
WujekAlien
- 1388wpisy
- 5064komentarzy
Spacerowicz, czytelnik, książkozbieracz
Mmm... Panigale
mmm stukati
Raczej geje
@jimmy_gonzale

Zaloguj się aby komentować
Kibicowała z całych sił, ale wyszło jak zawsze 🥸
#heheszki #dojrzewanie #smutnealeprawdziwe

@WujekAlien pani myśli, że jesteś bezrobotny bo tylko chodzisz i książki czytasz a tak naprawdę opierdielasz się w pracy xd
@AdelbertVonBimberstein i to jeszcze jak, a do tego płacą mi za czytanie 🤣
Albo Marlboro, albo Harnasie.
Biedna, obslugiwac jedna reka musi byc ciezko
Zaloguj się aby komentować
wczoraj mnie tak jebło w lędźwiach, że aż podskoczyłem
@WujekAlien Ostatnio szukałem siebie na zdjęciach z jakiegoś kongresu. No i widze na zdjęciu tych ludzi, z którymi rozmawiałem, stolik, moment który pamiętam a siebie nie. No k⁎⁎wa z dobrą minutę patrzyłem na to zdjęcie dziwiąc sie że w moim miejscu stoi typ z gniazdem na łbie i z siwymi włosami, którego nie pamiętam.
Az sie wkurwiłem przed snem.
Level 32 here
No ale spoko, kupiłem już włosy w posypce z drogerii
Zaloguj się aby komentować
343 345,29 - 22,79 - 6,19 = 343 316,31
Zbierając kolejne kwadraty na Woli i Bemowie
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#ksiezycowyspacer #squadrats #squadratinhos #kwadraty



@WujekAlien Bardzo ładnie potuptałeś po stolicy.
Zaloguj się aby komentować
Komentarz usunięty
@WujekAlien Kup antyszczeka na aliexpres.
@WujekAlien toto je nocna hauhau show
Zaloguj się aby komentować
326 + 1 = 327
Tytuł: Bad Host: Hunting the Couchsurfing Predator
Rok produkcji: 2023
Reżyseria: Lottie Gamon
Czas trwania: 3x 45min
Ocena: 7/10
3 odcinkowy oparty na faktach serial o człowieku, który podstępnie zwabiał kobiety do swojego mieszkania, oferując im noclego na kanapie za darmo, a następnie usypiając i wykorzystując seksualnie. Serial o walce o sprawiedliwość, mierzeniu się z opieszałością instytucji i platformy o przerwanie serii gwałtów.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #seriale #ogladajzujkiem

Zaloguj się aby komentować
696 + 1 = 697
Tytuł: 5 grudniów
Autor: James Kestrel
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Rebvs
Format: e-book
Liczba stron: 448
Ocena: 8/10
5 grudniów Jamesa Kestrela to książka, która zaskoczyła mnie swoją świeżością, stylem narracji i klimatem. Z jednej strony to klasyczny, świetnie napisany thriller kryminalny, a z drugiej – wciągająca opowieść historyczna osadzona na tle wojennego chaosu, który ogarnia świat w grudniu 1941 roku.
Głównym bohaterem jest detektyw Joe McGrady, który dostaje zadanie rozwiązania zagadkowego morderstwa w Honolulu, tuż przed atakiem na Pearl Harbor. Śledztwo szybko komplikuje się, prowadząc go przez targaną wojną Azję – od Hawajów, przez Hongkong, aż po Japonię. To właśnie w tym kontekście historycznym książka Kestrela błyszczy najmocniej – autor doskonale oddaje atmosferę niepewności, grozy i chaosu, jakie panowały w tych dniach, mieszając fikcję z prawdziwymi wydarzeniami i budując napięcie, które nie opuszcza czytelnika aż do ostatnich stron.
5 grudniów nawiązuje do pięciu kolejnych grudniów, obejmujących aż pięć lat wojennej historii (od 1941 do 1945 roku). W tych kolejnych grudniach, życie głównego bohatera, Joego McGrady'ego, drastycznie się zmienia, a jego losy splatają się z wydarzeniami II wojny światowej. Każdy kolejny grudzień w życiu bohatera staje się swoistym punktem odniesienia, w którym McGrady mierzy się z nowymi realiami, podejmuje decyzje wpływające na jego dalsze życie i konfrontuje się z własnymi wyborami moralnymi. Te pięć grudniów pokazuje nie tylko upływ czasu, ale przede wszystkim przemianę bohatera na tle najważniejszych wydarzeń globalnego konfliktu.
Kestrel świetnie łączy kryminał z historyczną fikcją – śledztwo McGrady’ego jest pełne niespodziewanych zwrotów akcji i wiarygodnych psychologicznie postaci. Nie jest to jednak tylko historia kryminalna – jest tu również miejsce na refleksję nad moralnością, lojalnością oraz ludzkimi wyborami w obliczu wojny. Autorowi udaje się uniknąć banałów, a klimat i historyczne tło dodają książce wyjątkowego kolorytu.
Nie jest to jednak powieść idealna – miejscami można odczuć delikatne przeciągnięcie niektórych wątków lub pewne uproszczenia fabularne, które momentami zmniejszają napięcie. Wątek romantyczny dałoby się pewnie pominać, ale rozumiem schemat, który jest powielany w wielu powieściach z amerykańskim więźniem/zakładnikiem zamkniętym somotnie w samym sercu Azji, gdzie odnajduje niespodziewaną miłość. Mimo to, jest to świetnie napisana książka, która trzyma w napięciu i dostarcza solidną dawkę emocji.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 59/128 (brak 2 recenzji na bookmeter)
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #czytajzwujkiem

