Był wilec ale nie miał szans. Myślę że z takiej rośliny żółw ucieszy się bardziej


Był wilec ale nie miał szans. Myślę że z takiej rośliny żółw ucieszy się bardziej

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Starzeje się. Nie cieszą mnie już te same rzeczy co kiedyś. Za dzieciaka lubiłem sobie pograć, jeszcze do niedawna obejrzeć jakiś film. Mam tego netflixa i Disneya ale żadko to oglądam, najczęściej córka. Żaden film nie wydaje mi się już ciekawy, mam wrażenie że już wszystko widziałem, każdy nowy film to tylko to co już znam tylko w innym papierku. Jest masa gier które mógłbym przejść takie jak pierwsze części Fallouta, wiedźminy, gothiki i masa innych. Ale szkoda mi na to czasu wolę iść na rower, albo zrobić coś innego. Czas przyśpieszył. Ja chce spokoju, trochę komfortu i ciszy. Posłuchać podcastów, poczytać książkę, oglądnąć coś na YouTube. Czas leci tak szybko i wiem, że zaraz będzie jeszcze szybciej. Czasami kiedy wszystko ucichnie a nie ma już nic do roboty to czuję pustkę. Zawsze się jej bałem i próbowałem ją czymś zagłuszyć, ale myślę sobie że chyba czas się z nią pogodzić i pozwolić jej być.
@DexterFromLab na szczęście masz tutaj konto i ktoś randomowy może polecić jakiś film. np Green Book 2018 https://www.imdb.com/title/tt6966692/
@DexterFromLab cóż, ładnie zostało to określone wyżej - witamy w klubie boomerów. Cóż mogę powiedzieć - mnie dopadło to nieco później, bo po magicznych 33 latach. I nazywa się choroba zwyrodnieniowa stawów, wynikła w sumie z innej choroby. Dobre rady to ruszać się więcej, chodzić na spacery (niedoceniane), ograniczać alko, dbać o dietę i suplementy - a energii jest jakby więcej ( ͡~ ͜ʖ ͡°) No i realizować marzenia zamiast odkładać je na mityczne później - czyli np. kupić skuter żeby nie marnować życia w korkach.
Zaloguj się aby komentować
Dzisiaj posprzątałem zółwiowi. Ma tyle lat co ja, czyli już 32. Dołożyłem kwiatka, wykopanego nad rzeką. Ta roślinka to wilec, rosła praktycznie w błocie więc będę utrzymywał wysoką wilgotność w doniczce tak jak w miejscu gdzie ją znalazłem. Jak szczęście dopisze to żółw nie obgryzie, a łodygą nie powinien się interesować.

Zaloguj się aby komentować
Czego nauczyła mnie szkoła? Jeśli dochodzi do niesprawiedliwości, ktoś jest faworyzowany a ktoś inny jest opluty i sprowadzony do parteru przez nauczycieli to co zrobić? Nic, nie należy robić. Próba pokazania swojego niezadowolenia z funkcjonowania tego systemu kończy się konfrontacją której uczeń nie jest w stanie wygrać. Od samego systemu oceniania gdzie uczeń dostaje kosę bo nauczyciel ma zły dzień a inny uczeń same piąteczka bo mama też nauczycielka. Po kłamstwa na wywiadówkach żeby tylko ucznia poniżyć i w cztery oczy wciskać rzeczy które miejsca nie miały. Albo zamykanie w szatni na klucz na całą godzinę lekcyjną żeby się poznęcać nad uczniem. U mnie w szkole uczniowie nie znęcali się nad słabszymi aż tak bardzo. Za to nauczyciele to niezłe ziółka były. Podstawówka to był jeden z najcięższych okresów w moim życiu, niemal gehenna i bardzo się cieszę że mam to za sobą. Każdy inny czas był nieporównywalnie lepszy.
Zaloguj się aby komentować
Oglądałem dzisiaj auta w komisie i jeden samochód wpadł mi w oko.
