Zdjęcie w tle
WujekAlien

WujekAlien

GURU
  • 1333wpisy
  • 4894komentarzy

Spacerowicz, czytelnik, książkozbieracz

573 + 1 = 574


Tytuł: Lapvona

Autor: Ottessa Moshfegh

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Pauza

Format: e-book

Liczba stron: 304

Ocena: 8/10


Ottessa Moshfegh w Lapvonie kreuje świat brudny, brutalny i odpychający, a jednocześnie dziwnie hipnotyzujący. To powieść, która z jednej strony wydaje się celowo odpychająca, pełna okrucieństwa i mizantropii, a z drugiej – wciąga swoim specyficznym, niemal spokojnym rytmem opowieści. Właśnie ten kontrast pomiędzy brutalnością a powolnym tempem narracji sprawił, że książka wywarła na mnie tak dziwne, ale intrygujące wrażenie.


Akcja toczy się w tytułowej wiosce Lapvona – miejscu, które zdaje się pogrążone w wiecznym cierpieniu, skąd nie ma ucieczki ani nadziei na poprawę losu. Bohaterowie są zdeformowani – fizycznie, psychicznie lub moralnie – a ich historie splatają się w opowieść pełną groteski, przemocy i biblijnych odniesień. W tym wszystkim Moshfegh snuje narrację, która mimo swojego okrucieństwa nie pędzi na złamanie karku, ale rozlewa się leniwie, wciągając czytelnika w swój chory świat.


To właśnie ta spokojna, niemal hipnotyzująca narracja była dla mnie największą zaletą powieści. Mimo że tematyka mogłaby skłaniać do szoku i przesady, autorka nie wpada w pułapkę taniej sensacji – zamiast tego buduje opowieść konsekwentnie i precyzyjnie, sprawiając, że nawet najbardziej makabryczne momenty mają w sobie coś… niemal naturalnego. Lapvona pozostawia z poczuciem niepokoju, może nawet pewnej odrazy, ale jednocześnie jest to literatura, która skutecznie oddziałuje na czytelnika i zmusza go do pozostania w świecie, w którym nie chciałby się znaleźć.


Niby się człowiek brzydzi, ale czyta dalej


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobisty licznik 47/128

#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #czytajzwujkiem

8588f9af-968c-4c7c-af7c-432069b0c0aa
Michot

@WujekAlien No i masz. Tu dzieło kultury, tu przyzwoita analiza i wnioski, ale owca na okładce i masz - banda wesołków przyleciała podśmiechujki robić xD Przynajmniej pioruny się zgadzają. Ode mnie też.

WujekAlien

@Michot Dzieki, po cichu się łudziłem, że może nie zauważą podobieństwa zwierzątka z okładki do jednego z moderatorów, ale wyszło jak zawsze. Szczególnie, że z treści wynika, że zwierzę jest raczej martwe, a jeśli żywe to i tak spotkał je wcale nie lepszy los :(

Zaloguj się aby komentować

572 + 1 = 573


Tytuł: Koniec mapy

Autor: S.J. Lorenc

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Mięta

Format: e-book

Liczba stron: 336

Ocena: 7/10


Koniec mapy to powieść, która zaskakuje swoją intensywnością i refleksyjnością, wciągając czytelnika w podróż pełną nieoczywistych pytań o ludzką naturę, granice poznania i poszukiwanie własnej tożsamości. S.J. Lorenc tworzy opowieść, w której nie chodzi tylko o fabułę, ale także o atmosferę – niepokojącą, gęstą i podszytą nieuchwytnym poczuciem zagrożenia.


Historia rozwija się stopniowo: osiem nieznających się wcześniej osób rusza w turystyczny rejs w okolice Svalbardu. Z początku wydając się klasycznym opowiadaniem o podróży i odkrywaniu nieznanego. Jednak im dalej zagłębiamy się w świat przedstawiony przez autora, tym bardziej zaczynamy odczuwać, że rzeczywistość nie jest tak jednoznaczna, jak mogłoby się wydawać. Bohaterowie nie tylko nie są przygotowani na tą wyprawę, ale też są bardzo przypadkową zbieraniną ludzi, której umiejętności nijak się nie uzupełniają. Przemierzają fizyczne terytorium, ale także wędrują w głąb własnych przekonań, mierząc się z tajemnicami, które wymykają się logicznemu wyjaśnieniu.


