Dawno nie publikowałem materiałów z projektu "Miasta stojące murem", ale czas to zmienić . Lubin to miasto znane przede wszystkim z kopalni miedzi KGHM, natomiast mnie przyciągnęły tam pozostałości murów obronnych, których zachowało się naprawdę sporo.
Do dzisiaj zachowało się ponad 500 metrów miejskich murów obronnych oraz około 150 metrów murów dawnego zamku
We wschodniej części starego miasta istniał zamek, aktualnie zobaczyć można odbudowaną w XVIII wieku kaplicę zamkową
Budowę kościoła Matki Bożej Częstochowskiej rozpoczęto w XIV wieku, ale w 1945 roku została zniszczona. W jej wnętrzu zobaczyć można renesansową ambonę z XVII stulecia.
Bardzo ciekawym miejscem jest Park Leśny, gdzie mieści się oddział Muzeum Historycznego, a w nim replika wnętrza ORP Orzeł
-------------------------------------------
Jeśli chcesz być na bieżąco z moimi znaleziskami to zapraszam do śledzenia hashtagu #antekpodrozuje
Jeśli chcesz, żebym Cię wołał w przyszłości, to zostaw piorun pod odpowiednim komentarzem poniżej
Koźle jest częścią miasta Kędzierzyn-Koźle, które położone jest w województwie opolskim. W moim przekonaniu jest to najciekawsza część tej miejscowości, a największą atrakcją są zapewne pozostałości miejscowego zamku.
Misool to jedna z czterech głównych wysp archipelagu Raja Ampat w Indonezji i jednocześnie położona jest najbardziej na południe. Jej lokalizacja i spora odległość od reszty archipelagu sprawia, że wyspa ta jest nieco rzadziej odwiedzana przez turystów, ale również przez to trochę droższa. Jest równie piękna, a może nawet piękniejsza, niż pozostała część Raja Ampat. Piękno jest kwestią gustu i każdy ma inne oczekiwania, natomiast nie da się ukryć, że Misool jest jedyny w swoim rodzaju.
Od 2 kwietnia 2025 roku Wielka Brytania wprowadza dla obywateli Polski oraz całej Unii Europejskiej obowiązek posiadania ETA (Electronic Travel Authorisation). ETA to nic innego jak zezwolenie wydawane online, bez którego nie przekroczymy już granicy z Wielką Brytanią.
Pozwoliłem sobie przygotować poradnik, który znajdziecie u mnie na blogu o tym, jak wypełnić ten dokument. Chociaż w sumie jest to całkiem proste. Zapraszam do artykułu
Kilka słów o ETA:
- Aktualnie kosztuje 10 funtów
- Jest wydawana na 2 lata lub do czasu ważności Waszego paszportu
- Musisz ją mieć podróżując do Wielkiej Brytanii
- Nie musisz mieć ETA, gdy masz tylko transfer na lotnisku i nie opuszczasz strefy tranzytowej
- ETA upoważnia do wielokrotnego wjazdu w trakcie jej ważności
- ETA jest przypisana do numeru paszportu
- Wniosek można złożyć przez aplikację na telefon lub przez stronę
Jeśli ktoś wybiera się do Irlandii Północnej ( taki trzeci świat w UK ), a będzie lądował w Dublinie ( Republika Irlandii ), to spokojnie może przyjechać bez ETA
Misool i Batanta to dwie z czterech głównych wysp archipelagu Raja Ampat w Indonezji. Misool jest wysunięty najbardziej na południe, a Batanta z kolei położona bardziej w centralnej części archipelagu. Każda z tych wysp jest inna, każda bardzo ciekawa. Na Misoolu zobaczyć można dwie laguny w kształcie serca i posnurkować z meduzami, które nie parzą. Przy Batancie natomiast często pojawiają się manty.
Przygotowałem film o tych ciekawych miejscach, gdzie zobaczyć można najciekawsze atrakcje.
Karlowe Wary to chyba najbardziej znane i największe uzdrowisko położone w Republice Czeskiej. Miasto wpisane jest na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, a odwiedzających urzeka piękną i nietuzinkową architekturą.
Byłem w 2023 roku, w wakacje. Piękne miasto, niestety śmierdzi ruską onucą. Historycznie związane z rossją, ruskie uwielbiają tu przyjeżdżać. I to czuć na każdym kroku. Nigdzie w Europie nie widziałem znaków, cen itp. tak zorientowanych na russkich. Podobno orki mają w KV ogrom nieruchomości. Pozbawić ich nieruchomości to jedno, ale cenówki i znaki po rusku to Czesi mogliby do tego czasu zdjąć. Wiadomo jednak, Czesi jak zwykle pragmatyczni.
