
Evivalarte
- 114wpisów
- 1543komentarzy

Zaloguj się aby komentować
Dygresja rymowana
Rym powinien byc elokwentny
Łagodnie pieścić, nie być natrętny.
Popierać prawdy elementarne
Zawierać mądrosci uniwersalne.
Autor winien być empatyczny
Pleść tak swój wątek entuzjastyczny
Ale pomyślmy, czy ewentualnie
Zakończyć utwór spektakularnie!
...
A FIGĘ!
A nagła zmiana już was zaskoczy
I brak samogłoski oszczędzi oczy
Bo mam nadzieję że ,,ę" nie liczymy
Kogoś zwycięzcą zaraz zrobimy
I tak zakończę: jazda rymować!
Postarać mocno i zaangażować!
No no, nie dam się tak łatwo. Miałam coś ciekawszego w głowie ale oczywiście pogardziłam zapisaniem i mamy co mamy
#nasonety #zafirewallem
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Muszę Wam się przyznać do mojej małej obsesji...
Ale jeszcze w żadne lato nie zjadłam tyle #bob co w tym. Niczego nie żałuję
#lato #wchodzwemnietypysznyskurwysynu

Zaloguj się aby komentować
Zawsze byłam dupowata. Zawsze. I teraz kombinuje jak asertywnie i stanowczo dać do zrozumienia że ktoś przegina pałę.
Ryknąć nie rykne ale dowody zbierać muszę. I tak oto przechodzimy do kolejnego etapu gdzie obudowanie się nie pomaga, czas na zebranie twardych dowodów.
Kto chce pokoju, szykuje się na wojnę
Jakoś nigdy się nie utożsamiałam z tym stwierdzeniem ale tym razem... jeszcze nikt tak bezczelnie nie zaszedł mi do za skórę
#zycko
@Evivalarte Co znów ten @Endrevoir zrobił? Kolejny raz kupił majonez Winiary?
Zaloguj się aby komentować
Życie mnie przeżuło i wypluło. Mieliśmy intensywny weekend a powrót do pracy był dość bolesny
5 asapow i który kurde najważniejszy? Dla każdego inny i zdecydowałam że hierarchia w firmie wyznacza trendy.
Ale żeby było zabawniej to opowiem wam moje ostatnie 30 godzin w dużym skrócie.
Sypie mi się zadanie bo nie wyrabiam na zakrętach i idę do koleżanki która jest trochę wyżej w hierarchii ale teoretycznie się wspieramy. W każdym razie jak się sypie to mam jej mówić. No i zgłaszam że moja droga robi się chujowo. Na co dostałam komunikat że mam przyjść dopiero wtedy kiedy będzie ch⁎⁎⁎ia z grzybnią. No i poszłam dalej robić swoje no i nie dość to, po pracy przyszłam do domu i do 21:00 i tak szukałam rozwiązania na wszelkie sposoby. Przechodzę rano i ponieważ nic nie wskórałam no to zgłaszam na dzień dobry że jest ch⁎⁎⁎ia z grzybnią. Sprawa zaczyna się jakoś tam toczyć ale po paru chwilach dostaję komunikat że co tak późno przychodzę. Xd
Dla ciekawych zakończenia to udało mi się coś tu ogarnąć i ustalić z drobną pomocą koleżanki. No szczerze mówiąc jestem tak zmęczona że podwaliny zrobiłam ale nie miałam sił skleić.
Dyskusja w tym wypadku są zbędne, ale mamy wnioski z zaistniałej sytuacji. Bo przy okazji wyszło dużo ciekawych smaczków.
Pierwszym wnioskiem jest oczywiście że jeżeli umiesz liczyć to licz na siebie.
Drugim wnioskiem jest to że wierzenie w czyjeś zaangażowanie oraz rozeznanie może być sporą naiwnością.
