Wczoraj przydarzyła mi się mocno creepy historia. Nie wiem, może Wy przeżyliście coś bardziej creepy, ale mi to adrenalina skoczyła na maksymalny poziom chyba xD
W każdym razie umówiłam się wczoraj na spacer ze znajomym z neta (którego znam w sumie od jakiegoś miesiąca i w zasadzie wczoraj pierwszy raz na żywo się spotkaliśmy) i poszliśmy na spacer na promenadę, która prowadziła potem na ścieżkę pieszą/rowerową do lasu.
My obydwoje fani zagadek kryminalnych, ostatnie nasze rozmowy to był temat zaginionej Anastazji czy inne morderstwa i niewyjaśnione sytuacje z psycholami. Warto też wspomnieć, że nas obydwóch przerażają te historie i na spacerze własnie rozmawialiśmy o tym, że nigdy nie wiadomo na jakiego psychola się trafi nawet na ulicy.
I idziemy sobie tak w lesie (jak sie okazało ścieżka miała 4km, a nie 1km jak początkowo myśleliśmy), a tam w połowie drogi stoi jakiś menel z puszką piwa XD
Oczywiście nas zaczepił, ale nie był pijany i generalnie z bliska nie wyglądał na menela oprócz tego że po prostu był zaniedbany i miał brudne dłonie. Sytuacja i tak mnie lekko zmroziła, bo spotkanie jakiegoś creepa w środku lasu z puszką piwa w ręce i zaczepiającego żebyśmy dali mu chwilkę i go wysłuchali było lekko przerażające.
Niestety po chwili było jeszcze gorzej, bo oświadczył że jest chory psychicznie i szuka kogoś do towarzystwa bo jest pająkiem.
Jezu, jak mnie zamurowało. W głowie już miałam te wszystkie kryminalne zagadki gdzie ktoś znika w niewyjaśnionych okolicznościach albo jest odnajdywany w kilku częściach w lesie.
Dwie osoby zdygane na myśl o psychopatach spotkały w środku lasu chorego psychicznie faceta. Co mogło pójśc nie tak? XD Brrrrr będę opowiadać ta historię wnukom na dobranoc
Delikatna sytuacja podbramkowa w kwestii datków na Arnikę
Arnika to suczka odebrana z koszmarnych warunków, całe życie mieszkała w błocie i własnych odchodach, właściciel określił jej wiek na około 10 lat, ale weterynarz dał jej około 5.
Arnika została odebrana razem z drugą suczką - Stokrotką. Stokrotka bardzo szybko znalazła dom, ale Arnika nadal przebywa w hotelu i jeszcze zdiagnozowano u niej guza, którego miała wycinanego właśnie dziś.
Na założonej przez nas zbiórce udało się zebrać kwotę 2735zł, co starczyło nam na:
-transport suczek z miejsca odbioru do hoteliku,
-opłacenie miesięcznego pobytu Stokrotki (potem znalazła dom)
-opłacenie 2,5 miesiąca pobytu Arniki w hoteliku
-sterylizacja Arniki
-badania Arniki związane z wykrytym guzem
Obecnie ze zbiórki zostało nam dokładnie 540zł, a dziś otrzymaliśmy fakturę za zabieg w wysokości 630zł. Na tę chwilę brakuje nam więc 110zł i jest to kwota na już, bo 3 lipca dostaniemy kolejną fakturę za hotelik w kwocie 450zł, chociaż gorąco wierzę, że do tego czasu Arnika znajdzie kochający dom.
Jeśli ktoś tu dotarł (za co dziękuję), wrzucam link do zbiórki. Liczę na Waszą pomoc, nawet na wpłatę 5-10zł Razem z koleżanką sprawujemy pieczęć nad Stokrotką i Arniką, doszłyśmy już tak daleko i wszystko kosztowało nas wiele emocji, nie poddamy się , ale potrzebujemy wsparcia
Link do zbiórki (pewnie nie działa na klika, bo ogólnie coś wstawianie tutaj linka mi nie działa. Ale można przepisać do przeglądarki):
@cytmirka zawsze się zastanawiam ile pieniędzy z tych wszystkich zbiórek jest defraudowanych? Wy jakoś się z tego rozliczacie albo wrzucacie chociaż jakieś paragony czy faktury czy po prostu ludzie w ciemno wpłacają pieniądze?
