O kurde, nam się nie udało ale za to Australia wystawiła swoje figo fagot na Eurowizję xD
#muzyka #eurowizja

O kurde, nam się nie udało ale za to Australia wystawiła swoje figo fagot na Eurowizję xD
#muzyka #eurowizja
Zaloguj się aby komentować
602 + 1 = 603
Tytuł: Czas krwawego księżyca. Zabójstwa Osagów i narodziny FBI
Autor: David Grann
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: W.A.B.
ISBN: 9788328050334
Liczba stron: 352
Ocena: 10/10
O matko, jakie to było dobre.
Słyszałem o filmie i o tym że jest dobry więc dodałem go do listy do obejrzenia. Ale ostatnio zorientowałem się że jest książka na podstawie której nakręcono film. Po ocenie i komentarzach myślę a przeczytam.
Jak sam tytuł wskazuje poznajemy historię zabójstw bogatych indian z plemienia Osage w latach 20 oraz powstania FBI dla której była to prawie pierwsza sprawa. Indianie ci mieli szczęście że ich rezerwat znajdował się na ogromnych złożach ropy przez co udzielając dzierżawy na odwierty niespodziewanie dorobili się ogromnych pieniędzy. Na początku lat 20 zaczynają ginąć kolejne osoby z plemienia. Nie chciałbym pisać więcej z fabuły bo jest naprawdę ciekawa i pełna zwrotów akcji. Dodatkowo jest sporo zdjęć bohaterów tamtych wydarzeń i miejsc.
Książka podzielona jest na trzy części. W pierwszej śledztwo prowadzone jest przez miejscowych stróży prawa. W drugiej śledztwo przejmuje dopiero powstające FBI. W trzeciej przenosimy się do czasów współczesnych gdzie autor spotyka się z wnukami ofiar tamtych czasów.
Strasznie pozytywnie zaskoczyła mnie ta książka. Wsiąkłem od pierwszych stron i nie mogłem się oderwać. Książka skupia się na konkretach bez przedłużania i nudzenia. Jedynymi odskoczniami są krótkie opisy dzieciństwa głównej bohaterki oraz agenta FBI White'a. Sama historia jest straszna ale jak ubierzemy to w pełny kontekst sytuacji indian w stanach na poczatku XX wieku to człowieka mocno przybija. szczególnie po przeczytaniu końcówki która teoretycznie jest już wolniejsza i mniej ciekawa. Bezsilność jest przytłaczająca.
Zastanawiałem się czy dać 9 bo 10 wydaje mi się trochę nad wyrost, ale nie pamiętam kiedy ostatnio coś mnie tak wciągnęło więc pomyślałem: "tak sk⁎⁎⁎⁎synu, zasługujesz na 10". Szczególnie że jest to ważna książką pokazująca czarne strony historii USA.
Osobisty licznik: 8 + 1 = 9
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

Zaloguj się aby komentować
598 + 1 = 599
Tytuł: Inżynierowie Hitlera - tajna armia
Autor: Blaine Taylor
Kategoria: historia
Wydawnictwo: Wydawnictwo RM
Format: e-book
ISBN: 9788377733233
Liczba stron: 392
Ocena: 6/10
Niestety rozczarowałem się tą książką. Temat jest mega ciekawy ale autor nie dał rady.
Tytuł jest lekko mylący bo bohaterów jest w zasadzie dwóch, Fritz Todt i Albert Speer. Najpierw poznajemy historię Todta, czyli budowę systemu autostrad w latach 30 i wału zachodniego. Następnie przechodzimy do Speera który był następcą Todta po jego śmierci w katastrofie lotniczej w 1942. Speer zbudował wał atlantycki oraz rozpędził niemiecką gospodarkę która pewnie normalnie nie dała by rady tak długo ciągnąc wojny.
Niestety większość książki czyta się jak notatki z wikipedii. Nie ma żadnego polotu. Szczególnie czuć to przy historii Todta. Gdy przechodzimy do Speera jest nieco lepiej bo i postać ciekawsza i materiału było pewnie więcej po Speer przeżył wojnę i spisał pamiętniki. Ale jakim cudem nie zawisł po Norymberdze to naprawdę mnie dziwi.
Plusem duża liczba zdjęć.