Ta cena dla tego auta jest ok, ale to nie jest jakaś rewelacja. Przeanalizowałem sobie wszystko i na końcu chciałem jeszcze sprawdzić historię pojazdu. Znalazłem stronkę do generowania raportów i jest ok, auto bez wypadku ale... przekręcony licznik. O 75.5 tys. km do tyłu. miało być 111 000 a ostatnia diagnostyka wskazuje 186520. Co powinienem z tym faktem zrobić? Teść mówi żeby dzwonić i powiedzieć im żeby wyjaśnili ten fakt i opuścili cenę do rynkowej. Z drugiej strony nie chce mieć z oszustami do czynienia i najchętniej bym to gdzieś zgłosił. Gdzie się zgłasza takie oszustwa?
Zaloguj się aby komentować
Mam anegdotyczny dowód na to że wszystko we wszechświecie wynika z rozchwiania stanu równowagi. Nie istnieje szczęście bez cierpienia. Każde zjawisko posiada swoje przeciwnienstwo a kiedy się spotkają to anichilują. Oto dowód:
Kebab na ostrym - niebo w gębie, piekło w d⁎⁎ie
#filozofia
Zaloguj się aby komentować
Mam psa który jest mistrzem ucieczek. Kiedy opowiadam jak ucieka to nikt mi nie wierzy. Tym razem zrobiłem zdjęcia po ucieczce. Mam dowód że nie zmyślam


Zaloguj się aby komentować
Dożyłem czasu kiedy cieszę się z ibupromu przed snem. Dzisiaj się wyśpie
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Putin wykończył Łukaszenke? W szmatławcach nagłówki że agrofuhrer kona. #ukraina #wojna
Zaloguj się aby komentować
Siema wszystkim. Kumpel zrobił dobry film o sposobach zasilania BeagleBone. Oglądajcie, subujcie i łapki w górę. Podbijamy!
Zaloguj się aby komentować
Jest pewna rzecz która bardzo mi się podoba w buddyźmie. Pokonać cierpienie. Bardzo piękne założenie które może być świetnym celem w życiu. Pokonanie cierpienia, znalezienie spokoju w sobie. Tego życzę sobie i wam. Abyście pokonali cierpienie w swoim życiu i byli tymi którzy pomagają je pokonać. W tym strasznym, chaotycznym i bezcelowym miejscu jakim jest ten świat są takie iskierki jak my które pokonają cierpienie, odnajdą szczęście w życiu i rozświetlą lekko mroczny chaos tej rzeczywistości w której przyszło nam żyć.
Zaloguj się aby komentować
Właśnie wracam z rodziną od rodziców. Żona prowadzi i w pewnej wiosce na pasach stoi jakaś baba. Podchodzi do nas, żona opuszcza okno. Oboje pomyśleliśmy że coś się stało. Baba zaczyna gadać że ona chce żeby ją podwoeźć do sklepu xD za nami zaczyna robić się korek a baba nie odpuszcza. Mówimy że nie a ona że to tylko 2 km i pakuje d⁎⁎ę xD odpiąłem pasy, wypchnąłem babę i odjechaliśmy. Dziecko na foteliku nie ogarnia sytuacji xD. Mam to na kamerze. Zastanawiam się czy zgłaszać na bagiety. #polskiedrogi
Po pierwszym dniu mojej obecnej pracy stoję sobie w korku a tu drzwi się otwierają i do środka pakują się matka z synem. xD Chłop 40 lat roznosił z mamą CV do okolicznych firm. Dodam, że miał ręce brudne jak górnik, więc musiał robić piorunujące wrażenie. Zgodziłem się podwieźć ich kawałek ale jak po kilometrze zaczęli narzekać na temperaturę w środku i bez mojej zgody przestawiać pokrętła xD to stanąłem i grzecznie ich wyprosiłem.
Zaloguj się aby komentować
Zastanawialiście się kiedyś na czym polega bycie sobą? Jeżeli zdefiniujemy siebie jako stan mentalny, możemy zaowazyć że cięgle się zmieniamy. Jeśli obudzimy się rano w dobrym nastroju, a wieczorem będziemy się kłaść w gorszym to można powiedzieć że nasz stan mentalny się zmienił. Jesteśmy nieco inną osobą niż byliśmy rano. A co w przypadku kiedy porównamy siebie teraz do samego siebie z lat dzieciństwa? Wówczas zaoważymy że różnica jest kolosalna, ja wtedy i dzisiaj to już dwie różne osoby. Co zatem nas łaczy? Ciągłość występujących po sobie wydarzeń, które nas definiują teraz. Przeszłość i przyszłość są nierealne, jedyna realność to tu i teraz. Nasza przeszłość definiuje teraźniejszosc a teraźniejszość definiuje przyszłość. W każdej chwili swojego życia stajemy się sobą, a nasze przeszłe przeżycia i wybory podążają za nami jak cień i definiują nas tu i teraz.
#filozofia
Zaloguj się aby komentować
Dzisiaj spotkałem Kazika. Tego piosenkarza. Jechałem na rowerze, patrzę na niego poznałem go usmiechnąłem się i gość się przywitał
Gdybyś nie chciał psuć spaceru to byś się w ogóle nie odzywal. Po Tobie pewnie zrobiło to jeszcze kilka innych osób I każdemu się wydawało, że przecież tylko się przywitał i coś powiedział. Zawsze się zastanawiałem dlaczego ludzie mają tak silna potrzebę wejścia w interakcje ze znanymi osobami. Co gorsza jeszcze są ludzie, którzy ich proszą o wspólne zdjęcie.
Zaloguj się aby komentować
Dużo myślę o przemijaniu. Tak nie wiele wiemy o śmierci. Przyjdzie kiedyś czas na każdego z nas. I myślę że nie ma to znaczenia. Nie ma znaczenia kiedy przyjdzie ten koniec. Umieranie może być ciężkie i długie, może być też szybkie i mało bolesne to ma znaczenie ale śmierć nie. Śmierć nie ma znaczenia bo nie jest nawet zdarzeniem w życiu. Jaki jest zatem sens życia? Myślę że jest nieopisany. Żadne sława tego nie opiszą. Żyjmy najlepiej jak potrafimy i zaufajmy ziemi po kórej chodzimy. Wysiłek ma znaczenie, miłość, smutek i wszystko co przeżywamy ma znaczenie. Ale śmierć nie ma znaczenia, to tylko stan który mało rozumiemy ale każdy z nas już tam był. I co w tym złego? Nic, tak po prostu nic złego nie ma w nieistnieniu, tak samo jak nic złego nie ma w byciu sobą.
@DexterFromLab dawniej ludzi uważali że samo życie jest nie ważne a ważne jest to co zostawisz. Ludzie budowali domy, zamki czy posiadłości nie dla siebie tylko przyszłych pokoleń i żeby coś za sobą zostawić. Tak samo płodzili z tego powodu dużo dzieci zeby tylko byli zapamiętani. W dzisiejszych czasach jest zupełnie odwrotnie właściwie korzysta się z życia a później zwijasz się ze świata po cichu.
@DexterFromLab Wiem o śmierci całkiem dużo, jeśliby wziąć resztę żyjących za punkt odniesienia. Badam te tematy od jakichś szesnastu lat. Wszystko ma znaczenie, a śmierć ma go niewiele - blisko trafiasz. Śmierć jest bowiem tylko iluzją. Ona tak naprawdę nie istnieje. Widzimy tylko, że coś, co było kimś, staje się tylko czymś. I roimy sobie z tego, jako ludzkość, jakieś "nicości", czy "nieistnienie". Bez żadnych podstaw, nie mamy bowiem obecnie żadnego pojęcia, co się dzieje ze świadomością.
Po śmierci może się z tobą zadziać bardzo wiele rzeczy, i żadna z nich nie jest nieistnieniem. Paradoksalnie, to jedyne, co NIE może nas spotkać. Nie jesteśmy w stanie, my, jako świadomość, przestać istnieć.
Jak się nad tym rzetelnie zastanowić, po prostu trzeba dojść do wniosku, że ta "nicość" jest niemożliwa. Żyjemy w rzeczywistości, której koncept opiera się między innymi na procesie dowodzenia prawdziwości hipotez. Bardzo łatwo zauważyć, że wszystko - każda jedna opcja życia po tzw. "śmierci" ma jakiś nieznane, może mikroskopijne, ale zawsze... Prawdopodobieństwo zostania w przyszłości udowodnionym faktem. Każda poza nicością! Nie da się bowiem dowieść NIE istnienia. Nigdy. Tym bardziej, jeśli byłoby prawdą (!) co czyni z niej jeden wielki paradoks.
Gdyby więc spojrzeć na to całkowicie chłodnym, wypranym z subiektywnych sądów okiem, to nawet zaświaty pełne kolorowych jednorożców są bardziej prawdopodobne niż nicość.
Mam nadzieję, że trochę poprawiłem Ci tym humor. Pozdrawiam!
Zaloguj się aby komentować
Nie rozumiem fenomenu konfederacji. Od 2019 roku nie zrobili absolutnie nic w sprawie poprawy funkcjonowania gospodarki a to był ich główny program. Pod płaszczem liberalizmu gospodarczego wprowadzają konserwatywne nazmiany. Ich celem nie jest stworzenie gospodarczo liberalnego państwa dobrobytu a państwa religijnego, zupełnie podobnego do państw na bliskim wschodzie bazujących na prawie szariatu. To są ludzie niekompetentni, zupełnie mało mądrzy ale z dobra gadką. Moim zdaniem świadczy to o tym jakim Polacy są narodem. Łatwym do zmanipulowania, dającym się nabrać na pozory i z ignoranckim podejściem do wielu spraw takich jak polityka. Na konfederację głosują ludzie wykształceni ale łatwo dzięki temu poznać kto jest wykształconym głupcem.
Zaloguj się aby komentować
Muszę zmienić samochód w tym roku. Musi być krótki i gruby. Jak świnia. Jakieś pomysły?
Zaloguj się aby komentować
Mam taką sytuację z 4-letnią córką. Jesteśmy teraz w domu sami. Nie ma jej kto przypilnować a trzeba pójść do sklepu zrobić zakupy. Młoda nie chce wyjść z domu na zakupy, a sam jej nie zostawię. I teraz tak, mogę nie iść na zakupy, zjemy kaszę z wody. Mogę ją siłą ubrać, i zabrać na zakupy ale wtedy będzie awantura całe zakupy, jeden krzyk i ogólnie odechciewa mi się wszystkiego jak sobie pomyślę że mam przez to przechodzić. Na razie zaproponowałem jej że dostanie zestaw LEGO które bardzo lubi jak pójdzie a jak nie to będzie tydzień kary na bajki. Siedzi w pokoju naburmuszona a ja gotuję kaszę bo zaraz padnę z głodu. I co byście zrobili? Byłem z nią u psychologa to psycholog stwierdziła że to taki ciężki harakter i trzeba ją do wszystkiego zmuszać siłą, a mi się po prostu nie chce. Nie chcę krzyków, awantur i tych wszystkich rzeczy które trzeba zrobić żeby to dziecko przekonać do czegokolwiek.
@DexterFromLab moja jak była mała była straszna. Wyła po nocach. Wymagało to zawzięcia się mojego i żony. Ciężka praca ale teraz zlote dziecko. Musisz je wychować za wczasu inaczej później będzie tylko gorzej. Odpuścisz sobie dla świętego spokoju i wychowasz roszczeniowego, nie szanujacego Cię gowniarza.
Po prostu ty decydujesz. Dziecko ma robić co mówisz. Placze to ignorujesz. Zaczynasz się odzywać jak się uspokoi. Przy tym musisz być bardzo cierpliwy i zachować spokój. Jak się inni będę dziwnie patrzeć w sklepie to powiedz im niech się nie wtrącają w wychowywanie dzieci. Potem będzie już łatwiej. Dzieciak zacznie doceniać to, że jesteś dobrym rodzicem.
Podobnie jest z wychowywaniem psa. Jak mu za szczeniaka na wszystko pozwolisz bo jest slodki to potem będzie kaplica.
Zaloguj się aby komentować