Oslo jest miastem, w którym znajduje się wiele ciekawych muzeów. Najlepiej zwiedzać je z kartą Oslo Pass, która pozwala wejść za darmo do większości obiektów.
Oslo jest miastem, które odwiedziłem dwukrotnie, pierwszy raz zimą w drodze na Spitsbergen, a drugi raz latem w 2023 roku. Miałem okazję zobaczyć jak to miasto wygląda w dwóch różnych porach roku.
Park Vigelanda znany z nietuzinkowych rzeźb przedstawiających nagich ludzi, często w dziwnych pozach. W sumie jest tam ponad 200 rzeźb złożonych z około 600 postaci.
Pałac Królewski, czyli rezydencja zbudowana w pierwszej połowie XIX wieku.
Ratusz miejski, w którym przyznawana jest Pokojowa Nagroda Nobla.
Twierdza Akershus, w której najstarsze zabudowania pochodzą z XIII wieku.
Filharmonia, która wygląda jak kra lodowa.
Aker Brygge, czyli nowoczesna dzielnica położona na nabrzeżu
pamiętam jak byłem w Oslo jak jeszcze google maps nie było na tyle rozwinięte, że musiałem pobierać apke z mapą miasta offline xD piękne czasy, wróciłbym znowu lotem za 70zł ale dojazdem z lotniska za 200
Jedną z największych atrakcji miasta jest Zamek Piastów Śląskich, w którym mieści się muzeum i można go zwiedzić. Najstarszą częścią zamku jest dolna część Wieży Lwów, która pochodzi z końca XIII wieku. Zamek w późniejszych czasach był przebudowywany uzyskując renesansowy wygląd. Warto zobaczyć jego wnętrza i znajdujące się tam wystawy, gdyż robią wrażenie. Mi osobiście najbardziej podobały się podziemia.
Stojący obok zamku barokowy kościół Podwyższenia Krzyża Świętego to prawdziwa perełka. Powstała w pierwszej połowie XVIII świątynia z zewnątrz wygląda niepozornie, ale jej wnętrza i barokowe freski Johanna Kubena robią wrażenie.
Kolejnym kościołem, koło którego nie można przejść obojętnie jest ten gotycki pod wezwaniem św. Mikołaja z XIV wieku. W 1945 roku spłonął, ale w 1958 roku rozpoczęła się jego odbudowa.
Spacerując po starym mieście warto zwrócić jeszcze uwagę na dawny gotycki kościół franciszkanów, który jest najstarszą świątynią w mieście. Zbudowano ją w XIII wieku, ale tak naprawdę od XIX wieku nie pełni ona funkcji sakralnych.
Będąc w Brzegu nie można pominąć renesansowego ratusza stojącego na rynku, który można zwiedzać za darmo z przewodnikiem w wybrane dni. Niestety nie można tego zrobić w niedzielę, więc nie udało mi się wejść do środka.
Na terenie starego miasta zobaczyć można wiele pięknych kamienic, z których największe wrażenie robi ta na rynku z renesansową fasadą z 1621. Niestety jest to rekonstrukcja. Inne na które warto zwrócić uwagę to wschodnia pierzeja rynku, gdzie są fragmenty kamienic z XIV wieku, a także przy ulicach Chopina i Jabłkowej.
Goteborg to miasto znane z produkcji samochodów Volvo. Jest idealne na weekendowy wypad oferuje mnóstwo pięknych miejsc. Na mnie duże wrażenie zrobiła miejscowa architektura i dzielnica Haga.
Będzin jest miastem położonym w województwie śląskim. Znany jest przede wszystkim ze znajdującego się tam Zamku Królewskiego i słynnego ronda w kształcie nerki. Mnie przyciągnęły tam pozostałości murów obronnych, których przetrwało nieco ponad 200 metrów, dlatego włączam Będzin do projektu “Miasta stojące murem”.
Zamek Królewski, który powstał w XIV wieku. W późniejszych stuleciach był niszczony i wielokrotnie przebudowywany. Obecnie udostępniony jest do zwiedzania.
Mury obronne, których Będzin miał około 1000 metrów, a do dzisiaj pozostało nieco ponad 200 metrów koło zamku, a także w południowo-wschodniej części obwarowań.
