Dziś nadszedł czas na zlanie na "cichą" fermentację stouta. Upiekłem 6 kg bananów, obrałem ze skórki i przelałem z fermentora do kega z bananami. Teraz sobie z tydzień poleżą przed rozlewem do docelowego kega gdzie będzie nagazowywany.
Wyszło czarne, słodkawe i dobre. Niestety banana nie czuć, może ledwie co wyczuwalne. To trzeba było nie ciśnieniowo fermentować tylko normalnie i wtedy by tych aromatów wiecej było. Ale i tak jest dobre.
Metro 2033 - po przeczytaniu byłem zachwycony, kolejne części już nie wywołały we mnie takich emocji. Na kanwie tego dałem szansę tej powieści. Niestety nie zachwyciła mnie. Jest ciekawy pomysł ale można by go lepiej ugryźć. Całą książkę przewijają się sytuacje z życia z czasów słusznie minionych i jest to przedstawione dobrze, ale jak dla mnie za mało mrocznie przedstawiona tajemnica tego co dzieje się za mostem. A z samym bohaterem jakoś ciężko mi było się utożsamiać i mu kibicować
Jak wspominałem we wcześniejszym wpisie, na urlop tygodniowy wziąłem sobie Zew Cthulu ale pękła w 2 dni, więc znalazłem parę ebookow i na telefonie wybrałem na pierwszy ogień właśnie tę książkę. Nie miałem zielonego pojęcia, że to najbardziej opasła książka Kinga, ale zorientowałem się dopiero po 2 dniach więc już nie było odwrotu ;)
Postapokaliptyczny świat to coś co lubię, świat jest fajnie opisany, ale po prostu za baardzo. King lubi sie rozpisać niepotrzebnie i jak na początku fajnie wsiąkłem w całą historię to od połowy już zaczęła być nużąca, a sama końcówka już ciągnęła się masakrycznie. Tym bardziej, że cały kulminacyjny moment napisany jakby po łebkach (może King też już był znużony jej pisaniem;)
No ale dzięki temu zakupiłem czytnik i już kolejne książki wpadają jakonprzeczytane z czego się bardzo cieszę.
King i jego fanbaza to pieprzone zło samo w sobie. Też niedawno byłem ofiarą tej książki i o matko jak mnie ona męczyła. Oczywiście z polecenia, Oczywiście same ochy i achy a tu taka kupa że glowa boli. Gdyby to jeszcze miało 300 stron to c⁎⁎j, idzie przeboleć, ale to taka kobyła z niej jest że idzie nią zabic - albo siebie, albo autora, albo polecającego. Kolejny King i kolejna kaszana, już więcej po nic nie sięgnę od tego grafomana.
Czytając "To" miałem podobnie jak Op. Po jakimś czasie szkoda było odpuścić. Więc wymęczyłem. Na tyle mocno, że po prostu się obraziłem na Kinga. Po prostu obraziłem. Choć seria z Panem Mercedesem i jedna z ostatnich książek Baśniowa historia, czy jakoś tak, bardzo mi się podobał, to jednak nie sądze, że szybko wrócę do Kinga.
Tyle się człowiek nasłuchał, jaki to nie jest genialny swiat, a mnie niestety rozczarował. Spodziewałem się dużo, dużo więcej po tej lekturze, no ale w 3 dni wakacjach pękła książka. Do tego stopnia, że zakupiłem Kindla, bo w sumie fajnie czytać ;)
32,5 l wody do warzenia przygotowane. Timer ustawiony na 7:00 co by wsypać słody
Pod koniec kwietnia próbowałem skopiować piwo Crazy Mike z browaru Ale browar i nieskromnie muszę przyznać, że wyszło baaardzo dobre (najlepsze jakie do tej pory uwarzylem z około 30 warek)
Mój główny degustator co lubuje się w piwach rzemieślniczych, i dzięki któremu spróbowałem Crazy Mike'a sam stwierdził, że to najlepsze moje i pierwszy raz poprosił, żebym mu całą Warkę zrobił i zapłacił za składniki. Tak więc to czynię i jutro będę drugi raz robił tego pysznego skur... W którym jest ponad 300 gramów chmielu (zwykłe piwa mają chmielu w granicach 50-100 gramów)
Oczywiście, w lewiatanach tych bardziej zaopatrzonych są.
Jak spróbowałem to właśnie bardzo mi podeszło, bo oprócz dużej goryczki, jest w miarę "słodkie" co fajnie się komponuje. Dlatego postanowiłem je odtworzyc, a po udanej próbie jutro chcę powtórzyć efekt ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
Nie wiem czemu ten przytyk? Chłop, mój znajomy, zna się na piwach i recenzuje je - dostaje 1 butelkę z każdej warki. Ja mam dzięki temu recenzję i połechotane ego ( ͡~ ͜ʖ ͡°). Zasmakowało mu najbardziej z moich dotychczasowych, zapłacił za surowce i z planowanych 36 butelek 0,5 l, 6 sztuk do równego rachunku sobię zostawię. Myślę, że sytuacja win/win
Koledze chyba chodzi o to, że sporo pracy poświęcisz i nie będziesz z tego miał korzyści żadnej. Niestety znam paru ludzi co jak na czymś nie zarobią to palcem nie kiwną.
Ja doskonale rozumem, że to Twój dobry znajomy i robisz dla niego piwko za zwrot kosztów, i szczerze dla dobrego znajomego ja zrobiłbym dokładnie to samo. Sama przyjemność robienia piwa i too że komuś to smakuje jest dla mnie wystarczająca nagroda.
Dawaj przepis szybciutko . Co do filtracji to co tam filtrować, wystarczy sitko żeby resztki słodu złapało. Ja chmiel daje w skarpecie a na zimno w takim wielkim jakby zaparzaczu do herbaty i działa jak trzeba
Nie no, o filtracji słodu nie gadam. Chodzi o chmielenie na zimno. Wiesz tutaj jest ponad 300 gramów na Warkę co niestety wpływa na klarowność, tym bardziej, że fermentuję ciśnieniowo. Wyżej wrzuciłem nowy nabytek co powinien poprawić sytuację mimo " cold crusha"
Polecam świetną darmową książkę postapo polskiego twórcy Jarosława Domańskiego. Czytałem ją kilka lat temu, w sumie na bieżąco czekając na kolejne rozdziały i do dziś robi na mnie wrażenie jak gdy pierwszy raz przeczytałem Metro 2033. Polecam mocno.
Opis z lubimyczytac.pl
"Krańcowo" to pełnokrwista polska postapokalipsa, która jednak czerpie garściami z amerykańskiego kina grozy z lat dziewięćdziesiątych i początku dwutysięcznych. Podobnie jak w "Silent Hill", akcja rozgrywa się w mieście, które przez nieznane wydarzenia zostało odcięte od rzeczywistości, a jego mieszkańcy muszą zmagać się nie tylko z codziennymi wyzwaniami przetrwania, ale także z przerażającymi potworami, które są makabrycznymi wersjami dawnych ludzi. Z kolei mocne skupienie na relacjach międzyludzkich, gdzie potwory stanowią jedynie mroczne tło, przywodzi na myśl serię "The Walking Dead".
Akcja Krańcowa dzieje się w typowym polskim miasteczku, które nadal nosi ślady minionego ustroju i dziedzictwo przemysłu ciężkiego.
Główny bohater to przeciętny pracownik fabryki, który w "Nowym Świecie" pojawia się zbyt późno, by odegrać istotną rolę. W poszukiwaniu sposobu na przetrwanie często popełnia błędy, za które w końcu będzie musiał zapłacić ogromną cenę..
A co dokładnie zrobiło na tobie wrażenie w metro 2033 bo według mnie to najnudniejsza książka w historii ludzkości. Nawet na lekturach się tak nie męczyłem jak przy tym czymś. To jest ponad 500 stron na których nic się nie dzieje
Spoko, jeden lubi śledzie, drugi jak mu z dupy jedzie.
Całość dla mnie była świetna, klimat, pomysł, relacje, nieznane zło. Zresztą, biorąc pod uwagę ten tytuł to dużo osób na świecie podobnie do mnie myśli ;)
@Navane sam robiłeś grilla? Czemu trójnóg? Nie wygodniej jeden wygięty pałąk? Pytam bo teraz będę robił palenisko i grilla i planuje zrobić na jednym pałąku, wydaje mi się to wygodniejsze
@cebulaZrosolu Ja mam i trójnóg jak na focie i pałąk który zrobiłem z gałęzi wierzby mandżurskiej i powiem tak: zaprawdę to jeden chuj co prawda pałąk stoi dalej od ogniska i można regulować bez rękawic a łańcuch trójnoga się nagrzewa bo jest zaczepiony do haczyka do jednej z nóg ale łańcuch można wydłużyć i mocować do czegoś innego.
Jedno co ważne: wiszący ruszt powinien mieć od dołu dookoła przyspawaną obręcz np. bednarki żeby był ciężki, wtedy nie lata na boki.
** **które dopiero skończyłem zamiast parę godzin wcześniej. Oczywiście zamarzło mi przyłącze ogrodowe i nie mogłem podłączyć chłodnicy przez co tyle godzin straciłem na chłodzenie brzeczki temperaturą na dworze ;)
Mam nadzieję, że wynagrodzi mi to smakiem bo zapach był bardzo dobry. Pachniało ciastem ;)
Wyszło 23 litry w fermentorze o ekstrakcie 17 Brix