Hejo hejo, dzisiaj trochę biznesowo-kartkowo, a trochę prywatnie xD
Kartka została wykonana dla pani odchodzącej na emeryturę, to pierwsza tego typu kartka, którą wykonałam. W sensie na taką okazję
Przypominajka- przyjmuję zamówienia z terminem na lipiec, ewentualnie 1-2 kartki mogę wcisnąć na końcówkę czerwca Zapraszam! -> #kartkicytmirki
A z prywaty - wchodząc do pracy spotkałam swojego byłego chłopaka, zawsze kontakt wzrokowy z nim mnie stresuje mimo, że nie mam ku temu powodów... Gdy byliśmy razem pracowaliśmy we współpracujacych ze sobą firmach (nasi szefowie to najlepsi kumple) no i tak trafiło, że zostałam niedawno przeniesiona do tej drugiej firmy XD Nie polecam pracy ze swoimi byłymi
#handmade #tworczoscwlasna #diy #rekodzielo #chwalesie i trochę #zwiazki xD
Dziś #kartkicytmirki w trochę innym wydaniu, bo oprócz weekendu pełnego kartek zrobiłam jeszcze kolaż na pocztówce i ozdobiłam kopertę na zamówiony zestaw naklejek
A na zdjęciu kartka z okazji ukończenia akademii wojskowej na chemicznym kierunku
Do końca czerwca mam ręce pełne roboty, jedynie kilka wolnych terminów pod koniec, gdzie mogłabym jeszcze parę kartek wcisnąć.
Kartka ślubna dla Marioli i Andrzeja to kartka dla znajomej, z którą chodziłam w podstawówce i gimnazjum do klasy. Lubię robić kartki zamówione przez kogoś, gdzie potem okazuje się, że trafiają w ręce kogoś znajomego
Krótkie info, że dziś u mnie 16 stopni, zachmurzenie, a na słuchawkach Artur Rojek-Beksa
13 lat temu pokochałam 30 Seconds To Mars i chociaż kilka razy byli w Polsce, to za każdym razem coś stało na przeszkodzie żeby jechać na koncert, a potem na kilka lat zawiesili działalność.
Dwa dni temu spełniłam w końcu to marzenie i to tak bardzo spontanicznie, bo ich koncert ogłoszono w niedzielę!
Miałam pierwszy rząd i płaczę ze szczęścia oglądając filmy i zdjęcia
Kartka ślubna z motywem pizzy, bo para młoda prowadzi pizzerię xD
Lubie takie delikatne personalizacje na kartkach "eleganckich", choć słyszałam już od niektórych z Was (bo spotkałam się z takimi opiniami tylko na hejto i wykopie), że są kiczowate xD Ale cóż, dalej je tworzę.
Jeśli ktoś chciałby zamówić taką lub inną kartkę, możecie znaleźć inspirację pod moim tagiem #kartkicytmirki, a do zamówień zapraszam na priv!
Jest w formacie A5, czyli jak kartka z zeszytu. Rzadko robię takie kartki, ale coraz bardziej się do nich przekonuję, bo za każdym razem jestem z nich zadowolona xD
Jako, że muszę sobie odłożyć trochę kasy, zachęcam do składania zamówień, na czerwiec mam wolne terminy
Wczoraj trochę pobawiłam się w kolorystyczno-tematyczne wyzwanie, aby stworzyć coś w klimacie i kolorystyce podobnej do tej na załączonym zdjęciu
No i tak mi wyszła vintage kartka, a że początkowo brakowało mi w niej życia i gryzło mnie to, że nie użyłam tego kontrastowego czerwonego koloru, na sam koniec jeszcze dorzuciłam farbowane i wysuszone gałązki lnu
Siedzę już trochę na tym hejto i (nie)śmiało wrzucam swoje prace, więc myślę, że dziś jest ten dzień kiedy zrobię #rozdajo jednej z moich kartek
Powoli wychodzę z ciągu zamówień i robią mi się luźne terminy po 5 czerwca, więc to dobra okazja na rozdanie.
Nie wiem jak takie rozdania się robi na hejto, ale każdy kto chciałby wziąć udział musi zapiorunować ten wpis. To nie jest wymogiem wzięcia udziału, ale w komentarzu możecie napisać na jaką okazję chcielibyście kartkę (nie jest to też zobowiązujące w przypadku wygranej). Do wygrania oczywiście kartka wykonana przeze mnie na wybraną okazję, z wybranymi motywami. Losowanie w poniedziałek 29 maja
Na zdjęciach moje ostatnie realizacje, a zaznaczę też, że wykonuję naprawdę różne kartki i w moim portfolio znajdują się już kartki z Papieżem Polakiem czy Walaszkiem XD Więc do koloru do wyboru czy jakoś tak XD
Inne moje realizacje tutaj -> #kartkicytmirki
Jeśli ktoś chciałby poza rozdaniem zamówić kartkę, zachęcam do kontaktu. Mam też kilka dostępnych od ręki z fajnym rabacikiem!
Pierwszy raz korzystałam z hejto los, ale w jakiś randomowy sposób wylosowało użytkownika @fen, którego zachęcam do kontaktu na priv I dziękuję wszystkim biorącym udział w rozdajo!
Hejterki spod tagu #fotografia -> Wykonuję kartki okolicznościowe i oczywiście każdą z nich fotografuję, ale od jakiegoś czasu mam możliwość wykonywania zdjęć jedynie w godzinach wczesnoporannych, gdzie w moim pokoju światło dzienne jest tak słabe, że nawet obróbka zdjęć nie pomaga...
Czy ktoś jest w stanie mi polecić może jakąś lampę nie za miliony, która pomoże ładnie oświetlić "scenerię"? Wrzucam dla porównania zdjęcia - po lewej robione w świetle dziennym kiedy pomieszczenie jest dobrze oświetlone, a po prawej właśnie wcześnie rano gdzie wiele światła nie wchodzi do pomieszczenia.
Moja stylistyka zdjęć to raczej ciepłe kolory, lubię jak wszystko jest ładnie oświetlone, a nie tak surowo jak kojarzą mi się lampy LED albo wiązki światła odbijają się gdzieś w błyszczących elementach
Ta Honda na zaproszeniu ślubnym pasuje tak samo, jak dywany wiszące na ścianach w ruskich jaskiniach do mieszkania hahah. Współczuję przepalenia styków przy projektowaniu dla abstrakcyjnego klienta
Wczoraj jakaś typiara mi napisała, że psy odebrane z interwencji powinny dostać termin pół roku na znalezienie domu, a jak przez pół roku nie dostaną to do uśpienia, bo tylko w ten sposób cierpią. Wysłałam jej zdjęcie meeega uśmiechniętego i szczęśliwego psa, któremu własnie zaraz minie pół roku odkąd został odebrany z rąk śmierci i zapytałam czy według niej teraz tylko do eutanazji się nadaje, na co jej chłop mi odpisał, żebym zapoznała się z terminem eutanazji XDDDDDD
W każdym razie na zdjęciach niżej widzicie Czikitę - około 9letnią suczkę, którą odebraliśmy w zaawansowanej ciąży, przypiętą do łańcucha i kolczatki. Jej ówczesny właściciel powiedział, że jest już stara i do zdechnięcia. No cóż
Ktoś z Was może chciałby adoptować Czikitę albo zostać jej wirtualnym opiekunem? Przebywa w hoteliku od ponad roku i nie ma ani jednego wirtualnego opiekuna