To, co wyróżnia Koniec mapy, to język – oszczędny, ale sugestywny, pełen symboliki i niedopowiedzeń. Lorenc nie podaje wszystkiego na tacy, zamiast tego pozostawia przestrzeń dla interpretacji, zmuszając czytelnika do aktywnego uczestnictwa w historii. Każdy element, od opisów otoczenia po dialogi, wydaje się przemyślany i podporządkowany budowaniu nastroju niepewności i odkrywania kolejnych warstw opowieści. Tempo narracji bywa nierówne, a fabuła miejscami bardziej skupia się na ideach niż na dynamicznej akcji. Jednak dla tych, którzy lubią powieści, które angażują nie tylko emocjonalnie, ale i intelektualnie, Koniec mapy może okazać się naprawdę satysfakcjonującą lekturą.


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobisty licznik 46/128

#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #czytajzwujkiem

049959e8-e18f-4639-860f-256c01378cda

Zaloguj się aby komentować

560 + 1 = 561


Tytuł: Rytm Wojny, część 1

Autor: Brandon Sanderson

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Mag

Format: e-book

Liczba stron: 656

Ocena: 8/10


Powrót do świata Archiwum Burzowego Światła i próba nadrobienia w moim wykonaniu 3 książek przed premierą zakończenia 5 tomu serii.


W 1 części Rytmu Wojny, Sanderson przynosi nam opowieść, w której polityka, filozofia i emocjonalne rozterki bohaterów splatają się z widowiskową akcją i odkrywaniem kolejnych tajemnic świata Rosharu. Tym razem historia nabiera jeszcze większej głębi psychologicznej. Kaladin, Shallan, Dalinar i Navani mierzą się nie tylko z zagrożeniem ze strony Odprysku Odium, ale także z własnymi demonami. Sanderson wyjątkowo mocno skupia się na rozwoju postaci, pogłębiając ich wątpliwości i motywacje. Kaladin, od dawna zmagający się z traumą i poczuciem odpowiedzialności, staje przed decyzjami, które redefiniują jego rolę w wojnie i w życiu. Ale też zmierzy się z oczekiwaniami rozdziców, co do życia jakie mu zaplanowali. Shallan, z kolei, boryka się z własną tożsamością i konsekwencjami swoich działań, a Navani otrzymuje więcej przestrzeni, by pokazać swoją determinację i intelekt.


Pod względem fabularnym książka utrzymuje charakterystyczne dla Sandersona tempo – misternie zaplanowaną strukturę, która z początku wydaje się powolna, ale z każdym rozdziałem przyspiesza, prowadząc do epickich konfrontacji i emocjonujących zwrotów akcji. Szczególną uwagę zwracają wątki dotyczące magii i technologii – badania nad świetlistymi wzorami i relacjami między różnymi frakcjami dodają historii intrygującej warstwy naukowej.


Mimo że Rytm Wojny, część 1 jest świetną kontynuacją serii, nie jest książką pozbawioną wad. Pierwsza połowa powieści miejscami może wydawać się nieco rozwleczona – Sanderson daje bohaterom dużo czasu na introspekcję, co choć wartościowe, chwilami hamuje dynamikę, a pewne wątki poboczne wydają się mniej angażujące.


Mimo tych drobnych uwag, Rytm Wojny, część 1 dostarcza tego, czego oczekują fani Sandersona – świetnie skonstruowanego świata, emocjonalnie angażujących bohaterów i bogatej, epickiej fabuły.


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobisty licznik 45/128

#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #czytajzwujkiem

39929be0-b237-4a8a-bee4-04314569347d
N-kt

Tiaaa, niech mnie autor cmoknie w rzyć za zaprzepaszczenie idei pierwszych tomów i zrobienie z tego generycznej powiastki o superbohaterach

Zaloguj się aby komentować

Lubiepatrzec

@WujekAlien kopią już pod metro na Wiatraku?

WujekAlien

@Lubiepatrzec Na powierzchni nie było widać

AndzelaBomba

@Lubiepatrzec teraz to chyba na Bemowie kopią 😛

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

rith

@WujekAlien ostatni?