Zaloguj się aby komentować
tez mi sie tak zdarzalo xD
Zaloguj się aby komentować
Kurde przypał, wydało się
#heheszki #ksiazki #czytajzwujkiem

@WujekAlien ciekawe jak po brazylijsku jest Janko Muzykant, Antek, Nasza szkapa
@aerthevist
João, o músico
Tonho
Nosso pastor
xD
@aerthevist Swoją drogą "Janko Muzykant" to chyba najlepsza ekranizacja w historii polskiego kina:
jak sprawdzane są opinie, czy ktoś na pewno przeczytał?
@redve nie obniżają wyroku, dopóki ktoś inny nie przeczyta i wtedy porównują recenzje 😂
@WujekAlien Ciekawe czy więźniowie z dożywociem też coś czytają?
@Lemon_ mam nadzieję, że nie kryminały 🤣 bo sami pewnie niejeden mogliby napisać
Zaloguj się aby komentować
343 443,6 - 8,34 - 2,84 - 4,23 - 3,77 - 1,67 - 1,09 - 1,34 = 343 420,32
Ostatnie kilka dni
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#ksiezycowyspacer

Zaloguj się aby komentować
691 + 1 = 692
Tytuł: American Restraint: Taming Hyper-Individualism & Hyper-Capitalism
Autor: Patrick Trepanier
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Self Publishing
Format: e-book
Liczba stron: 179
Ocena: 8/10
American Restraint to książka, która trafia w wyjątkowo czuły punkt współczesnej Ameryki – kraju rozdartego między kultem jednostki a brutalną logiką wolnorynkowego kapitalizmu. Patrick Trepanier nie stawia się w roli ideologicznego krzyżowca, ale raczej przewodnika, który próbuje zrozumieć, jak USA doszły do punktu, w którym „wolność” zaczyna kolidować z dobrem wspólnym, a „sukces” z solidarnością.
To, co wyróżnia tę książkę, to jej równowaga – Trepanier nie popada w skrajności, nie oskarża, nie moralizuje. Zamiast tego, cierpliwie analizuje zjawiska, które kształtowały współczesną Amerykę: od Reagana po Dolinę Krzemową, od kultu samowystarczalności po mit przedsiębiorczości jako wyższej formy człowieczeństwa. Szczególnie interesujące są fragmenty, w których autor pokazuje, jak nadmierny indywidualizm i kapitalistyczna narracja sukcesu zaczynają podważać fundamenty społeczne – opiekę zdrowotną, edukację, wspólnotowość.
Choć momentami książka może wydawać się nieco teoretyczna, Trepanier potrafi przytoczyć konkretne przykłady z życia – co czyni lekturę bardziej przystępną i angażującą. To nie jest akademicki esej oderwany od rzeczywistości, ale raczej społeczno-polityczny komentarz, który bardzo trafnie oddaje to, co aktualnie dzieje się w Stanach Zjednoczonych.
Wojna na cła nie jest tu opisana, bo książka została wydana w ubiegłym roku, ale autor dość ciekawie opisuje zjawiska, które mogły do niej doprowadzić. Od lat 80. XX wieku, kiedy globalizacja zaczęła nabierać tempa, amerykańskie (i szerzej – zachodnie) korporacje stopniowo zaczęły przenosić produkcję do krajów o niższych kosztach pracy – głównie do Azji, w tym Chin, Bangladeszu, Wietnamu czy Indii. Powód był prosty: niższe koszty pracy i mniej restrykcyjne przepisy pozwalały na maksymalizację zysków przy minimalnym nakładzie. Trepanier zwraca uwagę, że ta strategia – choć korzystna z perspektywy akcjonariuszy – osłabiła klasę średnią w USA i przyczyniła się do znikania stabilnych, dobrze płatnych miejsc pracy w przemyśle. Ameryka z kraju fabryk i stalowni stała się krajem usług, call center i niskopłatnych stanowisk w sektorze handlu detalicznego, często z niewielkimi lub żadnymi perspektywami awansu.
Trepanier nie twierdzi, że technologia czy globalizacja są z natury złe, ale mocno podkreśla, że hiperindywidualizm i fetyszyzowanie rynku doprowadziły do modelu, w którym społeczne koszty są przerzucane na jednostki, a odpowiedzialność – rozmyta. To bardzo trafna diagnoza współczesnej Ameryki, ale też ostrzeżenie przed tym, że jeśli nic się nie zmieni, "amerykański sen” będzie możliwy tylko dla tych, którzy... już dawno się obudzili, bo reprezentanci obecnej klasy średniej nie są bogatsi niż ich rodzice, co ma miejsce prawdopodobnie pierwszy raz od założenia USA.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 58/128 (brak 2 recenzji na bookmeter)
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #czytajzwujkiem

Taktyczny komentarz, lubię takie tematy.
Zaloguj się aby komentować
Mnie mój typ który gra albo typiara wjebali do pokoju w którym ledwo mogę zrobić pompkę i tyle z wolnej przestrzeni xd reklamacja xd
@konrad1 nie gadaj tyle, won do sztalugi ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#pdk
@ArmandoNumber5
@WujekAlien a co ja mam powiedzieć? Kiedyś ktoś, kto mną gra klikał w kółko "biegaj", a teraz na zmianę "jedz", "pij kawę" i "klikaj w kąkuter".
Zaloguj się aby komentować
@WujekAlien co się znowu stało, że takie poruszenie?
@Rimfire a coś musiało się stać? Pewnie cały czas cła grzane
@Rimfire To jest książeczka, którą Trump napisał parę lat temu, żeby instruować innych, jak się negocjuje, więc to żadna tajemnica. Stąd jego rozgrywka z cłami, przy użyciu tych technik lekko mija się z celem.
Zaloguj się aby komentować
18+
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
683 + 1 = 684
Tytuł: Zakręty życia. Rozmowy o miłości, depresji, nałogach i odnajdywaniu siebie
Autor: Ewa Woydyłło
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Zwierciadło
Format: e-book
Liczba stron: 264
Ocena: 7/10
Zakręty życia to książka, która w swojej prostocie i szczerości potrafi poruszyć. Ewa Woydyłło – psycholożka, terapeutka uzależnień i osoba od lat pomagająca innym – nie teoretyzuje z dystansu, ale prowadzi rozmowy. Ludzkie, pełne emocji, czasem bolesne, czasem budujące. I to właśnie ten bezpośredni, empatyczny ton czyni tę książkę tak dobrą.
To nie jest podręcznik ani poradnik z gotowymi rozwiązaniami. To zbiór spotkań z ludźmi, którzy znaleźli się w trudnych punktach swojego życia – dotkniętych depresją, uzależnieniami, toksycznymi relacjami, samotnością. Ale zamiast taniego sensacyjnego tonu, Woydyłło oferuje rozmowę pełną szacunku, zrozumienia i spokoju. Zadaje właściwe pytania, nie ocenia, ale pozwala zrozumieć mechanizmy, które często sami ignorujemy.
Szczególną wartość mają fragmenty poświęcone miłości i samotności – pokazujące, jak łatwo mylimy jedno z drugim i jak bardzo szukamy siebie w oczach innych. Tematy depresji czy uzależnień nie są przedstawione jako abstrakcyjne problemy – to żywe historie, pełne dramatów, ale też nadziei. Woydyłło nie daje złudzeń, że wszystko będzie dobrze, ale pokazuje, że warto próbować, warto rozmawiać, warto się zatrzymać.
Momentami książka może wydawać się zbyt spokojna, za mało „efektowna” – ale właśnie w tym tkwi jej siła. To lektura, która nie krzyczy, ale zostaje w głowie. Zachęca, by spojrzeć na siebie i innych z większą łagodnością.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 56/128 (brak 1 recenzji na bookmeter)
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #czytajzwujkiem