Pałac Mieroszewskich z początku XVIII wieku
Kościół św. Trójcy, którego historia sięga XIV wieku
Kościół cmentarny św. Tomasza z XVIII wieku
Podziemia będzińskie (tych akurat nie udało mi się zwiedzić)
Widzę, że bez problemu udało się porobić w środku zamku zdjęcia? Jak ja byłem, to pilnowali i "prosili" pretensjonalnym tonem, aby ich nie robić, chyba po to aby kupować gotowe zdjęcia-pamiątki. Ogólnie zamek nie porywał, za to turnieje rycerskie w Będzinie są spoko i polecam wtedy się pojawić. Dobre lokalne winka i przetwory "średniowieczne" tam sprzedawali.
A podziemi nie kojarzyłem, aczkolwiek monumentalne wejścia do nich już tak tylko nie wiedziałem do czego służą. Wtedy chyba nie było tych tabliczek nad nimi - inaczej może bym pamiętał. Kurde, fajna sprawa do zwiedzenia.
Newcastle upon Tyne jest miastem położonym na wschodnim wybrzeżu Anglii. To właśnie tam rozpoczynałem swoją wyprawę szlakiem wzdłuż Muru Hadriana w 2023 roku, a przy okazji zwiedziłem sobie miasto. Newcastle posiada mury obronne, dlatego też włączam go do projektu “Miasta stojące murem”.
Średniowieczne mury obronne w Newcastle upon Tyne powstały w XIII i XIV wieku. Pierwotnie miały około 3 kilometrów długości, natomiast do czasów współczesnych przetrwało między 400 a 500 metrów obwarowań, głównie w zachodniej linii murów. Wysokość murów dochodziła do 7,6 metra, a grubość do 2 metrów. Do miasta prowadziło aż sześć miejskich bram Sand Gate, Close Gate, New Gate, West Gate, Pandon Gate i Pilgrim Gate. Część obwarowań, a także miejskich bram zostało rozebranych w XVIII i XIX wieku.
Kamienny zamek w Newcastle powstał w XII wieku, wcześniej od XI wieku istniał tam zamek drewniany, a w I wieku n.e. Rzymianie zbudowali nieco dalej warowny gród. Trochę później, bo w 1247 roku do zamku dobudowano Black Gate, czyli Czarną Bramę. W 1618 roku przekształcono ją w dom mieszkalny, który w XIX wieku został oddzielony torami kolejowymi od zamku.
W centrum Newcastle można zobaczyć kilka charakterystycznych mostów nad rzeką Tyne. Pierwszy z nich to Tyne Bridge z lat dwudziestych XX wieku, który był pierwowzorem mostu w Sydney. Ma 162 metry długości. Drugi z mostów jest zaraz obok pierwszego i jest nim Swing Bridge, czyli most obrotowy. Ma 171 metrów długości i zbudowano go w II połowie XIX wieku. Trzeci to High Level Bridge o długości ponad 400 metrów z połowy XIX wieku. Most ma dwa poziomy, górą jeżdżą pociągi, a dołem poprowadzona jest droga i chodnik. Ostatnia konstrukcja to Most Milenijny Gateshead z 2001 roku o długości 126 metrów. Przeznaczony jest do ruchu pieszego.
Będąc w Newcastle warto pojechać do części zwanej Wallsend, gdzie znajdują się pozostałości rzymskich w postaci fortu Segedunum z II wieku n.e., który był użytkowany przez około 300 lat. W tym miejscu też rozpoczyna się (lub kończy) szlak wzdłuż Muru Hadriana.
(...tym obrotowym xD na zdjęciu to ten czerwony za tym niebieskim)
był przy samych mostach polski pub The Globe, ale widzę że już nie jest polski od dawna.
był też taki za⁎⁎⁎⁎sty brutalistyczny nieczynny parking wielopoziomowy po drugiej stronie rzeki, ale widzę że rozebrany dawno. można było się tam "włamać" i wleźć na samą górę, skąd był za⁎⁎⁎⁎sty widoczek
Otmuchów jest niewielkim miastem położonym w województwie opolskim pomiędzy Nysą i Paczkowem. Wielokrotnie mijałem go z daleka, lecz wreszcie niedawno postanowiłem go odwiedzić z powodu zachowanych tam murów obronnych i włączyć go do projektu “Miasta stojące murem”. Oprócz wspomnianych obwarowań w Otmuchowie zobaczyć można ciekawą architekturę sakralną i zamek.