2bea9df6-d72c-482c-a92c-f380f9e7543d

Zaloguj się aby komentować

263 + 1 = 264


Tytuł: Powiedz mi, kim jestem

Rok produkcji: 2019

Kategoria: Dokumentalny / Psychologiczny

Reżyseria: Ed Perkins

Czas trwania: 1h 25m

Ocena: 10/10


Alex po wypadku w wieku 18 lat zapada na amnezję, pierwszą osobą, którą widzi w szpitalu jest jego brat bliźniak Marcus, jedyna osoba, której jest w stanie w pełni zaufać. Marcus opowiada mu o ich życiu, streszcza ostatnie 18 lat, ale pomija pewien aspekt ich życia.


To jeden z tych dokumentów, który Netflixowi się wybitnie udał, trzyma w napięciu do ostatnich minut. Jest świetnie nakręcony, pokazuje historię, która łapie za serce i pozwala zrozumieć motywację Marcusa, który ukazując bratu świat na nowo, pominął pewne jego bolesne aspekty.


Polecam!


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #film #ogladajzhejto #ogladajzwujkiem

3170e20b-89e8-411d-9a2d-915ddb2a0dc1

Zaloguj się aby komentować

262 + 1 = 263


Tytuł: Dojrzewanie

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Dramat / Psychologiczny

Reżyseria: Philip Barantini, Stephen Graham

Czas trwania: 57 min x4 odcinki

Ocena: 9/10


o 6 rano wpada do Ciebie z drzwiami policja i aresztują Twojego 13 letniego syna pod zarzutem brutanego zabójstwa koleżanki ze szkoły - jak odnajdziesz się w tej sytuacji jako rodzic dziecka?


Bardzo lubię mini seriale netflixa, które może nie są dokumentalne, ale poruszają ważne problemu społeczne. A to właśnie jeden z nich, o ile nie najlepszy w swoim gatunku. Każdy odcinek jest osobną zamkniętą historią, każdy jest o czymś innym i każdy jest nakręcony jednym, prawie godzinnym ujęciem kamery.


Serial, który wzbudza mnóstwo emocji u widza i zostaje z nim na dłużej. Polecam przede wszystkim rodzicom, bo porusza tematy akceptacji otoczenia, dzieci oddalających się od swoich rodziców, różnice pokoleniowe i obwinianie się przez rodziców o to, co przytrafia się ich dzieciom.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #seriale #ogladajzhejto #ogladajzwujkiem

e3de21eb-b807-4245-abb9-e8281798d69b
w0jmar

@WujekAlien

Guano netflixowe a nie serial.


To chyba murzyn zaciukał ta dziewczynę?

To dlaczego na siłę gra ta role biały?

Idź pan wceuj z taką propagandą.


Ps. Jskie jest prawdopodobienstwo że biały zadźga koleżanke? A jakie że czarny?

WujekAlien

@w0jmar przecież to nie jest oparte na faktach, więc kolor skóry nie ma znaczenia, szczególnie jeśli nikt nie krzyczy, że ciągają go po komendach za kolor skóry ;)

w0jmar

@WujekAlien

Częściowo jest.

A ten biedny chłopiec jest rasy ... białej.

0c99e32e-1a02-46ab-91e8-df1f5c16251c
7b667e1d-66d3-4072-b917-1aa5eb51bfc6
57aa0eb3-8d5d-4346-bd61-7860fdb67980

Zaloguj się aby komentować

Yes_Man

@WujekAlien jesteś mechatronikiem?

WujekAlien

@Yes_Man nie, najbliżej mi do informatyka ;)

Zaloguj się aby komentować

Jaki Ubisoft jest każdy widzi, ostatnie gry to pasmo porażek, a Assassin's Creed Shadows, nie zapowiadał się wcale lepiej. Niemniej jednak, gdy decydowałem się na zakup kolekcjonerki (a zbieram wszystkie od części AC III), jeszcze nie było wiadomo jakim gniotem może się okazać


Dlatego z mieszanymi uczuciami #chwalesie lub #zalesie , że właśnie przyszła do mnie Edycja Kolekcjonerska ostatniej części serii #gry Assassin's Creed i jednocześnie gwóźdź do trumny Ubisoft. Kto się mógł spodziewać, że wrzucenie czarnoskórego samuraja do gry, osadzonej w klimacie XVI-wiecznej Japonii może kogoś wkurzyć

1546558e-1e97-42c6-9da1-085e88d9dac4
cc55d923-16a2-4b8e-9e17-fb115daedc72
ba6d7efc-fa6f-409a-ab58-a9e836f18b03
f2bc9650-9ced-4f7f-b715-b980b807c618
0fc0099f-8fb2-41a3-8f87-19d54a7faa19
Quassar

raczej to wstyd chwalić sie oglądałem właśnie filmik i recenzje od niezależnych youtuberów i to tak średnio wyszło....

hellgihad

@WujekAlien Ile kosztowała, bo jak widze jaką monetyzację wjebali do tej części to jestem ciekaw

WujekAlien

@hellgihad gdyby nie punkty, to 1250 🤣

hellgihad

@WujekAlien O chuju złoty xD

Szkoda że nie dostałeś tej przypałowej figurki ze złamaną bramą Tori, już ją chyba wycofali i to chyba nie była nawet figurka do kolekcjonerki ale może być z tego ciekawy kolekcjonerski bibelot jak ktoś to dorwał.

TRPEnjoyer

Nikt nicz nie mógł wiedzieć. Dobrze ci tak.

31e88501-e275-40dc-8e39-952590f4c196

Zaloguj się aby komentować

253 + 1 = 254


Tytuł: Tylko jedno spojrzenie

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Kryminał / Thriller

Reżyseria: Marek Lechki i Monika Filipowicz

Czas trwania: 45min x6 odcinków

Ocena: 3/10


Gdy Greta otrzymuję pocztą, tajemnicze zdjęcie z czasów młodości jej męża, otwiera to ciąg dziwnych i niepokojących wydarzeń, począwszy od pobicia, po porwania i zabójstwa.


Trochę tego się spodziewałem, gdy Netflix podpisywał umowę z Cobenem i sam sobie wykrakałem, że te filmy i seriale na podstawie książek będą dalekie od przeciętniaków w swoim gatunku. Trudno jest mi nawet znaleźć pozytywy, bo tu się serio nic nie wyróżnia, może główny antagonista - psychopata, jest nieźle zagrany. Cała reszta bohaterów jest w amoku, nie wie co się dzieje i dzlaczego. A zagadka oczywiście zostaje rozwiązana na jeden z najmniej prawdopodobnych scenariuszy w ostatnich kilkunastu minutach. Dodatkowym problemem jest to, że starając się zachować wierność oryginału mamy tu bohaterów o obco brzmiących imieniach, ale też nie wszystkich i akcję dziejącą się w Polsce. Gdybym miał trochę wolnego czasu to sprawdziłbym jak to wypada w oryginale Cobena, ale jakoś po obejrzeniu serialu, gdy już wiem o co chodzi, nie mam ochoty.


Nie polecam, szkoda czasu.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #seriale #ogladajzhejto #ogladajzwujkiem

e1a43f36-59f6-486d-ae70-68b1f3f9c841
Sahelantrop

@WujekAlien Dziękuję za ostrzeżenie.


PS. "Imionach", nie "imieniach".

WujekAlien

@Sahelantrop te zdanie pisałem chyba z 5 razy, stąd jeszcze pozostałość poprzednich wersji ;)

Zaloguj się aby komentować

252 + 1 = 253


Tytuł: Okup

Rok produkcji: 1996

Kategoria: Akcja / Thriller

Reżyseria: Ron Howard

Czas trwania: 1h 56m

Ocena: 8/10


Znanemu bogaczowi - Tomowi Mullenowi zostaje uprowadzony syn, a porywacze żądają za niego 2 miliony dolarów. Tom postanawia, że się nie ugnie i zamiast zapłacić okup, wyznacza nagrodę za głowy porywaczy i oznajmia to w TV.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #filmy #ogladajzhejto #ogladajzwujkiem

2ba471a8-f12e-49ae-9fbe-949cd4918940

Myślałem, że mój poprzedni post olejecie i nikt go nie zauważy, nic bardziej mylnego


Wrzucam próbki tego jak sprawuje się Asvine V126 z atramentem Pelikan Edelstein Golden Lapis.


Zacznę od samego atramentu bo będzie szybciej: robi wrażenie, jak jest w kałamarzu - przejścia między zielonym, złotym, a niebieskim wyglądają fenomenalnie. Cały brokacik jednak szybko opada na dno, więc czar pryska już przy napełnianiu pióra, gdzie trudno jest się dobrać do tej kolorowszej barwy. Na papierze trudno jest te przejścia tonalne zauważyć bez rozlania go, ale nie o to przecież w tym chodzi


Co do samego pióra, jakości wykonania nie oceniam, bo nie mam za bardzo porównania, a określenie: gdzieś pomiędzy Lamy a MB nic nikomu nie powie System próżoniowy sprawia, że przy pierwszym napełnieniu dostanie się do niego około połowy objętości atramentu, jeśli komuś to przeszkadza, to polecam system tłoczkowy. Stalówka EF to zdecydowanie moja ulubiona grubość i mocno ubolewam nad tym, że MB mam teraz ze stałowką B. Same wrażenia z pisania są bardzo przyjemne, nieźle leży w dłoni, a przeźroczysty korpus robi wrażenie, gdyby tylko miał mniej widocznych gwintów byłoby super. Obawiam się, że czyszczenie tego pióra będzie dużo bardziej skomplikowane i czasochłonne, ale liczyłem się z tym przed zakupem.


MB za krótko się moczył, więc na pewno widać, że nie do końca równo podaje atrament na papier, to akurat mój brak cierpliwości i coś do poprawki, przed kolejnymi testami atramentów.


Mój charakter pisma (i nie tylko) pozostawia wiele do życzenia, a na co dzień piszę głównie rysikiem po eInku i to drukowanymi literami, więc poproszę o pominięcie tego aspektu

#piorawieczne

29857075-9769-431b-b836-a42571d6f2b0
4504bf69-6af3-43ae-ac45-7e39862fb5d4
3e9ccdf9-fb64-47c7-94e4-7b543815fac2
1e101fb6-23a3-4a42-8d7d-5e68ca9b9ceb
pingWIN

@WujekAlien Pamiętaj, żeby wstrząsnąć dobrze atramentem przed napełnieniem pióra jeśli masz shimmer (drobinki) w nim. No i kilka razy zaciągnąć atrament można w systemie próżniowym - wtedy pobierze pewnie więcej atramentu niż wspomniane pół

Rozpierpapierduchacz

Pamiętaj, żeby wstrząsnąć dobrze atramentem przed napełnieniem pióra jeśli masz shimmer

@pingWIN @WujekAlien o to to to. I piórem przed pisaniem też. Ale już mniej pic rel

b0948bd2-b131-490e-8f3d-ddb7525e458f
WujekAlien

@Rozpierpapierduchacz @pingWIN

f8c9599b-6f93-4103-b7e5-0b7d2b577b4c

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

523 + 1 = 524


Tytuł: Demian

Autor: Hermann Hesse

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Media Rodzina

Format: e-book

Liczba stron: 254

Ocena: 8/10


Zanim jednak w ogóle usiadłem do pisania recenzji, biłem się z myślami – czy w ogóle powinienem ją wrzucać? Wiedziałem, że książka czerpie garściami z Nietzschego i Junga, a moja wiedza o nich przed lekturą była, powiedzmy, ograniczona. Czy to miało wpływ na moją ocenę? Na pewno. Ale czy w takim stopniu, że powinienem odłożyć książkę i najpierw się doedukować? Chyba nie. W końcu literatura nie musi być odbierana tylko w kontekście wcześniejszej wiedzy – może też być impulsem do jej zdobywania.


Demian to jedno z tych dzieł, które pozostawiają czytelnika w stanie głębokiej refleksji, prowokując do zadawania pytań o własną tożsamość, moralność i miejsce w świecie. Hermann Hesse snuje w tej powieści opowieść o dojrzewaniu, wewnętrznym przebudzeniu i poszukiwaniu własnej drogi – temat, który przewija się przez wiele jego książek, ale tutaj nabiera szczególnej siły.


Historia Emila Sinclaira, narratora i głównego bohatera, to opowieść o chłopcu dorastającym w świecie dualizmów – dobra i zła, światła i cienia, konformizmu i indywidualizmu. Już od wczesnych lat życia Emil zaczyna dostrzegać, że świat, w którym żyje, nie jest tak jednoznaczny, jak się wydaje. Jego życie zmienia się, gdy poznaje tytułowego Demiana – tajemniczego, charyzmatycznego chłopca, który wprowadza go w nowy sposób myślenia i kwestionowania rzeczywistości.


Jednym z największych atutów tej książki jest jej filozoficzna głębia. Hesse, inspirowany myślą Nietzschego i psychoanalizą Junga, kreśli obraz świata, w którym jednostka musi odrzucić narzucone schematy i znaleźć własną ścieżkę. Symbolika odgrywa tu kluczową rolę – motyw Abraxasa, świata jako połączenia dobra i zła, czy pojęcie samorealizacji przez cierpienie i doświadczenie to elementy, które sprawiają, że Demian można odczytywać na wielu poziomach.


