Dzisiaj chciałem Was zabrać do północnej Anglii, a dokładnie do Yorku, Lake District, Carlisle i na przejście fragmentem Muru Hadriana. Sam York odwiedziłem dwukrotnie w ramach projektu "Miasta stojące murem", natomiast na przełomie maja i czerwca jedną z podróży do Yorku połączyłem z wizytą w Lake District i zdobyciem najwyższego szczytu Anglii Scafell Pike, a także z przejściem najpiękniejszego fragmentu Muru Hadriana, który w całości przeszedłem w 2023 roku.
Wybrzeże Amalfi we włoskiej Kampanii jest przepięknym miejscem. Amalfi i Atrani należą do najpiękniejszych miast położonych w tej części Włoch, a samo Atrani jest najmniejszym na Wybrzeżu Amalfitańskim.
Amalfi należy do najdroższych włoskich kurortów, przy okazji również do tych najbardziej luksusowych, a swoje domy mają tam liczni celebryci. Historia miasta sięga czasów rzymskich, gdy Amalfi położone było na skrzyżowaniu kilku szlaków handlowych.
Obecna katedra św. Andrzeja powstała w X wieku jako sześcionawowy kościół w stylu romańskim, a w XII wieku jedną z naw zburzono i powstał tam krużganek w stylu arabsko-normańskim, który nazywany jest Rajskim krużgankiem. W 1208 do Amalfi przywieziono szczątki św. Andrzeja i pochowano go w kościelnej krypcie. Niestety w 1861 roku zawaliła się część fasady, a pod koniec tego samego stulecia odbudowano ją w widocznej dzisiaj formie.
Amalfi było jednym z pierwszych miejsc w Europie, gdzie rozpoczęto produkcję papieru czerpanego. Działo się to w XII i XIII wieku. Obecnie w miejscu dawnej drukarni mieści się Museo della Carta, czyli Muzeum Papieru.
Atrani jest najmniejszym miasteczkiem położonym na wybrzeżu amalfitańskim. Miasteczko ma ogromny potencjał, a często jest pomijane. Położone jest dosłownie kilka minut marszu od Amalfi. Do największych zabytków zaliczyć można kościół San Salvatore de’ Birecto z X wieku z balustradą z XI wieku, a także kolegiatę Santa Maria Maddalena z XIII wieku powstałą na ruinach fortecy, która istniała w tym miejscu.
-------------------------------------------
Jeśli chcesz być na bieżąco z moimi znaleziskami to zapraszam do śledzenia hashtagu #antekpodrozuje
Jeśli chcesz, żebym Cię wołał w przyszłości, to zostaw piorun pod odpowiednim komentarzem poniżej
Positano to przepięknie położone miasto na wybrzeżu Amalfi we Włoszech. Sceneria kolorowych domów zbudowanych na stromym zboczu opadających w stronę błękitnego morza sprawia, że Positano uznawane jest za jedno z najbardziej romantycznych miast we Włoszech.
Największą atrakcją Positano jest ono samo. Widok na miasto, czy to od strony wody, czy z punktów widokowych jest chyba najpiękniejszą częścią całego wyjazdu.
Bez wątpienia najważniejszym zabytkiem miasta jest kościół Santa Maria Assunta widoczny już z daleka. Świątynia powstała w XV wieku, a w XVIII przeszła gruntowną renowację.
Torre Trasita jest wieżą położoną w zachodniej części miasteczka. Pochodzi z okresu średniowiecza, a obecnie znajdują się w niej apartamenty do wynajęcia.
W Positano zaczyna się szlak Sentiero Degli Dei, który prowadzi do Bomerano. Ma około 8 km długości, a jego przejście powinno zająć mniej niż 4 h. Zaliczany jest do najpiękniejszych szlaków we Włoszech.
-------------------------------------------
Jeśli chcesz być na bieżąco z moimi znaleziskami to zapraszam do śledzenia hashtagu #antekpodrozuje
Jeśli chcesz, żebym Cię wołał w przyszłości, to zostaw piorun pod odpowiednim komentarzem poniżej
@antekwpodrozy jedno z najbardziej przereklamowanych miejsc we Włoszech. Przez ilość turystów nikt się tam nie stara, tylko zwiększa ceny, bo ludzie i tak przyjdą. Można dostać mrożona pizzę za 20 euro.
Jak się przybliży jakiekolwiek zdjęcie czy film to od razu widać odpadają farbę z budynków. Na najbardziej znanym hike'u (prawdopodobnie najbardziej znamym na świecie), path of gods leżą śmieci, też jest zaniedbany. Mają budżet, ale po prostu nie ma chęci. Chęci są tylko do wyłudzania z turystów.
@antekwpodrozy tak po zdjęciu przypomniała mi się okolica Warny i Bałczika. Podobne położenie, zatoki, klify, tarasy. I w ub. roku o taka plaża była praktycznie wyludniona, może 10 os. na kilometrze długości ( było to pod koniec czerwca). Ceny, podejrzewam, znacznie niższe niż we Włoszech.
York jest niesamowitym miastem w Anglii, które odwiedziłem z uwagi na sporą ilość murów obronnych. Sam York to również przepiękne stare miasto, liczne szachulcowe domy i piękna katedra, która urzeka swoim rozmachem. Angielskie miasta mają niesamowity klimat, który od dawna przyciąga mnie w tamte strony. Z powodu zachowanych obwarowań York zagościł w projekcie “Miasta stojące murem”.
W Yorku zachowało się do dzisiaj około 3400 metrów murów obronnych, natomiast pomiary na Google Maps wykazały, że obwarowania miały około 4300 metrów. Obecnie mury pochodzą ze średniowiecza, aczkolwiek York w czasach rzymskich nazywał się Eboracum i wówczas Rzymianie również wznosili obwarowania.
Pierwsze fortyfikacje wzniesiono w czasach rzymskich około 71 roku n.e. i miały trochę inny kształt, niż te znane obecnie. Rzymianie wznieśli fort o powierzchni 50 akrów. Część rzymskich obwarowań pokrywa się ze współczesną linią murów. Do teraz przetrwały niewielkie fragmenty z tamtych czasów i można je zobaczyć w muzealnych ogrodach, gdzie mieści się m.in. ośmiokątna wieża. Oprócz tego fragment znajduje się nieopodal północno-wschodniej części murów i w okolicy St Leonard Pl. Wspomniana wieża jest najlepiej zachowaną częścią z tego okresu. Powstała trochę później, gdyż na początku IV wieku.
Kolejny etap obwarowań to IX wiek, gdy miasto zostało zajęte przez wikingów, oni z kolei zburzyli istniejące wcześniej, ale będące w złym stanie rzymskie obwarowania i zbudowali własne.
Istniejące współcześnie mury powstały w XIII i XIV wieku. W linii obwarowań znajduje się mnóstwo miejskich bram, a po większości murów prowadzi ścieżka. Z miejskich bram warto wyróżnić Bootham Bar, Monk Bar, Walmgate Bar, Fishergate Bar, Victoria Bar i Micklegate Bar. Wstęp na mury obronne jest bezpłatny. W XIX wieku obwarowania były w złym stanie i to wówczas je wyremontowano.
Nigdy nie byłem w UK, ale York bardzo polubiłem za sprawą... gry "Robin Hood Legenda Sherwood" w którą grałem namiętnie za dzieciaka. Bardzo fajnie odwzorowali tam ten średniowieczny klimat z murami, katedrą, uliczkami, czy domostwami w stylu szachulcowym.
Fajne zdjątka. Twoja praca opiera się głównie na podróżach że raz wrzucasz foty z całej Europy :D?
Zapraszam Was dzisiaj do angielskiego Durham, które włączyłem do projektu "Miasta stojące murem". Znajdują się pozostałości murów obronnych, które powstały na przełomie XI i XII wieku. Nie znalazłem dokładnej długości, ale pierwotnie mogły mieć około 1500 metrów lub więcej, a do dzisiaj zachowało się całkiem sporo. Niestety są słabo widoczne, ponieważ otacza je bujna roślinność. W XIX wieku rozpoczęto częściową rozbiórkę obwarowań.
W Durham znajduje się niesamowita katedra w stylu normańskim z XII wieku, która wpisana jest na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Formalnie nosi ona wezwanie Katedra Chrystusa, Błogosławionej Marii Dziewicy i św. Cuthbelta z Durham. W przeszłości katedra była wykorzystywana do przetrzymywania szkockich jeńców. Łącznie przewinęło się ich tam około 3000, a żywota dokonało około 1700 osób. Katedralne wieże zostały dobudowane nieco później, gdyż około 1200 roku. Wnętrze katedry jest niesamowite, a dodając fakt, że zwiedzanie jest całkowicie bezpłatne czyni z niej prawdziwą perełkę. Długość katedry (wnętrze) wynosi 143 metry, a wyższa z wież ma 66 metrów. We wnętrzu świątyni były kręcone ujęcia do filmu Harry Potter.
Nieopodal katedry położony jest zamek, którego powstanie zlecił w XI wieku William Zdobywca. Od 1837 roku zamek jest siedzibą miejscowego uniwersytetu, który zaliczany jest do czołówki w Wielkiej Brytanii. Zamek również wpisany jest na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.
Zapraszam Was dzisiaj do włoskiej Padwy, którą włączyłem do projektu "Miasta stojące murem". Zachowało się ponad 10 kilometrów murów obronnych, pomiary na Google Maps pozwoliły mi oszacować długość na 10,5 do 11 kilometrów. Spora część z nich zachowała się do dzisiaj. Według moich pomiarów również na mapach Google brakuje maksymalnie 1500 metrów, co pozwala stwierdzić, że zachowało się jakieś 80-85% obwarowań.
Oprócz wspomnianych murów zachowało się również kilka ciekawych bram miejskich Porta Portello, Porta Liviana o di Pontecorvo, Porta Santa Croce, Porta San Giovanni, Porta Savonarola, Porta Molino, Porta Altinate.
Pierwsze obwarowania w Padwie powstały jeszcze w czasach rzymskich, a ich pozostałości odkryto w północnej części przy Torre Medoacense, a także nieopodal kościoła San Pietro. Najprawdopodobniej te obwarowania zostały zburzone w IX wieku przez Węgrów.
Budowę kolejnych obwarowań rozpoczęto pod koniec XII wieku po Pokoju w Konstancji między Fryderykiem Barbarossą, a Ligą Longobardów. Częściowo wykorzystano do tego zburzone wcześniej obwarowania. Z tego okresu zachowały się fragmenty murów, które można zobaczyć w okolicy zamku i Porta Molino.
Kolejne mury zostały zbudowane w XIV wieku przez rodzinę da Carrara. Fragmenty widać przy Piazza Accademia Delia, w okolicy Prato della Valle i kilku innych miejscach.
Ostatnia faza powstawania murów obronnych to XVI wiek, które zwane są również renesansowymi lub weneckimi, gdyż zbudowane zostały właśnie przez Republikę Wenecką, jako umocnienie wcześniej istniejących konstrukcji z okresu średniowieczna, a także z uwzględnieniem wszechobecnie używanej w tamtych czasach artylerii. Dzięki temu obecnie zachowane obwarowania mają nieregularny kształt i charakter bastionowy. Dodatkowo większość obwodu była otoczona wodą i zielenią. Po upadku Republiki Weneckiej pod koniec XVIII wieku mury straciły na znaczeniu obronnym, ale stały się przydatne do wyznaczenia granic celnych. W XIX wieku w wielu miejscach w obwarowaniach zrobiono wyłomy, co związane było z modernizacją i ekspansją miasta.
Byłem niedawno i polecam. Studenckie miasto z klimatem i pięknymi widokami. A najważniejsze że nie jest jeszcze zadeptane przez turystów i dość rozsądne cenowo
Kotor i cała Zatoka Kotorska są przepięknym miejscem, a miasto położone jest malowniczo w jej południowym krańcu w otoczeniu gór. Kotor powinien spodobać się zarówno miłośnikom historii i zabytków, gdyż jest jednym z najlepiej zachowanych średniowiecznych miast w tej części Europy. Okolica to góry i woda, więc wielbiciele natury z pewnością znajdą również coś dla siebie.