Mury obronne w Otmuchowie, których budowę rozpoczęto w XIV wieku. Do dzisiaj pozostało między 250 a 300 metrów w kilku fragmentach, a miasto w przeszłości mogło mieć obwarowania o długości około 1000 metrów (dokładnej długości nigdzie nie znalazłem). Do dzisiaj zachowała się również Wieża Wróbla zwana Nyską.
Jedną z najciekawszych atrakcji Otmuchowa jest miejscowy Zamek Biskupi z XIII wieku. Obecnie mieści się w nim hotel, ale warto wejść na jego wieżę, z której jest widok na całą okolicę, w tym również na miasto.
Kościół św. Mikołaja i Franciszka Ksawerego położony jest zaraz przy rynku z przełomu XVII i XVIII wieku. W jego wnętrzu zobaczy można freski Karola Dankwarta, który malował również na Jasnej Górze i w kościele św. Anny w Krakowie.
Na rynku stoi piękny renesansowy ratusz pokryty sgraffito, a na ścianie zobaczyć można zegar słoneczny z XVI wieku.
Będąc w Otmuchowie warto nie można pominąć oczywiście pobliskiego jeziora Otmuchowskiego, nad które również warto się udać, szczególnie podczas ładnej pogody.
Ciekawą atrakcją w pobliżu Otmuchowa jest Pałacyk myśliwski biskupa Franciszka Ludwika von Neuenburga z początku XVIII wieku, który obecnie jest własnością prywatną.
-------------------------------------------
Jeśli chcesz być na bieżąco z moimi znaleziskami to zapraszam do śledzenia hashtagu #antekpodrozuje
Jeśli chcesz, żebym Cię wołał w przyszłości, to zostaw piorun pod odpowiednim komentarzem poniżej
Chester jest ciekawym miastem w Anglii, a z mojej perspektywy jednym z najciekawszych i posiadających niesamowity klimat. Jeśli śledzicie projekt “Miasta stojące murem”, to zapewne zwróciliście uwagę, że w ramach przedsięwzięcia odwiedziłem sporo miast w Wielkiej Brytanii, a Chester jest jednym z nich. Oprócz średniowiecznych obwarowań Chester posiada również ogromną ilość domów szachulcowych, które wprost urzekają swoim wyglądem, a całość sprawia, że miasto staje się wręcz magiczne.
Zachował się cały obwód murów obronnych, których łączna długość wynosi około 3 kilometrów.
Na terenie miasta zobaczyć można około 300 domów z tzw. muru pruskiego (szachulca). Skupione są głównie przy głównych ulicach starego miasta. Większość z nich ma kilkaset lat.
Chester w 2022 roku przez Online Mortgage Advisor zostało uznane za najpiękniejsze miasto na świecie.
Chester powstało w czasach rzymskich, a miejscowy amfiteatr mogący pomieścić 7000 widzów powstał w 79 roku.
Ogromne wrażenie robi miejscowa stara katedra św. Jana Chrzciciela datowana na koniec VII wieku.
Spacerując po mieście nie można pominąć katedry pw. Chrystusa i Najświętszej Maryi Panny, której budowę rozpoczęto w XI wieku. Zwiedzanie jest bezpłatne, a wnętrza niesamowite.
Na tamtejszym torze wyścigów konnych gonitwy odbywają się od 1539, co czyni go najstarszym działającym torem na świecie.
Mój brat tam mieszka. Miasto raczej z tych spokojniejszych w porównaniu do większych sąsiadów. Główne miasto jest przyjemne i nawet często zatłoczone. Mury i malownicze położenie na rzeką Dee robią wrażenie. Chętnie tam wrócę.
Szlak The Great Glen Way (Z Inverness do Fort William w Szkocji)
Jeśli kojarzycie to rok temu przeszedłem szlak wzdłuż Muru Hadriana w Anglii o długości ponad 130 kilometrów, a w tym roku wspólnie z tym samym kolegą postanowiliśmy spróbować sił w Szkocji. Wyzwanie było trochę prostsze, gdyż sam dystans był o wiele krótszy. Pierwotnie podzieliliśmy przejście na 4 dni, żeby odcinki były w miarę krótkie, ale z powodów logistycznych zdecydowaliśmy się połączyć dwa pierwsze odcinki w jeden i dzień dłużej zostać w Inverness zwiedzając bardziej okolicę.