Trzeci wniosek jest taki że chyba za bardzo się staram w stosunku do pozostałej ekipy i jeżeli nie chce sama siebie zarypać to muszę coś zmienić
Ale wiecie co? Z drugiej strony dalej widzę swoje cechy które mówią to jasno że jeżeli chodzi o drugiego człowieka to ja nie potrafię zostawić go bez pomocy. Bo tu kwestia się miała a propos innych ludzi.
#pracbaza #zycko
Zaloguj się aby komentować
To ja no, tego. Nieco zawstydzona dziękuję za życzenia
#justhejtothings
Zaloguj się aby komentować
No miałam nic nie pisać ale taka mnie myśl naszła: 365 dni w roku a ja obchodzę urodziny z Kamilem Tumulcem...
#justhejtothings
Zaloguj się aby komentować
O mamo, zaplanowałam sobie bardzo spokojny piąteczek w pracy. Ot porządkowanie w fakturach i takie pierdoły ale się okazało że spokój nie jest mi dzisiaj dany. Oczywiście że od 8:00 rano już darcie dzioba i telefony z pretensjami i stertą głupich pytań. Potem się okazało że ludzie w delegacji naprawdę czasem nie myślą co robią. A na sam koniec dostałam zgłoszenie że w jednej z kwater uruchomił się alarm. Ale żeby było zabawniej to wysłała pracowników nie na tą kwaterę xd no po takim tygodniu każdemu może się zdarzyć pomylić domy xd
Z duszą na ramieniu czekałam na telefon od pracowników i się okazało że po prostu czujnik miał słabą baterię więc darł się niszcząc tym spokój sąsiadów.
Ciśnienie i tętno na dzisiaj pozostawię bez komentarza.
#pracbaza #zmeczenie i dołożę do tego #pms
Zaloguj się aby komentować
O masz, sama się wkurzyłam, sama wymyśliłam temat #naczteryrymy i przez przypadek wygrałam xd
Jest gorąco nie będziemy podgrzewać atmosfery... A ciul.
Temat na dziś: wojna psiarzy i kociarzy
Rymy: koty - psoty - psy - pchły
Do dzieła
#zafirewallem
Zaloguj się aby komentować
Wiecie co? Przeżywam, pracuję...obserwuję. i po dzisiejszym dniu doszłam do wniosków następujących: tego już za wiele. Moje zaufanie oraz dobroludzizm ostatecznie odklepują. I mimo że lubię tę pracę to dziś coś we mnie pękło. I ostatecznie przechodzę w fazę asertywności w takim wymiarze na jaki mnie stać.
Dziś się okazało że pewna osoba nie przedłużyła pewnej umowy i przez nią miałam przejebane u pracowników i wszędzie. Bo osoba jest poza biurem. Siadłam z piórem i zaczęłam pisać. I ostatecznie ten etap nazwałabym eksperymentem społecznym. Ogarnę swój nowy kawałek na 250% i jak ktokolwiek zaingeruje z grabkami to pozna moje drugie ja.
Nigdy takiego dnia jak dziś. Nigdy.
Za jakiś czas pochwalę się efektami. Narazie przygotowanie i obserwacja.
Istnieje hipoteza że niektórym nie zależy na tym abym była dobrze oceniana przez przełożonych.
#pracbaza #eksperymentspoleczny
Zaloguj się aby komentować
Dobra dobra, przyznaje się, znów zapomniałam ale cóż, od tygodnia co dzień to jeszcze gorszy.
W każdym razie jedziemy z tym wtorkiem
Temat: #pracbaza
Rymy: wkurwienie - pretensje - nastawienie - pensje
#nasonety #kawiarenkazafirewallem #pojebiemniezaraz
Zaloguj się aby komentować
O raju! O rety! Kończymy CXXX edycję #nasonety! Przyznam szczerze, że tydzień ten miałam tak procowity, że wraz z podsumowaniem poznałam Wasze dzieła... i wpis @fonfi wywołał mnie do odpowiedzi. A więc podsumowanie: Było płodnie, było kreatywnie, było pięknie!
Wyjmuję notatki i zaczynamy!
OD początku:
Śmierć sowy @George_Stark , z przyczyn wielkiej sympatii do sów, przyznaję dodatkowe punkty
Kolejny utwór, także @George_Stark Elegia wędkarska jest swoistą modlitwą i rozmową z Bogiem. Podmiot liryczny modli się aby komary zniknęły, zostały zabrane. Przeszkadzają one w spełnianiu pasji oraz spokojnym sobotnim pobycie nad wodą. Podmiot liryczny wyraźnie daje do zrozumienia, że wędkarstwo dla niego nie jest zwyczajnym moczeniem kija, jest w nie bardzo zaangażowany i ma doświadczenie. Niestety ostatni wers wskazuje że modlitwy nie zostały wysłuchane a wspomniany przeciwnik odleciał najedzony.
Kolejny utwór jak mi wiadomo, wynikł z dyskusji na kanapie z @Endrevoir - Kiciusioreizm, Autor w swym utworze docenia i wychwala koty jako dobro zasługujące na osobną filozofie. Nawołuje on do powszechnego wyrażania miłości do kotów jako stworzeń Bożych - należy tę miłość wyrażać serdecznie i wylewnie. Pod koniec utworu autor wspomina prawdopodobnie o kobiecie, która pragnie kolejnego kota o podobnych cechach do posiadanego, nie wyrażając przy tym sprzeciwu. I dobrze.
W kolejnym utworzę widzę wyraźne nawiązanie do ,,Małego Księcia". Jest to utwór @George_Stark Szesnastowersowy sonet o liczeniu. Podmiot liryczny wykazuje osobliwą cechę ppolegającą na silnej potrzebie liczenia wszystkiego co go otacza, juz od samego początku zadajemy sobie pytanie czy istnieje kres w takim zamiłowaniu. Pod koniec utworu dowiadujemy się że jednak nie wszystko da sie policzyć, gdyż jak sama nazwa wskazuje, istnieją rzeczowniki niepoliczalne.
Następnie dołączył @fonfi z Sonet w domyśle miłosny gdzie po cichu na początku liczyłam na jakiś hymn ku urodzie żony, jednak poczułam że powoli skręcamy w kierunku urody i kształtów sonetu. Autor ubiera słowa w wyrażenia wyrażające smak, przywołując to sugestie wykwintnego dania. Pod koniec utworu zauważyć można pewne niezadowolenie nad nie odwołaniem się do zamierzonego tematu, a może dobrze się stało?
Kolejny utwór pretenduje do hymny #pletwalztwarogu zdobywając dodatkowe punkty u @AdelbertVonBimberstein . Nasz drogi @splash545 w utworze Twaróg wychwala wspomniany produkt jako bóstwo oraz dobro niezbędne do życia. Pokusiłabym się nawet że autor mógł pójść w bardzo ukrytą gre słów, przyrównując Twaróg do Swaroga, który miał niewątpliwie boskie cechy! Ostatecznie autor określa go przecież zbawieniem ludzkości.
Ostatni utwór bardzo dobrze komponuje się z dzisiejszą aurą @fonfi w Krótkiej historii o nawadnianiu wspomina swoją heroiczną walkę z upałami. Walka jest nierówna i bolesna dla podmiotu lirycznego. Jednocześnie wskazuje że nie korzysta z pomocy bliskich w tej nierównej walce. Wnioski wyborów przyszły zbyt późno. Bohater celem ostatecznego ratunku używa wody aby ochronić swoją jakże cenną głowę, jednak otrzymane efekty nie zadowoliły go... i jednak poniekąd mogą wskazywać na udar cieplny.
Moi drodzy wybór jest trudny i już z 6 razy zmieniłam zdanie i ostatecznie mimo że sie odgrażałam nepotyzmem, decyduję że kolejną edycję w #kawiarenkazafirewallem poprowadzi pogryziony @George_Stark
Jednak przede wszystkim chcę powiedzieć wszystkim: GRATUCACJE, jesteście wspaniali.
Dobra, ciul robimy ex aequo! @fonfi byłabym niezgodna z własnym sumieniem gdybym nie doceniła nawadniania. także Panowie, dogadujcie sie
Zaloguj się aby komentować
Co ten dziad dziś odwalił to ja nawet nie wiem. Siedzimy z rodzinką przy stole a nagle mnie myśl naszła że coś kota dawno nie widziałam. Przetrzasam dom, kota nie ma. Siostra wyszła na zewnątrz i okazało się że zwiał. Znalazłam go - przerażony pod samochodem a obok pies wyraźnie zainteresowany kotkiem.
Wyciągnęła dziada spod samochodu. Długo dochodził do siebie. Ale czy to go czegoś nauczy?
Jak on się tam dostał? Nie mam pojęcia ale może piesek go nauczy rozumu...
Wróciliśmy do domu i od tej pory śpi
#hejtokot #kotgandalf

Zaloguj się aby komentować
Pisałam wam kilka dni temu że było ciężko a wczoraj poziom abstrakcji osiągnął kolejny level. Mianowicie koleżanka która powinna dzielić nie dole związaną z wyjazdami zagranicznymi a w zasadzie to ona jest szefową działu powiedziała mi że w poniedziałek jedzie na urlop a tymczasem ona na urlop pojechała wczoraj rano. I w momencie kiedy ja byłam w największej d⁎⁎ie to ona była w samolocie. Suma sumarum dalej nie mam sfinalizowanej jednej rzeczy bo czekam na potwierdzenie od drugiej strony i taki to właśnie weekend.
Jestem zła że nie mogę mieć normalnie wolnego weekendu bo waruję przy telefonie. A muszę dzisiaj sfinalizować sprawę bo jutro jedzie delegacja.
#pracbaza
Zaloguj się aby komentować
Tak mnie natchnęło po wierszyki @splash545 że zrobimy tak że biorę rymy z utworu i zobaczymy co wyjdzie
Gra mi w głowie jedna piosenka więc niech będzie
Temat: żywot tirowca
Kilkaset - zgaśnie - bieg - zasnę
#naczteryrymy #zafirewallem
Zaloguj się aby komentować
Dzisiaj miałam koszmarny dzień w pracy. No po prostu kociokwik nie z tej ziemi. Szef nazatrudniał osób i w związku z tym dużo ogarniania przyszło a jeszcze trzeba było ogarnąć tych którzy już są dawno zatrudnieni. Wykonałam jakieś 100 000 telefonów.
Wróciłam do domu, i jak mozg już zaczął działać, chociaż do tej pory to zbyt dużo powiedziane, dotarło do mnie że istnieje taka socjotechnika że każ debilowi iść do przodu i nie mów że włazi na ośmiotysięcznik.
Otóż jestem tym debilem.
Bo z tego co kojarzę firma jeszcze nigdy nie była w takim piku. I w tak ważnym projekcie. Szczyt sezonu za granicą a poza tym projekt jest bardzo duży i w tym momencie na największym projekcie jest około 80 pracowników.
I tak, w sumie można powiedzieć że jest to jakiś powód do dumy że gdzieś tam wiąże koniec z końcem a jednocześnie wiem ile mnie to nerwów kosztuje.
Trzymajcie mocno kciuki żebym jutro sfinalizowała wszystkie rzeczy bo będzie trudno.
Tak się tylko zastanawiam, co mi dalej przyjdzie. A może to tylko dowód od świata że mam jednak jaja.
#przemyślenia #pracbaza #mamjaja
Zgadzam się z Erwino.
O ile nie grozi bieda itd., to trzeba to co najmniej komunikować.
Żeby nie było za jakiś czas, że to nowy standard i że przecież nic nie mówiłaś.
Nie znam całej sytuacji i nie wiem jak jest, czy nie grozi to utratą pracy, czy nie męczysz się teraz, żeby za 2 miesiące robić coś innego.
Nie jestem też psychologiem. Dlatego moje domysły traktuj z dystansem.
