Ostatnio świat bardzo szybko przekierował uwagę z Wenezueli na Grenlandię. Sporo się mówi o Grenlandii w kontekście zasobów, rzadkich minerałów i w końcu szeroko pojetego bezpieczeństwa na wodach, wokół których już nie tylo USA krążą, ale również rosyjskie i chińskie jednostki, aż tu nagle, taka informacja....


Grenlandia ma „czarne ogrody” na lodzie...

Kiedy myślimy o Grenlandii, widzimy biały, martwy lód. Tymczasem na powierzchni lądolodu istnieje coś, co miejscowi naukowcy pół żartem pół serio nazywają ogrodami na lodzie – i to jedne z najdziwniejszych ekosystemów na Ziemi.

Chodzi o kriokonit. To czarna, drobna „ziemia”, która gromadzi się w małych zagłębieniach lodu. Składa się z pyłu zniesionego przez wiatr (nawet z Sahary!), sadzy, fragmentów skał oraz żywych organizmów. Na lodzie Grenlandii istnieją mikroskopijne ekosystemy, które żyją w wodzie o temperaturze bliskiej 0°C, potrafią fotosyntetyzować przy ekstremalnym świetle oraz same pogłębiają swoje „studnie”, bo czarna powierzchnia pochłania więcej ciepła niż biały lód.


W praktyce wygląda to tak: na lodzie pojawia się ciemna kropka, która topi się trochę szybciej, przez co powstaje mała dziura wypełniona wodą, a mikroorganizmy mają stabilne środowisko i dziura robi się coraz głębsza. "Czarne ogrody", o których mowa są niewidoczne na zdjęciach satelitarnych, a jednak mają realny wpływ na tempo topnienia Grenlandii, bo przyciemniają lód.

Powstał więc bardzo ciekawy paradoks: Grenlandia topnieje nie tylko przez temperaturę powietrza, ale też przez mikroby, które robią sobie domy na lodzie. A biały ląd wcale nie jest martwy. On żyje. I to dosłownie...


https://www.frontiersin.org/journals/microbiology/articles/10.3389/fmicb.2015.00193/full


#grenlandia #ciekawostki #wiadomosciswiat

e253c768-a2fc-4a5c-8a23-9c6766ea5bc7
Eber userbar

Komentarze (1)

Agannalo

@Eber sporo o tym było niedawno w naukowym bełkocie, co prawda w innym miejscu ale zagadnienie to samo.

https://www.youtube.com/watch?v=V7sZY2hrvpY

Zaloguj się aby komentować