Ostatecznie podzieliliśmy szlak na 3 dni na następujące dystanse:
Pierwszy dzień to największa wyrypa przejście z Inverness do Drumnadrochit o łącznej długości 34 kilometrów. Google Maps twierdziło, że będzie to około 30 km, a aplikacja All Trails jakieś 27 km. Najwyższy punkt na trasie miał ponad 300 metrów, a sam szlak był bardzo przyjemny i widokowy.
Dzień drugi to przejście z Drumnadrochit do Invermoriston. Dystans 24 km był tożsamy z odległością w innych miejscach, ale byliśmy trochę zmęczeni po pierwszym dniu. Sam szlak też miał najwyższe przewyższenie o wysokości nieco ponad 300 metrów, ale najbardziej w kość dało ostatnie zejście do Invermoriston.
Dzień trzeci to przejście z Invermoriston do Fort Augustus i był to najkrótszy odcinek o długości zaledwie około 11 km. Planowaliśmy iść górnym fragmentem, ale okazało się, że z powodu leśnych prac jest on zamkniętym, więc przejście miało miejsce bardzo prostą ścieżką bez większych podejść.
Na końcu dotarliśmy do Fort Augustus, które jest położone w południowej części jeziora Loch Ness. Miasteczko jest niewielkie, ale położone jest nad Kanałem Kaledońskim i znajduje się w nim 6 śluz, podobnie jak ma to miejsce w Fort Wiliam.
Sam szlak ma 125 km, a my pokonaliśmy nieco ponad połowę.
@antekwpodrozy Piękna trasa! Byliście w październiku? Ja we wrześniu skończyłem rozpoczęty w zeszłym roku Cape Wrath Trail - tym razem ~220 km ze Strathcarron do Cape Wrath. Biorąc pod uwagę przejście West Highland Way na przełomie 2016/17 mam już w nogach pamrawie 500 km z Glasgow do Cape Wrath :)
Niestety we wrześniu midges wciąż w pełnym rozkwicie, ale za to szczęście do pogody miałem niesamowite, na 8 dni tylko drugiego lało całe popołudnie, trzeciego kilka przelotnych opadów, poza tym prawie cały czas bezchmurnie! :)
Chciałbym Wam pokazać dzisiaj położone na Sardynii Alghero, które włączyłem do projektu "Miasta stojące murem". Zachowało się tam sporo średniowiecznych obwarowań, a także liczne wieże i baszty.
Pierwsze obwarowania w Alghero powstały w XI wieku, natomiast później w XII i XIV stuleciu mury obronne zostały rozbudowane i powiększone. Łącznie w linii obwarowań było 26 baszt i wież, a także dwie miejskie bramy. W XVI wieku nastąpiło unowocześnienie murów i przebudowano je wówczas na to, co przetrwało do czasów współczesnych. W XIX wieku część murów zostało rozebranych. Nie znalazłem oficjalnej długości murów, ale mogły mieć około 1400 metrów, a do dzisiaj przetrwało najprawdopodobniej około 1200 metrów z tym, że od strony południowej i zachodniej są one bardzo obniżone. W najlepszym stanie mury zachowały się po stronie północnej.
Oprócz murów warto wyróżnić kilka innych obiektów np. Torre di Porta Terra, czyli wieżę głównej bramy miejskiej nazywaną również Torre degli ebrei (Wieża żydowska). Nieco na południe od niej znajduje się Torre di San Giovanni zwaną kiedyś Torre di Mezzo. Najbardziej na południe położona jest Torre di Sulis (kiedyś Torre de l’Esperó Reial. Po zachodniej stronie od południa z obwarowań pozostała Torre di San Giacomo, która posiada jeszcze gotyckie elementy. Dalej na północ położona jest Wieża Prochowa, czyli Torre della Polvieriera, a obok niej stoi XVIII wieczna La Garrita Reale, będąca strażnicą. W północnej części murów stoi Torre di Sant’Elmo, a nieco dalej na wschód Torre della Maddalena z XVI wieku. Przylega ona jednocześnie do fortu o tej samej nazwie.
Chciałbym Wam pokazać jedno z ciekawszych miast, które zwiedziłem w ubiegłym roku. Grudziądz odwiedziłem z powodu murów obronnych, dlatego też włączyłem go do projektu "Miasta stojące murem". Średniowiecznych obwarowań przetrwało tam całkiem sporo, a chyba największe wrażenie miasto robi od strony Wisły, gdzie znajdują się spichlerze.
