Ryo Fukui to był ten słynny "level azjata". Rozpoczął naukę gry na pianinie w wieku 22 lat. Sześć lat później wydał swój pierwszy album Scenery. Jednak w tym wpisie opowiem trochę o najlepszym albumie tego pana w mojej opinii a mianowicie Mellow Dream. Nie jest to album solowy. Mamy tu doczynienia z trio jazzowym. Na basie (kontarbasie) gra Satoshi Denpoh a na perkusji Yoshinori Fukui.
Album rozpoczyna tytułowy utwór Mellow Dream. Jest to dla mnie nadkawałek. Palce Ryo poprostu pływają po klawiszach pianina w tym utworze. Oczywiście pozostali panowie nie są tłem ale dorzucają co mają najlepsze do zaoferowania ze swojej strony do Mellow Dream.
Drugi utwór My Foolish Heart jest interpretacją trio na temat utworu Victora Younga. Melncholijny kawałek.
Baron Patato Blues to spojrzenie panów w stronę bluesa. Trafiamy na przeciwny biegun emocji względem poprzednika. Energiczny utwór do potupania nóżką. Bassista ma tu swoje pieć minut.
What's New Boba Haggarta, Johnnego Burke to kolejny amreykański utwór który biorą na tapet panowie z Ryo Fukui Trio.
Tutaj znowu popadamy w lekką zadumę która zostaje przełamana lekkim powiewm ciepła. Pojawia się kolejne bassowe solo pana Satoshi.
Horizon to jest banger pokroju Mellow Dream. To jest ten kawałek w którym prym wiedzie Yoshinori Fukui, co on wyprawia na perkusji. Wiem pan Ryo też tu szaleje na pianinie ale ta perkusja. Solo pana Yoshinori wogóle mnie nie dziwi w tym utworze.
Album kończy szlagier jazzowy a mianowicie My Funny Valentine. Trio żegna się z nami w bajecznym stylu.
Pojawił mi się ten album w propozycjach YT. Spodobała mi się okładka więc z ciekawości sprawdziłem. Połączenie metalu z post rockiem. Metal to nie moja bajka ale album bardzo fajnie wchodzi. Trochę jakby zamknąć God is an astronaut i kazać im grać bardziej metalowo bo innaczej zostaną rzuceni na pożarcie demonom.
Trip hop is a musical genre that originated in the late 1980s in the United Kingdom, especially Bristol, England.[3] It has been described as a psychedelic fusion of hip hop and electronica with slow tempos and an atmospheric sound,[4][5][6] often incorporating elements of jazz, soul, funk, reggae, dub, R&B, and other genres, typically of electronic music, as well as sampling from movie soundtracks and other eclectic sources.
Czyli fuzja Hip-hopu z innymi gatunkami muzycznymi. Tak też mi się zakodowało w głowie kiedyś. Ja nie widzę problemu, nie wiem jak inni.
Twórczość Łony poznałem będac już w wieku dorosłym. Więc gdy usłyszałem ,że zbliża się nowy album śledziłem wszelkie wiadomości na jego temat z wielką uwagą. Album Taxi to zbiór histori szczecińskich taksówkarzy opowiedziany przez Łonę. Jedne bardziej poważne dające do myślenia inne opowiadające o tym jak ważny jest kocyk w samochodzie. Konieczny i Krupa odwalili też kawał dobrej roboty. Czuć, że panowie czerpią z różnych stylów muzycznych tworząc podkład do tego albumu.
#muzyka #hiphop
#kacikmelomana tag do obserwowania/czarnolistowania
@LeniwaPanda Ja w ogóle nie słucham rapu, ale to co wykonali panowie na "Taxi" to jest najlepsza polska płyta od lat. Muzyka, teksty, ułożenie albumu, no zagrało tu wszystko jak powinno.
