Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna

Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Dzień 773/773
Strasznie mi się ten przygłupi kogut z Moana/Vaiana podoba.
Liczba elementów 566
Zestaw z roku 2025
Cena katalogowa 174,99 zł
#lego #legodamwa #disney #vaiana

Ładny zestaw, ale oczopląsu można dostać od tych odcieni podobnych w trakcie układania XD Miesiąc temu byłem na takiej wystawie Lego na której układana była mozaika przez wszystkich zwiedzających. Żeby się nie pomylić, to kolory oznaczone były numerami i na stołach ustawiona była "ściąga” - płytka z przyczepionymnkolorem i przypisanym mu numerem.

Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Wszyscy "przedsiębiorcy"/przedsiębiorcy wysłali już faktury do #ksef ? Zostało już tylko 2.5h aby wysłać faktury za kwiecień jeśli nie chcecie wkurzyć kontrahentów
Ciekawe ile osób dopiero dzisiaj generuje certyfikaty
#gownowpis

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Dzień 772/773
Liczba elementów 3251
Zestaw z roku 2025
Cena katalogowa 1199,99 zł
#lego #legodamwa

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Dzień 771/773
Liczba elementów 381
Zestaw z roku 2025
Cena katalogowa 199,99 zł
#lego #legodamwa

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
@damw Zabawne, ale w prawdziwym projekcie, nawet jakby załatwił na szybko lewe approvy albo jakimś cudem zrobił force pusha na mastera, to by zaraz zaczęły lecieć testy. I wtedy robisz freeza, rollbacka do ostatniego stabilnego i sprawdzasz co wleciało na niestabilny. (No chyba że ktoś nie ma testów :D)
Zaloguj się aby komentować
Dzień 770/773
Liczba elementów 882
Zestaw z roku 2020
Cena katalogowa 299,99 zł
#lego #legodamwa

