Zdjęcie w tle

Eber

Fenomen
  • 619wpisów
  • 1298komentarzy
Eber userbar

skladliteracki.blogspot.com

Nie wiem jak wy, ale w ostatnich latach zauważyłem, że sporo polskich filmowych produkcji nawiązuje w swojej fabule do patologii, która miała miejsce w polskich domach. Dla niektórych reżyserów, to swoiste katharsis, a dla niektórych to socjologiczna i aktorska przygoda po nieznanych i dość mocnych meandrach polskiej rzeczywistości...


Nie wiem, czy to przypadek, ale wydaje mi się, że raczej nie...


1. Przemoc domowa i dysfunkcyjne relacje

  • Dom dobry (2025) – dramat o przemocy w rodzinie, pokazujący, jak związek może zamienić się w koszmar codzienności (przemoc fizyczna i psychiczna).

  • Plac Zbawiciela (2006) – obraz rozpadu rodziny pod presją finansową i psychologiczną, z narastającą agresją wobec bliskich.

2. Alkoholizm i uzależnienia

  • Pod Mocnym Aniołem (2014) – dramat o uzależnieniu alkoholowym i jego wpływie na życie osobiste.

  • Zabawa, zabawa (2018) – opowieść o alkoholizmie kobiet.

  • Wszyscy jesteśmy Chrystusami (2006) – ukazuje skutki alkoholizmu dla rodziny i dzieci.

  • Playing Hard (Zabawa, zabawa; 2018) – portret kobiet zmagających się z uzależnieniem od alkoholu.

3. Dysfunkcje rodzinne, dziecięce obowiązki i zaniedbania

  • Komunia (2016; dokument) – dokument o dzieciach wychowujących się w rodzinie z alkoholizmem i zaniedbaniami.

  • 33 sceny z życia (2008) – dramat rodzinny z wątkiem alkoholizmu ojca po śmierci matki.

4. Starsze lub psychologiczne obrazy rodzinnych patologii

  • Family Life (1971) – film o rodzinie z problemem alkoholowym ojca i napięciami międzypokoleniowymi.

  • Sala samobójców (2011) – choć temat jest bardziej nastoletni i psychologiczny, ukazuje zaniedbanie emocjonalne i brak komunikacji w rodzinie, co prowadzi do izolacji i tragedii.


#polskifilm #filmy #film #patologia #dom #polska #wiadomoscipolska #uzaleznienia

a30aaaa4-7a0f-4db2-9307-862ea67bcbbf
Eber userbar

@Eber jak dla mnie to raczej takie pokazowe samobiczowanie się w imieniu całego narodu pod płaszczykiem "przepracowania traumy". Męczą mnie takie filmy tbh, bo nie wynika z nich poza przekazem typu "oo patrzcie jak to cały nasz naród to przemocowi alkoholicy lejący żony", nie ma tam pokazania drugiej strony, tego, że jednak nie wszyscy tacy są niee- jest je⁎⁎⁎ie dla jebania, oglądaj czemu jesteś zły i żałuj za to.

Zaloguj się aby komentować

Kurdex i znowu nas wszystkich wrobili i zrobili w... butelkę Oczywiście od lat słychać, że za dużo plastiku, że zalewa świat i, że badania wskazują, że przeciętny człowiek może spożywać i wdychać około 5 gramów mikroplastiku tygodniowo, co wagowo odpowiada jednej karcie kredytowej. Niesmacznego jak nigdy ostatnio wszystkim życzę. Mikroplastik jest już obecny w ludzkiej krwi, płucach, a nawet w łożysku... chore - to mało powiedziane.


No, ale co tam, w Polsce zamiana szklanych opakowań na plastikowe ma się w najlepsze. Przypomnę, ponoć odchodzimy od plastiku. Nic mylnego, oto działania, które szokują:


  • Napoje gazowane i wody mineralne – klasyczne szklane butelki zostały niemal całkowicie zastąpione przez butelki PET. Szkło pozostało głównie w sektorze premium i gastronomii.