Osobisty licznik: 7 + 1 = 8
#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

Zaloguj się aby komentować
548 + 1 = 549
Tytuł: Krótka historia wszystkiego
Autor: Ken Wilber
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Jacek Santorski & Co
Format: e-book
ISBN: 8389763501
Liczba stron: 381
Ocena: 3/10
Mam w planach kilka książek z tytułem "Krótka historia x", no i ta po przeczytaniu krótkiego opisu i zobaczeniu oceny na LC ta też się znalazła na liście. Przed samym czytaniem jeszcze przejrzałem komentarze na LC i coś mi zaczęło świtać. Ale myślę a spróbuję najwyżej przerwę i zostawię. Przeczytałem kilka stron i już wiedziałem że będzie źle ale myślę że trudno, przeczytam do końca na siłę i będę wiedział jak wyglądają podobne "dzieła".
Książka jest opisem teorii według której działa cały świat. I jest to teoria czysto filozoficzna. Autor próbuje w kilka zasad i schematów wcisnąć praktycznie wszystko. Od powstania wszechświata, poprzez działanie ewolucji, rozwój ludzkiej cywilizacji po rozwój osobisty człowieka. Żeby mieć jasność z jakim pieprzeniem mamy styczność to na początku książki padają zdania typu: "dlaczego mamy wierzyć w szaloną naukową teorię poddając się chaosowi, skoro moja teoria jest równie szalona ale wydaje się bardziej jasna", " w dzisiejszych czasach nikt już nie wierzy w teorię ewolucji" "któregoś dnia molekuła się budzi i zdaje sobie sprawę że składa się z atomów". Autor wplata sporo filozofów, i nie jestem ekspertem ale wydaje mi się że naciąga mocno ich twórczość pod siebie. Dosyć mocno widać że jest pod wpływem filozofii wschodu, buddyzmu, hinduizmu. Książka jest w formie dialogu z autorem i jest to jakiś plus bo czyta się szybko. Ale z drugiej strony w wielu miejscach czujemy się jakbyśmy czytali to samo w kółko bo autor często wraca do jakiegoś tematu i praktycznie powtarza to samo co wcześniej napisał.
Ale skoro ja już się przemęczyłem to może oszczędzą wam kilku godzin i streszczę wam krótko całą prawdę.
Podstawą wszystkiego jest holon. Holonem może być wszystko, atom, skała, małpa, firma, cokolwiek. Holon jest częścią czegoś większego, ale sam składa się z mniejszych części. Jak cząsteczka składa się atomów, a sama jest częścią na przykład komórki. Autor zapowiada że poda 20 zasad działania holonu. pokazuje jakieś 3-4 po czym przeskakuje do 7 i tyle. Reszty zasad nie poznajemy xD Holon dąży do głębi czyli do systemów coraz bardziej złożonych. Atom chce być cząsteczką, cząsteczka komórką i tak dalej przez materię nieożywioną, ożywioną, człowieka przez umysł po ducha. Tak, na końcu jest coś na wzór boga, który przenika wszystkie wcześniejsze warstwy. i Jest to proces naturalny i wyjaśnia to ewolucję xD
Kolejnym elementem są cztery ćwiartki które opisują holon, które autor skraca do trzech czyli wielkiej trójcy. Górna lewa to umysł, odczucia strefa niematerialna. Górna prawa to strefa materialna. Dolna lewa to kultura, prawa dolna to chyba społeczeństwo. Skraca prawą stronę do "to" i wychodzi wielka trójka czyli: "ja, my, to".
Chyba najważniejszym elementem jest drabinka po której rozwija się holon. Podzielona jest ona na 10 stopni. Zaczyna się od etapu archaicznego, magicznego, mitycznego, racjonalnego, i jakieś kolejne które odpowiadają już za poziomy umysłowo duchowe ale nie chce mi się nawet sprawdzić tego xD Same nazwy są płynne zależy do czego to podpinamy. I drabinka ta podpięta jest do wszystkiego. Od rozwoju ludzkiej cywilizacji po rozwój człowieka. Autor próbuje udowodnić że wszystko przebiega po tej samej ścieżce. Obecnie jesteśmy na etapie "płaskiej ziemi xD" gdzie wielka trójka (sztuka, duchowość, nauka) została zdominowana przez naukę i nie ma miejsca na duchowość. Ale już jesteśmy na drodze do zmian gdzie wejdziemy na następny poziom bardziej duchowy.