Budowę murów obronnych rozpoczęto pod koniec XIII wieku. Obwarowania były połączone z murami zamku krzyżackiego położonego w północnej części miasta. Większość murów powstała w XIV wieku, a w XV podwyższano je. Nie znalazłem nigdzie ich pierwotnej długości, ale biorąc pod uwagę potencjalną linię mogły mieć między 1000 a 1100 metrów, a przynajmniej tyle wyszło mi z pomiarów na Google Maps. Od strony Wisły formę murów pełniły kilkukondygnacyjne spichlerze, które w dolnej części wyglądają jak mury obronne. Miasto otaczała również fosa. W linii murów istniało siedem baszt. Miasto posiadało cztery bramy miejskie Toruńską (od południa), Wodną nad Wisłą., Łasińską zwaną Kwidzyńską na północy, a także Boczną po wschodniej stronie. Dodatkowo istniała jeszcze Brama Zamkowa prowadząca do zamku krzyżackiego. W XV wieku na południu i wschodzie dobudowano drugą linię murów. Do dzisiaj przetrwało około 250-300 metrów murów po południowej stronie miasta, a także niewielkie fragmenty dawnych obwarowań zamkowych. Zachowany fragment przetrwał w postaci podwójnych murów. Myślę, że do tego można doliczyć jeszcze ponad 300 metrów murów po zachodniej stronie w formie kilkukondygnacyjnych spichlerzy. W kilku miejscach w linii wschodnich obwarowań można zobaczyć krótkie fragmenty murów wkomponowane w mieszkalną zabudowę. Oprócz murów zachowała się brama Wodna, której górna część została przeznaczona na cele mieszkalne.
Na północ od starego miasta wznosi się Góra Zamkowa, na której obecnie znajdują się ruiny dawnego zamku krzyżackiego. Zanim go zbudowano, to istniał tam gród słowiański. Zamek krzyżacki zbudowano w XIII wieku, a warownia została otoczona murem obronnym, który później połączono z murami miejskimi. Po 1300 roku zbudowano wieżę Klimek. W XVII wieku stan zamku był kiepski, na początku XIX wieku został niemal w całości rozebrany, a materiał z niego odzyskany posłużył do budowy XIX wiecznych fortów. Ostatecznie z dawnych krzyżackich zabudowań pozostała tylko wspomniana wcześniej wieża Klimek, która została wysadzona przez Niemców w 1945 roku. Zamek miał wymiary około 160 na 70 metrów, a od strony zachodniej opadał w stronę Wisły wysokimi na 60 metrów skarpami. Wieża miała około 30 metrów wysokości i średnicę około 9 metrów. Obecnie można oglądać tylko niewielkie pozostałości, a także odbudowaną wieżę, niemniej jest to współczesna konstrukcja.
Kościół św. Mikołaja w Grudziądzu powstał w stylu gotyckim, a jego budowę rozpoczęto w XIII wieku. Najprawdopodobniej w miejscu budowy wcześniej istniała starsza świątynia. Prace nad budową nowego kościoła postępowały wolno, dopiero około 1307 roku odprawiono pierwsze nabożeństwa, a roboty trwały jeszcze około połowy XIV wieku. W XV stuleciu podwyższono nawę główną. Pod koniec XVII wieku świątynia przeszła w ręce protestantów. W kolejnych stuleciach w wyniku różnych wojen kościół wymagał licznych napraw. W 1945 roku uległ on poważnym uszkodzeniom podczas działań wojennych, a odbudowa nastąpiła w kolejnych latach po wojnie. Obecny wygląd wynika z XIX wiecznych prac renowacyjnych.
Pierwszy spichlerz w Grudziądzu powstał około 1341 roku, a w tym samym stuleciu zbudowano kilka następnych. Przypuszcza się, że cała linia kilkukondygnacyjnych spichlerzy na skarpie istniała już przed końcem XIV wieku. Według spisu z 1504 roku w Grudziądzu istniało ich aż 14. W połowie XVII wieku część z nich została zniszczona w wyniku ostrzału miasta przez Szwedów, a w kolejnych stuleciach, gdy zamarł handel zbożem budynki były przekształcane na cele mieszkalne. Sporo zniszczeń spowodował pożar w 1906 roku, a także II wojna światowa. Panorama spichrzy od strony Wisły jest bardzo unikatowym widokiem, który przyciąga turystów do miasta. Aktualnie niektóre z nich wciąż służą jako magazyny, a część jako kamienice mieszkalne. Warto zwrócić uwagę na spichrze pod numerami 9/11, a także 13/15, które zachowały przynajmniej w części gotyckie formy. Przypuszcza się, że spichlerz pod numerem 9/11 był pierwszym i powstał w XIV wieku.