  • Ketchup i sosy – kultowe szklane butelki (wymagające „uderzania” w dno) ustąpiły miejsca miękkim butelkom typu squeeze, które pozwalają na łatwiejsze dozowanie produktu.

  • Majonez i musztarda – choć nadal można je spotkać w słoikach, coraz więcej marek oferuje te produkty w plastikowych słoikach lub tubach.

  • Soki owocowe – dawniej sprzedawane głównie w szklanych butelkach o pojemności 1 litra, obecnie najczęściej spotykane w butelkach plastikowych lub kartonach (które wewnątrz mają warstwę polietylenu).

  • Mleko i produkty mleczne – historycznie dostarczane w szklanych butelkach pod drzwi, dziś dominują butelki HDPE oraz kartony.

  • Oleje roślinne i oliwa – większość olejów rzepakowych czy słonecznikowych przeszła na lekkie opakowania plastikowe, podczas gdy szkło jest rezerwowane głównie dla oliwy z oliwek extra virgin.

  • Masło orzechowe i dżemy – tradycyjne szklane słoiki są coraz częściej zastępowane przez lżejsze i nietłukące się zamienniki z tworzyw sztucznych.

  • Przyprawy – wiele marek popularnych przypraw i ziół przeszło ze szklanych słoiczków na plastikowe młynki lub lekkie pojemniki z tworzywa.


Aż tu nagle butelkomaty, recyklomaty i segregacja w całej okazałości i wszystko dla dobra ziemi oraz pożal się obywatela, który plastiku do posiłków i pożywienia nie produkuje! No, ale cóż, coś z tam plastikiem trza zrobić - no to obywatelu posegreguj, oddaj zakupione wcześniej pożywienie w wyprodukowanych plastikowych opakowaniach - oczywiście na własną rękę - i tak przy okazji, najpierw zaciągniemy od ciebie odpowiednią kaucje na poczet naszego interesu, gdyby ci się nie chciało odnieść - ale jak już odniesiesz, to oddamy w postaci vouchera, kuponu i innych pseudo promocji, byle nie pieniędzy, bo przecież zawsze możesz zapomnieć, nie oddać i w ogóle w końcu zniechęcić się tak wspaniałą i dobroczynną ekologią...


#pseudoekologia #ekologia #plastik #segregacja #butelkomaty #recykling #wiadomoscipolska

a13e7103-abba-4c1c-bc0a-b3e258c098f8
Eber userbar

@Eber największe jaja to są już w samej zmianie narracji przy samym oddawaniu już tych petów do automatów. Jak to zapowiadali, to łooo panie, teraz to wreszcie skończy się jakaś uznaniowość i proszenie o paragony przez kasjerki, ludzie wreszcie nie będą musieli magazynować tych świstków, będą mogli oddawać gdzie chcą, kiedy chcą, byle butelka była niezgnieciona, TEGO SIĘ NIE DA ZJEBAĆ!


Na co system jeszcze nie wystartował, a sklepy już powiedziały "to pa tera", bo może i nie trzeba paragonu pokazywać, ale za to jak tylko się da, to kręcą na całej reszcie. Zapytasz "na jakiej reszcie? no przecież dostajesz jakiś tam świstek, wiadomo, że automat nie da ci fizycznej gotówki, ale jakiś tam papierek z kodem rabatowym dla danej sieci". I tym sposobem kumpel ostatnio mi powiedział o takim kręceniu wora w Lidlu- idziesz. Oddajesz butelki. Dostajesz kod. Kod jest ważny nie w całej sieci, ale tylko w tym konkretnym sklepie i przekonał się robiąc szybkie zakupy w mieście, gdzie pracuje i oddając tam przy okazji kilka butelek, a potem próbując zrealizować kod przy okazji normalnych zakupów tam gdzie mieszka. Mało? Spoko, żeby ci do⁎⁎⁎ać jeszcze bardziej, to stwierdzili, że ten kupon ma datę ważności. Dość krótką. Chyba nie muszę mówić, gdzie ten świstek wylądował jak się to okazało

@Eber Sposób w jaki został wprowadzony ten system kaucyjny jest niestety dowodem na tą Polską bylejakość na którą wszyscy w tym kraju narzekają. Wprowadzenie opłat bez wcześniejszego przygotowania infrastruktury jest skandalem - mieszkam we Wrocku a na moim osiedlu jedynie Żabka ma uruchomione butelkomaty. Cała reszta sklepów robi wszystko by jak najbardziej utrudnić odzyskanie pobranej kaucji.


Ogólnie cała idea wydaje mi się mocno niesprawiedliwa - jak zwykle koszty przerzucane są na klienta końcowego. Za produkcję opakowań i ich recykling powinni być odpowiedalani producenci a nie konsumenci.


Taka coca-cola: butelki przyjeżdżają na plastikowej palecie, owinięte folią. Pod tą folią znajdują się zgrzewki owinięte folią a pod tą dodatkową warstwą foli znajduje się kolejna folia łącząca butelki w promocyjne pakiety. I takie przykłady można mnożyć w nieskończoność podczas zwykłych zakupów. Tym powinno zająć się państwo a nie narzucaniem na zwykłych obywateli kolejnego "podatku od luksusu".


Polecam zwrócić uwagę na stare filmy i seriale - na stołach i w sklepach praktycznie nie ma plastiku. Wszędzie szkło, metal i drewno. Można? Można, ale trzebaby postawić limity korporacjom a tego każdy polityk unika jak ognia.

Zaloguj się aby komentować

Kamczatka zniknęła - zbyt dużo śniegu

A tak, poważnie, to jeśli coś miałoby wprowadzać w błąd i wywoływać niepotrzebne komentarze, w związku z wszędobylską #ai, post został usunięty dla mojego i waszego świętego spokoju


#kamczatka

Eber userbar

@Eber Trzeba było zostawić, nikt tam się nie gniewał i to, że jest feste zima to fakt.
Niestety dezinformacja za pomocą #AI się dopiero rozkręca i dobrze żeby ludzie byli tego świadomi - nic poza edukacją się nie da w tym zakresie zrobić

@zuchtomek nie chcę rozpowszechaniać takich treści (nawet dla zabawy), no chyba, że w celach edukacyjnych, tak jak słusznie piszesz. Tyle się teraz tego narobiło, że naprawdę trza nie dwa, ale kilka razy sprawdzać czy przypadkiem nie wrzuca się tam jakiś przeróbek od #ai

@Eber No zwłaszcza jak coś faktycznie się dzieje i jest 'tylko' wyolbrzymiane - ja na początku też nawet nie przykładałem do tego uwagi - nasypało to nasypało, ale potem niektóre zaspy to już zaczęły przeczyć prawom fizyki

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ostatnio świat bardzo szybko przekierował uwagę z Wenezueli na Grenlandię. Sporo się mówi o Grenlandii w kontekście zasobów, rzadkich minerałów i w końcu szeroko pojetego bezpieczeństwa na wodach, wokół których już nie tylo USA krążą, ale również rosyjskie i chińskie jednostki, aż tu nagle, taka informacja....


Grenlandia ma „czarne ogrody” na lodzie...

Kiedy myślimy o Grenlandii, widzimy biały, martwy lód. Tymczasem na powierzchni lądolodu istnieje coś, co miejscowi naukowcy pół żartem pół serio nazywają ogrodami na lodzie – i to jedne z najdziwniejszych ekosystemów na Ziemi.

Chodzi o kriokonit. To czarna, drobna „ziemia”, która gromadzi się w małych zagłębieniach lodu. Składa się z pyłu zniesionego przez wiatr (nawet z Sahary!), sadzy, fragmentów skał oraz żywych organizmów. Na lodzie Grenlandii istnieją mikroskopijne ekosystemy, które żyją w wodzie o temperaturze bliskiej 0°C, potrafią fotosyntetyzować przy ekstremalnym świetle oraz same pogłębiają swoje „studnie”, bo czarna powierzchnia pochłania więcej ciepła niż biały lód.


W praktyce wygląda to tak: na lodzie pojawia się ciemna kropka, która topi się trochę szybciej, przez co powstaje mała dziura wypełniona wodą, a mikroorganizmy mają stabilne środowisko i dziura robi się coraz głębsza. "Czarne ogrody", o których mowa są niewidoczne na zdjęciach satelitarnych, a jednak mają realny wpływ na tempo topnienia Grenlandii, bo przyciemniają lód.

Powstał więc bardzo ciekawy paradoks: Grenlandia topnieje nie tylko przez temperaturę powietrza, ale też przez mikroby, które robią sobie domy na lodzie. A biały ląd wcale nie jest martwy. On żyje. I to dosłownie...


https://www.frontiersin.org/journals/microbiology/articles/10.3389/fmicb.2015.00193/full


#grenlandia #ciekawostki #wiadomosciswiat

e253c768-a2fc-4a5c-8a23-9c6766ea5bc7
Eber userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Życie niejebajka, ale od kilku dobrych tygodni w Polsce w dzień i w nocy sypie śnieg, a do tego trzyma mróz. Toć to istny bajkowy klimat! Dla starszych pokoleń, to nic szczególnego, bo tak powinno być, w końcu tak było kiedyś. A jednak, w ostatnich dniach, zobaczyłem coś, co mnie urzekło i złapało za serce: kilkuletnie dziecko, które widziało od przypadku do przypadku trochę śniegu w ostatnich latach, mogło w końcu w niektórych rejonach Polski po raz pierwszy pojeździć na sankach, zjechać z ośnieżonej górki, czy poślizgać się na lodzie. Widok był urzekający. Mnóstwo rodziców i dziadków razem z dziećmi i wnukami na białym tle. Każdy chciał się nacieszyć białym puchem. Jedni lepili dużego bałwana. Drudzy rzucali się śnieżkami, a cała reszta przypadkowych przechodniów po prostu to obserwowała z uśmiecham na ustach. Odżyły wspomnienia. Pomyślałem sobie: nareszcie widzę coś, co było mi dane obserwować za wcześniejszych lat. Domyślam się, że nie wszystkim z nas z racji odśnieżania, czy innych porządkowych prac się to podoba, ale zima rządzi się swoimi prawami i pewnych rzeczy nie przeskoczymy, tym bardziej warto wrzucić na luz...


#snieg #zima #2026 #sanki #sniezki #wiadomoscipolska #mroz #balwan

c71accb7-8b9c-4d44-bbd4-8a619d332391
21be4dbe-f5d8-4056-84a0-408b649deec9
Eber userbar

@Eber Gdyby nie córka, to chyba bym nigdy nie kupił sanek i nie zjechał drogą dojazdową z Koziej Góry. Trzeba wchodzić 45 minut, to fakt, ale jak się później fajnie śmiga na dół!

@eber Odśnieżanie jest całkiem fajne, lubię wstać rano i poszuflować. Źle jest tylko jak nie zdążą dróg ogarnąć

Zaloguj się aby komentować

W przeciwieństwie do Facebooka, którego nazwa potrzebowała kilku lat, aby wejść do oficjalnego języka mass mediów, ChatGPT stał się pojęciem medialnym niemal natychmiast po swoim debiucie - czyli zaledwie w ciągu kilku tygodni. O ile Facebook rozwijał się stopniowo jako narzędzie społecznościowe, o tyle ChatGPT od pierwszych tygodni był postrzegany jako technologia przełomowa, zdolna do realnej zmiany sposobu pracy, edukacji i komunikacji. Tempo jego medialnej akceptacji było nieporównywalnie szybsze, stąd coraz częstsze używanie terminu ChatGPT w telewizji, radio oraz w innych nośnikach informacyjnych. Wniosek? Przyśpieszyliśmy! I to znacznie. Teraz czekamy na rewolucję kwantową, bo nic nam po AI i robotyzacji, bez kwantu...


https://doktorbiznes.pl/czym-jest-komputer-kwantowy-prosto-ale-bez-uproszczen/


#facebook #chatgpt #massmedia #internet #ai #komputerykwantowe #ciekawostki

6a21e5a2-49ff-4fe3-98cd-54280f540ddc
Eber userbar

Zaloguj się aby komentować

Nie śpię od wielu lat. W nocy. Tak, dobrze przeczytałeś, od wielu lat. Nie śpię w nocy. Śpię kiedy mogę. Śpię kiedy mam czas. Śpię kiedy nikt i nic mnie nie niepokoi. Śpię nie proszony i śpię kiedy mam ochotę. To nie narkolepsja. To sen. Normalny. Drzemka. Większa, mniejsza, ale śpię. Mam raz na kilka lat mocniejszy sen w nocy i śpię równie mocno w dzień.


#sen

52fcdf27-3ba5-4104-a24c-46521b56d92f
Eber userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dobra, na dzisiejszy wieczór, tak trochę bez ogródek, ale do rzeczy. Słuchajcie, jest pewien wrażliwy temat, o którym warto wspomnieć i dotyczy wielu polskich domów bez względu na status społeczny. Łazienka i/lub toaleta. Kibelek. WC. Sedes. Deska klozetowa. Jak zwał, tak zwał, ale CZYSTOŚĆ tego miejsca to PODSTAWA, choćby nie wiem co. Piszę o tym wprost, ponieważ, to co oczywiste dla wielu czyściochów, już takie nie jest dla szukających pomocy pod tym nieoczywistym względem.


Toaleta, czytaj ubikacja, kibelek, sedes, deska klozetowa, to siedlisko i wysyp najgorszych nieczystości, stąd tak ważna jest REGULARNA higiena i dbałość o miejsce, do którego zaglądamy dość często ze względu na potrzeby fizjologiczne. Tutaj nie powinno być miejsca na zastanowienie, czy wszystko jest okej, czy jest czysto i porządnie i czy nie mam oporów lub nie ma takich nasz gość. To bardzo intymne miejsce. Ma być czysto. Porządnie, żeby nie powiedzieć sterylnie!


Sprzątajcie kibelki! Sprzątajcie toalety! Sprzątajcie ubikacje! Dbajcie o czystość!


  • Dla spostrzegawczych: na zdjęciu sympatyczne zwierzaczki


Ciekawostka: https://www.bankier.pl/wiadomosc/W-Polsce-jest-16-mln-mieszkan-Blisko-800-tys-wciaz-nie-ma-toalety-GUS-pokazal-najnowsze-dane-9009870.html


#toaleta #ubikacja #lazienka #wc #kibelek #sedes #fizjologia #ciekawostki #wiadomoscipolska

590cfddd-0f3c-482c-a400-78eaae5ca003
Eber userbar

@AdelbertVonBimberstein wymień, tutaj bym kasy nie żałował, ale jeśli chcesz czyścić, to szoruj szorstką częścią gąbki i porządnym detergentem. Jeśli nie pomoże, to znaczy, że wymiana jest konieczna i nie jest opcją!

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dla ciekawskich...


Dla milionów ludzi na całym świecie Boże Narodzenie jest jednym z najważniejszych świąt chrześcijańskich. Kojarzy się z narodzinami Jezusa Chrystusa, pasterzami, gwiazdą betlejemską i szopką. Jednak gdy zajrzymy głębiej w historię, okaże się, że data, symbole i zwyczaje związane z tym świętem mają znacznie starsze, pogańskie pochodzenie. Paradoksalnie więc Boże Narodzenie, choć dziś postrzegane jako fundament chrześcijaństwa, wyrosło na gruncie dawnych wierzeń i rytuałów sprzed chrześcijaństwa.


Biblia nigdzie nie podaje daty narodzin Jezusa. Pierwsi chrześcijanie w ogóle nie obchodzili jego urodzin – ważniejsze były dla nich zmartwychwstanie i męka Chrystusa. Dopiero w IV wieku Kościół ustalił datę 25 grudnia. Nie był to jednak wybór przypadkowy.


W tym czasie w Imperium Rzymskim obchodzono Saturnalia – huczne święto ku czci Saturna, boga rolnictwa, a także Dies Natalis Solis Invicti, czyli „Dzień Narodzin Niezwyciężonego Słońca”. Było to święto przesilenia zimowego, momentu, gdy dni zaczynają się wydłużać, a światło symbolicznie zwycięża ciemność. Chrześcijaństwo, zamiast walczyć z głęboko zakorzenioną tradycją, nadało jej nowe znaczenie: narodziny Słońca zastąpiono narodzinami Chrystusa – „światłości świata”.


Pogańskie symbole w świątecznym domu:


Wiele elementów, które dziś uznajemy za „chrześcijańskie”, ma pogańskie pochodzenie:


  • Choinka – kult wiecznie zielonych drzew istniał u Germanów i Celtów. Drzewo symbolizowało życie, odrodzenie i siłę natury w środku zimy.


  • Świece i lampki – ogień i światło były nieodłącznym elementem rytuałów przesilenia zimowego, mających przywołać słońce i ochronić przed złymi mocami.


  • Wieniec adwentowy – jego okrągły kształt i zielone gałęzie to symbol wieczności i cyklu natury, znany długo przed chrześcijaństwem.


  • Kolędy – pierwotnie były to ludowe pieśni śpiewane podczas zimowych obrzędów, niekoniecznie o charakterze religijnym.


Na ziemiach słowiańskich jeszcze przed chrystianizacją obchodzono Szczodre Gody – święto przesilenia zimowego. Był to czas uczt, obdarowywania się, wspominania przodków i magicznych rytuałów mających zapewnić pomyślność w nowym roku. Dzielenie się jedzeniem, wolne miejsce przy stole czy wiara w wyjątkową noc – wszystko to przetrwało w tradycjach wigilijnych, choć dziś otrzymało chrześcijańską interpretację.


#swieta #bozenarodzenie #religia #poganstwo #ciekawostki #wiadomoscipolska

dc3c436e-6925-4063-a1e6-150aa6656ffa
Eber userbar

Zaloguj się aby komentować

Nowy sprzęt w 2026 roku?


Jeszcze do niedawna pytanie o sens kupna nowego smartfona sprowadzało się do prostej kalkulacji: czy stary działa, czy bateria trzyma i czy aparat robi przyzwoite zdjęcia. W 2025 roku ta logika wciąż obowiązuje – ale na horyzoncie pojawia się coś, co realnie zmienia reguły gry. Sztuczna inteligencja.


Jeśli obecny telefon nie radzi sobie z nowymi systemami opartymi na AI, decyzja o wymianie zaczyna mieć sens. Smartfony coraz częściej nie są już tylko „urządzeniami”, lecz osobistymi asystentami: planują dzień, filtrują informacje, podpowiadają decyzje, a nawet przewidują potrzeby użytkownika. W nowszych modelach AI działa lokalnie, szybciej i bezpieczniej, bez ciągłego wysyłania danych do chmury. To oznacza realny wzrost komfortu, prywatności i efektywności.


Dla osób pracujących kreatywnie, zarządzających projektami czy prowadzących biznes, nowy telefon może stać się narzędziem, które oszczędza czas i pieniądze. W tym sensie zakup nie jest już tylko „nową zabawką”, ale inwestycją w kompetencje przyszłości.


Paradoksalnie, właśnie dlatego, że nadchodzi rewolucja, wielu użytkowników powinno… poczekać. Jesteśmy w fazie przejściowej. Producenci dopiero uczą się, jak sensownie integrować AI ze smartfonami, a pierwsze generacje tych rozwiązań bywają drogie, niedopracowane i szybko się starzeją. Telefon kupiony dziś może za dwa lata okazać się sprzętem „sprzed ery”, niezdolnym do obsługi pełnych możliwości sztucznej inteligencji.

Do tego dochodzi klasyczny problem marketingu: AI stała się nowym hasłem zastępującym „więcej megapikseli”. Często płacimy za obietnicę, a nie za faktyczną funkcjonalność. Jeśli obecny telefon działa sprawnie i otrzymuje aktualizacje, nie ma pilnej potrzeby rzucać się na każdą nową etykietę z napisem „AI”.


Kupno nowego telefonu w 2026 roku to decyzja balansująca między teraźniejszością a przyszłością. Z jednej strony – rozsądek podpowiada, by korzystać z tego, co już mamy. Z drugiej – nadchodzące lata naprawdę mogą przynieść największą zmianę w historii smartfonów.


Dlatego najlepszą strategią jest nie impuls, lecz obserwacja. Bo kupowanie telefonu tylko dlatego, że „wyszedł nowy model z AI”, to jak kupowanie robota kuchennego, który na razie potrafi jedynie powiedzieć, że jest bardzo inteligentny. A jeśli nadal nie umie ugotować obiadu, to nawet sztuczna inteligencja nie pomoże.


#smartfony #telefony #trendy #2026 #elektronika #ai

d0dfc408-7355-4626-8add-e4e9c21ee4aa
Eber userbar

Czyli nic się nie zmieniło, jak stary działa i bateria trzyma to nie ma co zmieniać. Tylko rozciągnięte na 300 słów przez jakieś AI.

@szatkus-1 niekoniecznie, warto się wczytać i dostrzec, że wpis adresowany jest do nas wszystkich zanim popłyniemy z wszechobecnym nurtem za nowym modelem, który takim nie jest w 2026 roku, ale decyzję pozostawiam w oparciu o argumenty przedstawione powyżej, a to, jak to ktoś odbiera, to już drugorzędna sprawa...

Dla osób pracujących kreatywnie, zarządzających projektami czy prowadzących biznes, nowy telefon może stać się narzędziem, które oszczędza czas i pieniądze. Dla managerów i korpoświrów z marketingu owszem. Dla ludzi stąpających po ziemi zdecydowanie nie.

@Eber dziękuję za wpis choć nie jest on skierowany do mnie. Po pierwsze używam gejfonow co „automatycznie” mnie wyklucza z używania AI (bo AI od appla nie istnieje, nie tylko w Europie) a po drugie chciałbym z tej technologii korzystać w sposób dla mnie zrozumiały i kontrolowany. W obecnej chwili Ai wydaje się być narzędziem bardzo raczkującym (ale korzystam i doceniam) i chyba idącym w stronę zbytniej i niekontrolowanej inwigilacji.

Tak, w tym roku zmieniłem telefon ale tylko ze względu na aparat i zrobiłem to w miarę świadomie. No dobra całkiem świadomie bo ceny flagowcow (niezależnie od marki) to jakiś kosmos. I gdyby nie aparat (oczywiście każdy ma inne kryterium) to bym nie zmienił. Mój stary telefon tak samo odbiera połączenia głosowe, tekstowe czy mailowe. Kalendarz działa tak samo, większość potrzebnych mi rzeczy też (poza baterią, ale tego w kilkuletnim telefonie można się spodziewać) . No ale ta różnica w zdjęciach spowodowała że nadszarpnąłem swój budżet. Mocno. O Ai czy modzie nawet przez chwilę nie pomyślałem.

Zaloguj się aby komentować