Jest tego trochę więcej ale jak pisałem jest to już kręcenie się wokół tego samego.
Rozśmieszyły mnie strasznie komentarze na LC gdzie ludzie piszą że ta książka otworzyła im oczy, że teraz patrzą na świat inaczej xD
Osobisty licznik: 6 + 1 = 7
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

Wydaje mi się, że jest sporo takich nisz, w których są właśnie tacy guru, którzy tłumaczą w książkach świat na nowo
Nie interesowałem się tym mocno, ale właśnie taki Wilber, Vadim Zeland, Bert Hellinger. Ja nie bardzo wiem o czym ci ludzie piszą, ale widzę w dyskusjach książkowych, że to są jakieś bożyszcza
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#polityka #bekowicz
Chyba to już stare ale pierwszy raz to zobaczyłem. Bekowicz ładnie się rozpruł o co chodzi w ich programie xD
https://x.com/RobertOnkel/status/1900897594156388836?t=iU4gktLmnJBQj1B32p0Ezg&s=09
Tym były KNP, KorWin i tym jest Konfederacja - to polityczny scam. Mają być głośni, mają być przeciw głównemu nurtowi, zgarniać niezadowolonych, obiecywać proste rozwiązania.
Ugruntowali się na scenie politycznej.
Wiedzą, że daje im to bezpieczne 10-15 procent i ciepłe posadki. W trudniejszych czasach, gdy zdezorientowanych rzeczywistością jest więcej będą dochodziło do 20%.
Robią cyrk dla słabo zorientowanych, orędowników chłopskiego rozumu bo takim można wmówić wszystko. Garnki za 7k czy kołdry na pokazach kupują właśnie tacy - i tym jest Konfederacja.
Powiedzą to co chcesz usłyszeć, nikt nie powie sprawdzam. Żadnych inicjatyw ustawodawczych, które miały poprawić stan gospodarki, pozycję przedsiębiorców, wolność gospodarczą. Siedzą w sejmie dla kasy, nie dla poprawy dla wyborców.
To ziomki, którzy może w liceum/na studiach mieli jakieś ideały i poglądy, ale teraz chodzi tylko o biznes i nachapanie się.
Zaloguj się aby komentować
498 + 1 = 499
Tytuł: Jak zmierzyć wszechświat
Autor: Kitty Ferguson
Kategoria: popularnonaukowa
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Format: e-book
ISBN: 8372981094
Liczba stron: 288
Ocena: 8/10
Książka o historii astronomii ale od strony pomiarów jakie ludzie prowadzili aby wyznaczać kolejne wielkości wszechświata który znali. Zaczyna się od Eratostenesa z Cyreny który przy pomocy cienia wyznaczył obwód ziemi, poprzez Kopernika, Keplera, Galileusza po Hubble'a i czasy współczesne.
Wspaniała książka. Pozycja obowiązkowa dla ludzi którzy interesują się astrofizyką. Niby człowiek wie o odległościach na jakich operuje współczesna astronomia ale gdy śledzimy drogę po jakiej do tego doszliśmy to nie można wyjść z podziwu.
Osobisty licznik: 5 + 1 = 6
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz\
#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Kto ogląda Kremlinkę pewnie już widział, ale kto nie ogląda ten powinien zobaczyć.
Nie jeden zastanawia się co odpierdala Trump, dlaczego zdradza zachód, zbliża się do Rosji czy porzuca Ukrainę. A odpowiedź jest zaskakująco prosta i wcale nie pozbawiona sensu.
Każdy wie że stany wydają ogromne pieniądze na obronę. Ale nie każdy wie że takie same pieniądze wydają na obsługę długu, a w tym roku nawet więcej czyli ponad bilion dolarów (prawdziwy bilion a nie amerykański miliard). To na co gra Trump to zrollowanie długu i zmniejszenie jego obsługi. Dlatego tnie koszta na wszystkim co się da:
- cięcia w administracji
- uwalenie wszystkich niepotrzebnych programów typu Usaid
- nakładanie ceł na wszystkich wkoło
- jak najszybsze zakończenie wojny na Ukrainie. W d⁎⁎ie ma Ukrainę i co będzie po wojnie. Chodzi o to żeby jak najtaniej wyszło to dla USA. Dlatego nie chce dać żadnych gwarancji Ukrainie bo to mogłoby wymagać zaangażowania które będzie kosztować. Nawet do ochrony interesów związanych z wydobyciem minerałów najchętniej by zaangażował Europejczyków. Strzelam że przejrzą sankcje i te na których stany coś tracą zostaną zdjęte.
