Zdjęcie w tle

pigoku

Fenomen
  • 181wpisów
  • 1806komentarzy

To nie jest prosta sprawa być głupim kotem. Wejść drzwiami, wyjść oknem żeby miałczeć na tarasie, po wpuszczeniu miałczeć nad pełna miską, po dosypaniu chrupek chcieć wyjść. No co poradzisz człowiek takie życie, wiosna idzie a wy ciągle macie zamkniętą chałupę a kot jest zawsze po niewłaściwej stronie drzwi. #koty

fb3d8a66-3b36-4d34-befe-33a5009e3638

Zaloguj się aby komentować

Ludzie się tu chwalą jak kawusie sobie z rana piją a ja dopiero teraz miałem czas coś zalać. Powiem wam, że im bardziej się te palarnie snobują tym bardziej średnia kawa, miałem większe oczekiwania ale dam jej jeszcze szansę i pobawię się z parzeniem. #kawa

f71891fc-7a3f-4b32-a354-372783267a93

@pigoku to tylko Brazylia o klasycznych nutach, nie spodziewałbym się niewiadomo czego Spróbuj mniejszą temperaturę, u mnie dobrze się sprawdza w takich kawach

Zaloguj się aby komentować

Pa @GazelkaFarelka ile kosztuje teraz w dinusiu #czekolada Ja wiem że we wspomnieniach z dzieciństwa się idealizuje różne rzeczy ale te czy pindziesiat to nawet ja nie pamiętam a straty jestem. Kiedyś była za 4.99. Za to jak na Dino i cenę jest naprawdę niezła, emulgatory takie nawet dobre, nie za słodkie.

34a245bf-479e-48e0-b1fc-f514e4f97611

@pigoku po 4,99 jest gorzka 64% w folii, chyba ze wolisz dopłacić 3 zł za kartonik ze złoconym napisem zeby smakowało bardziej premium XD

Sorry, to nie moja wina że nie umiesz robić zakupów, chwytasz coś z półki bo ma opakowanie do golenia frajerów i krzyczysz że drogo

09cff2a1-a32e-4ad2-81ec-f9f30bb216fc

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Choć nie mieszkam już na polsko-czeskiej granicy lubię sobie czasem posłuchać czeskiego radia. Najczęściej Cesky rozhlas Ostrava. Stylowo to odpowiednik polskiej Jedynki z czerstwymi żartami i koncertem życzeń "Dobry den pane redaktore".

A muzycznie? Samo złoto. W czeskim radiu zawsze było mnóstwo coverów topowych golden hitów. I tak siedzisz sobie, zaczyna się jakiś kawałek, który rozpoznajesz po pierwszej nutce i nigdy nie wiesz czy będzie oryginał czy cover. Mówisz sobie: o, Alphaville, a tym czasem Karel Gott śpiewa "Byt staaaaale mlaaad, byt staaaale mlaaad..." - domyślcie się, który to kawałek


A przed chwilą było Gazebo - I like Chopin ale w wykonaniu Heleny Vondrackovej.

https://www.youtube.com/watch?v=WenljgH-Gxk


#muzyka

@pigoku Zahaczając o covery: Nawet nie wiesz jaki mindfuck miałem w głowie jak w czeskim radio zaczęła lecieć Ewa Farna i nagle słyszę jej śpiew po czesku :D

Zaloguj się aby komentować

Góra gotówki!

Co dla was oznacza takie pojęcie?


W necie wylała się afera bo pewien motobloger pokazał (przypadkiem na fb zobaczyłem udostępnienie), jak wjechała do niego na chatę administracja skarbowa ale tak na poważnie, funkcjonariusze z długą bronią. Sam youtuber miał nawet sensowne treści merytoryczne bo był mechanikiem, kilka obejrzałem bo coś tam się interesowałem, manierę miał trochę drażniącą więc nie śledziłem wszystkich jego poczynań w internecie.


Sam wjazd takiej ekipy o 6 rano to nic przyjemnego i temat na osobne rozważania, w skrócie nie pracują tam mili i sympatyczni kolesie mówiący dzień dobry na klatce, zachowanie funkcjonariuszy jest wg mnie skandaliczne ale nie o tym. Czy potrzebne w takiej formie? Nie wiem, ale już ktoś skomentował, że koleś miał pozwolenie na broń, był członkiem klubu i miał w broń w domu. W tej sytuacji miał się spodziewać, że wyślą do niego dzielnicowego?


No i clou: gość płacze, że "zabezpieczyli w domu góry gotówki, rozkładali ją wszędzie i robili sobie zdjęcia". I tak zacząłem się zastanawiać co to są góry gotówki. Bo tysiąc zł to raptem 10 cieniutkich banknotów, 100 tysięcy to niewielki plik o grubości paru centymetrów. Milion to 10 takich plików, można całość objąć dwoma dłońmi. Niezbyt imponujące. To ile trzymał w domu tej forsy? Chyba że zbierał dziesięciozłotówki.