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
@NiebieskiSzpadelNihilizmu no miałem w firmie takiego niewyjebywalnego typa. Koleś dostał full remote + zakaz pojawiania się w biurze jak tylko do europy doszły słuchy o dziwnym wirusie co to od nietoperza na ludzi przeszedł. Niestety "wzioł i umarł" ze starości i teraz cała firma stoi na głowie, żeby jak najszybciej przepisać tą jedną aplikację, którą się ten typ zajmował - aplikację pamiętającą jeszcze czasy kart perforowanych.
Tyle czasu było na to, ale po co? Mamy czas. A teraz czasu nie ma, i zupełna reorganizacja dla 20+ zespołów xD
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Robisz w korpo jesteś "grzecznym korpusiem". It ain't much but it's honest work.
Masz robotę full remote bo covid etc, wszystkim podoba się taki stan rzeczy, robota idzie, hajsik płynie na konto - jest fajnie.
Po jakimś czasie dostajesz info, że korpo chce częściej ludzi widzieć w biurze bo takie wyznaje wartości. Proponują 1 dzień, więc nie ma tragedii, ok "będziem" tak chodzić.
Mija pół roku, korpo decyduje się na zmianę wartości które wyznaje i teraz ich "wartościami" jest 3 dni w biurze.
xD
xDDD
Ludzie się wkurzają, managerowie obsrali zbroje, bo ludzie zaczynają gadać o odejściach. Finalnie proponują 2 dni jako kompromis, ludzie biorą to na klatę, "ale nie są szczęśliwi".
Mijają kolejne 2-3 kwartały i nagle wszyscy widzą dziwnego maila w skrzynce odbiorczej.
KIM w ogóle jest ten pajac co wysłał tego maila? I DLACZEMU coś pisze o 5 dniach pracy w biurze? O BOŻE, O KU..A to CEO (standardowe gotowanie żaby: 1-> 3 -> 2 -> 5).
No 5 dni to już chyba totalne przegięcie, idziesz do managera pogadać o tym, co tu się odjaniepawliło.
Manager tłumaczy, że oni też zaskoczeni, że też nie podoba im się to, ale nic nie mogą zrobić, bo to przyszło od CEO zza oceanu.
Próbujesz urwać coś dla siebie skoro jednostronnie kolejny raz mocno zmieniają warunki umowy i zadajesz pytania:
Kierowniku złoty, kolejny raz siłą zmieniacie zasady. Dajcie chociaż coś w zamian. To coś może być np podwyżką na ten przykład. Od prawie 3 lat przecież nie dawaliście to teraz jest idealna pora.
NOPE
Hmmm ej no weźcie nie róbcie se jaj, mam bombla w drodze i niedługo delivery, no przecież nie mogę 10h być poza domem i żonie na garba zrzucić starszą córkę i nowego bombla, bo mi padnie z wyczerpania/ze zmęczenia. Dajcie te 2-3 dni z biura przez rok, a potem będziemy rozmawiać co dalej.
NOPE
No dobra, tego się nie spodziewałeś, mówisz dzięki za rozmowę i do zobaczenia.
2 tygodnie później leci wypowiedzenie do alfonsiarni.
Alfonsiarnia robi Pikachu Face. Ale jak to? Mamy rozumieć, że straszysz tylko żebyśmy pogadali z klientem o twojej sytuacji?
NOPE. Dostaliście szmatę, bo rozmawiać chciałem ale 2 tygodnie temu. Teraz to już nie chcę, bo podpisałem umowę z nową firmą i mam tam lepsze warunki. Stawka identyczna, ale 3x mniej czasu na dojazd do biura, 1-2 dni pracy z biura, a nie 2 jak w obecnej (a za chwilę 5).
Pikachu face x2: ej ale jak to tak szybko? Rynek teraz jest jaki jest, nie myśleliśmy, że tak szybko zmienisz.
Nie mój problem, elo.
Info o wypowiedzeniu dostaje "klient".
Pikachu Face x3: Ale jak to? Czemu to robisz? Przecież pracujesz w niezwykle ważnym dla firmy projekcie, zawalisz nam deadline'y i w ogóle. Czy możemy jeszcze porozmawiać o tym co się stało?
NOPE, umowa podpisana, chciałem gadać wcześniej, ale wy nie chcieliście. Mogę jeszcze robić do końca okresu wypowiedzenia, a potem mówimy sobie cześć.
Jak powiedział tak zrobił, i po okresie wypowiedzenia poszedł do nowej firmy.
Mija pól roku, nagle odbierasz telefon z propozycją nowego projektu. Ambitny, fajne wyzwania, fajny stos technologiczny, ogólnie spoko ale odmawiasz, bo nie lubisz tak skakać po projektach (słabo w CV wygląda jak się 3-6 miesięcy w firmie siedzi i idzie w inne miejsce).
Firma składająca ofertę okazuje się twardym zawodnikiem w negocjacjach i nie daje za wygraną. Rzuca "garniec złota" (podwyżka 4k na łapę), proponuje zapisy w kontrakcie o 1 dniu z biura, możesz sobie wybrać kompa na jakim pracujesz + parę innych bonusów.
Hmm no dobra, chyba jednak mogę zmienić robotę... Negocjacje trwają jeszcze 2-3 tygodnie żeby dograć wszystkie punkty ale w końcu podpisujesz nową umowę, a w obecnej firmie składasz wypowiedzenie.
Mija 30 dni, wchodzisz do nowego biura i jest jakoś tak dziwnie: wszyscy się uśmiechają na twój widok, zbijają piąteczki, klepią po plecach, pytają jak było w poprzedniej robocie itd.
Da FUQ? Gdzie ja jestem?
Rozglądasz się po biurze i jakieś ono takie dziwnie znajome, ten układ pomieszczeń, te kolory, nawet logo jakieś takie znajome....
Nagle dostajesz olśnienia: minęło 9 miesięcy i wróciłeś do starego korpo...
I finalnie: bądź mną więc chyba trochę #chwalesie , bo "olśnienie" miało miejsce w tym miesiącu.
PS: jestem na b2b, więc przepisy uop nie mają dla mnie zastosowania i muszę mieć "twarde" zapisy w kontrakcie.
#pracbaza
#korposwiat
@damw tyle akcji, zabawy, kombinowania, za 4k na b2b. Pozdrawiam serdecznie, widzimy się za jakiś czas z nowym wpisem "jak mi źle, wyprowadziłbym się, ale bombelek" xd Wzięli chłopa, żeby dociągnął projekty, bo wdrożenie więcej kosztuje, a ten nową dobrą robotę porzucił, żeby to im odhaczyć i za chwilę na tym b2b będzie niepotrzebny. A "obwarowania" na umowie tego rodzaju są jak postawienie drzwi antywłamaniowych obok dziurawego płotu.
Pozdrawiam serdecznie xdd zjebałeś z tym powrotem. Bo jeszcze nie wiesz, że jesteś na zadaniówce i wypierdalasz.
Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna