
Weathervax
- 416wpisów
- 1515komentarzy
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#heheszki #zonabijealewolnobiega Ja nie mogę z dwóch rzeczy, z tego jakim trollem jest mój syn i jak naiwna jest moja żona. (Wiem, że skopiował pomysł, ale zrobił to 10/10)

Zaloguj się aby komentować
Zrobiłem sobie maskę do kostiumu, będę straszył ludzi na #polandrock i #tribalanga



Zaloguj się aby komentować
@SzubiDubiDU pisał, że #steam nie poddał się #enshitification i spoko Ale Polacy nie gęsi i swój portal mają. #kurnikpl od zawsze działa jak złoto, jest minimalistyczny.
Zaloguj się aby komentować
#protip #majsterkowanie Czy widzieliście, że klej na gorąco jest K⁎⁎WA GORĄCY? ała

Zaloguj się aby komentować
Jednak zakup kombi w #4x4 (wiadomo haldex) to był w moim wypadku strzał w 10. Wczoraj kolega pisze żeby wpadać na działkę do niego na noc. Działka na takim wypiździewie, że jak masz telefon w Play to smartfon robi za zegarek bo sieci brak. Wiadomość o 14, szybkie pakowanko, o 16 już jesteśmy na działce. Ryby, ognisko, śmiechy itp. cisza, spokój ładne niebo bo brak latarni w promieniu kilku km. I zamiast pierdzielic się z rozstawieniem namiotu czy wieszaniem hamaka to wyjąłem kilka rzeczy z bagażnika, rzuciłem dwie maty samopompujace i elo. Musiałem z młodszym synem ogarnąć się do 6:30 bo starszego na turniej wiozłem , pobudka o 6 , szybkie wrzucenie szpeju do bagażnika na odpierdol i wracamy. Kilka rzeczy do poprawy w komforcie, ale szok jak mało roboty jest przy spaniu w aucie. Gorąco polecam. Zdjęcie po powrocie przed ogarnięciem bajzlu. Pakowanie X2 i rozpakowanie zajęło mi mniej czasu niż pisanie tego posta ;) #biwakowanie #spaniewaucie

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Nie podejrzewałem, że na pewnym etapie życia będę grillować pierogi #grillujzhejto

Zaloguj się aby komentować
311 955,81 - 3,90 = 311 951,91
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
#warhammer40k https://youtu.be/l0hD3KBwoiA?is=shWU2UzyViWdC-YO
Zaloguj się aby komentować
#chwalesie pijcie ze mną kompot, piwo czy jedźcie twaróg. Dziś wynegocjowałem 20% brutto do zarobków. #jestwpyte
Zaloguj się aby komentować
312 440,82 - 4,30 = 312 436,52
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
W banku Erste jest aktualnie promocja - za założenie konta firmowego i spełnienie prostych warunków można zarobić 3X 1500zl. Erste Bank - Konto Firmowe Online https://share.google/xHqwMavuvCyCQ4Xhz
#banki #jdg #finanse
Zaloguj się aby komentować
Czy wiecie, że zgodnie z prawem płynąc na desce #sup musicie mieć kamizelkę asekuracyjną (nie musisz mieć założonej, wystarczy, że jest na desce) lub mieć bojkę asekuracyjną. To, że jesteś przypięty do deski o wyporności pewnie z 200kg nie wystarczy. Cyrk normalnie. A i za to jest mandat od 100zl wzwyż
@Weathervax chodzi Ci o przypięcie SUPa do nogi? No to wytłumacz mi, jak ma to pomóc komuś, kto nie potrafi pływać...
Nie, żebym był zwolennikiem takich mandatów, ale z drugiej strony - trochę tak jak z alpinistami, łażą gdzie nie trzeba a potem "ojojoj, ratujcie". Nie chcesz kamizelki - OK, ale nie licz, że ktoś Ci pomoże.
@Weathervax bo społeczeństwo zlinczuje ratownika, który stwierdzi, że ma w dupie tonącego z SUPa tylko dlatego, że ten nie ma kamizelki (i nie będzie narażał siebie i innych w imię ratowania idioty, który sam o siebie nie dba), natomiast akceptuje takie mandaty?
Powtarzam: nie jestem zwolennikiem karania za to. Ale mamy takie, a nie inne społeczeństwo. Jak ludzie dojrzeją (czyli nigdy), to takie mandaty znikną.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Kiedy lubisz pływać #sup ale i #biwakowanie a do tego jesteś po⁎⁎⁎⁎ny..

Zaloguj się aby komentować
#heheszki a kurła z tym całym LPG nawet na niebie pedalstwo

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#alkoholowyinwestor #pasta #fire Siedziałem z szefem na spotkaniu. Kiedy dobiliśmy targu z klientem, szef spojrzał na zegarek i uznał, że w ramach premii za sukces zabierze mnie do McDonalda.
Od razu jednak zaznaczył, że jemy na miejscu i nie ma żadnego zabierania produktów na wynos celem dalszej odsprzedaży.
Zgodziłem się niechętnie. Przynajmniej uzupełnię kalorię na jego koszt oraz ponabijam trochę punktów na moją kartę lojalnościową.
Szef podszedł do kiosku, wyklikał zestaw w trzydzieści sekund, wziął numerek i stanął przy ladzie jak skazaniec, czekając na swoją pozycję z tablicy zamówień.
Ja podszedłem do drugiego ekranu z pełnym spokojem. Wybrałem burgera, duże frytki, po czym system zapytał mnie o sposób odbioru.
Bez wahania zaznaczyłem opcję: „Dostawa do stolika”, wpisałem numer plastikowego lokalizatora i przeszedłem na salę, siadając wygodnie na skórzanej kanapie.
Szef przyszedł po pięciu minutach, dysząc ciężko i niosąc swoją tacę. Popatrzył na moje puste ręce, potem na mnie, a jego brew uniosła się wyżej niż wykresy inflacji.
- Co jest? Nie zamówiłeś nic? Przecież mówiłem, że stawiam. Zaraz wracamy, nie mamy czasu - rzucił pretensjonalnie, rozpakowując McCrispy.
- Zamówiłem, szefie. Wszystko jest pod kontrolą - odpowiedziałem, poprawiając mankiety koszuli.
- To czemu nie czekasz przy ladzie? - rozejrzał się nerwowo po sali.
W tym momencie zza zakrętu wyłoniła się młoda dziewczyna z obsługi. W czarnym fartuchu, z pełną powagą, niosła na tacy mojego potrójnego cheeseburgera. Podeszła do naszego stolika, uśmiechnęła się profesjonalnie i postawiła zamówienie prosto przede mną.
- Życzę panu smacznego - powiedziała, skinęła głową i odeszła.
Szef popatrzył na odchodzącą dziewczynę, potem na mojego burgera, a na koniec na mnie.
- Ty... - zaczął, wskazując na mnie frytką. - Po co ty zamawiasz do stolika? Nie możesz sam sobie odebrać zamówienia? Po co goniłeś dziewczynę, żeby ci niosła burgera za przez pół lokalu?
Spojrzałem na niego z głębokim spokojem, rozwijając papier z taką celebracją, jakby to był tatar w restauracji z gwiazdką Michelina.
- Szefie - zacząłem cicho, pochylając się nad stołem. - Skoro system korporacyjny tej franczyzy oferuje mi pełen serwis kelnerski w cenie produktu bazowego, to rezygnacja z niego byłaby ujemnym ROI z tej transakcji. Skoro zapowiedziałeś, że jemy na miejscu, to znaczy, że jestem w restauracji. A skoro jestem w restauracji, to ma być jak w restauracji.
Dlaczego mam sam pełnić funkcję wewnętrznego łańcucha logistycznego, skoro mogę wydelegować to zadanie na zewnętrzny zasób, ujęty już w marży producenta?
Szef zamarł z otwartymi ustami. Widziałem, jak jego mózg próbuje przeprocesować tę informację i zestawić ją z podręcznikiem mikroekonomii.
Wziąłem pierwszy kęs, patrząc przez okno na parking. Prędzej czy później system zawsze zaczyna pracować dla ciebie - musisz tylko wiedzieć, który guzik kliknąć na ekranie.
Zaloguj się aby komentować







