Zdjęcie w tle

JapyczStasiek

Gruba ryba
  • 717wpisów
  • 1822komentarzy

Zbliża się ciekawa premiera w wydawnictwie Mando

Dobrze wychowani. Jak wytresowano milenialsów

___ "Starszym należy się szacunek”

"Dzieci i ryby głosu nie mają”

"Jak się nie uspokoisz, to pani cię zabierze”

"Nie płacz, bo to denerwuje tatę”

Te zdania przez lata uchodziły za niewinne zasady wychowawcze. Oznaczały dyscyplinę, porządek. W rzeczywistości były narzędziem uciszania emocji i odbierania głosu całym pokoleniom.

W swojej poruszającej książce Ewa Koza oddaje głos tym, którym odebrano go najwcześniej. Jej rozmówcy odsłaniają to, co przez lata skrywała fasada beztroskiego dzieciństwa i mitycznej rodzinnej sielanki. Za nią kryją się: strach, samotność, emocjonalne zaniedbanie i przemoc – często ubrana w słowo "szacunek”.

Osiem wstrząsających historii. Osiem mrocznych dróg dorastania. Bicie kablem, ręką, słowem. Upokorzenia pod szkolną tablicą, gdzie wstyd staje się publicznym spektaklem. Parentyfikacja, kiedy dziecko musi stać się dorosłym, zanim zdąży być dzieckiem.

#ksiazki #hejto30plus #gimbynieznajo

f76741bb-59da-4909-863d-1de8f305e317

@JapyczStasiek Może to i lepiej, że pamiętam kabel od prodiża do tej pory. Moi kuzyni byli wychowywani bezstresowo w tamtych czasach. Jeden siedzi pod celą, a drugiego odcinali z gałęzi

Każde pokolenie ma takie historie. Co mają powiedzieć zumerzy, którzy nastoletnie życie w znacznej mierze spędzili w izolacji kowidowej?

@JapyczStasiek omg, wyglada jak kolejny tytuł z serii "napiszę książkę zamiast pójśc na terapię" albo "rozliczę poprzednie pokolenia wedle dzisiejszych standardów" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

Odkryłam, po dłuższych zresztą trudnościach z łyżkami i widelcami, że najlepiej jeść, jak się człowiekowi żywnie podoba, ale za to z wielką pewnością siebie oraz z dużą dozą arogancji, jak gdyby się doskonale wiedziało, co należy robić, ale miało to w głębokiej pogardzie. Nikomu nie wpadnie nawet do głowy, że jest się źle wychowaną osobą albo że się ma złe maniery.

Nauczyłam się tego podczas obiadu ze słynnym poetą. Poeta jadł sałatę palcami, listek po listku i przez cały czas mówił do mnie o tym, że przyroda jest antytezą sztuki. Nie mogłam oderwać oczu od jego krótkich, białych paluchów, które przenosiły z salaterki poety do ust poety ociekające oliwą i octem listki sałaty. Po chwili byłam zupełnie przekonana, że jedzenie sałaty palcami jest jedynym naturalnym i sensownym sposobem. Tak sugestywna była osobowość tego człowieka.

Sylvia Plath, Szklany klosz

#ksiazki #jedzzhejto

Zaloguj się aby komentować

598 + 1 = 599

Tytuł: Krzywy kościół. Kronika powieściowa utraconego miasta: lata 1894–1921

Autor: Karin Lednická

Kategoria: powieść historyczna

Wydawnictwo: Znak Horyzont

Format: ebook

Liczba stron: 456

Ocena: 7/10

Zgrabna historia mieszkańców pogranicza Polski i Czech, na których spada ciężki los w postaci rodzącego się kapitalizmu opartego na górnictwie, pierwszej wojny światowej oraz późniejszej walki obu krajów o przebieg granicy. Autorka, na podstawie prawdziwych historii pokazuje, jak zwykły szarak, bez wyraźnej tożsamości narodowej, był zgniatany najpierw przez ciężkie czasy, a później przez politykę.