Styl Hessego jest hipnotyzujący – melancholijny, introspektywny, ale jednocześnie niezwykle sugestywny. Nie jest to książka dla każdego; wymaga skupienia, otwartości na metafory i pewnej gotowości do zmierzenia się z pytaniami, na które nie ma jednoznacznych odpowiedzi. Jednak jeśli ktoś lubi literaturę, która prowokuje do myślenia i wprowadza w filozoficzne rozważania, Demian będzie lekturą wartą uwagi.


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobisty licznik 44/128

#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #czytajzwujkiem

a467809b-03b3-405a-bac4-25156f170e69
adamszuba

Świetna recenzja. Dzięki. Demiana czytem chyba dwa razy 🙃. Muszę wrócić do Hessego.

WujekAlien

@adamszuba Dziękuję

Zaloguj się aby komentować

522 + 1 = 523


Tytuł: Umysł Stratega. Siedmiodniowy plan określania celów i tworzenia skutecznej strategii.

Autor: Meurisse Thibaut

Kategoria: Rozwój osobisty

Wydawnictwo: Sensus

Format: e-book

Liczba stron: 152

Ocena: 7/10


Thibaut Meurisse kontynuuje swoją serię zwięzłych poradników, tym razem skupiając się na myśleniu strategicznym i efektywnym planowaniu. Umysł Stratega to książka, która oferuje czytelnikowi plan pozwalający lepiej określać cele i opracowywać skuteczną strategię ich realizacji.


Na plus wyróżnia się konkretność i uporządkowana struktura. Autor nie zasypuje czytelnika zbędnym teoretyzowaniem, tylko krok po kroku prowadzi przez proces analizy własnych celów, identyfikacji przeszkód oraz tworzenia planu działania. Każdy dzień to nowy element układanki – od określenia jasnej wizji, przez eliminację nieistotnych działań, aż po wdrażanie nawyków wspierających długoterminowy sukces. Dzięki temu książka może być przydatnym narzędziem dla osób, które czują się przytłoczone nadmiarem obowiązków i nie wiedzą, jak skutecznie podejść do planowania.


Choć sama koncepcja nie jest przełomowa, a wiele elementów można znaleźć w innych poradnikach o produktywności, to jednak sposób podania treści jest dobrze przemyślany. W przeciwieństwie do Dopaminowego detoksu, tu faktycznie czuć większą wartość merytoryczną i bardziej praktyczne podejście. Nie jest to książka, która zmieni życie, ale może pomóc w uporządkowaniu myślenia i ułatwić wdrożenie prostych strategii działania.


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobisty licznik 43/128

#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #czytajzwujkiem #rozwojosobisty

dc6aaeb6-a903-478d-99a1-32e478cd330b

Zaloguj się aby komentować

521 + 1 = 522


Tytuł: Dopaminowy detoks. Jak pozbyć się rozpraszaczy i zwiększyć swoją efektywność. Podkręć swoją produktywność

Autor: Meurisse Thibaut

Kategoria: Rozwój osobisty

Wydawnictwo: Sensus

Format: e-book

Liczba stron: 112

Ocena: 5/10


Książki z nurtu rozwoju osobistego często balansują na cienkiej granicy między wartościową wiedzą a powielaniem utartych schematów. Dopaminowy detoks Thibauta Meurisse'a to przykład pozycji, która próbuje przekazać konkretne wskazówki, ale jednocześnie nie wnosi wiele nowego do tematu.


Na plus zasługuje skondensowana forma – około 100 stron to zdecydowanie objętość, która wystarczy do sprawnego przekazania wiedzy w tym temacie. Autor jasno tłumaczy, czym jest dopamina i jak nadmiar bodźców w dzisiejszym świecie wpływa na naszą koncentrację oraz efektywność. Proponuje konkretne kroki, by ograniczyć destrukcyjne nawyki, jak przeglądanie mediów społecznościowych czy uzależnienie od szybkiej gratyfikacji.


Wiele treści można by jeszcze bardziej skondensować, a niektóre fragmenty sprawiają wrażenie powtarzania oczywistości. Jeśli ktoś miał już styczność z tematyką cyfrowego minimalizmu, Jamesem Clearem czy Calem Newportem, nie znajdzie tu niczego odkrywczego.


Podsumowując – Dopaminowy detoks to książka poprawna, ale nie porywająca. Może być przydatna dla osób, które dopiero zaczynają interesować się tematem i potrzebują podstawowych wskazówek, jak ograniczyć rozpraszacze. Dla bardziej zaawansowanych czytelników będzie to raczej powtórka z tego, co już dobrze znane.


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobisty licznik 42/128

#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #czytajzwujkiem #rozwojosobisty

b3cc25fa-5012-4efb-844b-0e5104ea5d1e

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

W końcu przyszły zamówione zakupy

Pióro Asvine V126

i atramenty:


  • Pelikan Edelstein Golden Lapis

  • KWZ INK - Spacer nad wisłą

  • KWZ INK - Warszawskie Legendy - Syrenka

  • Octopus Fluids Sea Serpent


Na ostatnich zdjęciach porównanie tej super cienkiej stalówki (oznaczenie Amazona :D) do standardowej stalówki MB.

#piorawieczne

2caec5a4-6a4b-4a97-8fa1-cfa7bbfef0d6
56708e56-e49f-41b9-9271-3f6cad1f05af
a05402cc-e1cb-48d3-93d8-93522680f06c
cb53cd27-3330-445b-9343-3a1c0734f457
f50520b8-4eb0-4271-ba7a-4d7f46609e65
fonfi

@WujekAlien Co to za recenzja? Gdzie jest twoja (znaczy moja) stara? I jeszcze Edelsteina widzę a próbki koloru nie ma. No nieeee no...

WujekAlien

@fonfi to nie recenzja, bardziej pokazuję zakupy

Stałowki się moczą, więc za kilka godzin wrzucę jak to realnie wygląda w użyciu

Zapster

Kupiłem takie pióro z 6 lat temu, warte to coś? Dobre to? Pozłacane podobno.

7e3ddc35-aed4-4742-b93d-76cdc3a719a8
pingWIN

@Zapster Raczej mało warte, więc mogę odkupić za jakieś.. 20zł ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Rozpierpapierduchacz

@Zapster Aurora zawsze jest coś warta, tanich nie mają XD

A @pingWIN nie słuchaj, ja wezmę nawet za 50 ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Jak dorzucisz jakieś więcej zdjęcia to spróbuję ci coś więcej o tym modelu znaleźć, ale na razie no nie wiem, który to jest model XD

xepo

@WujekAlien Fajne tusze ( ͡° ͜ʖ ͡°) Pióro też ładne

Rozpierpapierduchacz

@xepo was tylko napierdalać, słowo daję XD

Zaloguj się aby komentować

Tutaj już niestety tylko wirtualnie.

Fizycznie mam może 20 pudełek z grami i figurki z kolekcjonerek AC, Dishonored i Cyberpunka 2077, ale tu chyba się nie ma czym chwalić

#domowagieroteczka #gry #steam #hejto1000plus

245b9584-ab1b-4b37-b4f9-31639810f8ef
a6f30a87-c3bb-44f9-9f55-a420b4883c74
SuperSzturmowiec

kilku perełek z grami od ps5, DS, 3DS

Rmbajlo

@WujekAlien ale że siedzisz na Ubisoft connect to podziwiam

WujekAlien

@Rmbajlo Kolekcjonerki AC i Anno mają kody tylko do Ubisoft Connect, więc nie mam wyboru ;(

6502

@WujekAlien

Chwal się, czemu nie? ʕ•ᴥ•ʔ

Swoją drogą zawsze mi się podobał AC, ale jakoś się nie mogłem do niego zabrać ( ͡° ʖ̯ ͡°)

WujekAlien

@6502 Seria AC ma mocno zniżkową tendencję, że o zamieszaniu wokół Shadows nie wspomnę. Ja się bawiłem dobrze przy każdej części, ale zabawa Ubisoftu w dodawanie DLC po roku czy dwóch,od premiery jest mega wkurzająca, stąd np. progress przy niektóych z nich na 90%+, choć zrobiłem je na 100% dawno temu.


Niestety zamówiłem kolekcjonerkę AC Shadows, zanim pokazali cokolwiek więcej, bo tym jak zwlekałem z zakupem Mirage i była już niedostępna

Zaloguj się aby komentować