O grzmocenie tego postu proszę tylko osoby zainteresowane udziałem w #kacikmelomana . Będzie mi później łatwiej was wołać. Rozpoczynamy 1 Edycję #kacikmelomana
Wołam piorunujących ten wpis oraz udzielających się w komentarzach https://www.hejto.pl/wpis/wolam-chetnych-do-uczestnictwa-w-kacikmelomana-evilonep-adelbertvonbimberstein-b
Postaram się krótko o tym co kryje się za #kacikmelomana . Idea kącika to nie tylko dzielenie się muzyką którą uważamy za wartą uwagi ale poznanie nowej muzyki czasami takiej na którą nie koniecznie mamy ochotę zwracać uwagę. Wiec kącik jest takim wyzwaniem podczas którego uczestnicy wrzucają swoje propozycje muzyczne dla gatunku wybranego w danej edycji. przesłuchują propozycję zapostowane przez innych użytkowników i na końcu wybierają najlepsze wg. nich zgłoszenie. Poniżej bardziej szczegółowy opis jak to ma wyglądać i zasady
Podział gatunków muzycznych w #kacikmelomana | muzyka klasyczna | blues | jazz | rock/metal | folk, country,muzyka etniczna | hip-hop/rap | pop | reggae | funk/soul | muzyka elektroniczna EDM (trance, house, techno, dnb itd.) | downtempo (ambient, IDM, drone, chill out itp.) | Korzystałem z tej listy https://support.discogs.com/hc/en-us/articles/360005055213-Database-Guidelines-9-Genres-Styles
Wybrany gatunek jest motywem przewodnim danej edycji i z niego polecamy albumy, epki, kompilacje, ścieżki dzwiękowe z gier, filmów itp. Każdy z uczestników powinien przesłuchać wszystkie propozycje innych członków kącika.
Rozpoczynając konkretną edycje wiemy jaki gatunek będzie motywem w następnej edycji. Chodzi o to aby osoby nie zaznajomione z konkretnym gatunkiem miały czas na osłuchanie się i wybranie czegoś do polecenia. Mam nadzieję na jakieś interakcję między uczestnikami bardziej zielonymi w jakimś gatunku muzycznym a tymi bardziej osłuchanymi.
W skrajnych przypadkach można poprosić kogoś z tagu o polecenie czegoś w naszym imieniu. Taki post jeśli wygra nie daje nam prawa przysługującego zwycięzcy.
Zwycięzca danej edycji wybiera gatunek na jedną edycję wprzód (np. zwycięsca edycji 1 wybiera gatunek muzyczny na edycję 3). Jeśli ta sama osoba wygra dwa razy pod rzęd to za drugim razem możliwość wyboru przechodzi na zdobywcę drugiego miejsca
Każdy uczestnik może zgłosić jedną propozycję
Czas jednej edycji #kacikmelomana to dwa tygodnie. Wstępnie.
Post z propozycją muzyczną powinien zawierać: kilka słów na temat zapostowanej muzyki/krótką recenzje, gatunek, podgatunek, rok wydania, wydawnictwo (w przypadku ścieżek z gier, filmów itp tytuł gry filmu itp. ) oraz być otagowany #kacikmelomana
Muzyka proponowana powinna być dostępna do bezpłatnego odsłuchu (yt, spotify, bandcamp itp.)
Z końcem danej edycji głosujemy na najlepszych pieć zgłoszeń oceniając punktowo od 5-1
Nie możemy głosować na własne propozycje
Każdy gatunek może być wybrany raz na pięć edycji
Zgłoszone albumy itp itd w poprzednich edycjach nie mogą być użyte w następnych
Ze względu, że nie było wiele propozycji gatunków muzycznych w komentarzach w poprzednim poście (zasadniczo był jeden) to wylosowałm z danych w tym poście trzech gatunków.
---------------------------GATUNKIEM PRZEWODNIM 1 EDYCJI #kacikmelomana ZOSTAŁ HIP-HOP/RAP----------------------
swoje propozycje wrzucamy do 10.02.2025 (poniedziałek) do północy z tagiem #kacikmelomana
losowanie odbedzie się 14.02.2025 (piątek). Pojawi się post pod którym w komentarzach wpisujecie pięć najlepszych wg was propozycji z ocenami
Wołam chętnych do uczestnictwa w #kacikmelomana @evilonep @AdelbertVonBimberstein @bojowonastawionaowca @SUM @Farmer111 i na wszelki wypadek @Siejek (bo zapiorunowałeś inny komentarz jeśli nie chcesz w tym uczestniczyć to przepraszam za niepotrzebne wołanie)
Jest to post organizazyjny. Przedstawię tutaj założenia kącika. Wszelkie sugestie są mile widziane.
Wybrany gatunek jest motywem przewodnim miesiąca i z niego polecamy albumy, epki, kompilacje, ścieżki dzwiękowe z gier, filmów itp. Każdy z uczestników powinien przesłuchać wszystkie propozycje i na koniec miesiąca je ocenić.
Przy aktualnej liczebności naszej społeczności każda osoba może zgłosić dwie propozycje?
Propozycje wrzucamy do 20 danego miesiąca pod #kacikmelomana
Fajnie jakby post zawierał: krótki opis/recenzje , gatunek, podgatunek, rok wydania, wydawnictwo (w przypadku ścieżek z gier, filmów itp tytuł gry filmu itp. )
Muzyka proponowana powinna być dostępna do bezpłatnego odsłuchu (yt, spotify, bandcamp itp.)
Po 25 wrzcałbym post pod którym w komentarzach przedstawiamy swoją muzyczną piątke danego miesiąca oceniając punktowo w skali 5-1 albo każdy ma do rozdania 15 punktów na pięć pozycji (np punkty można rozdać tak 5 5 3 1 1)?
Nie możemy głosować na własne propozycje?
Z końcem miesiąca ogłaszane będą wyniki
Każdy gatunek może być wybrany raz na sześć miesięcy
Osoba której propozycja muzyczna zwyciężyła w danym miesiącu ma prawo do wybrania gatunku muzycznego na następny miesiąc (jesli ta sama osoba wygra dwa razy pod rzęd to za drugim razem możliwość wyboru przechodzi na zdobywcę drugiego miejsca)
Propozycje albumów itd raz użytych nie są brane pod uwagę w kolejnych edycjch, czy się zgadzacie?
Jeśli chodzi o wybranie gatunku przewodniego lutego jestem za tym aby każdy z uczestników wybrał swoje trzy i napisał w komentarzu (chyba, że ktoś innaczej widzi powyższy podział). Gatunek z największą liczbą powtórzeń wygrywa. Czas na podanie swojej propozycji jutro do północy.
@LeniwaPanda dla mnie spoko, zobaczymy jak wyjdzie w praktyce jedyne nad czym bym jeszcze się zastanowił to nad tym czy na pewno jeden gatunek może być raz na pół roku. Może lepiej byłoby, że nie może być 2x pod rząd? Druga sprawa czy raz w miesiącu czy może nie 2x? Podejrzewam, że jak zawołasz, że startujemy to większość zawołanych dość szybko wskaże swoje propozycje a potem przez 3 tygodnie zapomnimy o tym. A może nawet raz w tygodniu, ale na zasadach podobnych do #naczteryrymy? To się sprawdzilo i głosujemy piorunami, a propozycje wrzucamy w komentarzu do wpisu. Ofc to Ty organizujesz więc zrobisz jak wolisz, ale tak pisze dając to pod weryfikację
jedyne nad czym bym jeszcze się zastanowił to nad tym czy na pewno jeden gatunek może być raz na pół roku. Może lepiej byłoby, że nie może być 2x pod rząd?
Tak jak wspomniałem w pierwszym poście, zamysł jest taki aby otworzyć się na nowe gatunki muzyczne których zazwyczaj nie słuchamy. Zbyt krótka przerwa może doprowadzić do ciągłego powtarzania się jednego konkretnego gatunku muzycznego co może zniechęcić z czasem. Jeszcze nad tym pomyślę.
Druga sprawa czy raz w miesiącu czy może nie 2x? Podejrzewam, że jak zawołasz, że startujemy to większość zawołanych dość szybko wskaże swoje propozycje a potem przez 3 tygodnie zapomnimy o tym.
To wszystko zależy od liczby osób uczestniczących. Z założenia mamy przesłuchać propozycję innych uczestników a trzeba brać pod uwagę, że niektórzy mają różnie z dostępnym wolnym czasem. Niektóre albumy bywają dość długie i wolałbym żeby ten tag nie był obowiązkiem a bardziej przyjemnością. Do tego liczę na to, że krótkie recenzje na #muzyka zachęcą kogoś do proponowanej przez nas muzyki. Okres dwu tygodniowy na wyzwanie #kacikmelomana jest do przemyślenia.
Chodzi mi po głowie stworzenie kącika melomana którego celem było by pozanie nowych gatunków muzycznych oraz poszerzeniu swojej wiedzy o gatunkach już nam znanych oraz połączenie tego z #glupiehejtozabawy .
Już tłumaczę na czym miało by to polegać. Na początku każdego miesiąca wybierany został by jeden bądź dwa gatunki muzyczne(w domyśle dość ogólny podział: muzyka klasyczna, jazz, rock, Hip-Hop/Rap, Pop, muzyka elektroniczna tutaj bym podzielił na EDM czyli house,trance,techno,dnb itp oraz downbeat: ambient,drone, IDM itp ) Gatunki wybierane były by losowo bądź przez postującego zwycięską propozycję. Każdy uczestnik kącika miałby zaproponować jeden album, EP, scieżkę dźwiękową z filmu, gry lub animacji mieszczącym się w wybranym gatunku muzycznym z krótką lub dłuższą recenzją. Każdy z członków kącika miałby za zadanie przesłuchać podane propozycje i do końca miesiąca wybrać pięć najlepszych według niego polecajek oceniając je punktowo od 5 do 1. Czas na postowanie propozycji byłby do 15/20 kazdego mięsiaca aby mieć czas na odsłuch. Pod koniec miesiąca punkty byłyby podliczane i zwycięska lista danego miesiąca byłaby publikowana.
Oczywiście każdy gatunek po wybraniu na dany miesiac był by nie dostępny przez jakiś czas do wyboru. Głownym założeniem jest poznanie nowej muzyki. Jeśli byli by chętni to zostawię komentarz pod tym postem. Zapiorunowanie oznacza chęć uczestnictwa w tym przedsięwzięciu.
Zastanawiam się nad powrotem na rower więc mam pytanie jakie marki są warte uwagi? Celował będę w jakąś używkę w kwocie 1500 złotych. Rower raczej do jazdy po mieście czasem w plener po polnych drogach.
Jeżdżę wyłącznie rekreacyjnie i do pracy. Cały rok. Przebiegi różne. Często mam sakwy mocno obciążone. Korzystam z roweru trekkingowego kross trans 2. Za nówkę dałem 1200zł pięć lat temu. W trakcie ponad 6000km przebiegu wymieniłem tylko mostek. Fabryczny był z plasteliny. Chyba mogę zaryzykować i go polecić ( ͡° ͜ʖ ͡°)
TL, DW: bo nikt mu tego nie zabrania. Innym urzednikom US wysokiej rangi owszem, konsytucja, bo konflikt interesów, ale nie prezydentowi, bo - by default - działa on w interesie narodu.
Lubię #kakao więc z ciekawości zamówiłem prawdziwe kakao (tzw. ceremonialne które nie jest odtłuszczone oraz przetworzone tylko lekko sfermentowane). Chciałem sprawdzić czy jest różnica względem zwykłego sklepowaego kakao a jeśli tak to jak duża. Może kogoś zaciekawi ten temat.
Zamówiłem trzy różne rodzaje plus dostałem dwie próbki dodatkowo w gratisie. Każde kakao przygotowałem na zasadzie 20 gramów kakao i 250-300 mililitrów mleka kokosowego z lidla. Nie słodziłem oraz nie używałem żadnych dodatków. Kakao zwykłe do którego porównywałem było z biedry przygotowane w taki sam sposób jak te ceremonialne.
Kakao zwykłe w smaku bardzo gorzkie w takiej ilości nawet kwaśne niezbyt czekoladowe
Kakao z Peru, rodzaj ziarna Piura Blanco w smaku kwaśno-wytrawne zapomina się o gorzkim smaku przy końcu bardzo czekoladowe
Kakao z Ekwadoru, rodzaj ziarna Arriba Nacional w smaku bardzo czekoladowe, delikatne
Kakao z Wenezueli, rodzaj ziarna Criollo w smaku na początku lekko cierpkie później lekko kwaśne, gorzkie
Kolejne kakao z Peru, rodzaj ziarna Criollo w smaku czekoladowo-wytrawne
Kakao z Ugandy, rodzaj ziarna Forastero w smaku bardzo czekoladowe nawet miałem odczucie słodości szczególnie na początku
Kakao wpływa także na organizm, poprawia samopoczucie, odpręża może nawet działać pobudzająco. Zanim spróbowałem wersji nieprzetworzonej odczuwałem lekkie efekty wymienione wcześniej po zwykłym kakao. Po próbach z ceremoialnym zwykłe nie miało prawie żadnego efektu. Co do wersji ceremonialnej to największy efek miałem po pierwszym kakao z Peru. Odprężenie sprawiło, że lekko odpłynąłem plus czułem pojawiający się banan na twarzy. Mógł to być efekt pierwszego kontaktu z tego typu kakao. Także kakao z Ekwadoru zapadło mi w pamięć bo miałem wrażenie przyjemnego pobudzenia. Reszta odmian mniej lub bardziej działała odprężająco.
Pewnie jak skończę posiadane kakao to sparwdzę jescze inne odmiany i wyczuwam nadchodzący nałóg XD
@LeniwaPanda nigdy nie piłem kakao wraz z mlekiem kokosowym. Próbowałeś rozrobić je z krowim mlekiem lub samą wodą? Jeżeli tak, to jak wplywalo to na smak?
@galencjusz Zrobiłem je z mlekeiem kokosowym bo mleko roślinne jest zalecane z informacji wyczytanych przeze mnie w internecie. Z wodą robilem tylko zwykkłe i przypuszczam, że mleko roślinne tonuje gorycz kakao. Po pierwszej próbie gdy stwierdziłem, że kakao jest zbyt intensywne następne zrobiłem z ilości 10 gramowej. Wtedy mleko kokosowe było wyczuwalne i smak był dużo łagodniejszy oraz barwa była mleczna. Później wróciłem do ilości 20 gramowej w której mleka kokosowego nie wyczuwam. Wszystko rozbija się o ilość rozpuszczonego kakao.
Nie rozumiem jazzu. Ale czasem coś schwyci za... no nie wiem, duszę, serce albo uszy. Żeby zrozumieć maestrię takiej muzyki to chyba trzeba wiedzieć coś z teorii muzyki jako takiej, a jeszcze lepiej umieć grać na czymś w miarę biegle. No albo mieć specyficzną percepcję.
Żeby zrozumieć maestrię takiej muzyki to chyba trzeba [...]
A nie lepiej po prostu słuchać i delektować/rozkoszować się? W spokoju, ze szklanką czegoś w ręku? Niekoniecznie alkoholu.
Jedna bardzo mądra osoba z Hejto napisała mi kiedyś:
Nie żałuj, że nie przeczytałeś hektarów książek na temat sztuki [...], bo wtedy stworzyłbyś sobie "mur" wiedzy między sobą, a wrażeniem jakie te rzeczy mają wywoływać.Czasem mniej rozumienia to więcej zachwytu.