25 218 650 - (20+15+15+20+15+15) = 25 218 550
#pompujwpoprzekziemi

25 218 650 - (20+15+15+20+15+15) = 25 218 550
#pompujwpoprzekziemi
Zaloguj się aby komentować
25 220 000 - (20+15+15+20+15+15) = 25 219 900
#pompujwpoprzekziemi
Zaloguj się aby komentować
25 222 260 - (20+15+15+20+15+15) = 25 222 160
#pompujwpoprzekziemi
Zaloguj się aby komentować
Właśnie kończę ostatni odcinek
Mayor of Kingstown.
Bardzo dobrze się to ogląda. Taka namiastka the wire
Polecam jak ktoś nie widział
https://www.filmweb.pl/serial/Burmistrz+Kingstown-2021-10000964
#seriale

Zaloguj się aby komentować
818 + 1 = 819
Tytuł: Boso ale w ostrogach
Autor: Stanisław Grzesiuk
Kategoria: historia
Wydawnictwo: Ebook
Liczba stron: 424
Ocena: 8/10
"Boso, ale w ostrogach" to fascynująca autobiografia Stanisława Grzesiuka, warszawskiego barda i poety, który z niezwykłą lekkością i humorem opowiada o swoim życiu przedwojennym i okupacyjnym w Warszawie. Książka ta jest nie tylko barwnym portretem życia w stolicy, ale także głębokim studium ludzkiej natury i moralności.
Grzesiuk z wielką swadą opisuje swoje dzieciństwo, młodość, pracę, zabawę i honor, nie unikając przy tym trudnych tematów, takich jak złodziejstwo czy konieczność przetrwania w trudnych czasach. Jego narracja jest pełna życia, dowcipu i mądrości, co sprawia, że książkę czyta się z prawdziwą przyjemnością.
Humorystyczny ton i lekkość, z jaką Grzesiuk opowiada o swoich doświadczeniach, sprawiają, że "Boso, ale w ostrogach" pochłania się w błyskawicznym tempie. Czytelnik nie tylko śledzi losy autora, ale także odkrywa barwny obraz przedwojennej i okupacyjnej Warszawy.
Według mnie jeszcze lepsza pozycja od drugiej z serii "5 lat kacetu", którą przez pomyłkę przeczytałem w pierwszej kolejności. Polecam każdemu, a sam już zacząłem 3 część serii - "Na marginesie życia".
#ksiazki #czytajzhejto
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz\
#bookmeter

Zaloguj się aby komentować
Cytat z książki Boso ale w ostrogach Stanisława Grzesiuka.
Jakże to prawdziwe i aktualne.
"Raz Helmut zawołał mnie do okna. –Chodź, zobacz, urzędniki idą! Gdy podszedłem, zrobił mi mały wykład na temat stosunków między robotnikami i urzędnikami. Wskazując wychodzących z fabryki pracowników biur, mówił: –Popatrz i zapamiętaj. W ich pojęciu ty zawsze będziesz czarnoroboczy naród. Oni uważają, że robotnik na oddziale to coś gorszego. Ja zarabiam ponad czterysta złotych miesięcznie, a wielu z nich zarobi nie więcej niż sto osiemdziesiąt, ale żaden z nich takiemu jak ja ręki na oddziale nie poda, bo on jest urzędnikiem", a ja robotnikiem. Żeby się z nami nie stykać, przychodzą do pracy pół godziny później, a wychodzą pół godziny wcześniej. Do stołówki też chodzą osobno. My od dwunastej do wpół do pierwszej, a biura od pierwszej do wpół drugiej. Zgadzam się, że nie pomieścimy się wszyscy razem. Zgadzam się, że niektórzy pracujący przy brudnej robocie mogą pobrudzić obrusy – bo urzędnikom do obiadu rozkładają obrusy, a dla nas tylko cerata – ale powiedz mi, dlaczego im na stoły stawiają kwiaty, a po obiedzie zdejmują i stawiają te same kwiaty dopiero następnego dnia, gdy robotnicy już wyjdą z obiadu? –Może uważają, że my nie znamy się na kwiatach? – odpowiedziałem ze śmiechem. – I zamiast wąchać, moglibyśmy je zjeść. –A czy ty rozumiesz, chłopcze, dlaczego tak jest? – spytał Helmut. I nie czekając na odpowiedź mówił dalej: – Wmawiają im, że są czymś lepszym od robotników, że robotnik będzie zawsze tylko robotnikiem, ciemnym i głupim, a oni to przecież inteligencja i każdy z nich ma prawo zająć w przyszłości najwyższe nawet stanowisko. Ci głupcy wierzą w to i nie widzą tego, że są tak samo bici po krzyżu, jak i robotnicy… A wszystko robi się po to, żeby ludzi rozdzielić. Bo gdyby wszyscy zgadzali się ze sobą, to źle byłoby z tymi, którzy nami rządzą. Dlatego też mamy tyle różnych partii, związków i związkowców, żeby robotnicy nie mogli dojść do porozumienia. Albo pierwszy maja… Spotykają się na mieście dwa pochody i biją jedni drugich pałkami. Następnego dnia stają do pracy przy tym samym warsztacie i są jednakowo bici przez właściciela, który wczoraj stał przy oknie i z zadowoleniem patrzył, jak robotnicy wzajemnie się biją."
#cytaty #polaryzacja
Zaloguj się aby komentować
786 + 1 = 787
Tytuł: 5 lat kacetu
Autor: Stanisław Grzesiuk
Kategoria: historia
Wydawnictwo: Ebook
Liczba stron: 502
Ocena: 8/10
5 lat kacetu to książka napisana przez najbardziej znanego warszawskiego barda z Czerniakowa - Stanisława Grzesiuka, gdzie opowiada on o swoim pobycie w niemieckich obozach koncentracyjnych w Dachau, Mauthausen i Gusen. Walka o przeżycie, makabryczne mordy więźniów, zludzkie zezwierzęcenie. Mimo tych strasznych czynników, sam nigdy nie daje się złamać i pozostaje wierny swoim zasadom.
Grzusiuk ma fantastycznie lekkie pióro dzięki czemu pochłania się wręcz tę książkę i o dziwo... z uśmiechem. Nie spodziewałem się że takie straszne wydarzenia można opisać w takim stylu.
5 lat kacetu to druga książka z trylogii - oczywiście ja się pomyliłem i zacząłem od niej bo źle doczytałem chronologię.
Z jednej strony bardzo żałuję, że dopiero teraz sięgnąłem po tę pozycję, a z drugiej może to i lepiej, bo jako już dojrzały chłop inaczej ją odbieram. Aczkolwiek uważam, że powinna to być lektura ale już w klasach maturalnych.
Gorąco zachęcam do przeczytania. A sam zabieram się za pierwszą część trylogii czyli Boso ale w ostrogach, gdzie Grzesiuk opisuje swoje życie w Warszawie do wybuchu wojny.
#czytajzhejto #ksiazki
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz\
#bookmeter

@Navane Grzesiuka znam tylko z Kapeli Czerniakowskiej, której namiętnie słuchał właściciel stancji, którą przed wieloma laty wynajmowała moja znajoma. W alkoholowych ciągach wielokrotnie puszczał nagrania z kaset i pokazywał swój wokalny talent…. Co to były za imprezy…. „Grunt to rodzinka” pamietam całe do dzisiaj…
Dopiero później ktoś mnie uświadomił, kim był Grzesiuk, warszawski cwaniak.
Książki nie czytałem, choć od 15 lat sobie to obiecuję. Może ten wpis będzie odpowiednim motywatorem
Zaloguj się aby komentować
Z porannego bieganka
#tworczoscwlasna #mojezdjecie

Zaloguj się aby komentować
nieźle
Nawiązując do wpisu
https://www.hejto.pl/wpis/30-kg-pieknych-wisni-moze-z-15-szt-odrzucilem-cena-nie-najgorsza-bo-8-zl-kg-pomo
Dziś uzyskałem sok oddzielając miąższ i pestki, dodałem syrop cukrowy, drożdże i pożywkę
Wyszło ok 30 litrów z brix 20. Za parę dni druga porcja syropu cukrowego, więc te 30 litrów gotowego wina jak najbardziej wydaje się realne.
Bulkanie nastąpiło po 5 minutach od zadania drożdży i wypchnięciu przeze mnie tlenu przez co2 z fermentora
https://mega.nz/file/kwZxlCxS#M80j-gBLxppYgJu9G0o6JcqXusLaISgW3UASlehqVs8
#winoroby #domowelepsze #hobby #homewine #wino

Zaloguj się aby komentować
Protip na 2 pizze na jednej blasze/kratce jakby ktoś nie znał/nie chodził na geometrię ;)
#pizza #lifehack #heheszki

Zaloguj się aby komentować
30 kg pięknych wiśni (może z 15 szt odrzuciłem)
Cena nie najgorsza bo 8 zł/kg
Pomocnica ugniotła jedno wiadro drugie tluczkiem sam ogarnąłem.
Brix 12 - 12,5 więc odejmując niecukry trzeba założyć ok 80 g cukru na litr moszczu i od tej wartości robić obliczenia.
Będę celował w półsłodkie ok 13 %
#winoroby #hobby #domowewino #domowawiniarnia #domowewyroby



Zaloguj się aby komentować
Czy są tu basenowe świry?
Chciałem na szybko tylko polecić do obniżania ph jak i całkowitej zasadowości kwas solny (zapłaciłem 60 zł na allegro za 5 litrów)
Żadne ph minusy czy inne preparaty tak nie zadziałały.
Idealnie obniżyło parametry wody tak jak było wyliczone.
7,15 ml 30% kwasu solnego obniża ph o 0.1 ph i 1,6 ppm całkowitej zasadowości w 1 m³ wody
#baseny

Zaloguj się aby komentować
Hej(t)o!
Dalsza część bananowego stouta z wpisu
https://www.hejto.pl/wpis/hej-t-o-w-tym-piekielnym-upale-udalo-sie-dzis-uwarzyc-bananowego-milk-stouta-tzn
Dziś nadszedł czas na zlanie na "cichą" fermentację stouta. Upiekłem 6 kg bananów, obrałem ze skórki i przelałem z fermentora do kega z bananami. Teraz sobie z tydzień poleżą przed rozlewem do docelowego kega gdzie będzie nagazowywany.
#homebrew #homebeer #domowepiwo #piwowarstwo #hobby



Zaloguj się aby komentować
18+
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Zaloguj się aby komentować
482 + 1 = 483
Tytuł: Outpost
Autor: Dmitry Glukhovsky
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Insignis
Liczba stron: 352
Ocena: 5/10
Metro 2033 - po przeczytaniu byłem zachwycony, kolejne części już nie wywołały we mnie takich emocji. Na kanwie tego dałem szansę tej powieści. Niestety nie zachwyciła mnie. Jest ciekawy pomysł ale można by go lepiej ugryźć. Całą książkę przewijają się sytuacje z życia z czasów słusznie minionych i jest to przedstawione dobrze, ale jak dla mnie za mało mrocznie przedstawiona tajemnica tego co dzieje się za mostem. A z samym bohaterem jakoś ciężko mi było się utożsamiać i mu kibicować
#ksiazki #czytajzhejto
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter

Zaloguj się aby komentować
481 + 1 = 482
Tytuł: Bastion
Autor: Stephen King
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: 1088
Ocena: 6/10
Ło matko Bosko przebrnąłem.
Jak wspominałem we wcześniejszym wpisie, na urlop tygodniowy wziąłem sobie Zew Cthulu ale pękła w 2 dni, więc znalazłem parę ebookow i na telefonie wybrałem na pierwszy ogień właśnie tę książkę. Nie miałem zielonego pojęcia, że to najbardziej opasła książka Kinga, ale zorientowałem się dopiero po 2 dniach więc już nie było odwrotu ;)
Postapokaliptyczny świat to coś co lubię, świat jest fajnie opisany, ale po prostu za baardzo. King lubi sie rozpisać niepotrzebnie i jak na początku fajnie wsiąkłem w całą historię to od połowy już zaczęła być nużąca, a sama końcówka już ciągnęła się masakrycznie. Tym bardziej, że cały kulminacyjny moment napisany jakby po łebkach (może King też już był znużony jej pisaniem;)
No ale dzięki temu zakupiłem czytnik i już kolejne książki wpadają jakonprzeczytane z czego się bardzo cieszę.
#ksiazki #czytajzhejto
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter

King i jego fanbaza to pieprzone zło samo w sobie. Też niedawno byłem ofiarą tej książki i o matko jak mnie ona męczyła. Oczywiście z polecenia, Oczywiście same ochy i achy a tu taka kupa że glowa boli. Gdyby to jeszcze miało 300 stron to c⁎⁎j, idzie przeboleć, ale to taka kobyła z niej jest że idzie nią zabic - albo siebie, albo autora, albo polecającego. Kolejny King i kolejna kaszana, już więcej po nic nie sięgnę od tego grafomana.
Czytając "To" miałem podobnie jak Op. Po jakimś czasie szkoda było odpuścić. Więc wymęczyłem. Na tyle mocno, że po prostu się obraziłem na Kinga. Po prostu obraziłem. Choć seria z Panem Mercedesem i jedna z ostatnich książek Baśniowa historia, czy jakoś tak, bardzo mi się podobał, to jednak nie sądze, że szybko wrócę do Kinga.
Zaloguj się aby komentować

Hej(t)o!
Wczorej dodałem komentarz o dietetycznym majo z serka wiejskiego, ale autor wykasował najwyraźniej cały wpis, więc wrzucam odobno. Lubię bardzo majonez i powiem szczerze, że to jest całkiem udany substytut. Jedyny problem, że nie postoi tyle, ale uważam, że warto spróbować, a składniki...
Taka prawda
#hejtopiwo #homebrew #domowepiwo #piwo

Zaloguj się aby komentować
432 + 1 = 433
Tytuł: Zew Cthulhu
Autor: H.P. Lovecraft
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Vesper
Liczba stron: 300
Ocena: 4/10
Tyle się człowiek nasłuchał, jaki to nie jest genialny swiat, a mnie niestety rozczarował. Spodziewałem się dużo, dużo więcej po tej lekturze, no ale w 3 dni wakacjach pękła książka. Do tego stopnia, że zakupiłem Kindla, bo w sumie fajnie czytać ;)
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować