Hejto.pl
Zdjęcie w tle

Taxidriver

Fanatyk
  • 919wpisów
  • 8701komentarzy

Zaloguj się aby komentować

Dziś odwiedziłem zamek Lichtenberg. https://maps.app.goo.gl/zX46GWcUxB14KtFY7?g_st=ic Zamek, a raczej to co zostało znajduje się ok 80km na południe od Hanoveru, na terenie gminy Saltzgitter. Zamek jest otwarty dla zwiedzających w każdą pierwszą niedzielę miesiąca, wtedy też odbywają się strzały z pobliskiej katapulty w mury zamku(strzelają gumową piłka) Wejście do zamku jest za darmo, podobnie jak i pobliski parking. Że szczytu wieży roztacza się widok na dzielnicę Saltzgitter, zakłady VW oraz góry Harz. Zwiedzenie całości zajmie ok godziny. Poniżej jest zdjęcie tablicy informacyjnej i jej tłumaczenie na Polski.

Zamek Lichtenberg (Burg Lichtenberg)

Położony na wysokości 241 metrów, na najbardziej na północ wysuniętym wzgórzu z wapienia muszlowego w południowej części pasma Salzgitter (powstałego w 1857 r. z połączenia miejscowości Ober- i Niederfreden), zamek znajduje się na południe od miejscowości Lichtenberg. Na zachód od niego, na wysokości 243 metrów, znajduje się tzw. Kreuzberg, otoczony fosą, wałami oraz wejściem zamkowym w formie wieżowego wzniesienia.

Układ zamku (Die Burganlage)

Zasadniczą część zamku stanowiła górna część (Oberburg) z budynkami mieszkalnymi i gospodarczymi. Dolny zamek (Unterburg) powstał jako naturalnie lub sztucznie usypany teren przed główną częścią i pełnił funkcję przedzamcza.Bergfried (główna wieża obronna) został około 1860 roku częściowo rozebrany, a w 1893 roku ponownie odbudowany w formie sześciokątnej wieży o wysokości 16 metrów.Najstarszym zachowanym budynkiem jest tzw. „Caminata” (nr 2 na planie) – pomieszczenie o wymiarach ok. 6 × 10 m, z murami o grubości do 1,50 m, pełniące funkcję mieszkalną i obronną.Południowa część zamku zawierała kuchnię z piecem oraz różne pomieszczenia gospodarcze. Wewnętrzny mur obronny miał szerokość ok. 2,90 m.Brama zamkowa (Torburg) znajdowała się w murze pierścieniowym (Ringmauer) i była zabezpieczona wieżą.Wieża (Turm nr 9) w północno-wschodniej części służyła do ochrony dostępu do górnego zamku.Studnia (Brunnen nr 10) miała głębokość ok. 67 m.Mur pierścieniowy (Ringmauer nr 11) otaczał górny zamek.Mur (Wall nr 12) był dodatkowym elementem obronnym.Mur pierścieniowy nr 13 posiadał półokrągłą wieżę (Halbrunder Torturm nr 14).Fosa (Graben nr 15) otaczała cały kompleks od strony wschodniej.

Historia (Die Geschichte)

Zamek Lichtenberg został prawdopodobnie zbudowany w XII wieku. Odegrał ważną rolę w walkach o władzę między księciem Henrykiem Lwem (Heinrich der Löwe) a cesarzem Fryderykiem Barbarossą.Po zniszczeniach w czasie konfliktów został odbudowany, a następnie wielokrotnie zmieniał właścicieli.W XIII i XIV wieku zamek był częścią większego systemu obronnego w regionie Brunszwiku.W kolejnych wiekach przechodził różne losy – był niszczony, odbudowywany i modernizowany.W XVIII wieku popadł w ruinę.W XIX i XX wieku prowadzono prace archeologiczne i konserwatorskie.Obecnie zamek stanowi zabytek historyczny i atrakcję turystyczną.

Legenda (Legende)
  1. Bergfried (główna wieża)
  2. Caminata
  3. Pomieszczenia gospodarcze
  4. Pomieszczenia gospodarcze
  5. Kaplica
  6. Wieża bramna
  7. Okrągła wieża
  8. Pałac (Palas)
  9. Wieża
  10. Studnia
  11. Mur pierścieniowy
  12. Wał
  13. Mur pierścieniowy
  14. Półokrągła wieża bramna
  15. Fosa

Jako ciekawostko mogę dodać, że zamek był tak ważny strategicznie, iż najeźdźcy woleli go zazwyczaj niszczyć, niż ryzykować by kiedyś dostał się w ręce wroga(pierwotnych właścicieli)


https://streamable.com/3z3yvu

https://streamable.com/g6aevg

#niemcy #podroze #historia

732725fe-9e36-4239-aca9-a5474592241d
5d2e654d-f2ca-459e-aa05-d023ad7420f3
4da1bdf8-44e8-4ceb-85ee-c36bc9966d97
9cdffb22-a13d-48a8-a21b-410cc53a2764
5372d72c-6715-4e9b-9bca-f459390e7cf6

Zaloguj się aby komentować

Bociany w Niemczech. Ptasi park(sa ponoć też zwierzęta) w Forst, w południowych Niemczech, zaraz przy francuskiej granicy. Zobaczyłem tylko ot jaki w klatkach i bociany. Reszty nie miałem szansy obejrzeć ale kurde, co te boćki, to ja nawet nie. Było na oko mninimum 10 gniazd w tym chyba 3 na sosnach. Nigdy nie widziałem bocianiego gniazda na sośnie. Jak ktoś lubi ptaki, to miejsce naprawdę warte odwiedzenia. Wstęp za darmo. Jedzenie w knajpie na terenie parku, przeciętne. #ptaki #zwierzaczki #niemcy

44f41fcb-10a6-4a01-aec7-7d51988dd176
7c3835f1-a1ce-4edd-90b3-9adb5b116aaf
a4e8d53f-ecbc-4eea-9f2c-3434f325929f

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Test lokalnego browaru zaczynamy.. Niefiltrowane Helles (Bawarski lager jakby kto pytał) Wchodzi jak złoto, nie ma tu dużo filozofii ale mile zaskoczyła mnie piana, jędrna jak tyłek studentki turystki i hotelarstwa. Lekko gorzkawe, rześkie, bardzo dobrze się pieni. Dodatkowy plus za brak filtracji, jest trochę tego gęstego ciała w piwie, trochę wolniej przechodzi przez kubki smakowe. Polecam na ciepłe wieczory. #niemcy #piwo

f6995e87-5a76-452d-923b-6bc2264d9a47

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Kto poszedł spać razem z młodymi? -no ja. Kto się obudził przed 22? -no ja. Kto teraz nie może zasnąć a rano ma być na drodze? -no też ja! C⁎⁎j mi w d⁎⁎e. #gownowpis

Zaloguj się aby komentować

W nawiązaniu do mojego poprzedniego wpisu o zdjęciu zrobionym przez @3t3r by uspokoić oko @Rozpierpapierduchacz i @Rozpierpapierduchacz. (Nie wiem który to pisał) i by estetyce stało się zadość, zdjęcie dostało nową, poprawną ramkę, taką która jest godna zdjęcia. #hejtodramy

d43bdb52-13d8-4cb3-b1b4-4caee144133d

Zaloguj się aby komentować

Wiem, że o gustach się nie rozmawia ale…

Naprawdę chciałbym wiedzieć, jakie poczucie estetyki i gustu miała osoba, która kiedyś stwierdziła: “A c⁎⁎j, kupię sobie elektryczny kominek, bo to fajne i wygodne ale taki extra, coś innego niż wszystkie! Może coś ze szkłem, lustrami i wysadzany pseudo kryształem? Tak! To będzie to!”