Ale! Takie zajeżdżanie się, nawet jeśli zarabiasz miliony, skończy się w krótkim czasie dwóch miesięcy chorobą psychiczną.
Więc przynajmniej miejcie z szefem plan na to żeby w ciągu 3 tygodni było to już rozwiązane. I żeby szef miał zakomunikowane, in no uncertain terms*, że to nie działa, ty już płacisz zdrowiem i wkrótce zapłacisz więcej.
*Bez żadnych wątpliwości.
Zaloguj się aby komentować
O rety o rety, pora #nasonety
Mili moi zrymowani mamy poniedziałek więc rozpoczynamy CXXX edycję naszej zabawy. Jako że @Kaligula_Minus mnie wyróżniła, zakasam rękawy i podniosę rękawice!
Generalnie to nie jestem super obeznana i tak od wczoraj myślałam co by tutaj wymyślić. I wpadło mi jedno hasło do głowy dzisiaj i niech będzie! Epikureizm! A żeby jeszcze bardziej tym wszystkim zamieszać tematy niektóre są totalnie nieadekwatne
Utwór na dziś:
O nietrwałej miłości rzeczy świata tego
I nie miłować ciężko, i miłować
Nędzna pociecha, gdy żądzą zwiedzione
Myśli cukrują nazbyt rzeczy one,
Które i mienić, i muszą się psować.
Komu tak będzie dostatkiem smakować
Złoto, sceptr, sława, rozkosz i stworzone
Piękne oblicze, by tym nasycone
I mógł mieć serce, i trwóg się warować?
Miłość jest własny bieg bycia naszego,
Ale z żywiołów utworzone ciało
To chwaląc, co zna początku równego,
Zawodzi duszę, której wszystko mało,
Gdy Ciebie, wiecznej i prawej piękności
Samej nie widzi, celu swej miłości.
Tematy:
Ponieważ dwa razy czytając ten wiersz zamiast trwóg przeczytałam twaróg (i się nieco zdziwiłam) to niech i on będzie!
Jako że lato to żrą komary -niech i one mają parę wersów dla siebie
Gorąco jest, więc się przyda szklanka z wodą
O uczciwej przyjaźni
No nie wymyślę nic mądrego - dawać mi tu coś o epikureizmie
No i oczywiście freestyle;)
Niech ta edycja toczy się własnym życiem i wierzę że jakoś to wyjdzie
#nasonety #zafirewallem
Zaloguj się aby komentować
No no tak tak, coby @Kaligula_Minus mnie tu nie zaczęła terroryzować, oto występuję z moim chyba sonetem/ wierszem / rymowanką. Jak zwał tak zwał. Posiedział kilka dni w szufladzie i w końcu go wyciągam.
Poszłam jednak w stronę bardziej romantyczną bo mi leżało tak w rytmach
Więc oto i on!
Monolog Telimeny
Spojrzała na Tadeusza kobieta leciwa.
Wszakże taki mezalians w świecie także bywa!
Przygryzła łakomie wargę, lok na palcu zwija,
Przecież mam jeszcze wigor, nie chcę być niczyja
Pokręcą ludzie głowami że siwa, leciwa
Że tylko w starych podaniach taka historia bywa
Lecz widzę że młodzian z przystojny mojej kibici spragniony
Nie westchnę, że muszę odmówić, że będzie odrzucony
I tylko by nie gadali, marze by on był starszy
Kręcąc swój lok na palcu, czekam w weselnych marszy
Że z szafy w końcu wyciągnę mój strój już tak płowy
I spełnię swoje pragnienia w pewien wieczór majowy.
#nasonety #tworczoscwlasna
Zaloguj się aby komentować
Chyba wygrałam. Ave ja
Lecimy dalej, była ciąża, to będzie i poród ... Albo wydobycie
Rymy: parcie - starcie - tajemne - ciemne
#naczteryrymy #kawiarenkazafirewallem #zafirewallem
Zaloguj się aby komentować