#bookmeter #ksiazki #czechy

0bea702c-b546-4681-9a53-b66c57a7b31e

Zaloguj się aby komentować

Przesłuchałem ponad 3 godziny pierwszego tomu Meekhanu i nie wydarzyło się jeszcze w tej książce absolutnie nic ciekawego. Takie fantasy pisane z szablonu bez włożenia niczego w tę opowieść. To jest szczyt osiągnięć polskiego fantasy? xd

#ksiazki

@JapyczStasiek Prawdę mówiąc trzeba mieć niezwykle wysokie IQ żeby zrozumieć Opowieści z Meekhańskiego Pogranicza. Fabuła jest niesamowicie subtelna i bez solidnych podstaw fizyki teoretycznej większość wątków przeleci nad głową typowego czytelnika. #pdk

@JapyczStasiek Jak chcesz coś odkrywczego z polskiej półki to Komornik Gołkowskiego. Ewentualnie Sybirpunk ale temu bliżej do scifi.

Zaloguj się aby komentować

581 + 1 = 582

Tytuł: Gołoborze Autor: Maciej Siembieda Kategoria: literatura piękna Wydawnictwo: Znak Literanova Format: audiobook Ocena: 7/10

Historia spirali zemsty i nienawiści między dwiema rodzinami z małej, świętokrzyskiej wsi, która przenosi się z pokolenia na pokolenie, zbierając krwawe żniwo, podczas gdy w tle toczy się historia - od zaborów, poprzez wojny i komunizm, aż po jego upadek.

Mimo rozmachu czasowego jest to dość prosta fabuła, a szkoda. Być może gdyby tło historyczne było przedstawione głębiej, a postacie bardziej rozbudowane, byłoby z tego coś więcej niż tylko powieść rozrywkowa.

#ksiazki #czytajzhejto

#bookmeter

f8c267d7-03d5-4898-8f2d-d71f52beb563

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

561 + 1 = 562

Tytuł: Upadek Hyperiona

Autor: Dan Simmons

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: MAG

Format: e-book

Liczba stron: 612

Ocena: 8/10

Upadek nie zachwycił mnie tak jak Hyperion. Pierwszy tom był wyjątkowy w swojej formie, drugi to już bardziej typowe sci-fi. Nadal Simmons robi ogromne wrażenie swoim światotwórstwem oraz rozmachem i na tyle, na ile zrozumiałem wszystko, to wydaje się, że mniej więcej domyka bardzo zgrabnie historię i wszystkie skomplikowane wątki, a i udało mu się wpleść w to ciekawe zwroty akcji.

#bookmeter #ksiazki #scifi #hyperion

75d187a0-0f90-430a-b48e-d0408eabd895

@JapyczStasiek mnie w Danie najbardziej fascynuje swoboda i totalny brak ograniczeń wyobraźni w tworzeniu fabuły i łączeniu motywów literackich. Mam na myśli to, że gość jako wykształcony i oczytany człowiek potrafi z warsztatowym mistrzostwem pomieszać totalnie rozbieżne wątki. Teraz czytam "Iliona" w którym sci- fi jest zblendowane z postaciami Prousta, Szekspira, Iliadą i Odyseją Homera, po prostu wtf, to nie powinno się kleić ale jemu to wychodzi. Jeśli chodzi o zarzut "spadku jakości" innych książek to się nie do końca zgadzam, Hyperion i później Upadek to jest jego "powieść życia", pozostała twórczość jest również na wysokim poziomie (research który przeprowadzał przed rozpoczęciem każdej nowej książki jest obłędnie precyzyjny), ale chyba najgorszą rzeczą jaką można zrobić przy zapoznawaniu się z jego literaturą jest właśnie zaczęcie od Hyperiona i później czytanie innych książek- powinno być dokładnie na odwrót bo zaczynając od Dzierzby przy innych książkach pozostaje faktycznie pewien niedosyt.

Zaloguj się aby komentować

@JapyczStasiek tak mówią na mieście, ale nie chciało mi sie sprawdzać, bo ostatnią twórczością Mroza, którą czytałem był jeden z tomów Chyłki

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

501 + 1 = 502

Tytuł: Hyperion

Autor: Dan Simmons

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: MAG

Format: e-book

Liczba stron: 518

Ocena: 9/10

Znakomita książka. Bardzo oryginalny pomysł, ciekawy i wciągający świat przyszłości, mroczny, czasem horrorowy klimat. Napięcie i tajemnice nie pozwalają się oderwać. Autor popisuje się swoją wszechstronnością literacką, wkładając w poszególnych pielgrzymów dość zróżnicowane historie - o dziwo wszystkie bardzo dobre, po opiniach spodziewałem się, że poziom będzie różny.

Stworzony świat jest bardzo zaawansowany i skomplikowany, ale narracja pozwala za tym mniej więcej nadążyć i nie jest to przytłaczające.

Myślę, że warto wiedzieć, że pierwszy tom urywa się w połowie historii i trzeba czytać drugi tom.

#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #scifi #hyperion

dceac71e-0a21-44b1-bb39-e8dbbfeb10a6

Zaloguj się aby komentować

W 2025 roku w Europie sprzedano ponad 50 mln książek polecanych przez społeczność BookToka, co przełożyło się na 800 mln euro przychodów dla branży wydawniczej

Z badań Media Control przeprowadzonych w Niemczech wynika, że TikTok (#BookTok) staje się coraz istotniejszym źródłem inspiracji dla młodych czytelników – ponad jedna trzecia osób w wieku 16-39 lat odkrywa tam nowe książki.

W czasie, gdy część globalnego rynku wydawniczego mierzy się z wyzwaniami, dane wskazują, że to właśnie młodsze pokolenia napędzają jego ponowny wzrost, a platformy cyfrowe odgrywają w tym procesie coraz większą rolę.

W księgarniach książki z listy #BookTok Bestsellers są oznaczane oficjalnymi naklejkami #BookTok, co ułatwia czytelnikom odnalezienie najpopularniejszych tytułów zarówno w sklepach stacjonarnych, jak i online.

Społeczność #BookTok dynamicznie się rozwija. Na całym świecie powstało już ponad 75 milionów materiałów oznaczonych tym hashtagiem, co czyni ją jedną z najbardziej aktywnych społeczności czytelniczych w internecie.

https://rynek-ksiazki.pl/aktualnosci/tiktok-wplywa-na-sprzedaz-milionow-ksiazek-w-europie-i-tworzy-listy-bestsellerow/

#ksiazki #tiktok

0d4504a9-3a8b-426e-b260-8a9e914ed6a3

@JapyczStasiek


Nie przemawia do mnie forma TikToka, jednakże trudno nie zauważyć ogromnego potencjału tejże platformy w reklamie własnych tekstów.


Pewnie znajdą się malkontenci, że BookTokerzy polecają książki marne, pisane dla BookTokerów właśnie - co obecnie ma miejsce chociażby w nowych szatach graficznych, które ładnie wyglądają na filmikach. Ale niech czytają, co chcą.

Zaloguj się aby komentować

Ukraina ma ciekawy program wsparcia czytelnictwa u 18-latków: ___

434 808 książek za blisko 140 mln hrywien (12 mln zł) zakupili 18-letni obywatele Ukrainy dzięki programowi Єкнига (e-Book).

To program wsparcia państwowego, w ramach którego młodzi Ukraińcy, którzy ukończyli 18 lat, mogą przez rok otrzymywać pomoc od państwa na zakup książek. Program wprowadzono w Ukrainie w grudniu 2024 roku.

Od 1 stycznia 2026 roku kwota dofinansowania na jedną osobę wynosi 998,4 hrywien (90 zł), podczas gdy rok wcześniej było to 904,4 hrywien (82 zł). Środki można wykorzystać wyłącznie na zakup książek papierowych, e-booków lub audiobooków opublikowanych w języku ukraińskim i dostępnych w księgarniach i wydawnictwach uczestniczących w programie.

W programie obecnie bierze udział 300 stacjonarnych księgarni i 35 księgarni internetowych.

https://rynek-ksiazki.pl/aktualnosci/panstwowy-impuls-dla-ukrainskiego-rynku/?

#ksiazki

947c537d-9859-4b20-97c4-e8c65a76ec77

Zaloguj się aby komentować

Do sprzedaży trafiła książka Michała Gulczyńskiego "Mężczyźni. O nierówności płci". 528 stron, ok. 35 zł.

---

Wcześniej zaczynają pracę, ale później przechodzą na emeryturę. Wcześniej kończą edukację. Wcześniej umierają. Częściej ulegają wypadkom i wykonują najcięższe, najmniej bezpieczne zawody. Pięciokrotnie częściej odbierają sobie życie. Częściej są bezdomni. Nie mówią o swoich problemach, bo boją się oskarżeń: o mizoginię, słabość albo „brak męskości”.

Żyjemy w czasie, gdy tradycyjne role płciowe tracą swoją jednoznaczność. Kobiecość i męskość przestają być z góry określonymi zestawami oczekiwań. To moment, w którym – obok dyskusji o emancypacji kobiet – warto zobaczyć również te nierówności, które dotyczą mężczyzn. Nierówności często tak oczywiste, że wydają się naturalne lub niewidzialne.

Dr Michał Gulczyński, współzałożyciel Stowarzyszenia na Rzecz Chłopców i Mężczyzn i autor głośnego raportu Przemilczane nierówności. O problemach mężczyzn w Polsce, pokazuje społeczeństwo z innej perspektywy. Pisze o nierównościach w edukacji, dostępie do opieki zdrowotnej i wymiarze sprawiedliwości, o alienacji rodzicielskiej i stereotypach męskości utrwalanych przez media.

To książka, która nie szuka winnych, lecz zrozumienia. I odwagi, by mówić o tym, o czym dotąd milczano.

#ksiazki #dyskryminacjamezczyzn #nowosciksiazkowe

89c79ede-f502-4087-8fcf-90d13d06772e

@JapyczStasiek

Ilość cywilizacji, religii, kultur, narodów, krajów, założonych przez mężczyzn: wszystkie

Ilość cywilizacji, religii, kultur, narodów, krajów, założonych przez kobiety: 0


4... 3... 2... 1...

6cda97a7-f982-411b-a2dd-3fa15c86d670

Zaloguj się aby komentować

@Yes_Man nawet jakbyś mi kontekst napisal (bo w apce słabo widać czy sie do kogoś odnosisz) r to i tak ja sie chuja znam na wszystkim! ¯\_(ツ)_/¯

Pisanie komentarzy na tiktoku czy instagramie to taka nowoczesna forma placebo. I tak nikt ci nie odpisze, najwyżej ktoś zapoda mema i da lajka. Te portale nie są stworzone do prowadzenia dyskusji w komentarzach

Zaloguj się aby komentować

>To nie będzie kolejny tekst o tym, kiedy to wszystko czytać. Chodzi o to, żeby nie pisać. Żebyście się naprawdę zastanowili, czy warto poświęcić kilka lat na pisanie powieści, której raczej i tak nikt nie wyda. Czytając tylko książki wybitne i tylko wydane w ostatnich 12 miesiącach, można nie wychodzić z fotela miesiącami. Więc jakie są szanse, że ktoś to rzuci i zacznie czytać Twoją powieść?. Przestańcie pisać dla wydawnictw. Zacznijcie dla siebie.

Ciekawa refleksja o nadpodaży arcydzieł w dziale książkowym. Poniżej całość, autor Łukasz Hassliebe:

___

Tylko w ostatnich miesiącach Artrage wydał „Prima Sort” Kempowskiego, „Tęczę grawitacji” Pynchona, „Solenoid” Cărtărescu czy teraz jakiegoś nieprzetłumaczalnego Walkera. Do tego Czarne w swojej nowej serii obok von Rezzoriego dało „Równiny” Murnane oraz kolejne książki węgierskiego noblisty. Do tego jest cały wagon amerykańskich opowiadań, w tym wreszcie – Tobias Wolff.

W PIW wydali „Pedro Páramo” i „Kobietę z wydm”. „Ostatni akt łaski” Cyranki brzmi więc już całkiem dosłownie, patrząc na tę listę. A to tylko proza. I tylko zagraniczna. Gdzie historia (2 pozycje Jean-Numa Ducange w Le Monde czy „Wielogłowa hydra” z Krytyki Politycznej)? Gdzie publicystyka i eseje („Skradziona duma” Hochschild)? Gdzie reportaże? Gdzie ekonomia? Gdzie poezja? I to wszystko powyżej – autorzy zagraniczni.

A tu jeszcze Polacy: Grochowski stylista z „Monolokiem”, Zyta Rudzka z kolejną książką. „Wyrok” Szatrawskiej. Rewelacyjne recenzje zbiera „Dadzieja”. Można by tę listę – tylko ostatnich arcydzieł czy książek świetnych – jeszcze ciągnąć. Przepraszam tych, których nie zamieściłem.

Ale spokojnie. To nie będzie kolejny tekst o tym, kiedy to wszystko czytać. Wiadomo, że inteligent, jak przeczyta 20% swoich książek, a licząc z e-bookami całe 5%, to jest naprawdę dobrze. I może udawać, że zna resztę.

Chodzi o to, żeby nie pisać. Żebyście się naprawdę zastanowili, czy warto poświęcić kilka lat na pisanie powieści, której raczej i tak nikt nie wyda. A jak wyda, to ma ona znikome, naprawdę znikome szanse na bycie czytaną. A jak będzie czytana, to i tak przegracie. Bo musicie konkurować z najlepszymi w tym fachu. Coś jakby wrzucili Was teraz na olimpiadę i kazali się ścigać albo grać w hokeja.

Mamy obecnie nadprodukcję wydawania arcydzieł literatury (wspomniałem o wznowieniu całego Czechowa i „Dzikich detektywów” Bolaño?). Klęskę urodzaju. Czytając tylko książki wybitne i tylko wydane w ostatnich 12 miesiącach, można nie wychodzić z fotela miesiącami. Więc jakie są szanse, że ktoś to rzuci i zacznie czytać Twoją powieść? Albo Twoje opowiadania? No właśnie.

Jednocześnie rozumiem sens pisania. W kapitalizmie, gdzie ogrom prac rzadko bywa twórczy, gdyż jego istotą jest uniwersalizacja pod klienta masowego lub szybka praca fizyczna, pisanie bywa odskocznią. Bywa pewną błogością, której jeszcze nam nie odebrali. Chociaż AI i to odbierze (napisz opowiadanie o zdradzie na Podlasiu w stylu Faulknera). Dlatego owszem, warto pisać. Ale pisać dla siebie. Nie dla czytelnika. Nie urabiać się po łokcie. Nawet ci najlepsi, których wymieniłem, świecą przez te 2–3 tygodnie, a potem zainteresowanie ich książką zanika. Bo zaraz są nowe, a konsument literacki (nawet ten inteligencki, ofkors) ciągle chce nowych i nowych.

Dlatego, jeśli miałbym coś radzić (a zawsze radzę), to jeśli już musicie pisać, to piszcie… dzienniki. Piszcie wspomnienia (nie w sociala mediach, tylko komputerku). Tylko tak za ileś lat macie szansę wemknąć się do świata literackiego („Dziennik zwykłego człowieka”). Tylko tak możecie mieć satysfakcję bez wiecznej frustracji niewydania lub wydania i bycia zgruzowanym. Albo błyskawicznie zapomnianym. Bo na Twoje miejsce mam dziesięć książek! I tylko tak coś po sobie literackiego zostawicie. Wasze dzieci, wnuki nie będą czytały Waszych lepszych albo gorszych książek. Ale pewnie przeczytają Wasze wspomnienia albo zwłaszcza dzienniki. Przeczyta je redaktor, który zechce opisu świata przed robo-apokalipsą. Przeczytacie je na starość także i Wy. I zrobicie sobie własną kapsułę czasu. Przestańcie pisać dla wydawnictw. Zacznijcie dla siebie.

Nie ma za co.

#ksiazki #czytajzhejto #piszzhejto

ff0d4cfb-9078-4805-a0d3-a0db6f34332d

@JapyczStasiek


A tam, pierdolenie. xD


Kumpel wydał zbiór opowiadań - spełnił swoje marzenie o wydaniu książki. Jasne, zrobił to własnym sumptem, ponieważ nawet nie pomyślał o wysłaniu propozycji jeszcze raz po zatrudnieniu profesjonalnego redaktora.


Zajęło to trochę czasu, ale sprzedały się wszystkie egzemplarze. Sam kupiłem e-booka, a parę lat później egzemplarz papierowy, ponieważ książka jest naprawdę ładna - postarał się kumpel.


Na LubimyCzytać 50 opinii - niby mało, ale mówimy o bardzo niszowym autorze, o którym nikt wcześniej nie słyszał.


Jasne, to „wybieranie wisienek”, ale jego przykład pokazuje, że zawsze można znaleźć swoją niszę.


Czy każdy utrzyma się z pisania? Nie, udaje się to niewielkiemu procentowi. Ale warto pisać i próbować, tym bardziej, że nie każdy chce czytać „wybitną literaturę”.


Ostatnio przyszedł „Riddley Walker” i na pierwszy rzut oka wydaje się bardzo trudna do czytania. No ale chcę poszerzyć swoje horyzonty i spróbować z kolejną pozycją z literatury pięknej. Ale ile jest takich osób?


No i według listy najlepiej zarabiających pisarzy w Polsce na dziesięć osób jest dwóch pisarzy fantastycznych. Tak to mamy literaturę dziecięcą (3 autorki), kryminały, reportaż, ale jakoś nie znalazłem nazwisk wymienionych przez autora tekstu. ; )

@cyberpunkowy_neuromantyk ale w literaturze niewybitnej jest przecież jeszcze większa nadprodukcja makulatury, właśnie w postaci selfpubów, których nikt nie czyta, a znajomi i autor z multikont robią im średnią 9,5/10 jakby to było największe arcydzieło. xD

Dlatego ja się zgadzam, że pierdolenie jeśli chodzi o pisanie - jak ktoś ma takie hobby niech se pisze, co to komu przeszkadza. Tylko po co potem odstawiać cały ten cyrk w wydawanie tego - nie rozumiem.

Zaloguj się aby komentować

465 + 1 = 466

Tytuł: Ciemniejący wiek. O niszczeniu świata klasycznego przez chrześcijan

Autor: Catherine Nixey

Kategoria: historia

Wydawnictwo: Filtry

Format: e-book

Liczba stron: 416

Ocena: 7/10


Autorka, bez silenia się na obiektywizm, rozlicza wczesne chrześcijaństwo z destrukcyjnego wpływu na ówczesny świat, a także na świat współczesny, bo zarówno nauka, jak i kultura często opierają się na pozostałościach antyku. Książka przedstawia różne aspekty tego, jak pierwsi chrześcijanie, rosnąc w siłę, opierali swoją aktywność na niszczeniu pogańskich pozostałości, likwidowaniu niezależnej myśli i prześladowaniach. Do tego autorka przytacza wiele przykładów zakłamania chrześcijaństwa, które lubi wyolbrzymiać własne krzywdy, robić z głupoty bohaterstwo i przemilczać, jak ogromne szkody wyrządziło.

#bookmeter #ksiazki #historia

6f1af527-5274-4cfc-b1a8-3c33157432c8

@Vampiress jest wspomniane, ale jest też wspomniane, że mnisi ścierali teksty by zapisywać ten sam papier na nowy czy brali też udział w rąbaniu bezcennych rzeźb, książka jest raczej o tej gorszej części

>W zacisznych skryptoriach mnisi uratowali wiele dzieł, ale jeszcze więcej bezpowrotnie zniszczyli. (...) W czasach, gdy o pergamin nie było łatwo, słowa wielu antycznych pisarzy starto, by ponownie zapełnić karty bardziej wzniosłymi treściami. Palimpsesty (starogreckie palin – ponownie; paso – ścieram) wskazują na czas, kiedy te antyczne dzieła zniknęły. Komentarzami Augustyna do psalmów zapisano ostatnią kopię O państwie Cycerona . Autobiograficzne dzieło Seneki zmieniono w kolejny egzemplarz Starego Testamentu. Dzieje Salustiusza zostały starte, aby pozyskać pergamin dla świętego Hieronima. Inne antyczne teksty utracono z powodu ignorancji. Pogardzane i porzucone na wiele lat rozsypały się i zmieniły w pokarm dla myszy, ale nie dla myśli. Całkowicie utraciliśmy dzieło Demokryta , jednego z największych greckich filozofów i ojca teoretycznych podstaw anatomii. Do naszych czasów przetrwał jeden procent literatury łacińskiej, dziewięćdziesiąt dziewięć – przepadło. Wiele można osiągnąć, posługując się tępym narzędziem obojętności i zwykłej głupoty.

@Vampiress Zawsze kiedy widzę jakąś antyczną rzeźbę bez nosa, to zastanawiam się, czy to jakiś bohaterski mnich albo inny nawiedzony wyżywał swoją frustracje na niej, czy to może jednak zwykła erozja. W zdecydowanej większości to niestety ta pierwsza opcja. Czasem nawet szli o krok dalej, i wykuwali krzyże, ale z reguły wystarczyło im tylko te rzeźby lekko oszpecić.

da26d10e-580b-4e34-a156-63ddaccea255
0b76a276-2fdc-4779-9194-789f3826a862
afc6cb91-307d-4661-936a-835bd3620350
b9275e69-5bf8-45d6-90bc-c2b6c73363f0

Zaloguj się aby komentować

448 + 1 = 449

Tytuł: Kiedy będziesz gotowy, idź

Autor: Wojciech Gunia

Kategoria: horror

Wydawnictwo: Wydawnictwo IX

Format: e-book

Liczba stron: 370

Ocena: 7/10

Chcąc wesprzeć Wydawnictwo IX, kupiłem coś z ich stajni. Jest to zbiór ośmiu opowiadań, które są mroczne i tajemnicze. Wszystkie są dobre, a nawet bardzo dobre. Autor zdecydowanie umie pisać, budować klimat, ciekawie prowadzić narrację. Trochę zabrakło mi jakiejś opowieści, która wybiłaby się na tle reszty, zaskoczyła czymś, bo tak to mamy same historie, które zostawiają nas z niedopowiedzeniami i otwartymi wątkami, które trochę usilnie mają nas skłonić do refleksji.

#ksiazki #czytajzhejto #horror #bookmeter

429157a7-1862-45ea-bedd-7dc86a4200b3

Zaloguj się aby komentować

Wydawnictwo ArtRage zapowiedziało wydanie książki "Riddley Walker" Russella Hobana. Książka jest klasykiem postapo, inspiracją dla Mad Maxa, ale do tej pory nie ukazała się po polsku.

Akcja dzieje się dwa tysiące lat po zagładzie, a upływ tego czasu wpłynął na język, jakiego używają bohaterowie. W tłumaczeniu Piotra Siemiona wygląda to tak jak na zdjęciu.

Co o tym myślicie, da się to czytać i buduje klimat czy męczarnia?

#ksiazki #postapo #artrage

e66108c5-ab6f-428b-9a6b-48f3a48bc9e2

@JapyczStasiek źle się to czyta, a ponadto po dwóch tysiącach lat byłby to zupełnie inny i dla nas niezrozumiały język. Wystarczy porównać tekst Beowulfa w staroangielskim i angielskim współczesnym.

@JapyczStasiek dla mnie to za⁎⁎⁎⁎ście intrygujący pomysł i jak tylko zobaczyłem gdzieś fragment to dorzuciłem do planów czytelniczych, jak będzie w jakiej promocji to na pewno wezmę. A co do tłumaczenia to jest ten przypadek, że jakby chłop tego nie zrobił to i tak ktoś by się do⁎⁎⁎ał, bo to jest nieprzetłumaczalne. xD Oryginał nie dość że jest pisany zdegenerowanym angielskim, to nie angielskim standardowym, ale dialektem z jakiegoś zadupiastego hrabstwa.

Zaloguj się aby komentować

443 + 1 = 444

Tytuł: Justynian. Cesarz, żołnierz, święty

Autor: Peter Sarris

Kategoria: historia

Wydawnictwo: Znak Horyzont

Liczba stron: 592

Ocena: 8/10

Obszerna, trochę rozwleczona biografia Justyniana Wielkiego. Jeśli ktoś, tak jak ja, nie wie o Bizancjum praktycznie nic, to ta książka jest dobrym wyborem, bo daje ogólny obraz tego, czym było to imperium. Samo panowanie Justyniana jest zresztą bardzo ciekawe, z jednej strony sukcesy militarne i podboje odzyskujące duże obszary dawnego Imperium Rzymskiego, z drugiej poważne trudności, jak mini epoka lodowcowa czy potężna epidemia dżumy. Łatwo więc cesarz nie miał.

#ksiazki #historia #bookmeter

5948568a-076d-4d87-98dd-8111a7a77633

Zaloguj się aby komentować