A potem ta osoba zamieniła słowo w czyn. Aż mnie telepie jak to widzę. Jedynym uzasadnieniem jest wielka szklana tafla na górze, jak ktoś lubi sypać krechy na łokieć długie. #uk #heheszki

b608a28a-b9bb-4adb-9b8e-203d5f7316a6

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Polecam tego alegrowicza: @3t3r nie dość, że do paczki z #hejtozeszyt wrzucił parę fotek, to jeszcze prywatnie okazał się bardzo miłym człowiekiem i utalentowanym fotografem. Jak obiecałem, tak robię i wrzucam zdjęcie, zdjęcia w ramce. #fotografia #lakedistrict

cc9e5f8e-8ba2-49ee-9c80-d31588594a6d

@Taxidriver dzieki bardzo, ciesze sie, ze sie podobaja i vice versa! Fajnie poznac osobe "po drugiej stronie ekranu", @Taxidriver jeszcze super chlopakow blizniakow przyprowadzil na spotkanie i nawet mnie polubili haha.

@zomers @sireplama zdjęcie od @3t3r dotarło do mnie przed świętami Bożego Narodzenia w paczce z #hejtozeszyt Troszeczkę mi zeszło aby oprawić w ramkę i wrzucić tutaj zdjęcie (w ramce jest od lutego) Dziś kupiłem ładniejszą ramkę. Mam nadzieję, że zaspokoiłem Waszą ciekawość.

Zaloguj się aby komentować

@Fulleks a wiesz, że przeszło mi to przez myśl. Europa z Chinami nie ma zatargów terytorialnych, ma wspólnych wrogów w postaci Rosji i USA(tutaj to wróg ekonomiczny) a razem moglibyśmy budować naprawdę ciekawe sprzęty.

Zaloguj się aby komentować

สวัสดีวันสงกรานต์ วันปีใหม่ไทย Wasza mać!

Szczęśliwego Nowego Tajskiego Roku! To już 2569 ale ten czas leci Grażynko! Ciekawostka: podczas obchodów tajskiego nowego roku w Tajlandii (bo obchodzi się też europejski i Chiński) tradycją jest polewanie się wodą. Znacie jakiś inny kraj gdzie w kwietniu ludzie masowo się polewają wodą?;)

#tajlandia #paszczakwtajlandii

0c165333-d076-4840-8fb4-f3d57c16f69f

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

CO ZA AKCJA!

Nie wiem skąd w ludziach tyle zawiści i zazdrości. Znajomy znajomeg, czasem zagląda na ten portal i zauważył że jeden z użytkowników, już drugi rok z rzędu je tymi samymi złotymi sztućcami! Pomyślał, że nie może tak być by uczciwy człowiek się męczył i co roku na święta gości witał tą samą zastawą. Postanowił uwolnić go od tego ciężaru i blamażu i pozbyć się za niego owych złotych sztućców. Podjeżdża wieczorem pod dom delikwenta, z zaimkiem zakładają kominy, wyciągają drabinę, już do otwierają okno, a tu nagle radiowóz podjeżdża i z zaparkowanego obok samochodu, jakiś społeczniak zaczyna się wydzierać: “TO ŁONI, TAM! TAM TAM, PANIE WŁADZO!” “O! TAM SIĘ CHOWA, ZPOD LATARNIĄ!”

No i złapali dobrych chłopaków, na szczęście skończyło się tylko na wylegitymowaniu, bo cała ta historia i tak jest z palca wyssana. XD #heheszki

@Taxidriver czy są dowody że to się wydażyło? Nie. Niestety żadnych nie posiadam. Ale zapytaj Ofcena albo Dziwena czy widział fragmenty filmów z innych moich obywatelskich zatrzymań. Tutaj niestety każdy musi sam podjąć decyzję czy chce wierzyć czy nie, przy czym jak ktoś nie wierzy to w dobie ai i baitpostów pretensji do nikogo nie mam.