Zapraszam Was dzisiaj do Koszalina, który odwiedziłem w ramach projektu "Miasta stojące murem". Miasto pierwotnie miało około 1600 metrów, a do dzisiaj przetrwało ponad 400 metrów, z tym że na sporym fragmencie znacznie obniżone.
Budowę murów obronnych w Koszalinie rozpoczęto po nadaniu mu praw miejskich, a całość ukończono w XIV wieku. Długość murów obronnych wynosiła około 1560 metrów, a w całej długości znalazło się 46 baszt łupinowych oraz trzy bramy miejskie. Po pożarze w 1718 roku mury zaczęły być rozbierane, a materiał z nich wykorzystywano do odbudowy miasta. Grubość obwarowań u podstawy dochodziła do 1,3 metra, a wysokość do 7 metrów. Miasto posiadało trzy bramy miejskie Młyńską od północy, Wysoką od południa i Nową od zachodu. Wszystkie bramy zostały rozebrane w XIX wieku. Do dzisiaj zachowało się ponad 400 metrów, które możecie zobaczyć przy ulicy Marii Ludwiki oraz na wschód od Młyńskiej, innymi słowy w północnej części linii obwarowań.
Kościół Niepokalanego Poczęcia NMP zbudowano w latach 1300-1333 w stylu gotyckim. Od 1534 roku przejęła go społeczność protestancka na kolejne ponad 400 lat. Mimo licznych wojen i pożarów świątynia przetrwała do czasów współczesnych, z wyjątkiem kaplic, które zlokalizowane były w pobliżu wież. Z wyposażenia kościoła do dzisiaj zachował się XIV wieczny gotycki krucyfiks, figury świętych z początku XVI wieku oraz chrzcielnica z XIII wieku.
Kaplica św. Gertrudy powstała w XIV wieku i początkowo pełniła funkcje szpitalne. W XVI wieku została przejęta przez protestantów. W 1735 roku mieścił się tam skład amunicji. Obecnie kaplica należy do najcenniejszych gotyckich zabytków w regionie.
Dom Kata w Koszalinie należy do najciekawszych miejskich atrakcji. Zbudowano go w stylu gotyckim w XV lub na przełomie XV i XVI wieku. Kat egzekucje przeprowadzał na wzgórzu wisielców lub na rynku. Ostatnia egzekucja była wykonana w 1893 roku, a sam dom był zamieszkany do lat trzydziestych XX wieku. W 1945 roku został uszkodzony, ale odbudowano go.
Dawny klasztor cysterek w Koszalinie zlokalizowany jest przy Mickiewicza. Zbudowano go w stylu gotyckim w XIII wieku. W okresie reformacji siostry zostały zmuszone do opuszczenia miasta, a sam klasztor popadł w ruinę, ale w późniejszych stuleciach odbudowano go. Pierwotnie pełnił funkcję kościoła zamkowego, a obecnie jest świątynią prawosławną.
-------------------------------------------
Jeśli chcesz być na bieżąco z moimi znaleziskami to zapraszam do śledzenia hashtagu #antekpodrozuje
Jeśli chcesz, żebym Cię wołał w przyszłości, to zostaw piorun pod odpowiednim komentarzem poniżej
@antekwpodrozy Jak pojechaliśmy w wakacje na jeden dzień do Koszalina, to pani w informacji turystycznej zaczęła od tego, że w mieście nie ma za dużo co zwiedzać. xD Mi podobają się nawet rozpadające kamienice, ale faktycznie nie czuliśmy się nasyceni po zwiedzaniu tam.
@antekwpodrozy jak już jesteś kolego przy zachodniopomorskim to zapraszam do Trzebiatowa całe miasto otoczone dobrze zachowanym murem plus baszta kaszana z fajna legenda
Brno położone w Republice Czeskiej bardzo mnie oczarowało. Miasto jest ciekawe pod każdym względem, piękna i zadbana architektura, nietuzinkowe podziemia i ciekawe wydarzenia kulturalne. To miasto żyje. Brno odwiedziłem na początku sierpnia i z podróży przygotowałem film, na który serdecznie chciałbym Was zaprosić. Brno jest ciekawą opcją do odwiedzenia zarówno podczas dłuższego spaceru, gdy przejeżdża się obok, jak i na weekendowy wyjazd.
@antekwpodrozy jako ciekawostkę dodam że w Brnie jest bunkier który działa też jako hostel. Raz tam spałem z ciekawości ale nie polecam na więcej niż jeden dzień bo jednak śmierdzi stęchlizną w środku
Neapol jest miastem, które budzi ogromne kontrowersje. Z jednej strony większości z nas kojarzy się z brudem i niebezpieczeństwem, ale z drugiej strony oferuje on zwiedzającym bardzo ciekawe zabytki szczególnie te barokowe i renesansowe. Nie ukrywam, że podczas zwiedzania miałem mieszane uczucia co do tego miasta.
Podczas zwiedzania Neapolu targały mną bardzo skrajne emocje. Z jednej strony był to ogromny zachwyt nad piękną architekturą, w szczególności tą sakralną, ale z drugiej strony miasto było zaśmiecone, zasikane, śmierdzące, a ilość ludzkich odchodów w niektórych częściach centrum przekraczała moje wyobrażenie. Przykładowo chodniki wokół Zamku Capuano (Castel Capuano) były tak obłożone ludzkim guanem, że spacerując obok człowiek czuł się jak na polu minowym, nie mówiąc już o zapachach, czy odczuciach wizualnych.
Duomo di Napoli, czyli Katedra Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Neapolu należy do najpiękniejszych zabytków sakralnych w mieście. Nazywa się ją również katedrą św. Januarego. Zbudowano ją w latach 1299-1314 w miejscu dwóch wcześniejszych bazylik św. Stefanii i św. Restytuty, z których ta pierwsza została rozebrana, a druga stała się kaplicą boczną nowej świątyni. W czasach greckich w tym miejscu istniała grecka świątynia Apolla. W połowie XIV wieku fasada została zniszczona w wyniku trzęsienia ziemi. Pod koniec XIX wieku front świątyni został przebudowany. Kościół powstał w stylu gotyckim, a jego długość wynosi aż 100 metrów. Niesamowite wnętrza dostępne są całkowicie za darmo.
Chiesa del Gesù Nuovo położony jest nieopodal bazyliki di Santa Chiara. Jego nietuzinkowa fasada przyciąga wzrok i zachęca do wejścia. Kościół zaliczany jest do najważniejszych w mieście, a w jego wnętrzach można zobaczyć niesamowite barokowe dzieła. Pierwotnie w tym miejscu w XV wieku znajdował się pałac, ale po przejęciu budynku przez jezuitów wnętrza zostały zniszczone i całość przebudowano na świątynię. Z pałacu pozostała jedynie istniejąca do dzisiaj fasada. Wnętrze jest przepiękne, można zobaczyć marmurowe dekoracje z 1630 roku. Ten kościół posiada jedno z najpiękniejszych wnętrz, jakie kiedykolwiek miałem okazję zobaczyć. Wstęp do środka jest bezpłatny.
Podczas zwiedzania Neapolu koniecznie musicie odwiedzić stację metra Toledo, gdzie znajduje się otwarta galeria sztuki. Sama stacja mieści się głęboko pod powierzchnią ziemi i jest uważana za jedną z najpiękniejszych we Włoszech.
Galleria Umberto I powstała pod koniec XIX w stylu neorenesansowym. Ten piękny pasaż handlowy z przeszklonym dachem jest niesamowitym miejscem i ciekawą atrakcją. Podobna Galleria Vittorio Emanuele II znajduje się w Mediolanie.
-------------------------------------------
Jeśli chcesz być na bieżąco z moimi znaleziskami to zapraszam do śledzenia hashtagu #antekpodrozuje
Jeśli chcesz, żebym Cię wołał w przyszłości, to zostaw piorun pod odpowiednim komentarzem poniżej
@antekwpodrozy a jak Neapol to jeszcze pizza, jedliśmy w L'Antica Pizzeria da Michele, była absolutnie fenomenalna i na 99,9% lepiej się już prawdopodobnie po prostu nie da, ale ogromnym zaskoczeniem dla mnie było to, że dobre polskie pizzerie (z pizzą w stylu neapolitańskim ofc) nie odstają smakiem i jakością od tych w Neapolu!
Mam na liście do odwiedzenia - głównie ze względu na znajdujące się nieopodal Pompeje. Wybieram się do Rzymu na przełomie luty-marzec 2025 i planuję zrobić taki jednodniowy trip z jakimś spacerem po Neapolu właśnie.