25 089 900,0 - 125,0 = 25 089 775,0
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#pompujwpoprzekziemi

25 089 900,0 - 125,0 = 25 089 775,0
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#pompujwpoprzekziemi
Zaloguj się aby komentować
25 091 340,0 - 125,0 = 25 091 215,0
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#pompujwpoprzekziemi
Zaloguj się aby komentować
25 096 600,0 - 125,0 = 25 096 475,0
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#pompujwpoprzekziemi
Zaloguj się aby komentować
25 098 450,0 - 110,0 = 25 098 340,0
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#pompujwpoprzekziemi
Zaloguj się aby komentować
25 099 190,0 - 100,0 = 25 099 090,0
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#pompujwpoprzekziemi
Zaloguj się aby komentować
25 102 530,0 - 100,0 = 25 102 430,0
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#pompujwpoprzekziemi
Zaloguj się aby komentować
25 104 785,0 - 100,0 = 25 104 685,0
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#pompujwpoprzekziemi
Zaloguj się aby komentować
25 195 000 - 200 = 25 194 800
#pompujwpoprzekziemi
Zaloguj się aby komentować
25 204 365 - (20+15+15+20+15+15) = 25 204 265
#pompujwpoprzekziemi
Zaloguj się aby komentować
25 206 570 - (20+15+15+20+15+15) = 25 206 470
#pompujwpoprzekziemi
Zaloguj się aby komentować
25 208 900- (20+15+15+20+15+15) = 25 208 800
#pompujwpoprzekziemi
Zaloguj się aby komentować
25 216 390 - (20+15+15+20+15+15) = 25 216 290
#pompujwpoprzekziemi
Zaloguj się aby komentować
25 218 650 - (20+15+15+20+15+15) = 25 218 550
#pompujwpoprzekziemi
Zaloguj się aby komentować
25 220 000 - (20+15+15+20+15+15) = 25 219 900
#pompujwpoprzekziemi
Zaloguj się aby komentować
25 222 260 - (20+15+15+20+15+15) = 25 222 160
#pompujwpoprzekziemi
Zaloguj się aby komentować
Właśnie kończę ostatni odcinek
Mayor of Kingstown.
Bardzo dobrze się to ogląda. Taka namiastka the wire
Polecam jak ktoś nie widział
https://www.filmweb.pl/serial/Burmistrz+Kingstown-2021-10000964
#seriale

Zaloguj się aby komentować
818 + 1 = 819
Tytuł: Boso ale w ostrogach
Autor: Stanisław Grzesiuk
Kategoria: historia
Wydawnictwo: Ebook
Liczba stron: 424
Ocena: 8/10
"Boso, ale w ostrogach" to fascynująca autobiografia Stanisława Grzesiuka, warszawskiego barda i poety, który z niezwykłą lekkością i humorem opowiada o swoim życiu przedwojennym i okupacyjnym w Warszawie. Książka ta jest nie tylko barwnym portretem życia w stolicy, ale także głębokim studium ludzkiej natury i moralności.
Grzesiuk z wielką swadą opisuje swoje dzieciństwo, młodość, pracę, zabawę i honor, nie unikając przy tym trudnych tematów, takich jak złodziejstwo czy konieczność przetrwania w trudnych czasach. Jego narracja jest pełna życia, dowcipu i mądrości, co sprawia, że książkę czyta się z prawdziwą przyjemnością.
Humorystyczny ton i lekkość, z jaką Grzesiuk opowiada o swoich doświadczeniach, sprawiają, że "Boso, ale w ostrogach" pochłania się w błyskawicznym tempie. Czytelnik nie tylko śledzi losy autora, ale także odkrywa barwny obraz przedwojennej i okupacyjnej Warszawy.
Według mnie jeszcze lepsza pozycja od drugiej z serii "5 lat kacetu", którą przez pomyłkę przeczytałem w pierwszej kolejności. Polecam każdemu, a sam już zacząłem 3 część serii - "Na marginesie życia".
#ksiazki #czytajzhejto
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz\
#bookmeter

Zaloguj się aby komentować
Cytat z książki Boso ale w ostrogach Stanisława Grzesiuka.
Jakże to prawdziwe i aktualne.
"Raz Helmut zawołał mnie do okna. –Chodź, zobacz, urzędniki idą! Gdy podszedłem, zrobił mi mały wykład na temat stosunków między robotnikami i urzędnikami. Wskazując wychodzących z fabryki pracowników biur, mówił: –Popatrz i zapamiętaj. W ich pojęciu ty zawsze będziesz czarnoroboczy naród. Oni uważają, że robotnik na oddziale to coś gorszego. Ja zarabiam ponad czterysta złotych miesięcznie, a wielu z nich zarobi nie więcej niż sto osiemdziesiąt, ale żaden z nich takiemu jak ja ręki na oddziale nie poda, bo on jest urzędnikiem", a ja robotnikiem. Żeby się z nami nie stykać, przychodzą do pracy pół godziny później, a wychodzą pół godziny wcześniej. Do stołówki też chodzą osobno. My od dwunastej do wpół do pierwszej, a biura od pierwszej do wpół drugiej. Zgadzam się, że nie pomieścimy się wszyscy razem. Zgadzam się, że niektórzy pracujący przy brudnej robocie mogą pobrudzić obrusy – bo urzędnikom do obiadu rozkładają obrusy, a dla nas tylko cerata – ale powiedz mi, dlaczego im na stoły stawiają kwiaty, a po obiedzie zdejmują i stawiają te same kwiaty dopiero następnego dnia, gdy robotnicy już wyjdą z obiadu? –Może uważają, że my nie znamy się na kwiatach? – odpowiedziałem ze śmiechem. – I zamiast wąchać, moglibyśmy je zjeść. –A czy ty rozumiesz, chłopcze, dlaczego tak jest? – spytał Helmut. I nie czekając na odpowiedź mówił dalej: – Wmawiają im, że są czymś lepszym od robotników, że robotnik będzie zawsze tylko robotnikiem, ciemnym i głupim, a oni to przecież inteligencja i każdy z nich ma prawo zająć w przyszłości najwyższe nawet stanowisko. Ci głupcy wierzą w to i nie widzą tego, że są tak samo bici po krzyżu, jak i robotnicy… A wszystko robi się po to, żeby ludzi rozdzielić. Bo gdyby wszyscy zgadzali się ze sobą, to źle byłoby z tymi, którzy nami rządzą. Dlatego też mamy tyle różnych partii, związków i związkowców, żeby robotnicy nie mogli dojść do porozumienia. Albo pierwszy maja… Spotykają się na mieście dwa pochody i biją jedni drugich pałkami. Następnego dnia stają do pracy przy tym samym warsztacie i są jednakowo bici przez właściciela, który wczoraj stał przy oknie i z zadowoleniem patrzył, jak robotnicy wzajemnie się biją."
#cytaty #polaryzacja
Zaloguj się aby komentować
786 + 1 = 787
Tytuł: 5 lat kacetu
Autor: Stanisław Grzesiuk
Kategoria: historia
Wydawnictwo: Ebook
Liczba stron: 502
Ocena: 8/10
5 lat kacetu to książka napisana przez najbardziej znanego warszawskiego barda z Czerniakowa - Stanisława Grzesiuka, gdzie opowiada on o swoim pobycie w niemieckich obozach koncentracyjnych w Dachau, Mauthausen i Gusen. Walka o przeżycie, makabryczne mordy więźniów, zludzkie zezwierzęcenie. Mimo tych strasznych czynników, sam nigdy nie daje się złamać i pozostaje wierny swoim zasadom.
Grzusiuk ma fantastycznie lekkie pióro dzięki czemu pochłania się wręcz tę książkę i o dziwo... z uśmiechem. Nie spodziewałem się że takie straszne wydarzenia można opisać w takim stylu.
5 lat kacetu to druga książka z trylogii - oczywiście ja się pomyliłem i zacząłem od niej bo źle doczytałem chronologię.
Z jednej strony bardzo żałuję, że dopiero teraz sięgnąłem po tę pozycję, a z drugiej może to i lepiej, bo jako już dojrzały chłop inaczej ją odbieram. Aczkolwiek uważam, że powinna to być lektura ale już w klasach maturalnych.
Gorąco zachęcam do przeczytania. A sam zabieram się za pierwszą część trylogii czyli Boso ale w ostrogach, gdzie Grzesiuk opisuje swoje życie w Warszawie do wybuchu wojny.
#czytajzhejto #ksiazki
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz\
#bookmeter

@Navane Grzesiuka znam tylko z Kapeli Czerniakowskiej, której namiętnie słuchał właściciel stancji, którą przed wieloma laty wynajmowała moja znajoma. W alkoholowych ciągach wielokrotnie puszczał nagrania z kaset i pokazywał swój wokalny talent…. Co to były za imprezy…. „Grunt to rodzinka” pamietam całe do dzisiaj…
Dopiero później ktoś mnie uświadomił, kim był Grzesiuk, warszawski cwaniak.
Książki nie czytałem, choć od 15 lat sobie to obiecuję. Może ten wpis będzie odpowiednim motywatorem
Zaloguj się aby komentować
Z porannego bieganka
#tworczoscwlasna #mojezdjecie

@Tylko-Seweryn tak jest! Szczegolnie jak akurat trafi na ciezarowke za zakretem. Juz od gowniaka bylem uczony, zeby na takich zjebanych drogach isc wylacznie po tym gruntowym poboczu a bylo to bardzo dawno temu, gdy ruch byl o wiele mniejszy a tutaj mamy "biegacza". Super. Do czasu. Ogolnie uwazam za jeden z wiekszych fakapow fakt ze w cywilizowanym kraju tego typu drogi jeszcze kurwa istnieja i nie doczekaly sie bezpiecznego pobocza, natomiast ludzi, ktorzy jeszcze po nich biegaja, majac do dyspozycji cokolwiek innego lacznie z lasem dookola za niespelna rozumu
Zaloguj się aby komentować