Zaloguj się aby komentować

Dzisiaj wiozłem Szkota — pochodził z niewielkiej wyspy leżącej gdzieś na południe od Skye. Już na samym początku mnie zaskoczył. Mówił perfekcyjnym angielskim, bez najmniejszego śladu szkockiego akcentu, który przecież na północy Szkocji bywa bardziej odrębnym językiem niż tylko sposobem mówienia. Opowiedział mi swoją historię. Jako dziecko został wysłany przez rodzinę do prywatnej szkoły w okolicach Lake District, gdzie miał trenować rugby. Tam jednak nie tylko sport był ważny. W szkole bezwzględnie tępiono wszelkie odstępstwa od „Queen’s English”. Akcenty — szkockie, irlandzkie, a nawet niemieckie — były dosłownie wykorzeniane. Co najbardziej zaskakujące, nie mówimy tu o odległych czasach. On ukończył tę szkołę w 2016 roku. Rozmowa potoczyła się dalej i z każdym kolejnym zdaniem jego świat stawał się dla mnie coraz bardziej fascynujący. Zapytałem, jak wygląda życie na wyspie zamieszkanej przez zaledwie tysiąc osób. I tu zaczął się prawdziwy ciąg zaskoczeń. Wyspa żyje turystyką, więc przez połowę roku wszyscy pracują niemal bez wytchnienia — często dla siebie nawzajem. Szesnastogodzinne dni pracy to norma. Rano można być kucharzem, a wieczorem biegać z tacą między stolikami. Każdy zna każdego, każdy każdemu ufa, a rola każdej osoby w tej małej społeczności jest zauważana i doceniana. — A co robicie przez pozostałe sześć miesięcy? — zapytałem. Uśmiechnął się lekko. — Polujemy — na ptactwo, króliki, czasem sarny, oczywiście w ramach ustalonych limitów. Łowimy ryby, zbieramy owoce morza… i po prostu odpoczywamy. Trzeba jakoś oszczędzać. Przyznam, że wtedy po raz pierwszy pomyślałem, że zaczynam rozumieć, skąd wziął się stereotyp „oszczędnego Szkota”. Opowiadał dalej — jak już jako dwunastolatek uczył się od ojca oprawiać królika, później zabijać zwierzęta, aż w końcu dojść do świni. To akurat nie było mi całkiem obce — przypomniały mi się wakacje na wsi i pierwsze zetknięcie z rzeczywistością, w której mięso nie bierze się z półki w sklepie. Ale prawdziwy szok przyszedł dopiero, gdy zaczął mówić o czasach covidu. Na wyspie każdy dom ma przynajmniej jeden piec na drewno. W ich kuchni stoi piec na olej opałowy — służy zarówno do ogrzewania, jak i gotowania. Prąd oczywiście jest, ale w czasie pandemii używali go jak najmniej, żeby ograniczyć koszty. Praca była sezonowa, więc bez stałych dochodów i bez realnego wsparcia. Przez trzy lata — z przerwami — żyli przy świecach, lampach olejowych i cieple kominka. Zdarzało się, że cała rodzina przenosiła się do jednego pokoju, żeby łatwiej przetrwać zimno i oszczędzać. Na wyspie ludzie często mieszkają z rodzicami aż do ich śmierci — nie z wyboru, ale z konieczności. Domów praktycznie nie da się tam kupić, a zarobki są zbyt niskie, by cokolwiek zmienić. Nie zdążyłem zapytać o społeczne skutki takiego życia. O długie zimowe noce, o samotność, o to, czy właśnie w takich warunkach rodziły się pewne tradycje. Ale jedno było pewne — siedziałem za kierownicą i słuchałem, będąc w szczerym szoku. Bo nagle uświadomiłem sobie, że w XXI wieku, zaledwie kilka godzin drogi stąd, ludzie wciąż potrafią żyć w sposób prosty, surowy… i w dużej mierze samowystarczalny.

#uk #szkocja #taxicoolstory #coolstorytaxi

Mam klienta. Od parunastu lat mieszka w Szkocji. To jest wyjątkowa hybryda oszczędnego szkota i północnowschodniej mentalnej popegerowskiej biedy. Transferuję go czasem z, i na lotnisko. Jedna z sytuacji: Zjeżdżamy na stację paliw na krótką przerwę. Po wizycie w toalecie podszedł do kasy po małe zakupy pytając mnie czy też będę pił kawę. Często się zdarza że klienci w długich trasach fundują (nie tylko) kawę. Zawsze jeżdżę z kawą więc odpowiedziałem że tak. I kupił kawę. Sobie!

Następnym razem ja zapytałem czy chce i od razu zapłaciłem za obie.

Zaloguj się aby komentować