- chce denekluaruzacji bo utrzymanie tego kosztuje nie małe pieniądze. Jakieś 1/10 budżetu obronnego.
Cel który obrali nie jest zły tylko droga do tego to jest to na czym się prawdopodobnie wyłożą. Bo zerwane sojusze i zaufanie może być bardziej kosztowne niż się wydaje.
A spieszy się z tym wszystkim bo ma małe okienko. Za rok na jesień będą wybory połówkowe do kongresu i republikanie mogą stracić większość jeśli ta ryzykowna polityka nie przyniesie pozytywnych rezultatów dla obywateli. A po tym jak zareagowała Kanada, Meksyk i Chiny to życzę powodzenia.jpg
Tłumaczy to tez jego nerwowa reakcje na wieść że Europa będzie wydawać na własny przemysł zbrojeniowy. Kolejna strata dla USA. Wszystko rozbija się o kasę. Chce wydoić krowę bez oglądania się że może przypadkiem zdechnąć.
#trump #polityka #pomaranczowamalpa
@Pstronk Teoria tak idiotyczna że nie wiem, jak leczenie wrośniętego paznokcia przez obcięcie całej nogi.
USA swój dług w dolarach mogą spłacać dolarami, które sobie sami wydrukują, więc koszt obsługi długu to żaden problem. Co najwyżej problem połowy świata, która swoje rezerwy trzyma w dolarze, który trochę straci na wartości przez inflację. Można dalej drukować w nieskończoność bez rozpierdalania wszystkiego naokoło.
@Pstronk A mi się nie spina. Cały myk z dolarem się na tym właśnie opiera, że USA sobie drukuje pieniądze na co im potrzeba, a cała reszta świata trzymająca dolary i rozliczająca się w dolarze - spłaca ten dług inflacją - przy czym jest to - w odróżnieniu od wygrażania wszystkim nokoło - bardzo eleganckie rozwiązanie na jebanie reszty świata na kasę w taki sposób, ze jebany nawet zbytnio nie zdaje sobie sprawy, że został wyruchany.
Jeszcze raz - USA ma możliwość posiadania nieskończone ilości dolarów, których sobie może wydrukować ile chce w każdej chwili. W odróżnieniu od sojuszników, zasobów mineralnych czy importowanych dóbr albo rynków zbytu.
Zaloguj się aby komentować
420 + 1 = 421
Tytuł: Jak żyć długo? Dlaczego się starzejemy i czy naprawdę musimy?
Autor: David Sinclair, Matthew LaPlante
Kategoria: popularnonaukowa
Wydawnictwo: Znak Horyzont
Format: e-book
ISBN: 9788324078820
Liczba stron: 384
Ocena: 8/10
Tytuł brzmi jak trochę jak jakiś gówno poradnik pana Zięby, ale na szczęście jest inaczej. A to dlatego że autor to faktycznie profesor genetyki który kieruje kilkoma zespołami badawczymi zajmującymi się zagadnieniem starzenia się człowieka.
Książka jest podzielona na trzy części. W pierwszej omawiany jest sam proces starzenia się. Autor pokazuje możliwe powody dlaczego istnieje taki proces i swoją teorię na ten temat czyli informacyjną teorię starzenia. W drugiej części najpierw pokazuje jak poprzez zmianę nawyków możemy wspomóc spowolnienie starzenia się, a następnie co obecnie jest badane aby dokonać tego na poziomie komórkowym. W trzeciej części próbuje przewidzieć jak badania te mogą wpłynąć na przyszłość. Zastanawia się jakie są zagrożenia i możliwości przedłużania życia.
Podchodziłem do tej książki jakoś bez dużego entuzjazmu. Ale w sumie miło się zaskoczyłem. W książce jest sporo biologii na poziomie genów, więc warto mieć podstawową wiedzę na ten temat. Nazwy enzymów i substancji chemicznych sypią się gęsto. Sam opis co się dzieje że właściwie się starzejemy, w jaki sposób jest to badane i mechanizmy które spowalniają ten proces mega ciekawe. Opis praktycznych rad mógłbym skrócić do tego że zmuszaj swój organizm do tego żeby myślał że nadchodzi czas oszczędzania xD Albo zażywaj substancje które oszukają komórki że tak jest xD Na końcu w podsumowaniu autor podaje opis co on robi żeby spowolnić ten proces, więc na upartego można zastosować się do jego rad po przeczytaniu 3-4 stron.
Osobisty licznik: 4 + 1 = 5
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz\
#bookmeter ##bookmeter#ksiazki#czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować
Ehhh, trzeba mieć łeb żeby zrobić dobry deal. Taki łeb ma na przykład Donald Trump. Wynegocjował on w 2020 nową umowę z Meksykiem i Kanadą. Stara umowa była straszna, zła dla Ameryki. Nowa umowa była przepiękna, wonderful.
Ale w 2025 jak się lepiej przyjrzał to okazało się że ci zjadacze taco i syropu klonowego uszukali go. Wbili mu nóż w plecy. Wykorzystali szczodrość władcy wolnego świata i napychli kieszenie amerykańskimi dolarami. Więc nasz wspaniały dealmaker nałożył cła na te kraje żeby ich rządy je zapłaciły i zarobił na tym amerykański obywatel.
Trzeba mieć łeb.
#trump #pomaranczowamalpa #polityka

Zaloguj się aby komentować
341 + 1 = 342
Tytuł: Krótka historia informatyki
Autor: Ryszard Tadeusiewicz
Kategoria: popularnonaukowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo RM
Format: e-book
ISBN: 9788381517003
Liczba stron: 272
Ocena: 6/10
W sumie nie wiem po co się brałem za tę książkę jak niedawno czytałem "Innowatorów" xD Ale skusiło mnie to że zauważyłem że poruszany jest temat polskich komputerów. No i faktycznie tak jest ale nie ma tego aż tyle ile bym się spodziewał.
Autor przelatuje całą historię informatyki w dość ekspresowym tempie. I o ile początkowe rozdziały jeszcze jakoś się trzymają to im dalej w las tym gorzej. Mniej więcej za połową przechodzimy do opisu historii poszczególnych typów programów i technologii. I jest to bardzo skrótowy opis który równie dobrze moglibyśmy przeczytać na wikipedii. Rozdział o asystentach mógłbym tu wkleić w całości bo zajmuje jakieś dwie strony xD I nagle staje się jasne kto pisał książkę nawet jakbyśmy nie znali nazwiska autora. Polski akademik. Więc skojarzenia z książkami pisanymi przez profesorów byle tylko dorzucić coś do dorobku bardzo mocne.
A teraz pomimo tego co napisałem o autorze muszę stwierdzić że czyta się to bardzo dobrze. Język jest bardzo lekki i strony lecą bardzo szybko. Od czasu do czasu wplata jakąś historię związaną z jego doświadczeniem zawodowym, a są to doświadczenia sięgające początku komputerów w Polsce.
Ocena mocno podciągnięta przez to jak autor pisze. Bez tego to nie wiem czy bym dał 5.
Osobisty licznik: 3 + 1 = 4
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

Zaloguj się aby komentować
310 + 1 = 311
Tytuł: Hitler. Reportaż biograficzny
Autor: John Toland
Kategoria: historia
Wydawnictwo: Bellona
Format: e-book
ISBN: 9788311181052
Liczba stron: 1120
Ocena: 9/10
Podobno to najlepsza biografia austriackiego malarza i pomimo tego że nie przeczytałem żadnej innej to ciężko mi sobie wyobrazić żeby ktoś lepiej to napisał.
Książka pomimo tego że to kawał cegły to nie rozciąga nic nadmiernie i nie nuży. Wręcz odwrotnie, wydaje się że biegnie miejscami do przodu aż za szybko.
Jeśli ktoś oczekuje że dowie się z niej przy okazji historii drugiej wojny światowej to może czuć się rozczarowany, bo przebieg wojny jest tylko ogólnie zarysowany przez decyzje jakie podejmował Hitler. Dosyć zaskakujące może być też to jak mało jest o relacjach z Polską. Myślę że trzeba to tłumaczyć tym w jakich czasach była pisana książka (lata 70).