Zaloguj się aby komentować
682 + 1 = 683
Tytuł: Jak usunąć wujka z podłogi? Zawód: sprzątanie po zgonach
Autor: Małgorzata Węglarz, Mateusz Węgorowski
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Pascal
Format: audiobook
Liczba stron: 304
Ocena: 7/10
Jestem lekko spóźniony, bo kilka innych osób już dawno wrzucało wpisy o tej książce, więc czego się mieliście dowiedzieć przeglądając bookmeter, to już wiecie
Ta książka to dokładnie to, co obiecuje jej tytuł – czarny humor, niewygodne pytania i wejście w świat, o którym większość z nas woli nie myśleć… dopóki ktoś naprawdę nie umrze w mieszkaniu obok. Małgorzata Węglarz i Mateusz Węgorowski stworzyli reportaż nietypowy, pełen absurdu, makabreski i refleksji – ale też zaskakująco ludzki.
Autorzy – na co dzień zajmujący się profesjonalnym sprzątaniem po zgonach – opowiadają o swojej pracy bez upiększeń, ale też bez przesadnego epatowania obrzydliwością. Owszem, zdarzają się mocne opisy, bo i zawód, o którym mowa, do lekkich nie należy, ale to wszystko podane jest z wyczuciem. Dużo tu anegdot z życia wziętych, sporo dygresji o kondycji społecznej i o tym, jak naprawdę wygląda Polska zza drzwi zamkniętych mieszkań, w których zapada „niepokojąca cisza”.
Największą siłą książki jest jej ton – z jednej strony szczery do bólu, z drugiej zaskakująco ciepły. Widać, że autorzy nie tylko opowiadają o zgonach, ale też o ludzkiej samotności, wyparciu, tabu i braku systemowego wsparcia. Przez to książka zyskuje wymiar bardziej refleksyjny niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.
Nieco słabiej wypada konstrukcja całości – książka przypomina serię luźno powiązanych wpisów i rozmów, co nie każdemu przypadnie do gustu. Brakuje trochę uporządkowania, niektóre wątki mogłyby być pogłębione, a inne – nieco skrócone. Nie mam pewności, czy autorzy mieli jakąś spójną koncepcję całości, ale jej brak, razi (przynajmniej mnie).
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 54/128
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #czytajzwujkiem

Zaloguj się aby komentować
681 + 1 = 682
Tytuł: Duch wikarego
Autor: Eric Fouassier
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Znak Koncept
Format: e-book
Liczba stron: 368
Ocena: 6/10
Duch Wikarego to druga część serii o Valentinie Verne, i niestety – w moim odczuciu – słabsza kontynuacja bardziej udanego pierwszego tomu. Tam, gdzie poprzednia książka trzymała tempo, zaskakiwała i wciągała atmosferą XIX-wiecznego Paryża oraz ciekawie zarysowanym tłem społecznym, tutaj wszystko zdaje się być nieco przygaszone, jakby autor chciał powtórzyć sukces, ale zabrakło mu świeżości.
Fabuła ponownie prowadzi nas przez mroczne uliczki i intrygi stolicy, tym razem tropem tajemniczego "ducha", który stoi za serią brutalnych zbrodni. Z pozoru wszystko się zgadza – jest klimat, są trupy, zagadka, śledztwo i historyczne smaczki. Ale mimo tych wszystkich elementów całość wypada jakby mniej intensywnie. Intryga nie wciąga już tak mocno, a kolejne tropy nie wywołują tego samego dreszczu emocji.
Verne jako bohater nadal ma potencjał, ale w tym tomie wydaje się jakby mniej obecny, mniej żywy – jakby fabuła toczyła się wokół niego, a nie z jego udziałem. Jest też więcej powtórzeń i schematów, które sprawiają, że część wydarzeń przewidziałem zanim zdążyły się na dobre rozkręcić.
Mimo wszystko, Duch Wikarego to nadal solidna opowieść – dobrze napisana, z interesującym tłem i językowo bez zarzutu. Ale jeśli ktoś był zachwycony pierwszym tomem i liczył na równie mocne uderzenie, to może poczuć spory zawód.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 53/128
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #czytajzwujkiem

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Gdy zrobiłeś kilka fotek w nocy i myślisz, sprawdźmy jak ChatGPT poradzi sobie z połączeniem kilku zdjęć i poprawieniem Twojego kiepskiego skilla w robieniu zdjęć w ciemności.
Na początku wygląda fajnie, dopóki nie zaczynasz się temu bardziej przyglądać
#heheszki #chatgpt #ai



@WujekAlien On nawet nie zmontował tych zdjęć, tylko je sobie wygenerował na nowo
@zuchtomek to prawda, nawet zmienił cytat na ścianie, że o pogrubieniu samego prezydenta nie wspomnę
@WujekAlien No najlepszy ten w tle xD

Zaloguj się aby komentować
343 511,97 - 2,01 - 2,23 - 3,52 - 3,83 - 4,63 = 343 495,75
Ostatnie spacerki z Teksasu, korzystając z blisko 30 stopni na zewnątrz :)
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#ksiezycowyspacer




@WujekAlien Ładne widoki
Zaloguj się aby komentować