Oczywiście wszystko miał na kupno działki i domu, z żoną myślał że kupią, że życie sobie ułożą. Tak oczywiście. Też trzymacie w siatce za kanapą całą waszą kasę odłożoną na kupno domu?


Gość miał warsztat samochodowy, z tego można godnie żyć. Jest popularnym youtuberem, na tym poziomie, że też już można z tego całkiem niezły pieniądz wycisnąć. Ale oczywiście miał najwyraźniej mało i robił "loterie" ze sprzedażą publikacji będących jednocześnie losami. Nie znam za bardzo tematu bo nie śledzę togo uniwersum ale skarbówka nie lubi jak ktoś pcha łapy w taką działalność. No cóż, najwyraźniej miał mało i do pierwszego nie starczało. Winy, nie winny, nie wiem i mam to w d⁎⁎ie. Ale...


... płaku, płaku bo oni z bronią a tu dzieci spały i teraz trauma. Było myśleć o dzieciach zanim się włożyło łapy w wątpliwą działalność. Też bym się chętnie trawskiem kiedyś upalił ale potencjalny przypał przy zakupie grama zielska jest raczej niewarty tego, żeby dziecko oglądało ojca w kajdanach. Oczywiście już zbiórka w necie bo inaczej firma płynność straci i zbankrutuje. Jprdl. Jeszcze żona niech puści na tiktoka że zmarzła w domu bo nie wie jak piec włączyć. Za chwile będą naklejki na samochodach "Murem za Chrisem" tak jak niektóre łebki sobie przyklejały "MUrem za Buddą" czy jakoś tak. A, no i oczywiście wina Tuska.


A jak wasze "góry gotówki"?


#patologiazewsi #patologiazmiasta

@pigoku wiesz, że mechanikom często płaci się w gotówce? I mechanicy często też płacą gotówką aby od razu się rozliczać przy dostawie części. Wygodne to jest po prostu

Zaloguj się aby komentować

Pojechało się dzisiaj w góry, trochę z doskoku bo po prostu ładna pogoda. Pierwszym punktem programu jest zawsze w tej miejscówce pójście na serniczek do lokalnej knajpy. Serniczek oczywiście był ale pani miała też pączki. Skusiłem się choć nie miałem dzisiaj w planach. O ja cię, jakie dobre, trochę nieregularne, ciężkie, tłuste smażone na smalcu, dokładnie takie jak w domu kiedyś mama robiła. Wracając po południu wcisnąłem sobie drugiego. #gory #tlustyczwartek

b9e5787d-de40-4523-9e4a-89d36417919f

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Kurde, taka refleksja mnie dzisiaj dopadła. Tabliczka czekolady to teraz 10 zeta, tyle co czteropak harnasia. No i się zacząłem zastanawiać, to nałóg i to nałóg... #filozofia


#ankieta

Czekolada czy czteropak?

249 Głosów

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

A jak wygladaja wasze plany czytelnicze? Bo rozpakowałem moje zamówienia... W cenie jednej nowości (no może dwóch) uzupełniłem moją kolekcję straci SF. Przynajmniej połowa to straszne gnioty więc sama przyjemność 😁 #ksiazki #fantastyka #sciencefiction

ab591b57-e27c-423e-8150-c96b13de5d8b

Niewielkie objętościowo są te stare SF, ale historie są mocno pokręcone już od pierwszych stron Nie mam pomysłu na książki w lutym. Totalna stagnacja

Zaloguj się aby komentować

Nie będę kupował kolejnych jeansów, nie będę kupował... Zaraz, ale levisy za 30 zł? A to wezmę jeszcze te drugie jak już i tak kupuje 😁 Będzie ze 20 lat jak nie kupiłem jeansów w sklepie, wszystko z grzebaka. #modameska

bec10235-15f0-4cf5-aac5-95461da898c6

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Nie wiem w sumie jaki tu jest prime time przy wrzucaniu wpisów ale dodałem właśnie artykulik o WODZIE!

Temat poruszany często, zwłaszcza przez kapłankę codziennego nawadniania, ale bezpośredniej inspiracji dostarczył mi jakiś wpis Tomeczka, który chwalił się stacją do robienia wody w domu. I ponieważ nie mogłem w zasadzie zrozumieć o co chodzi postanowiłem uporządkować kilka pojęć związanych z #codziennepiciu


https://www.hejto.pl/wpis/wody-wody

Zaloguj się aby komentować

#ksiazki #czytajzhejto #philipkdick #fantastyka

Odświeżam sobie ostatnio książki Philipa Dicka. Kupując namiętnie używane książki zawsze dorzucam do zamówienia coś ciekawego i uzbierał się Dicka spory stosik rzeczy które znałem, których nie znałem, albo takich których nie pamiętam.

O twórczości tego pana napisano już wiele, pewnie porobiono doktoraty i profesury na jego temat. Sam jednak zawsze miałem problem jak określić czym jego proza jest dla mnie. O ile wchodziłem łatwo w te jego światy, w głowie od razu budowała się elegancka scena, na której rozgrywała się akcja, to z opisem tego, o czym to jest miałem problem.

Ale parę dni temu doznałem olśnienia!

Od niedawna Internet zalewany jest filmikami generowanymi przez AI na tyle dobrze, że można pomylić z prawdziowością, dopóki nie stanie się coś zupełnie odjechanego. Idący na czterech łapach pies nagle wstaje i zaczyna strzelać z karabinu automatycznego albo ziać ogniem. Przejście jest płynne, jakieś naturalne w swej absurdalności, morfoza niby nielogiczna ale kiedy już się odbędzie to wydaje się pasować do otoczenia. Nawet kiedy gdzieś pojawi się dodatkowa ręka, jakaś dziwna perspektywa, to gładko wpasowuje się w obraz. Nasz umysł nawet jeżeli coś zauważy, to szybko przeskakuje nad tą doliną niesamowitości i porządkuje widziany świat być może w odruchu samoobrony.

I właśnie takie poczucie miałem zawsze czytając książki Philipa Dicka. Wykreowane przez niego światy w ciągłym korowodzie przedziwnych zdarzeń mają jakąś spójność, ich brak logiki jest właśnie ich cechą naturalną. Tworzone przez innych pisarzy SF utopie, dystopie i uniwersa podziwiamy za spójność i logikę, u Dicka jego pokręcone, wypaczone rzeczywistości przy każdej absurdalnej zmianie natychmiast stają się równie prawdopodobne jak były przed momentem. Następuje jakieś przejście do świata równoległego, gdzie irracjonalny przed chwilą jeszcze pomysł staje się jak najbardziej na miejscu. Bo ta jego fantastyka to nie świetlne miecze i statki z napędem fotonowym. Ona jest taka bardzo swojska, codzienna. Kiedy trzeba polecieć na księżyc po prostu wsiada się w statek a jednocześnie w drzwi apartamentu trzeba wrzucić pięciocentówkę żeby zechciały nas wypuścić. Alternatywna wizja świata, gdzie wojnę wygrywają Niemcy i Japonia u innego pisarza wymagałoby kilku rozdziałów wprowadzenia i szczegółowego opisu wplecionego mniej lub bardziej zgrabnie w fabułę tak, żeby uprawdopodobnić taką wizję. U Dicka jesteśmy w tym świecie od pierwszego zdania i przeżywamy rozterki bohatera przyjmując otaczającą go rzeczywistość jako naturalną.

Ktoś tu niedawno zarzucał Dickowi słaby warsztat i być może słusznie, czasem jego historie wydają się opowiedziane wręcz nieudolnie i nie zamierzam tutaj Dicka bronić. Ale właśnie taki styl pasuje do jego światów, które są niedoskonałe, nieuczciwe, przybrudzone. Nie można ich opisać poetyckim językiem Ursuli Le Guin ani precyzyjnym i konsekwentnym stylem Lema.

A wy lubicie Dicka? I nawet jeżeli nie, to dlaczego go czytacie?


No i ciekawe jak Dick zareagowałby na to, co można teraz zrobić bawiąc się kreatorami AI i jak te algorytmy zapiszczałby by cieniutko w starciu z jego pokręconą wyobraźnią.

c9bcd8da-581a-4256-b596-a36cccc9f91d

Ważna obserwacja, każdy, kto się za niego bierze, to powinien wiedzieć, że tam nie chodzi o doprowadzenie fabuły z A do Z, jak to zazwyczaj w sci fi bywa

btw, w jakiej książce Dicka jest wątek, że bohater się orientuje, że z jego światem jest coś nie tak przez włącznik światła? Gdzieś ktoś o tym dawno wspominał i mi wyleciało

@pigoku kiedyś byłem funboyem Dicka. Postanowiłem przeczytać jego wszystkie książki. Nie przeczytałem…. Po kilku, skapłem się, że jest do bólu schematyczny. Zwłaszcza w głównych bohaterach. IMO „Ubik” to jego najlepsze dzieło, z tych, co czytałem

@Klamra postanowienie było cokolwiek odważne Sienkiewicza całego też chyba ciężko łyknąć w całości. Z takich maratonów to udało mi się chyba tylko z Karolem Mayem ale miałem wtedy wczesne naście jak pojejrzewam.

A, no i żeby nie było, że kreuję się na jakiegoś wielkiego apologetę Dicka, ja się z tobą zasadzniczo zgadzam jak i przywołanym we wpisie Tomeczkiem.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Gramy sobie czasem w planszówki, naszą ulubioną pozostaje CV. Opracowanie graficzne jest rewelacyjne i każda karta to jakiś smaczek. Niektóre wprost się nadają na mema. I to aż za bardzo... #gryplanszowe

710a7c3d-4d04-4a76-b96d-a5fd8e820bca

Zaloguj się aby komentować