Wartym odnotowania jest to że autor nie ocenia poczynań Hitlera. Zdaje relacje ale powstrzymuje się przed komentarzem. Przez całą książkę może wtrąca dosłownie kilka zdań.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik: 2 + 1 = 3
#bookmeter ##bookmeter#ksiazki#czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować
Właśnie obejrzałem recenzję #avowed od Rysława. Jakim cudem takie gry wychodzą w 2025 jako AAA za grube pieniądze xD Nawet jakbym miał aktywnego gamepassa to bym się po to nie schylił
#gry
Ojjj tak, byczku. Też ją oglądałem i też byłem w szoku. Zwłaszcza, że wiem, że facet nie patrzy na gry przez pryzmat tego co, kto pisał na twitterku i/lub discordzie, tylko na to co ma przed oczami. To wygląda jakby wypuścili wersję alpha za pełną cenę. W Cyberpunka można było wierzyć, że CDP Red załata problemy, a tutaj nie jestem taki pewny.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Nie musisz przejmować się wyzwaniami kiedy używasz aplikacji i nawet ich nie widzisz
#hejto #heheszki

Zaloguj się aby komentować
W związku z ostatnimi oskarżeniami #openai wobec #deepseek o to że ich okradają przypomniała mi się riposta Gatesa gdy Jobs oskarżył go o kradzież pomysłu na interfejs graficzny:
Steve Jobs oskarżył Billa Gatesa o kradzież interfejsu graficznego, gdy Microsoft wprowadził system Windows, który miał podobieństwa do interfejsu Apple'a. W odpowiedzi na te zarzuty, Gates podobno odpowiedział: „No, Steve, myślę, że możemy spojrzeć na to w ten sposób: obaj mieliśmy bogatego sąsiada o nazwie Xerox, a ja włamałem się do jego domu, aby ukraść telewizor, i odkryłem, że ty już go ukradłeś.”
To stwierdzenie odnosiło się do faktu, że zarówno Apple, jak i Microsoft czerpały inspirację z interfejsu graficznego opracowanego wcześniej przez Xerox PARC (Palo Alto Research Center). Jobs odwiedził Xerox PARC w 1979 roku i zobaczył tam wczesne wersje interfejsu graficznego, które później wpłynęły na rozwój systemu operacyjnego Apple'a. Gates argumentował, że obie firmy korzystały z podobnych pomysłów, które nie były wyłącznie oryginalne dla Apple'a.
Opis wygenerowany z deepseek bo nie chciało mi się robić zdjęcia z książki xD
Zaloguj się aby komentować
Jak ktoś lubi seriale typu "co tu się odpierdala" to gorąco polecam serial Katla. Jest na netflixie.
#seriale #netflix #katla
Zaloguj się aby komentować
Plusem posiadania potomstwa jest to że czasem dostajesz takim tekstem że kiśniesz cały dzień xD
Młody woła mnie ostatnio do łazienki. Przychodzę a on
- Tatuś, podnieś mnie do lustra
Biorę go na ręce i stoimy przed lustrem. On tak, patrzy, patrzy, uśmiecha się lekko o mówi
- Ale ładna
- Co ładna - pytam
- Morda
xD
Żona nie podzielała mojego rozbawienia xD
#rodzicielstwo #dzieci #heheszki
Mój też mnie ostatnio rozwalił. Rano za oknem był akurat ładny wschód słońca - stwierdziłem, że wykorzystam okazję, żeby usprawnić poranne wstawanie. Mówię do mojego 3-latka:
- synek, chodź podejdź do okna, patrz jaki piękny wschód słońca, jakie ładne kolorki.
Ten podniósł się na łóżku, przetarł oczy, rzucił okiem na okno, odpowiedział:
-wolę inne.
I odwrócił się d⁎⁎ą i dalej poszedł spać.
Zaloguj się aby komentować
166 + 1 = 167
Tytuł: Granice Nieskończoności
Autor: Praca zbiorowa
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Zapomniane Sny
Format: e-book
ISBN: 9788395717253
Liczba stron: 211
Ocena: 5/10
Nie rozumiem dlaczego ten zbiór stosunkowo wysoką ocenę na lubimyczytać. Albo inaczej, domyślam się ale nie pochwalam. Z jednej strony to ta antologia jest darmowa, a z drugiej to teksty początkujących autorów, żeby nie powiedzieć amatorów. I to czuć. Na palcach jednej ręki mógłbym policzyć teksty które mnie zainteresowały i chciałbym żeby coś większego z tego wyszło.
Prywatny licznik: 1 + 1 = 2
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować