#f1 #formula1
Pojawił sie zwiastun kolejnego sezonu serialu fantasy "Drive to survive". Juz w trailerze pada że "Max is like that bad guy in that horror movie" więc narracja zachowana :D A później zdziwienie ze Max sie nie chce wypowiadać do ich kamer.
https://youtu.be/3lA8GTv7jkk
Tak szczerze to jest fajny serial żeby wejść w świat Formuły 1 ale jak się obejrzy samodzielnie sezon wyścigowy to potem tego serialu nie da się oglądać. Kreują sytuacje i emocje których nie było i pomijają niektóre wydarzenia które realnie były emocjonujące dla fanów
@Vakarian biorąc pod uwagę, że dane mi było w tym sezonie obejrzeć w całości tylko jeden wyścig + kilka podsumowań tychże, to chyba mam szanse oglądać ten sezon bez bólu d⁎⁎y xD
@Vakarian przecież on niedawno prawo jazdy zdał. Jazda po torze a jazda w ruchu ulicznym to dwie różne rzeczy.
Skąd wiem? Słabo jeżdżę po torze ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Kurde, tak się wszyscy podniecali tym Tomasiakiem od początku sezonu, a ja byłem sceptyczny, a tu niespodzianka. Wiem, że jeszcze jedna seria, ale jest dużo lepiej niż bym obstawiał.
@Vakarian Są dwie opcje. Albo mental jak Małysz i Stoch, albo mental jak Mateja i Hula. Chociaż popularnego Stefka mi bardzo szkoda, bo zdecydowanie zasłużył na medal olimpijski solo.
Oczywiście taki transport nie odbywałby się luzem w jakichś losowych skrzynkach tylko przy użyciu kontenerów chłodniczych (np LD-3). Ponadto była to raczej dostawa mięsa z kategorii "premium" gdzie koszt transportu przerzucany jest na klienta końcowego. Dostarczana w ten sposób wołowina nie zachwieje nijak rynkiem mięsnym w UE bo jest zwyczajnie zbyt droga.
Amerykanka Lindsey Vonn 30 stycznia zerwała całkowicie wiązania krzyżowe w lewym kolanie. Zdecydowała się jednak na start na igrzyskach w zjeździe. Niestety nie skończyło się to dobrze.
Oglądam już któryś mecz włochów w curlingu na #igrzyskaolimpijskie i ten łysy koleś ma mental Rico z pingwinów z Madagaskaru. Jego ulubione zagranie to "a walnę z całej siły i to wszystko rozpieprze" xD
Trafiłem na ciekawy nowy podcast popularnonaukowy "The Rest Is Science". Prowadzą go Michael Stevens znany szerzej z kanału Vsauce oraz matematyczka, prof. Hannah Fry.
Na razie przesłuchałem najnowszy odcinek "Can We 'Solve' Sports? " o technicznych sztuczkach w sporcie, tym jak blisko jesteśmy limitów ludzkiego ciała, jak dane i statystyka wpływa na sport itp. Jest fragment o aerodynamice w #f1 - Hanna pracowała jako aerodynamik. Przyznaję, że rolka z tym fragmentem na tik toku mnie ściągnęła do pełnego odcinka
Patrząc na to co już wrzucili to przekrój tematyczny jest spory, ale brzmi ciekawie, na pewno jeszcze sobie ich posłucham.
Ten koleś mnie trochę irytuje sposobem w jaki się wypowiada. Czasami oglądam, ale jego mimika po jakimś czasie mnie zaczyna drażnić i potrzebuję przerwy.
@bojowonastawionaowca jak się zalogowałem to miałem od razu aktywne okno dodawania wpisu (takie już powiększone) ale było puste. Po odświeżeniu zapytało o przywrócenie wpisu i przywróciło to puste okno.
Książka która dostała trzy najważniejsze nagrody w gatunku fantastyki: Hugo, Nebulę i Locusa. I c⁎⁎j wie za co.
Lekkie spoilery
Książka ma bardzo obiecujący premis. Poznajemy człowieka - Louisa Wu - którego w jego dwusetne urodziny odwiedza Nessus - osobnik gatunku laleczników - obcych których ludzkość już od dawna nie widziała bo opuścili te regiony kosmosu. Werbuje go do wyprawy kosmicznej w której mieliby zbadać tajemniczy pierścień zbudowany przez nieznaną rasę obcych wokół jednej z gwiazd. To sztuczna "planeta" o powierzchni chyba 3 miliony razy większej od Ziemi. Mimo zaawansowania technicznego laleczników są oni przerażeni potęgą kogoś kto potrafiłby czegoś takiego dokonać. Razem do ekipy werbują jeszcze kzina - Mówiącego-do-zwierząt, a załogę dopełnia kolejny człowiek - kobieta, Teela Brown.
No i w sumie na tej tajemnicy pierścienia kończy się to co ciekawe, bo potem okazuje się, że postacie są kompletnie płaskie - Louis jest nijaki, lalecznik jest mądry ale tchórzliwy, kzin silny i groźny, a Teela głupia, naiwna i służy jako "talizman szczęścia" dla załogi i seks zabawka dla Louisa (yep). Później pojawia się jeszcze jedna kobieta która dla odmainy jest kosmiczną prostytutką boginią seksu.
Historia się wlecze, nic ciekawego się tam nie dzieje, w połowie pojawia się nawet ciekawy plot twist z którego ostatecznie nic nie wynika, rozwiązanie historii nie porywa. Jedyne co ciekawe w tej książce to kilka idei które nie są w ogóle rozwinięte. Nie polecam, chyba że ktoś bardzo chcę sie zapoznać z "klasykiem".
@WujekAlien średnie ocen Pierścienia są sporo wyższe niż to co wystawiłem, nie bardzo rozumiem czemu, ale może po prostu mnie nie podeszło. Chociaż opinii zbieżnych z moją też trochę jest.