferior” Zajdla.

Widzę, że masz ciekawe bingo. Polecam dorzucić do którejś kategorii „Trylogię Husycką” Sapkowskiego (wszystkie 3 tomy), jeśli jeszcze nie znasz. Możesz użyć jako polecajka z Hejto ;)

Najlepsza rzecz jaką przeczytałem w ostatniej dekadzie

@tegie Zajdla też mam na liście (Limes Inferior i Paradyzja), która niestety jest długa na kilka lat, a czasu niewiele, więc w tym roku raczej nie dam rady

@saradonin_redux „Limes” to akurat lektura na jedno popołudnie, książka jest dosyć krótka, przeczytałem na wczasach leżąc na plaży. Także możesz śmiało wrzucić jakoś „zapchajdziurę” :)

Gorzej z Sapkowski, bo to już setki stron na tom (ale warto, oj warto!)

@LeniwaPanda to też, ale jakimś sposobem autorowi udało się uniknąć miejsc, rzeczy i zachowań typowych dla jego epoki, które obecnie, z uwagi na upływ czasu, wydałyby się archaiczne i raziły w oczy np. nikt nie telefonuje, albo nie przejawia typowych dla lat 60' zachowań grubiańskich/seksistowskich , co mnie raziło w którejś książce Dicka. Tak jak z filmami: oglądając Aliens Camerona od razu czuć lata 80', ale już oryginalny Alien wcale nie krzyczy 70'.

jak czytałem było średnie ale pewnie gdybym przeczytał jeszcze raz z innym nastawieniem zyskałoby co najmniej jedno oczko wyżej

Zaloguj się aby komentować

139 + 1 = 140


Tytuł: Blade Runner. Czy androidy marzą o elektrycznych owcach?

Autor: Philip K. Dick

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: REBIS

Format: audiobook

Ocena: 9/10


Czas trwania: 6h 43m

Czytali: Robert Więckiewicz, Andrzej Chyra, Anna Dereszowska, Łukasz Simlat, Katarzyna Warnke, Magda Popławska i inni


Czytałem kiedyś książkę, oglądałem film, a do zapoznania się z wersją audio zachęcił mnie wpis @adsozmelku

https://www.hejto.pl/wpis/24-1-25-tytul-blade-runner-czy-androidy-marza-o-elektrycznych-owcach-autor-phili


Dystopijna wizja przyszłości. Korporacja Rosen wypuszcza nowy model androidów, które są tak doskonałe, że według najnowszych testów od ludzi odróżnia je już tylko brak empatii. Zawodowy łowca androidów - Rick Deckard dostaje zadanie wyeliminowania grupy zbuntowanych replikantów.


“Czy Androidy marzą o elektrycznych owcach?” nie jest przeciętnym sci-fi, tylko wybitnym thrillerem psychologicznym, w którym autor buduje mroczną i paranoiczną atmosferę, a poczucie rzeczywistości systematycznie się rozpada. Jeden z największych klasyków Philipa K. Dicka, ikona popkultury i źródło inspiracji dla całych pokoleń twórców - w tym dla Williama Gibsona do napisania “Neuromancera”, w pewnym sensie to więc duchowy dziadek cyberpunka.


Audycja przygotowana została rewelacyjnie: monotonna narracja Więckiewicza, świetna gra aktorska w dialogach i jazzowa oprawa muzyczna Pink Freud znakomicie uzupełniają mroczną atmosferę noir.


#czytelniczebingo - książka, która została zekranizowana


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

8fc98610-db8e-4d43-bd88-18b4053f34ed
d372881a-2af4-45fd-8444-49a330b74d00

@Hoszin też ubolewam, bo Storytel mam za punkty z Inpostu :) W Audiotece zaś jest bardzo frajerski model, bo nawet płacąc abonament trzeba za wiele pozycji zapłacić osobno XD

@saradonin_redux Stare czasy - przeczytałem niedługo po tym, jak "Łowcę Androidów" obejrzałem na VHS i pamiętam, że bardzo mi się to podobało - no ale z tego co zapamiętałem:

  • książka była straszliwie krótka - to raczej nowela, a nie powieść

  • film był jednak lepszy niż pierwowzór literacki - po prostu, z genialnego, ale nie do końca (moim zdaniem i w mojej opinii (-;) rozwiniętego pomysłu, w filmie powstało wręcz całe uniwersum tamtego świata.

  • ...tera czekam na serial - to może będzie prawdziwa post-apokalipsa i artystyczny koniec tego uniwersum (coś w podobie, jak np. odjebali z Alien: Earth)

@Xavy mam taką hipotezę, że książki Dicka są krótkie, gdyż ma on niezwykle błyskotliwe pomysły, ale słaby warsztat literacki. W tym przypadku akurat trudno mi się czepiać, ale w przypadku Trzech stygmatów Palmera Eldritcha czy Człowieka z Wysokiego Zamku wydało mi się to ewidentne. Natomiast przyznam, że słuchowisko wydobyło z wielu scen to co najlepsze (np. spotkanie z Lubą Luft i ciąg dalszy na komisariacie).

Zaloguj się aby komentować

Tysiąca synów nie pamiętam już dokładnie, Zdrajcy również... ale Władcę ludzkości, I nie poznają co to strach oraz Pierwszego heretyka już tak, są super. W tym ostatnim mamy zdrajcę, którego faktycznie idzie polubić. Zazdroszczę pierwszego podejścia. Aż sobie chyba którąś odświeżę....

Zaloguj się aby komentować

108 + 1 = 109


Tytuł: Tybet. Zawsze jest o co walczyć

Autor: Dagmara Babiarz

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Saga Egmont

Format: audiobook

Ocena: 6/10


Czas trwania: 4h 44min

Czytała: Anna Ryźlak


Zachęcony #czytelniczebingo postanowiłem przełamać nieco ciąg sci-fi/fantasy i dla odpoczynku spróbować czegoś zupełnie innego. To nie jest gatunek, którego regularnie słucham, czy czytam, więc dla mnie była to miła odskocznia.


Reportaż podany w lekkostrawnej, przyjaznej formie, bardzo na luzie. Autorka zaczyna od pełnych kontrastów Chin, następnie przechodzi do Tybetu, by w końcu dotrzeć do Nepalu, a na koniec nawet do Indii. Poszczególne rozdziały opatrzone zostały krótkimi encyklopedycznymi wtrąceniami, rozwinięte w formie osobistych wspomnień z wyprawy. Bardzo podobały mi się spotkania ze zwykłymi ludźmi i przelotny wgląd w codzienność tak bardzo odmienną od tej, którą znam. W efekcie wyszło jednak średnio, gdyż oczekiwałem bardziej szczegółowej relacji z pobytu w samym Tybecie, natomiast spore fragmenty dotyczące Chin i Nepalu rozmyły obraz i pozostawiły niedosyt.


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

cb95026e-154c-4f3b-8efa-c5aee36e0060
c40463e8-732e-49d6-9c2e-f43b643825c7

Zaloguj się aby komentować

Ja p------e jak ja kocham życie, właśnie siedzę sobie w biurze, Vi et Armis psiknięty. Nic mi więcej nie potrzeba, black metal w słuchawkach, żeby nikt nie chciał ze mną gadać. Przypominam, Vi et Armis psiknięty, więc zero potrzeb, zero testosteronu, nie musze z nikim walczyć, bo nie mam o co. Mam hajsy, mam jedzenie i bezpieczeństwo i Vi et Armis psiknięty. Pozdrawiam i pytam co u Was na klatach.


#perfumy #sotd #conaklaciewariacie

c1f9f15a-339a-4c3d-8198-cbb7b4f09818

Zaloguj się aby komentować

91 + 1 = 92


Tytuł: Zstąpienie Aniołów

Autor: Mitchel Scanlon

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Copernicus Corporation

Format: audiobook

Ocena: 5/10


Czas trwania: 11h 56m

Czytał: Krzysztof Polkowski


Wedle wszelkich źródeł Zstąpienie Aniołów miało być 6. częścią Herezji Horusa, ale powieść ta w zasadzie nie ma nic wspólnego z głównym wątkiem Herezji. Jeśli dobrze zrozumiałem, to akcja ma miejsce długo przez Wywyższeniem Horusa i historia dotyczy Liona El'Jonsona i Legionu Mrocznych Aniołów.


Forma literacka również dalece odbiega od dotychczasowej stylistyki wzniosłej, militarnej opery kosmicznej, a zwraca się ku przygodowemu fantasy osadzonemu w realiach bliższych późnemu średniowieczu z odrobiną technologii.


Większa część książki jest bajką o Tarzanie odnalezionym w dżungli na feudalnej planecie Caliban, który nagle ucywilizował się, a następnie został mistrzem Zakonu Krzyżackiego, opowieścią o chłopcach trenujących na rycerzy, by w końcu udowodnić swoją wartość i zostać wojownikami. Dopiero pod sam koniec robi się znacznie ciekawiej. Co gorsza, nie potrafiłem też odnaleźć żadnego dodatkowego filozoficznego podtekstu.


Zstąpienie Aniołów prezentuje wyraźny spadek jakości względem poprzednich książek serii, nie wnosi nic wartościowego do Herezji Horusa i spokojnie można tę książkę pominąć.


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #warhammer40k #czytelniczebingo

ce3ddd9e-991f-448c-8195-6ea10a09728f
45794459-4925-4395-bcca-ea0533bb076e

Generalnie książki z uniwersum wh40k to takie meh. Raczej dla young adult, dla osoby dorosłej sa zbyt dziurawe logicznie i miejscami wręcz infantylne

@Pouek czy ja wiem, początkowa trylogia była zajebista. Fakt, że forma jest przesadnie pompatyczna, nadęta i teatralna, ale jeśli komuś taki styl pasuje to super. Zstąpienie Aniołów to na razie pierwsze większe potknięcie, ale i tak wcale nie wypada poniżej popularnego fantasy pokroju Mistborna (ten to dopiero był YA). Dalej, to z tego co przeglądałem jest już pudełko czekoladek i większość z ponad 60 książek chyba sobie daruję, ale np. Mechanikum i Pierwszy Heretyk też zapowiadają się ciekawie.

@saradonin_redux bardzo mnie rozczarowała motywacja Horusa do zdrady w cyklu Herezji. Na poziomie trzylatka. Od tamtego momentu wciągnąłem jeszcze dwie książki z rozpędu i już nigdy nie wróciłem

Zaloguj się aby komentować

85 + 1 = 86


Tytuł: 5-minutowe opowieści kontratakują. Star Wars

Autor: praca zbiorowa

Kategoria: literatura młodzieżowa

Wydawnictwo: Wydawnictwo Olesiejuk

Format: książka papierowa

Liczba stron: 192

Ocena: 5/10


Książka zawiera zbiór opowiadań z uniwersum Gwiezdnych Wojen podanych w sposób z założenia przystępny dla dzieci. Niestety książka nie nadaje się jako wprowadzenie do uniwersum, gdyż niewielkie ale istotne zmiany względem oryginalnych wydarzeń, a także brak ciągłości opowieści oraz powiązań przyczynowo skutkowych nie pozwoli zrozumieć fabuły. Natomiast może to być gratka dla dziecka, które już zna co najmniej zarys historii, gdyż zawiera kilka kultowych scen, cytatów, wydana została w twardej oprawie i uzupełniona efektownymi ilustracjami.


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #starwars

7c46c00d-e9b5-4fea-988a-e3e88f63740a

Zaloguj się aby komentować

@saradonin_redux to akurat #bekazprawakow bo to oni by chcieli żeby sobie osoby tej samej płci robiły rejestracje notarialne statusu osoby najbliższej zamiast małżeństwa

@Hilalum " O psiecku które jeździło koleją", była taka lektura w podstawówce.

Edit: tytuł poprawiłem, pamięć już nie ta.

Zaloguj się aby komentować

56 + 1 = 57


Tytuł: Fulgrim

Autor: Graham McNeill

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Copernicus Corporation

Format: audiobook

Ocena: 8/10


Czas trwania: 18h 54m

Czytał: Krzysztof Polkowski


Tom 5 Herezji Horusa


Większa część akcji powieści dzieje się mniej więcej równolegle względem wydarzeń początkowej trylogii Herezji Horusa. Po trzymającej w napięciu Ucieczce Eisensteina Fulgrim przynosi zmianę tempa. Zaczyna się powoli, najpierw poznajemy specyfikę pasażerów Dumy Imperatora (okrętu flagowego Legionu Dzieci Imperatora), którymi okazują się nie tylko wojownicy, ale też historycy i wszelkiem maści artyści: malarze, rzeźbiarze, a nawet światowej sławy kompozytorka oper! Wszystko dlatego, że doktryną Dzieci Imperatora jest dążenie do doskonałości i dotyczy ona zarówno zagadnień militarnych, jak i artystycznego piękna. Napięcie stopniowo tężeje, zepsucie postępuje, a narracja coraz bardziej zaczyna przybierać formę gotyckiego horroru. Elementy grozy niestety nie zawsze wprowadzone zostały umiejętnie i momentami zalatują kieszonkowym horrorem w stylu Grahama Mastertona. Sam Fulgrim okazał się zaś postacią na wskroś tragiczną, postawioną przed niemożliwymi wyborami i targaną sprzecznymi uczuciami, a także największą drama queen wśród dotychczas poznanych prymarchów. Bezgranicznie arogancki gnojek, ale mimo wszystko trochę szkoda chłopa.


Spoglądając na nazwisko autora można zauważyć pewną prawidłowość. Spod pióra Grahama McNeilla po raz wtóry wyszła powieść być może mniej spektakularna, ale niezmiernie istotna dla kształtu uniwersum, gdyż nie będąca w swej istocie epicką przygodą, a tragicznym studium upadku wielkiego przywódcy.


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #warhammer40k

961c1e55-0ddf-4354-8af8-1f034067900c

@saradonin_redux fajnie się tego słucha, jak ktoś jeszcze lubi taki klimat. Mam nadzieję że będą też inne serie z uniwersum wydawać.

Zaloguj się aby komentować

@saradonin_redux ja wiem, że heheszki ale w USA na body fat 15% stać najbogatszych, to jest zaklęty krąg biedy i najtańszego niezdrowego żarcia


widzę ze cała "ketosfera" wiwatuje, tak jakby oficjalne wytyczne zmuszały kogokolwiek do określonego jedzenia - ten, kto jest świadomy, jadł tak do tej pory - jak ktoś nie jadł tak do tej pory z jakiegoś powodu, to nagle nie zacznie - IMO nic się nie zmieni

@GazelkaFarelka dokładnie to. pomysł z gatunku zwalczania biedy ustawą.


to żarcie jest niezdrowe bo jest zaprojektowane od początku żeby było jak najtańsze. gdybym miał zgadywać, to bym powiedział że nie ma nawet fizycznej możliwości żeby wszyscy Amerykanie przerzucili się nagle na zdrowe jedzenie. bo po pierwsze tego zdrowego jedzenia w USA po prostu nie ma tyle, a po drugie przeciętnego Amerykanina nie stać żeby zdrowo jeść.

@voy.Wu przeciętnego Amerykanina nie stać na wiele rzeczy, ale żyje amerykańskim snem że kiedyś zostanie miliarderem tak jak Elon Musk

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

5 + 1 = 6


Tytuł: Prochy Babilonu

Autor: James S.A. Corey

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: MAG

Format: książka papierowa

Liczba stron: 544

Ocena: 6/10


Szósty tom cyklu Expanse


Nie wiem co tu się stało i skąd pomysł na taką formę opowieści, ale tym razem narracja poprowadzona została z bardzo wielu punktów widzenia jednocześnie zamiast 4-5 kluczowych dla danego zbioru wydarzeń jak dotychczas. Niestety sprawiło to, że trudno mi było zaangażować się w którykolwiek z wątków tym bardziej, że te dotyczące Freda Johnssona i hippisowsko-pirackiej komuny Michio Pa jakoś nie bardzo mnie przekonały, a bezmyślność Wolnej Flory była momentami wręcz porażająca.


W kwestii fabularnej jak zwykle dzieje się dużo i dramatycznie, a całość prowadzi do nieco naiwnego, ale też satysfakcjonującego zakończenia. Ponadto wśród tego mnóstwa różnych perspektyw trafiły się też lepsze momenty takie jak krótka lecz błyskotliwa rozgrywka Andersona Dawesa. Podobało mi się również zakończenie wątku Filipa, bo okazało się nie spektakularne, a ludzkie i po prostu zwyczajne.


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

fb65d918-cd0d-4e65-b92f-776c875e8cc7

Zaloguj się aby komentować

@saradonin_redux lepiej tak, niż jakby miała cały dzień być zamknięta. Oby tylko tłumów nie było, choć podejrzewam że to dopiero w przyszłym tygodniu zacznie się zatrzęsienie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować