Za mało kotów jest na hejto, #smiesznekotki prosto z memfolderu #dziwnekotki #memy






Filozofia XD
Za mało kotów jest na hejto, #smiesznekotki prosto z memfolderu #dziwnekotki #memy




@ciszej na własne oczy widziałem golonego persa i wygląda to średnio.
Zaloguj się aby komentować
369 540,2 - 5,1 - 1,6 - 1,6 = 369 531,9
Ostatnie 7 dni. Poza deszczowym weekendem cały czas piękna pogoda, oby tak dalej!
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/ksiezycowyspacer/


@ciszej Tak, jest takie piękne słońce, że aż aż
Zaloguj się aby komentować
Świetny i bardzo klimatyczny zwiastun serialu, który łączy #koty z #dungeonsanddragons
Serial będzie produkcji francuskiego studia Watch Next i będzie opowiadał o przygodach czterech kociąt: Fiba, Precious, Suds i Ruffles, które zostały wygnane z Kociego Królestwa. W poszukiwaniu skarbu, który będzie ich biletem do domu, zanurzają się w mroczny i tajemniczy świat, gdzie każdy krok niesie ze sobą własny zestaw wyzwań. W obliczu niezliczonych niebezpieczeństw będą musieli wykazać się przebiegłością i odwagą, ale co najważniejsze, nauczyć się współpracować.
Produkcja ma być skierowana do dzieci, ale: Dzięki swojej wyjątkowej estetyce i ujmującym postaciom, Dungeons and Kittens ma cechy, które podbiją serca całego pokolenia dzieci – a także ich rodziców!
#fantasy #seriale #animacja #d&d

@ciszej Zazdroszcze dzieciom, że mają teraz tyle bajek.
@ciszej taktyczny komentarz.
@ciszej gdzie to będzie można obejrzeć?
Zaloguj się aby komentować
369 910,1 - 2,5 - 1,0 - 7,8 - 3,5 - 1,0 = 369 894,3
Ostatnie 7 dni. Udało się zrobić ładną trasę po lesie mimo braku czasu :)
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/ksiezycowyspacer/


@ciszej Uwielbiam drogi i ścieżki, gdzie roślinność tworzy taki jakby tunel. Bardzo urokliwe miejsce!
Zaloguj się aby komentować
370 209,4 - 12,8 = 370 196,6
Wczorajsze skakanie po Pieninach. Trasa Biała Woda - Rozdziele - Wysokie skałki - Durbaszka - Jaworki
Dobre tempo siadło, trasa 10/10. Oby taka pogoda utrzymała się jak najdłużej w weekendy 😀 zaraz się zbieram na kolejny spacer!
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/ksiezycowyspacer/




@ciszej Baw się dobrze!
@ciszej
Wczorajsze skakanie po Pieninach.
Nie odbieraj pracy kozicom.
@ciszej bardzo ładne ujęcia, uwielbiam Pieniny
Zaloguj się aby komentować
Mówią że nie można pić kawy po 18.
Można tylko trzeba wstawać rano, na tym polega odpowiedzialność.
Pogoda dzisiaj absolutnie rozpieszcza, a Pieniny nadal przepiękne
#gory #aktywnehejto #pieniny




@ciszej Przepięknie tam jest, do tego kawusia. Nienawidzę Cię!
udanej wyprawy życzę.
@ciszej weź kurde, nie dobijaj
Zaloguj się aby komentować
370 349,7 - 3,9 - 1,8 = 370 344,0
Z niedzieli i poniedziałku. Dobra pogoda do spacerów się szykuje :)
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/ksiezycowyspacer/

@ciszej poranki i noce już chłodne ale poza tym dni są faktycznie bardzo przyjemne.
Zaloguj się aby komentować
Ręce które leczo xd
Wszystko przez te wczorajsze smaczne zdjęcia. Wyszedł cały gar a i tak połowa zniknęła xd trzeba korzystać z sezonu paprykowego
#gotowanie #gotojzhejto #leczo #jedzenie


@ciszej ze tez jescze nikt nie wrzucił :) wybaczcie za formę, na szybko nie znalazłem tekstu.

@Astro nic nie widzę na telefonie, ale jeśli to nie jest pasta o leczo to oddam swoje! xd
@ciszej masz racje. Już wrzucam tekstem.
Bądź mną, Anon lvl 28. Odkąd pamiętam mój stary był fanatykiem leczo. Odkąd #!$%@? pamiętam tylko to gotował. Zaczęło się niewinnie, jakoś za komuny jak pojechali z matką i starszym bratem na Węgry. Tak mu #!$%@? posmakowało, że #!$%@?ł cały garnek miejscowemu Makłowiczowi i #!$%@?ł razem z matką i bratem do malucha, po czym zaczął #!$%@?ć. Do dziś matka opowiada jak w bananem na ryju #!$%@?ł chochla za chochlą aż sraki dostał. #!$%@?, komuna jak #!$%@?, stacji nie ma i co kawałek zatrzymywał się w krzakach i srał na pomarańczowo. Ale #!$%@?ł bez opamiętania aż się skończyło. #!$%@?ł ten garnek i mówi: „Grażyna, jutro robimy leczo na obiad!” Stara panika w oczach, brat zaczął płakać. Po powrocie do domu polazł na rynek w poszukiwaniu papryki. #!$%@? nakupował ze 30 kilo, przytargał kocioł do weków i wstawił na gazówkę. Jaki był #!$%@?, bo akurat remont instalacji w bloku mieliśmy! Pobiegł do monterów i zaczął ich #!$%@?ć chochlą, aż go milicja na 24 zamknęła. Teraz #!$%@? wszem i wobec opowiada jak on to za komuny nie siedział za wolność kraju. #!$%@? prawda. Siedział za leczo. #!$%@? teraz potrafi stać nad garem cztery godziny i wysyłać mnie dwa razy dziennie po paprykę do sklepu, bo sam za zakaz wstępu. Ekspedientka na mój widok #!$%@? z magazynu bez słowa worek z papryką. Tachaj to #!$%@? na trzecie piętro bez windy. Raz chciałem się wykąpać to #!$%@? „Nie teraz #!$%@?, bo się papryka moczy!”. #!$%@?, żeby we własnym domu nie można się było umyć! #!$%@? potrafi stać nad garem i do siebie gadać „Ale bym sobie leczo zjadł!”. Potrafi #!$%@?ć cały zamrażalnik tym gównem. Za dzieciaka na wielkanoc kazał nam iść szukać prezentów od zajączka pod blokiem i #!$%@? co znalazłem pod krzakiem? Słoik leczo #!$%@?! Super #!$%@? prezent. Pomijam fakt, że słoik był ciepły, a stary mi go #!$%@?ł i #!$%@?ł na śniadanie. Z resztą on nic innego nie #!$%@?. Kiedyś chciałem sobie lody zeżreć. Stary oczywiście maczał w tym palce i zrobił lody z leczo! #!$%@?, wyobraźcie sobie leczo na patyku! Raz #!$%@?ł z solą i pieprzem, bo mu opakowanie do gara wpadło. I tak to #!$%@? zeżarł. 15 litrów w dwa dni, czaicie?! Żarł i srał leczo. Brat mu powiedział, żeby sobie rurę z dupy do mordy zamontował, bo się #!$%@?ł na niego. Ojciec okładał go workiem z papryką, a potem lamentował że 20 kilo do #!$%@? przez niego! Wigilia, święta, stypy tylko #!$%@? leczo na obiad! Goście już do nas nie przychodzą, bo kto to #!$%@? będzie wódkę leczo zagryzał. Raz w Krakowie na wycieczce ze starymi chciałem iść do makdonalda, to on „gdzie te #!$%@? chemje będziesz żarł, tatuś nagotował dobre jedzonko” i zdejmuje termos wojskowy z pleców na środku Rynku. Matka w torbie na szczęście dwa bochenki chleba miała przygotowane na tę okazję. Siara przed kolegami, bo jak mnie w podbazie na wycieczkę do Biskupina wysyłali, to stary przytargał przyczepkę z beczka od kapusty kiszonej pełnej oczywiście #!$%@? leczo! „Zjedz sobie, bo cały dzień będziecie chodzili!” Potrafi całego świniaka #!$%@?ć zamiast kiełbasy do tego #!$%@?. Bo niby taniej. A właśnie, kupił sobie kocioł elektryczny na 500 litrów i wstawił do suszarni w bloku. Administracja już olewa sąsiadów, że ma go stamtąd #!$%@?ć. Poddali się po 70 wezwaniu. Teraz zamawia paprykę z gospodarstwa. Hurtowo. Matka płacze, że przez to jego leczo nie ma na nic innego kasy. Więc wymyślił, że zrobi bar w którym będzie leczo tylko. Na gęsto, na rzadko, na srako i owako!
Ojciec jak tylko mógł kombinował kasę na nowy interes. Po wizycie w kilku bankach, w których z resztą stwierdzili, że jest #!$%@? mózgowo siedział przez tydzień #!$%@? i kminił. Tak #!$%@? kminił, że w sobotę o 4 nad ranem #!$%@?ł z zaanektowanej suszarni krzycząc coś o Węgrach. A właśnie, w suszarni odcięli mu prąd po pół roku, więc tylko teraz przesiadywał tam i przytulał kocioł. Znowu gotował w domu #!$%@?ąc rachunek za gaz. Strasznie bóldupił jak te z administracji nic nie rozumiejo i tylko żerujo na czynszach. W sumie #!$%@? mogły mu ten prąd zostawić, bo znowu cała chałupa #!$%@?. Wrócił do domu z furią w oczach, że #!$%@? nie chciały mu biletu sprzedać na polskiego busa z bagażem w postaci kotła 500 litrów! W końcu u wujka, który w budowlance robi wyżebrał busa, którym to na Węgry pojedzie. #!$%@?ł o swojej wizji interesu cały #!$%@? dzień #!$%@?ąc nożem papryki w łazience naprzemian stojąc w kuchni przy garze. Machał w nim jak #!$%@? na speedzie! Aż mu się oczy świeciły. Następnego dnia podjechał wujas, a ten mu #!$%@? kazał #!$%@?ć ten kocioł na pakę. Strasznie się pożarli, bo chciał jeszcze od niego na paliwo wyżebrać. Cebula mocno. Zaczęli się #!$%@?ć w tej suszarni, aż matka musiała ich rozdzielić. Stary z limem pod okiem zwiesił #!$%@? i lamentował. Wujas zabrał busa i tyle go widzieliśmy. Skłócony jest strasznie z ojcem. W sumie mu się nie dziwie. Stary #!$%@?ł na uspokojenie cały gar, oczywiście nie przemieszanego leczo, które od spodu się zdążyło przypalić. Darł przy tym #!$%@?ę na nas, że nie pilnowaliśmy. #!$%@? mnie to. Tym razem uderzył do jakiegoś kolegi z pracy, ale ten tylko miał osobówkę. #!$%@?ł ojciec, ale #!$%@?, załadował gar 15 litrów do bagażnika i pojechali. Było pięć dni spokoju w domu. Wrócił zajeżdżając pod dom jakąś ciężarówką z jakimś sprzętem i krzyczał „Grażyna, zwalniam się z roboty! Znalazłem #!$%@? inwestora na Węgrzech!”. #!$%@?, tego już było za wiele. Z ciężarówki wysiadł jakiś koleś w wieku ojca i zaczął #!$%@?ć jakieś byszy ryszy kysze leczo eżgdar. Za #!$%@? nie wiedziałem o co mu chodzi. Stary też nie, ale cieszył się jak dziecko. Podobno na wyjeździe molestował jakiegos tłumacza, który mając go dość zgodził się na tłumaczenie rozmowy o interesie. Po tygodniu ponownego gotowania i #!$%@? leczo kupili przy wylotówce z miasta jakąś ruderę do remontu. Stary podniecony na maksa spuszczał się nad wizją zarobienia kokosów na leczo. #!$%@?, niech mu się wiedzie. Ja miałem tego dość i podjąłem decyzję o wyprowadzce. Matka #!$%@? na mnie, stary jeszcze bardziej, bo kto mu #!$%@? będzie pomagał. Kazałem mu #!$%@?ć i zatrudnić kogoś. Po remoncie ruszyli. Na początku #!$%@?ł od rana do nocy przy tym swoim kotle 500 litrów i sprzedawał, ale nie wyrabiał. Jaki #!$%@? był, że musiał zatrudnić osobę do pomocy. Biedny człowiek, nie wiedział na co się pisze. Co rusz #!$%@? zjebe od starego dostawał, że źle gotujo to leczo, że on inaczej, że #!$%@? go jasny strzeli. W międzyczasie zdążyłem się wyprowadzić 50km od domu. Ale to niestety nie koniec przygody.Minęło kilka tygodni odkąd mnie nie ma w domu. Dzwonię co dzień do matki, ta w sumie już nie taka #!$%@?, bo starego w domu całe dnie nie ma, interes nawet idzie. Coś mi gada, ze stary #!$%@?ł, bo te ludzie leczo żro jak #!$%@? i będzie jakąś fabrykę stawiać z tym Węgrem. #!$%@?, dobrze, że w tym się stary odnalazł. Może to i lepiej. Nie, nie było lepiej. Staremu #!$%@?ło do tego stopnia, że postanowił #!$%@?ąc sobie gar największy #!$%@? na świecie. #!$%@?. Nie mam pojęcia jak to będzie wyglądać. Ten co na początku robił nawet dostał jakąś wyżej posadę. Stary mimo, że jest prezes to sam #!$%@? przy tych kotłach, bo co chwilę #!$%@? go łapie jak widzi jak uni jego leczo beszczeszczo. Matka dzwoni i mówi, że stary o jakieś fundusze się stara, dofinansowanie. Jak się okazało #!$%@? w zęby dostał. Ponoć sam marszałek starego chce pozwać, bo taką manianę #!$%@?ł przy wniosku. #!$%@? chciał dotacje na innowacyjność, to go wyśmieli, że leczo to nie innowacyjność i ma #!$%@?ć. Tak w skrócie. #!$%@? go ponoć nieziemska wzięła, że pinionc obok nosa przeszedł. Ale, nie ma tego złego, bo stary dostał kontrakt na leczo do Stonki. Teraz oprócz tego #!$%@? gara będzie miał całą linię chłodniczą. Węgier jak to usłyszał to konia walił przez tydzień na zmianę z sekretarką. Znaczy ona mu waliła, nie on jej. Stwierdziłem, #!$%@? pojadę zobaczyć co tam się dzieje u ojca. Jadę se #!$%@? pekaesem, a tu z 10 kilometrów widać #!$%@?ą jakąś fabrykę. Myślę sobie „o ty #!$%@? stary, żeś #!$%@?ł ładnie”. Wyobraźcie sobie #!$%@? jakiś ciśnieniowy gar wielkości pałacu kultury. I na tym jebitny #!$%@? neon LECZO! O #!$%@?. Stary zamawia paprykę, pomidory już na wagony. Zatrudnia jakieś 500 ludzi, ale oni „nic nie wiedzu o leczo, sam musze pilnować” jak to mówi. Zajeżdżam pod tą starego fabrykę, on do mnie wychodzi i mówi „pacz #!$%@? synek, trzeba było tu zostać i mnie pomagać, byś dyrektoram został”. Wchodzimy do #!$%@? gabinetu, a tu #!$%@? oczom nie wierzę. Basen z leczo! #!$%@?, olimpijski basen pełen leczo! Stary rozbiera się do gołego pindola i #!$%@? się do tego basenu z leczo. #!$%@?, co tu się odjebuje?! Wychodzę, nie zdzierżę. Potykam się o jakiegoś przestraszonego technika, który się drze „panie prezes, zawór ciśnieniowy się zaciął zaraz to wszystko #!$%@? w powietrze!”. Odwracam się i widzę starego z fiutem na wierzchu jak w przerażeniu patrzy na pojawiające się pęknięcie w #!$%@? garze z leczo. „KUUUUUUUUURWAAAAA!”. Nie dokończył, gdy całe leczo zaczęło #!$%@?ć jakby łysy z brejzers trysnął przez tę szczelinę zalewając miasto. Nawet na tefałenie o tym mówili. Miasto zalane przez leczo! Stary taką traumę wyłapał, że mi czasem go było żal. Odgrzewał tylko to leczo co było w zamrażarce i #!$%@?ł, do nikogo się nie odzywał. #!$%@?ł i milczał. Milczał i #!$%@?ł. A nie, jeszcze sraki dostał, ale nawet na kiblu srając przepuszczał przez siebie leczo. Tylko przez sen #!$%@?ł na jakiegoś Zenka co mu sabotaż fabryki z zazdrości zrobił. Aż nadszedł ten dzień. O ja głupi, miałem nadzieję, że nie nadejdzie. Stary obudził się z okrzykiem „WIEM!”.
„WIEM #!$%@?, WIEM!”. W tym momencie optymizm prysnął jak dobrze wyrośnięty pryszcz. Po #!$%@? znów się do domu przeprowadzałem? Stary ubrał się i o dziwo nie zeżarł leczo na śniadanie, tylko #!$%@?ł z domu jeszcze szybciej niż wtedy jak na Węgry jechał. Myślę sobie, po kiego grzyba, co on znowu #!$%@? wymyślił? Toć kasę za odszkodowanie ma, to niech siedzi na piździe w domu i się nie rusza. No ale nie mój stary. Wrócił po południu. Czerwony jak sam #!$%@? na ryju i dyszący jakby ataku astmy dostał. Spodziewałem się kolejnych worków z papryką, ale tym razem się na nieszczęście myliłem. Przytargał jakąś torbę ważącą z 50 kilo, jakieś siaty z ubraniami. Nie zgadniecie co ten stary #!$%@? wymyślił. Za #!$%@? nie zgadniecie. Też bym nie zgadł. Aż mnie na moje nieszczęście oświecił. „Anon, pamiętasz to sąsiadke, co ona tam po tych szamanach jeździła? Spod trójki, nie?”. O #!$%@? mu chodzi pomyślałem. „No pamiętam tate, a co z nią?”. Jak ja żałuję, że #!$%@? zapytałem… „Bo oni tam LECZO raka! I jo wyleczyli!”. #!$%@?, no nie. W tym momencie rzuca otwartą torbę i siatę na szklany stół, z której wysypują się instrumenta lekarskie. Torba ciężka jak sam #!$%@?, blat pęka, matka drze mordę na ojca, on na nią, że nic się nie stało i kupi nowy, jakiś pies w korytarzu (od kiedy mamy psa?!) chce iść się wysrać, bo go stary leczo karmi i wali taką srakę jak ociec po tym żarciu. Cyrk #!$%@? na gąsienicach. Tak, zgadliście. Stary chce leczyć raka przy pomocy LECZO! Ręce opadli. Twice. Dzwoni do wujasa, tego od budowlanki, ale jak się tylko połączył, to usłyszałem ze słuchawki stek urywanych przekleństw najwyższych lotów pod adresem starego. „#!$%@? mu w dupę”. Stary nie był dłużny. Poleciał na pocztę dać ogłoszenie do gazety. Później w kilka dni ogarnął nową miejscówkę z równiej jebitnym neonem (tak, to ten co z fabryki został) – Tutaj LECZO raka. Nawet nagrał komórką reklamę, co ją wysłał do naszej kablówki : kobita idzie ulicą i pyta przechodnia „Gdzie tu LECZO raka?”, w tym momencie wyskakuje mój stary w kitlu i drze japę „TU LECZO!” i adres. Żenua lvl 9999 albo i lepiej. Siara się na mieście pokazać. Pacjenty walą drzwiami i oknami. Jak się łatwo domyśleć wcale #!$%@? nie leczo. Po pół roku do starego #!$%@?ła się izba lekarska, że nie ma prawa wykonywania zawodu. I #!$%@? bombki strzelił. Staremu dowalili wyrok w zawiasach, na szczęście odszkodowania z kasy po fabryce popłacił. Teraz #!$%@? i #!$%@? w domu, że nie pozwalajo na nic w tym kraju. Miałeś stary capie zajebisty pomysł. Taki był #!$%@?, że znów żarł i srał leczem. Aż pewnego dnia przyniósł z kiosku po egzemplarzu Wędkarza Polskiego, Świata Wędkarza i Super Karpia. No i się zaczęło…
@ciszej Uuuu, smacznego!
@ciszej: LECZO raka
Zaloguj się aby komentować
370 484,4 - 4,3 = 370 480,1
Poranny spacer - wykorzystana pogoda bo znowu ma padać.
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/ksiezycowyspacer/


@ciszej to w granicach miasta czy już wycieczka za miasto, bo przyjemny ten strumyczek?
@Lubiepatrzec
Zaloguj się aby komentować
Prowadzicie jakiś dziennik? Notatnik?
W jaki sposób ewidencjonujecie swoje postępy w różnych dziedzinach, przemyślenia, plany?
Ja prowadzę uproszczony notatnik w Onenote, ale brakuje mi formy fizycznej tych zapisków. Poza tym w formie cyfrowej są one jakieś odczłowieczone.
Za to dziennik w papierowej formie jest mniej dostępny niż szybka notatka w telefonie i zdecydowanie łatwiej go porzucić.
Czas na zmianę formy, tylko jeszcze nie wiem jaką.
#dziennik #rozwojosobisty #samorozwoj #notatnik


@ciszej Mam tak samo. Próbowałem terminarza i notesu ale po jakimś czasie przestawałem do nich zaglądać więc koniec końców kupiłem sobie tablicę korkową bo zawsze jest w zasięgu wzroku i oprócz jakichś wizytówek itp. mam przypięty do niej taki zrywny notes z listą rzeczy do zrobienia.
Do tego jeszcze druknąłem sobie taki jednostronicowy pseudokalendarzyk na kilka miesięcy żebym mógł sobie odhaczać dzienne zadanka jak np. treningi - puste kratki nie wyglądają ładnie
Póki co działa najlepiej z wszystkiego co próbowałem.
@hellgihad o też spoko pomysł z drukowaną rozpiską, dobre na pewno do kontroli aktywności
Ja na tagu, króry dałeś, loguje swoje wysrywy. W robocie używam one note’a. Mam też swój pet project do logowania ale na razie jest zamrożony. Notatki z przerwami prowadzę od 2019, jedzenie loguje również z przerwami.
@ciszej prowadzę od kilku lat bullet journal. To jedna z tych prostszych wersji, bez udziwnień - ja jestem normalny.
Zaloguj się aby komentować
370 581,9 - 7,8 = 370 574,1
Piękna trasa po pienińskich pagórkach. Jesieni ani śladu na drzewach @zielczan
Skuszona sympatycznie wyglądającą na mapie ścieżką, zabrnęłam w niedostępne błoto już na samym początku wędrówki. Połowa mnie była w błocie, druga połowa w bomblach od pokrzywy.
Obrałam trasę na Jarmute, następnie granicznym grzbietem wzdłuż pienińskiego pasma.
Po przedostaniu się przez pierwsze niedostępności, zostałam wynagrodzona pięknym cichym lasem po deszczu.
Powoli zapadajcy zmierzch wydłużał cienie, a ja założyłam słuchawki zatapiając się w muzyce z LOTR.
Słysząc w tle May It be, czułam się jakbym należała do drużyny pierścienia, właśnie wyruszając na kolejną przygodę...
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/ksiezycowyspacer/

@ciszej wezme urlop 25-29 albo 02-06, licze, ze wtedy juz bedzie ok
@Zielczan raczej tak, pewnie w połowie września znowu będę to podrzucę aktualizację
Obiecane więcej zdjęć



@ciszej Oj ładnie! Uśmodruchana jak nieboskie stworzenie ale pewnie uhahana.
@Lubiepatrzec było tak pusto że na szczęście nikt nie widział xd schodząc w dolinę przebrałam się i tylko buty zdradzały że było grubo

Zaloguj się aby komentować
Hej hejto! Są tutaj jacyś postcrosserzy albo kolekcjonerzy pocztówek?
Postanowiłam po kilku latach przerwy wrócić do zabawy, tym bardziej że Postcrossing domyślnie blokuje losowanie użytkowników z rossji, więc nie ma obawy że trafię na niechciany adres.
Jest to dość niszowe hobby więc wklejam opis z wiki:
"Głównym założeniem jest to, że jeśli jeden z zarejestrowanych członków wyśle pocztówkę, w zamian dostanie co najmniej jedną wysłaną do niego przez losowego postcrossera z dowolnego miejsca na świecie.
Aby zrobić pierwszy krok, należy poprosić o możliwość wysłania kartki klikając przycisk „Request”. Wówczas strona wyświetla (i jednocześnie wysyła e-mailem) adres innego postcrossera i numer identyfikacyjny pocztówki – „postcard ID”, np. US-787. Ten numer jest indywidualny i pozwala na odnalezienie jej w systemie. Następnie należy wysłać widokówkę pocztą na ten adres, wpisując na niej otrzymany numer identyfikacyjny. Kiedy dotrze ona do celu, adresat rejestruje ją w systemie używając numeru, który nadawca na niej umieścił. W tym momencie osoba, która wysłała pocztówkę, otrzymuje możliwość dostania nowej od jakiegoś innego postcrossera
Na początku każdy członek może wysłać tylko pięć pocztówek. Za każdym razem, kiedy któraś z nich jest zarejestrowana, postcrosser ma prawo wylosować kolejny adres. Im więcej kartek wyśle, tym większa staje się dozwolona liczba wysyłanych naraz. System pozwala danym dwóm członkom wymienić się kartkami tylko raz. Domyślnie losuje się adresy osób pochodzących z innych krajów niż własny"
Dostając kartkę zawsze sprawdzam z jakiego miejsca została nadana. Takie podróżowanie palcem po mapie, bez wychodzenia z domu
#pocztowki #postcrossing #hobby



@ciszej Fajny zbiór i świetna zabawa
@bojowonastawionaowca hm tak na szybko to RPA, jest szczególnie ciekawa bo ich poczta upadła i nie było między nami wymiany pocztowej, ciekawe jest Nadniestrze - kraj który nie istnieje, patrząc na ilość kilometrów to chyba Alaska wygra
@ciszej a jak to się odbywało przed erą internetu? Jak wyglądało losowanie i przydzielanie odbiorców?
@Lubiepatrzec strona działa od 2005 roku, ale z opowieści "starszych" kojarzę, że zawsze były jakieś akcje wymiany adresów dla osób z różnych zakątków Europy, raczej bardziej z bloku wschodniego.
Część kończyła się jednorazową wymianą, ale niektórzy do dzisiaj mają swoich "pen pals"
@ciszej Ktoś mi kiedyś opowiadał, że w latach 60-70tych dzieci ze szkół miały takie zajęcia na języku rosyjskim, wtedy obowiązkowym, że pisały list do dziecka w Związku Radzieckim i na odwrót. Zabawa podobna ale organizowana przez szkoły i w języku obcym. Podobno niektóre przyjaźnie również przetrwały. Fajna sprawa.
@ciszej dobre to jest, pokażę córce
@GazelkaFarelka przy okazji poćwiczy angielski
Zaloguj się aby komentować
370 722,2 - 5,1 = 370 717,1
Wczorajszy spacer. Po deszczu było tak wilgotno, że sama obecność w tej zieleni moczyła od stóp po czubek głowy.
Test nowej miejscówki wypadł przyzwoicie 🙂
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/ksiezycowyspacer/


@ciszej Fajny, naturalny las - bardzo przyjemne miejsce.
@Lubiepatrzec próbuje znaleźć miejsce które będzie większą przygodą niż las obok, będzie bardziej puste i kameralne, ale jednocześnie w odległości max 20 min samochodem. Poszukiwania trwają
@ciszej A może coś wzdłuż rzeki, co? Rzeki mają w sobie jakiś niepokój, tajemnicę i może znajdziesz tam swoją miejscówkę. Rzeka płynąca przez las to musi być coś!
Zaloguj się aby komentować
370 807,7 - 4,4 - 2,0 = 370 801,3
Poranne sprawunki 😀
Zerwałam się z samego rana by zdążyć złapać chłód poranka. Zdecydowanie było warto by odpocząć w ciszy pustych uliczek, zobaczyć jak starszy pan z czułością obkłada kocykami ukrytego w garażu poloneza, złapać gwar targowiska, ze wszystkimi kolorami jabłek (niestety nikt nie miał papierówek), a na końcu, w rodzącym się upale zjeść na śniadanie lody🍦
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/ksiezycowyspacer/


@ciszej Najgorsze jest to, że zarówno wczesne poranki jak i późne wieczory mają w sobie nieodparty urok a spać kiedyś trzeba. ¯\_(ツ)_/¯
@Lubiepatrzec zostaje środek dnia, tylko wtedy co z pracą? Jak nic trzeba rzucić
@ciszej Trzeba lotto puścić, nie ma rady.
Zaloguj się aby komentować
370 901,3 - 2,2 - 3,6 = 370 895,5
Wczorajszy, wieczorny spacer 🙂
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/ksiezycowyspacer/




@ciszej Jakbyś kogoś tam spotkała to opowiadaj żeś widziała niedźwiedzia.
Należy pilnować takich miejsc.
@Mr.Mars dobry pomysł, zwłaszcza na turystów podziała
Zaloguj się aby komentować
371 258,6 - 7,4 = 371 251,2
Lubię sierpień.
W lesie dużo grzybów i czernic, zieleń jest taka mocno dojrzała, słoneczko grzeje 😀 w prawdzie połowę drogi uciekałam przed muchami, po deszczu było całe zatrzęsienie, ale wiceczka zdecydowanie udana 🙂
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/ksiezycowyspacer/


no kilka euro za grzyba bys przytulil
Zaloguj się aby komentować
371 283,6 - 3,1 - 2,6 - 4,2 = 371 273,7
Spacery po portach i marinach, które udało się wcisnąć w pływanie. Aktualnie odsypiam wyjazd 😉
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/ksiezycowyspacer/


@ciszej Jezu, jak pięknie
@myjourneytojahh wybrałam te ładne xd ale jednocześnie przez połowę czasu byłam cała mokra bo padało, fale zalewały pokład, albo niebo było takie stalowo - szare, jak to nad Bałtykiem xd
@ciszej
Zaloguj się aby komentować
371 517,0 - 2,6 - 2,5 - 2,5 = 371 509,4
Są spacerki - jest dobrze!
Tylko internetu nie ma więc z opóźnieniem 😉
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/ksiezycowyspacer/




@ciszej Ten domek urokliwy, jak z amerykańskiego filmu.
@Lubiepatrzec tak, udało nam się dopłynąć do pierwszych szkierów i na tych wysepkach pełno jest takich domków.



@ciszej Bardzo fajne, ciekawe jak tam się żyje i czy można coś takiego wynająć?
Zaloguj się aby komentować
371 830,0 - 2,5 - 2,5 - 5,9 - 1,8 - 4,3 = 371 813,0
Spacery z ostatniego półtorej tygodnia. Cały czas deszczowo i zdjęcie też deszczowe
Ostatnio skupiam się wyłącznie na pracy, więc zostaje za mało czasu na hejto
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/ksiezycowyspacer/


@ciszej Dostęp do szeroko rozumianej mobilności to niedoceniana ale bardzo ważna zdobycz naszych czasów. Mieszkasz sobie w górach a urlopy spędzasz na morzu i nie wydajesz na podróż rocznych dochodów.
No chyba, że tory są złe to wtedy nie koniecznie
Zaloguj się aby komentować
Jeśli ktoś ma konto na Insta, to bardzo polecam śledzić profil Anny Liszewskiej, która aktualnie podjęła się, razem z Matúšem z którym wędruje, przejścia 1400 km pętli po górach Słowacji - w 40 dni
Sama Liszewska zdobyła nieco rozgłosu pokonując (jako pierwsza kobieta) góry Europy, podczas jednej wyprawy. 6300 km trasy.
Ja zakochałam się w ich relacjach z wyznaczania i pokonywania Greater Patagonia Trail (relacje są nadal zapisane na profilu).
Polecanko: https://www.instagram.com/p/CvwXd36MxEF/?utm_source=ig_web_copy_link&igshid=MzRlODBiNWFlZA%3D%3D
#gory #spacer #chodzenie #podroze


@ciszej Zasubskrybowałem i zobaczymy
@Lubiepatrzec mam nadzieję że się spodoba! Słowacja nie jest tak widowiskowa jak Patagonia, ale swój urok też ma
@ciszej No i przede wszystkim Słowacja jest w realnym zasięgu, bo Patagonia to już wyprawa, więc można skoczyć w miejsca pokazane na ich relacjach dosłownie "po obiedzie".
Zaloguj się aby komentować