Mury obronne w Kotorze powstały w XV wieku i do dzisiaj zachowały się niemal w całości. Ich długość wynosi 4500 metrów i prowadzą również zboczami pobliskich wzgórz. W południowej części są najbardziej zniszczone i nie można na nie wchodzić, ale od północnej strony są udostępnione do zwiedzania. Wstęp na mury kosztuje 8 euro, wejście na wysokość 260 metrów może potrwać nawet godzinę, a do pokonania jest ponad 1300 stopni. Wspinaczka kończy się w Twierdzy św. Jana (Tvrdjava Sv. Ivan), która łączy się z murami obronnymi. Wysokość obwarowań dochodzi do 20 metrów, a ich szerokość do 15 metrów.
Do miasta prowadzą trzy bramy, od północy Brama Północna, chociaż w lokalnym języku mówi się Brama od Škurdy. Od południa na stare miasto dostać się można bramą Południową (Vrata od Gurdića). Główna to Brama Morska prowadząca od zachodu i ma styl renesansowy. Po przejściu nią zobaczymy wieżę zegarową z 1602 roku. Mury w zachodniej części miasta dostępne są dla turystów i można na nie wejść za darmo. Kotor jako miasto otoczone murami włączam do projektu “Miasta stojące murem”.
Karlowe Wary (Karlovy Vary, Karlsbad) to niesamowite miasto położone w zachodniej części Republiki Czeskiej. Miasto jest największym czeskim uzdrowiskiem, gdzie znajduje się 79 gorących źródeł, których temperatura wynosi od 41 do 73 stopni. W mieście wzdłuż rzeki Tepla można zobaczyć tzw. kolumnady, czyli odpowiednik naszych pijalni wód.
Treviso jest ciekawym miastem położonym w północnych Włoszech. Miasto posiada mury obronne zachowane w ponad 70% i jest to jednocześnie pierwsze włoskie miasto włączone do projektu “Miasta stojące murem”. Samo miasto kojarzone jest jeszcze z deserem tiramisu.
Treviso znajdują się dobrze zachowane mury miejskie, które miały około 5 kilometrów. Do dzisiaj zachowało się około 3800 metrów (dane wg pomiarów z Google Maps). Pierwsze mury powstały w czasach rzymskich, a te istniejące do dzisiaj pochodzą z XV wieku. Zachowało się również kilka ciekawych bram, z których najciekawsza to Porta San Tomaso, ale wyróżnić można jeszcze Porta Santi Quaranta, Porta Caccianiga i Porta Frà Giocondo.
Katedra San Pietro położona jest w centrum starego miasta w Treviso. Pierwsza świątynia w jej miejscu powstała w VI wieku, a wcześniej istniał tam rzymski teatr, świątynia i łaźnie. W XI i XII wieku przebudowano ją na styl romański, a w XVIII stuleciu przebudowano go na styl neoklasycystyczny. W niezmienionym stanie pozostały krypty. We wnętrzu kościoła można zobaczyć dzieło Tycjana.
Kościół św. Franciszka (Chiesa e Convento di San Francesco) położony jest w północnej części miasta. Powstał w stylu romańsko-gotyckim w XIII wieku i początkowo franciszkanie, którzy go zbudowali nadali mu wezwanie Najświętszej Maryi Panny. Pod koniec XVIII wieku świątynia została przejęta przez Francuzów, którzy wypędzili zakonników, a w późniejszym czasie służyła ona m.in. jako stajnia.
Tiramisu to bardzo znany włoski deser. Najprawdopodobniej pierwszy raz podano go właśnie w Treviso w 1962 w restauracji Le Beccherie. Miejsce to istnieje do dzisiaj i jeśli chcielibyście spróbować tego pysznego deseru to z pewnością musicie to zrobić właśnie w tym mieście.
Walia jest niesamowitym miejscem, a zwiedzając ją koniecznie trzeba zajrzeć do Snowdonia National Park, na terenie którego znajduje się najwyższy szczyt Walii Snowdon o wysokości 1085 m n.p.m. Teoretycznie nie jest to wysoko, ale wystarczy wybrać najtrudniejszy możliwy szlak przez grań Crib Goch, która jest bardzo wąska i już robi się bardzo ciekawie.
Na najwyższy szczyt Walii Snowdon wszedłem dwukrotnie. Pierwszy raz miało to miejsce w 2018 roku podczas podróży do Walii, a drugi raz w październiku 2023 roku, gdy z grupą przyjaciół odwiedzałem angielskie Chester. Podczas pierwszej wizyty wszedłem najtrudniejszym szlakiem Crib Goch, natomiast podczas drugiej wędrówki pogoda była bardzo kapryśna, padał deszcz i ze względów bezpieczeństwa zdecydowałem się na łatwiejszy Pyg Track.
Przełęcz Pen-y-Pass (300 metrów n.p.m.) jest miejscem, w którym zaczyna się kilka szlaków na Snowdon. Możecie zaparkować tam samochód i rozpocząć swoją wędrówkę, należy jednak wziąć pod uwagę, że znajdujący się tam parking jest mały i trzeba go wcześniej zarezerwować.
Crib Goch jest granią, przez którą prowadzi najtrudniejszy szlak na Snowdon. Idąc w górę postanowiłem, że pójdę właśnie nim. Mimo iż wiedzie on na wysokości zaledwie 900 metrów to jest bardzo eksponowany. Osoby z lękiem wysokości lub przestrzeni mogą mieć w tym miejscu spory problem. Początkowo ścieżka pnie się bardzo ostro w górę, właściwie można powiedzieć, że mamy do czynienia ze wspinaczką. Szlak wymaga angażu nie tylko nóg, ale również rąk. Gdy osiągniemy grań to dopiero zaczyna się zabawa. Grań ma mniej niż kilometr długości, ale jest tak eksponowana, że momentami musimy przejść po jej grzbiecie bardzo wąską ścieżką mając po obu stronach głęboką przepaść. Widziałem ludzi, którzy widząc to szli na czworakach, bo w wielu miejscach nie ma się czego złapać.
Dla nieznających UK warto dodać, że oznakowanie szlaków jest bardzo symboliczne lub wręcz znikome. Wchodziłem na Snowdon ciężko powiedzieć jakim szlakiem, raczej własną ścieżką, czasem się kogoś spotykało i szło za nim, a czasem ktoś mnie spotykał i szedł za mną, bo myślał, że wiem jak biegnie szlak. Schodzenie podobnie - wybrałem inną drogę, też trudno powiedzieć, czy to był właściwy szlak, może początkowo. Jak ktoś narzeka na oznakowanie szlaków w PL, to w UK po prostu może zapomnieć, że jakiekolwiek oznakowanie istnieje.
@antekwpodrozy ja niestety nie posiadam dobrego balansu i chodzenie po wąskim u mnie odpada. Dlatego nie wchodzę w ogóle na takie szlaki byłam na Snowdon w poniedziałek jak był pogrzeb Elżbiety 2. W weekend ciężko ten parking zarezerwować bo jest obłożenie na 2-3 tygodnie do przodu
Templin jest ciekawym miastem położonym w Niemczech na północ od Berlina. Odwiedziłem je w ramach projektu “Miasta stojące murem”, z uwagi na zachowane tam mury obronne. Samo miasto położone jest nad jeziorem, a dodatkowo zobaczyć tam można ponad 40 domów z muru pruskiego.
Mury obronne powstały pod koniec XIII wieku, a ich długość wynosiła 1735 metrów Miały do 7 metrów wysokości.
Na terenie miasta zachowało się starych 48 domów z muru pruskiego. Niektóre z nich pochodzą z XVIII wieku.
Do ciekawszych zabytków można zaliczyć gotycką kaplicę św. Jerzego z XIV lub XV wieku, która została uszkodzona podczas pożaru w XVIII wieku i odbudowana.
Miasto położone jest malowniczo nad jeziorem.
Wokół miasta znajduje się wiele ścieżek rowerowych.
Lidzbark Warmiński jest przepięknym miastem położonym w województwie warmińsko-mazurskim nad rzeką Łyną. Zobaczyć można tam niesamowity zamek, a także pozostałości murów obronnych, dlatego też włączam to miasto do projektu “Miasta stojące murem”.
Pierwotna długość murów obronnych wynosiła 1000 metrów, a do czasów współczesnych zachowało się ponad 200 metrów oraz przedbramie bramy Wysokiej.
Miejscowy Zamek Biskupów Warmińskich powstał w połowie XIV wieku, a jednym z jego mieszkańców był Mikołaj Kopernik.
Pod koniec XIV wieku w Lidzbarku Warmińskim powstał wodociąg użytkowany do początku XX wieku.
Miejscowy kościół św. Piotra i Pawła powstał w stylu późnogotyckim w XIV wieku.
W centrum miasta można zobaczyć ciekawą drewnianą świątynię będącą dawnym kościołem ewangelickim. Powstała w pierwszej połowie XIX wieku, a obecnie mieści się w niej Cerkiew Świętych Apostołów Piotra i Pawła.
A w tężni solankowej byłeś? Lidzbark na przestrzeni kilku lat zaczął bardzo się zmieniać, mają teraz super deptak w starym mieście, termy, tężnie, elegancki tor do motocross, budują nowoczesny kompleks medyczny( starają się o status miasta uzdrowiskowego).
Nie wspomniałeś też o wysokiej bramie (aktualnie w remoncie ), tuż przy bulwarach nad Łyną.
Richmond jest bardzo małym miasteczkiem położonym w Anglii między Newcastle i Yorkiem. Znajdują się tam ruiny zamku, a całe miasteczko jest bardzo urokliwe.
Whitby jest pięknie położonym miastem w Anglii, które odwiedziłem rok temu podczas podróży do Yorku. Jego największą atrakcją są ruiny dawnego opactwa. Warto dodać, że to właśnie ono było inspiracją do powstania słynnej powieści Dracula.
Whitby znane jest z malowniczo położonych ruin gotyckiego opactwa, które powstało w XII wieku, aczkolwiek pierwszy klasztor powstał tam jakieś 500 lat wcześniej. Opactwo działało do około 1540 roku, gdy zostało rozwiązane. Od tego czasu zaczęło popadać w ruinę, a dobił je ostrzał z niemieckich krążowników w 1914 roku. Wstęp na teren ruin jest płatny o kosztuje 11,20 GPB (osoba dorosła). Od siebie dodam, że warto tam wejść, a miejsce jest niesamowite.
To właśnie w Whitby było inspiracją do napisania powieści Dracula, której autorem jest Bram Stoker. Miejscowy kościół St Mary oraz ruiny opactwa były inspiracją. Również schody prowadzące do opactwa, które mają 199 stopni były jednym z motywów książki.
W miasteczku w czasach swojej młodości mieszkał słynny żeglarz i odkrywca James Cook, który odkrył m.in. Wyspę Bożego Narodzenia i Hawaje.
Na tym samym wzgórzu co ruiny opactwa, znajduje się normański kościół St. Mary z około 1110 roku, który w późniejszych stuleciach był przebudowywany. Najstarsze elementy to transepty i wieża, które powstały właśnie w XII i XIII wieku.
Ciekawy jest budynek dawnego ratusza z 1788 roku, który można zobaczyć przy Church Street
Whitby pełne jest ciekawych starych domów oraz uliczek, którymi warto się przespacerować
@antekwpodrozy do napisania powieści i zdaje sie powstały tam pierwsze rozdziały, autor dostał inspiracji przebywając w Cruden Bay w Szkocji a dokładniej natchnął go zamek Sleins Castle
Biała jest niewielkim miastem położonym w województwie opolskim. Odwiedziłem ją w ostatni weekend w ramach projektu "Miasta stojące murem". Zachowało się tam kilkaset metrów murów obronnych, ale również wiele innych ciekawych zabytków.
Długość murów obronnych wynosiła około 1050 metrów, a do dzisiaj pozostało ich około lub nieco ponad 400 metrów, w tym 8 baszt oraz wieża Bramy Prudnickiej.
W Białej znajduje się zamek w stylu renesansowym z XVI wieku (obecnie zamknięty i zaniedbany), który powstał na fundamentach dawnej gotyckiej warowni.
Na obrzeżach miasta zobaczyć można cmentarz żydowski z pierwszej połowy XVII wieku, gdzie pochowano około 3000 osób.
Biała była jedynym miastem na Górnym Śląsku, gdzie w okresie XVI-XIX wieku mogli osiedlać się Żydzi.
W miejscowym kościele Wniebowzięcia NMP z XVI wieku można zobaczyć freski z tego samego okresu.
Poza dawnym obszarem Starego Miasta znajduje się wieża wodna z początku XVI wieku
Na przedmieściach zobaczyć można ładną zabytkową wieżę wodociągową
Rochester jest ciekawym miastem w Anglii. Moja wizyta związana była z murami miejskimi, gdyż Rochester jest kolejnym angielskim miastem włączonym do projektu "Miasta stojące murem".
Mury obronne powstały za czasów rzymskich w III wieku. W XIII I XIV wieku obwarowania zostały odnowione i rozbudowane. Ich pierwotna długość wynosiła około 1300 metrów, a do dzisiaj przetrwało 670 merów.
W Rochester przez wiele lat mieszkał znany angielski powieściopisarz Charles Dickens.
miejscowa katedra powstała między XI i XIII wiekiem w stylu nornańsko-gotyckim. Według informacji, które znalazłem jest drugim najstarszym angielskim kościołem chrześcijańskim (najstarszy jest w Canterbury).
W Rochester zachowały się ruiny zamku, którego budowę rozpoczęto w 1066 roku.
Ciekawą atrakcją jest Eastgate House z 1590 roku, który można zobaczyć w centrum miasta.
Canterbury jest niesamowitym miastem położonym w Anglii. Jest wyjątkowe w kilku aspektach, miasto jest siedzibą arcybiskupa Canterbury, dodatkowo znajduje się tam najstarszy kościół w krajach anglojęzycznych oraz spora ilość murów obronnych, dlatego włączyłem Canterbury do projektu “Miasta stojące murem”.
- W mieście zachowało się około 1500 metrów z 2700 metrów murów obronnych. Zbudowali je Rzymianie w III wieku, a XIV wieku obwarowania zostały przebudowane. Oprócz murów przetrwało kilka baszt, wież oraz brama w północno-zachodniej części starego miasta.
- W Canterbury znajduje się kościół św. Marcina, będący najstarszą świątynią w krajach angielskojęzycznych. Zbudowano go w VI wieku. Wpisany jest na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.
- Na terenie starego miasta znajduje się Katedra Kanterberyjska ufundowana na początku VII wieku. Pierwotnie zbudowano ją w stylu romańskim, ale w XII wieku uległa pożarowi i obudowano ją w stylu gotyckim. Katedra jest siedzibą arcybiskupa Canterbury. Obiekt również wpisany jest na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.
- Nieopodal starego miasta znajdują się ruiny dawnego opactwa z wczesnego średniowiecza, które również wpisane są na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.
- W Canterbury znajdują się ruiny zamku, który powstał w XII wieku.
- Spacerując uliczkami starego miasta można zobaczyć wiele pięknych starych domów.
@antekwpodrozy To co szanuję u Anglików to poszanowanie starych budynków. Mimo że często dużo w nich elementów drewnianych, są one atrakcją turystyczną z której mieszkańcy są dumni.
Niestety w Polsce widziałem odwrotny trend, wiele pięknych obiektów zostało zrównanych z ziemią, a na ich miejscu powstały osiedla deweloperskie. niepowetowana strata.
@Pan_Buk to jest błogosławieństwo i klątwa zarazem. Z jednej strony fajnie, stare budynki. Z drugiej strony nie kupisz ziemi, nie wybudujesz nic nowego, nie zrobisz remontu, nie wymienisz okien, bo stary budynek. Jak kupujesz mieszkanie, czy dom, to 90% to stare chaty ze starą elektryką, rurami i nieocieplone i nie możesz z nimi nic zrobić. Także powodzenia xD
Goteborg jest drugim co do wielkości miastem w Szwecji. Znane jest z produkcji samochodów Volvo. Co ciekawe nazwę miasta po szwedzku wymawia się Jetebori . Związana jest z tym anegdota, że Szwedzi czekający na jednym z polskich lotnisk nie polecieli, gdyż nie zrozumieli nazwy miasta wymawianej po polsku, czy angielsku.
@antekwpodrozy Goteborg jest brzydki i nudny, nie polecam, co to tego, ze turysci nie zrozumieli to tez bzdura bo ma nazwe angielska Gothenburg i kazdy Szwed zrozumie, dodatkowo wymawia sie bardziej Jebeborj. Szwed nie zrozumie jak mu przeczytasz jakies bori
@antekwpodrozy no mowie, ze kazdy Szwed zrozumie jak przeczytac angielska nazwe, nie zrozumie po polsku i ja sama tego po polsku nie czytam bo brzmi dziwnie, nie slyszalam jeszcze, zeby ktos po polsku to czytal Goteborg. Spotkalam sie tylko z uzyciem Gothenburg, wiec historia najpewniej zmyslona. ale mi chodzilo bardziej, ze zaden Szwed nie zrozumie jak mu powiesz „Jetebori” - taka nazwa nie istnieje, sprawdzilam nawet transkrypcje i jest Jeteborj. Nie wprowadzaj ludzi w blad bo faktycznie beda biegac po lotniskach i sie gubic. Laska, a łaska robi roznice
Chciałbym pokazać Wam dzisiaj Toruń, który włączyłem do mojego projektu "Miasta stojące murem". Zachowało się tam sporo średniowiecznych obwarowań, ale również wiele niesamowitych zabytków.
Toruńskie mury obronne były niesamowite. Powstały w XIII wieku. Stare miasto otaczało 1700 metrów, Nowe Miasto miało 1100 metrów, a dodatkowe obwarowania posiadał również zamek krzyżacki (obecnie ruina). Z 3 kilometrów do dzisiaj przetrwał ponad 1 kilometr murów, Krzywa Wieża, kilka baszt oraz bramy Klasztorna, Mostowa i Żelazna.
Toruń słynie z pierników, na każdym kroku znajdują się punkty, w których kupicie te przepyszne łakocia.
Toruńskie zabudowania nie ucierpiały podczas II wojny światowej, dzięki czemu obecnie na terenie Starego i Nowego Miasta znajduje się wiele ciekawych kamienic. Niektóre z nich powstały w XIV wieku.
Na Starym i Nowym Mieście znajduje się wiele kościołów, z czego aż trzy są gotyckie.
Toruń posiada dwa rynki Staromiejski i Nowomiejski. Na tym pierwszym stoi ratusz z XIV wieku.
Nad Wisłą obok Nowego Miasta znajdują się pozostałości zamku krzyżackiego, którego budowę rozpoczęto w połowie XIII wieku, a zburzono w XV wieku.
Duże wrażenie zrobiła na nas również zabudowa Bydgoskiego Przedmieścia, które położone jest na zachód od Starego Miasta.
Toruń jest piękny, mega klimatyczne miasto do nocnych spacerów po starówce. Jednak dla mnie nie sposób nie wspomnieć o jednym minusie - czasami strasznie wali z Wisły, aż nos wykręca
Chojnice są bardzo ciekawym miastem położonym w województwie pomorskim. Odwiedziłem je w związku z pozostałościami murów obronnych, które w sporej ilości zachowały się do czasów współczesnych, dlatego też Chojnice znalazły się w projekcie “Miasta stojące murem”.
Mury obronne w Chojnicach powstały w czasach krzyżackich najprawdopodobniej w latach 1340-1360. Pierwsza wzmianka o nich pojawiła się w 1365 roku. Obwód obwarowań kształtem przypominał owal o wymiarach około 300 na około 300 metrów, a długość murów z pewnością przekraczała 1000 metrów. Początkowo miasto posiadało kamienne obwarowania o wysokości 4 metrów, które w późniejszym czasie nadbudowano cegłą, podwyższając wysokość do 7-9 metrów. Grubość murów wynosiła do 2,5 metra w najszerszym miejscu. W linii obwarowań znajdowały się 23 baszty.
Bazylika Ścięcia św. Jana Chrzciciela w Chojnicach jest najstarszym kościołem w mieście, a budowę rozpoczęto w XIV wieku. Na uwagę zasługuje styl świątyni tzw. pomorski gotyk. Od połowy XVI stulecia była ona w rękach protestantów, a oddano ją ponownie katolikom w 1616 roku.
Budowę barokowego kościoła Zwiastowania NMP rozpoczęto w 1718 roku, a zakończono w 1755 roku. Po II wojnie światowej pełnił on przez jakiś czas rolę kościoła farnego, ponieważ bazylika została uszkodzona w wyniku pożaru.