
Endrevoir
- 702wpisy
- 2702komentarzy
Piję herbatę i czytam Tolkiena. Jak każdy prawdziwy Polak, ekspert w każdej dziedzinie życia :P
Zaloguj się aby komentować
Słyszycie??
Nie????
I dobrze!
Bo jest cisza!!! #gownowpis #ciszawyborcza
#polityka
Zaloguj się aby komentować
jak wchodzę do pracy to może i nie... ale to się dzieje zadziwiająco często kiedy wracam z tzw. przerwy śniadaniowej (albo z kibla - to już chyba zawsze)
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Memy z Pippinem należą do moich ulubionych xd
#heheszki #memy #memylotr

Zaloguj się aby komentować
Niedzielny fan ekstraklasy oglądający Barca-Real
#mecz #elclasico

Zaloguj się aby komentować
34 minuta i 3:2? Obrona nie wyszła na boisko?#mecz #elclasico
Zaloguj się aby komentować
Koleżanka @Trypsyna wczoraj zrobiła apetyt na ciastka z masłem orzechowym i czekoladą, więc dziś sobie upiekłem

Zaloguj się aby komentować
Projekcja jacksona, ze sam byl sojowym metroseksualista to Sie mscil, krasnoludy byly honorwym ludem a gimli to szlachetny typek na poziomie a nie pijak z toporem ! Co nie zmienia faktu ze w ciupie to by sobie takiego orlando blooma uzywal jak rekawiczke
Zaloguj się aby komentować
Ze też ten straszny nałóg dotarł i do Śródziemia!
#heheszki #memy #memylotr

Zaloguj się aby komentować
812 + 1 = 813
Tytuł: Królowa Ognia
Autor: Anthony Ryan
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Fabryka Snów
Format: audiobook
Liczba stron: 893
Ocena: 3/10
Najgorsza część trylogii.
Mam wrażenie że całość dobroci w tej części została zmarnowana. Niewiarygodny chaos pisarski, nie byłem się w stanie skupić na treści. Zbyt dużo postaci które były tak nijakie że zapominałeś o nich. Złoczyńca również d⁎⁎y nie urywa, będący zły dla samego zła... Niestety trylogia nie dowiozła, szkoda bo miała zadatki na coś lepszego.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować
Przyszła wiosna, więc zaczyna się sezon na herbaty lotnicze!!
Dzisiaj przedstawiam wam świeżutkiego tegorocznego dardżelinga, mianowicie Darjeeling Gopaldhara Wonder FF 2025. Moja pierwsza tegoroczna herbata!! Jest to herbata z ogrodu Gopaldhara, położonego na wysokości od 1650 do 2100m n.p.m. Sam ogród powstał już w 1881r!
Darjeelingi są jednymi z najbardziej specyficznych herbat. Ich pierwsze zbiory w roku, czyli tzw. first flush mają niewiarygodne wzięcie i osiągają zawrotne ceny, również przez ich typ transportu, ponieważ są wysyłane drogą lotniczą. Wszystko byle jak najszybciej dostarczyć świeżą herbatę do klienta. Opisywana przeze mnie herbata została zebrana trochę ponad miesiąc temu, dokładnie 2.04 i już zdążyła przejść cały proces produkcji, wysyłki i dosłownie wczoraj wylądowała w moim paczkomacie
Przechodząc do samej herbaty. Mamy tutaj do czynienia z mieszanką czterech kultywarów herbaty. Liście nie przypominają w ogóle liści herbaty czarnej, ponieważ są zielone, przechodzą w brązowy i delikatnie czarny, zdarzają się białe tipsy. Pachną świeżą łąką, delikatnie owocami. Klasyczny delikatny darjeeling.
Herbatę parzyłem w okolicy 85 stopni, 4g/250ml I parzenie 2.5min, II 5min. Napar przypomina bardziej herbatę białą niż czarną, co tak jak wygląd liści, jest typowe dla darjeelingów first flush. Żółto złoty, piękny. W aromacie dominują aromaty łąkowe i przenosi się to na smak naparu. Delikatny, gładziutki z odrobinę cierpkim finiszem. Dominuje łąka, w głębi są owoce tropikalne. Herbata jest bardzo delikatna i nie uderza mocno swoimi aromatami. Zdecydowanie herbata dla koneserów.
#herbata #herbatacodzienna #hejtoherbata

W ramach ciekawostki kamyczek który znalazłem w torebce przy przesypywaniu liści do zdjęcia. Chyba najdroższy w moim życiu. Przy cenie za herbatę, kosztował mnie 1.58zl xd

Ja nie wiem. Wszystkie Darjeelingi FF mi smakują strasznie podobnie. Dużo bardziej jaram się zielonymi chińskimi na wiosnę. Może dlatego, że kiedyś sobie kupiłem spory ich zestaw i musiałem to przepijać przez kolejne miesiące i mi się znudziły xD
@Fingal a ja właśnie do zielonych ni chu chu nie mogę się przekonać. Nie smakują mi i tyle. To chyba jedyne herbaty których nie piję
@Endrevoir
złe piłeś, ja Ci dobre zaparzę ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Ale serio, często ludzie mają negatywne przeświadczenie odnośnie herbaty zielonej, bo pili jakieś gunpowdery i inne, które smakują okropnie. Piłeś kiedyś świeżego bi luo chuna albo dobrej jakości long jinga?
@Endrevoir A japońskie zielone próbowałeś? Kukicha? Guricha? Sencha?
Tajwańskie - zielone oolongi też są doskonałe.
Zaloguj się aby komentować
Drodzy kociarze, potwierdzacie? XD
#heheszki #memy #memylotr

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Trumpek się chyba zeszcza ze szczęścia
#konklawe
Zaloguj się aby komentować
To się nazywa pośpiech. Może być z literówką, byle być pierwszym
#konklawe

Zaloguj się aby komentować
801 + 1 = 802
Tytuł: Droga
Autor: Cormac McCarthy
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Format: książka papierowa
Liczba stron: 270
Ocena: 9/10
To zupełnie inna książka niż cokolwiek przeczytałem do tej pory. Powolna, cicha, spokojna. I absolutnie przerażająca.
Mamy tu do czynienia ze światem po apokalipsie. Jakiego typu? Nie wiem. To nie jest ważne. Ważne jest to że świat dosłownie umarł, a niedobitki próbują w jakikolwiek sposób w tej resztce świata przeżyć. Historię poznajemy z perspektywy ojca i syna, którzy walczą o każdy dzień. Ale nie byle jak, bo ojciec, pomimo tego w jakiej sytuacji się znajdują, próbuje pokazać synowi dobro, walczy o to żeby syn nie stał się potworem, jak inni.
Historia jest wzruszająca, wręcz intymna. Nie ważny jest tu świat, to co się dzieje wokół. Ważny jest ojciec, syn i ich walka. Ich relacja. Pomimo tego że fabularnie nie ma fajerwerków, jest wręcz przewidywalnie. Są również momenty szokujące, pokazujące zezwierzęcenie tego świata. Wszystko oczami tych dwóch postaci, które są tutaj najważniejsze.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

@JapyczStasiek nie wiedziałem że jest ekranizacja. Dzięki!
Widzę że z Aragornem w roli głównej, już sprawdzam gdzie to można obejrzeć xD
@Endrevoir obejrzałem kiedyś film, super. Teraz mam dzieci i chyba bym nie wytrzymał takiego tematu.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zapraszam dzisiaj na herbacianą ciekawostkę! Oto herbata DOSŁOWNIE niebieska, czyli Głębia Oceanu!
Jest to zielona herbata, ale nie to jest tutaj kluczowe. Najważniejszym dodatkiem do zwykłej chińskiej senchy są kwiaty klitorii ternateńskiej, czyli kwiatu który jest chodowany głównie w Chinach, Indiach oraz Tajlandii. Właśnie on nadaje naparowi taki ciekawy niebieski kolor. Klitoria jest rośliną ozdobną, ale przez swoje właściwości jest używana właśnie jako naturalny barwnik spożywczy. Jest również bardzo zdrową rośliną. Badania naukowe potwierdziły przeciwbakteryjne, przeciwgorączkowe, przeciwzapalne, przeciwbólowe, moczopędne, znieczulające, przeciwcukrzycowe, owadobójcze działanie ekstraktów, wpływ na agregację płytek krwi oraz działanie relaksujące, połączone z rozluźnieniem mięśni gładkich, a nalewka z klitorii ma działanie przeciwastmatyczne.
Przechodząc do samej herbaty, to poza senchą oraz wspomnianą już klitorią w herbacie znajdziemy płatki kwiatów bławatka, słonecznika, róży oraz oczywiście aromaty. Jest to wszystko bardzo widoczne w suszu, bo kwiaty się bardzo wybijają w wyglądzie. Jest bardzo ładnie i kolorowo. W aromacie liści wybijają się oczywiście aromaty, słodkie, owocowe.
Herbatę parzyłem w ok. 85 stopniach, 5g/250ml, I parzenie 2min, II 4min. Herbata jest niestety nijaka, trochę kwaskowata, nie mam pojęcia po czym… Trochę słodkości po aromatach i kwiatach. W zapachu trochę czuć owoce z aromatów. Niestety herbata kiepska, kupiona gdzieś przez żonę na Alledrogo bo NIEBIESKA HERBATA!!!!111ONEone
#herbata #hejtoherbata #herbatacodzienna

Zaloguj się aby komentować









